Posted by: torlin | październik 17, 2007

Tiffany - człowiek Renesansu

Louis Comfort Tiffany zajmował się bardzo wieloma gatunkami sztuki. Jak wiemy, przede wszystkim umiłował szkło, był prawdziwym artystą umiejący stworzyć rzeczy piękne. Zafascynowany był witrażami europejskich katedr. To on właśnie zaczął produkcję kolorowego szkła do witraży, bez konieczności ich malowania, stworzył nazwane przez siebie „szkło tekstylne”, doskonale oddające trójwymiarowość wszelkich zagięć na ubiorach. Tiffany tworzył mozaiki przezroczyste i nieprzezroczyste, cętkowane, z mieniącymi się kolorami i lśniące opalizującym wykończeniem.

Próbował również swoich sił w malarstwie, jego obrazy malowane akwarelą uwidaczniają zamiłowanie artysty do przedstawiania szczegółów i intensywności kolorów. Założył w związku z tym własną szkołę „Society of American Artits”. Przedstawiam jego obraz „Meczet Mohammeda Ali i groby Mameluków na drodze pomiędzy Starym i Nowym Kairem” z 1872 roku.

Bawialnia zaprojektowana dla Marka Twaina w jego posiadłości w Connecticut.

Wkrótce po tym zafascynował go nowy kierunek sztuki – projektowanie wnętrz. Tiffany miał wizję wnętrz pełnych koloru, z bogatą ornamentyką, przepychem tkanin i mieniącym się szkłem. Zdobnictwo było inspirowane bizantyjskim i arabskim przepychem. Zaprojektował i stworzył również kurtynę dla teatru, a także Salę Wschodnią w Białym Domu ze szklaną ścianą.

I w tym miejscu spotykamy się z … krytyką sztuki propagowanej przez Tiffany’ego. Wielu amerykańskich znawców twierdzi, że jak w przypadku szkła nasz bohater był prawdziwym artystą, tak w pozostałej swojej działalności był bardziej… kiczownikiem niż artystą.

Zapraszam do siebie do Interii

Responses

I co, może ja mam tera z wywieszonym jęzorem latać za Tobą po portalach?!
Najpierw idę na śniadanie do Tiffaniego.

Muszę powiedzieć zeenie, że uwielbiam Twoje poczucie humoru. W moim blogu możesz popuścić wodze fantazji. Ja się tak strasznie śmieję, jak z tego powyższego. A żebyś nie miał zbyt skomplikowanej podróży (i wszyscy inni Mili mojemu blogowi Goście), za każdym razem na końcu daję bezpośredni link. Zeenie (z dużej, bo po kropce) - das ist nur eine kliknięcie.

Aber das ist eine klikniecie mehr. Fur mich zu viel ;)

Mimo żartów troche mi smutno. Zmarł Jerzy Markuszewski, którego ceniłem za to i owamto. Nie wiem czy kogoś ta śmierć obchodzi, ale u Ciebie dam wyraz uszanowania dla Niego.

Jejku! Nie wiedziałem. Pan Jerzy kojarzy mi się z tyloma rzeczami. Przede wszystkim z STSem, Trójką, z Teatrem Telewizji. Miałem okazję raz podać mu rękę, poznał nas Maklakiewicz, wpadliśmy na niego na Placu Dąbrowskiego koło Ambasady Włoskiej. To była w czasach komunizmu Instytucja. Dzięki takim ludziom jak On jesteśmy tacy jacy jesteśmy, mieliśmy się gdzie schować w tych czasach. Dzięki za powiadomienie.

Ja rowniez z Tiffany’ego najbardziej lubie sniadania. Wszystko inne przeladowane stylistycznie i formalnie. Lubie proste formy i dekoracje.

Zmarl Markuszewski ? Szkoda. Rzeczywiscie, Jego nazwisko przewijalo sie w skeczacj Kofty i Kreczmara z ITR/IMA. Markuszewski w tych skeczach byl chyba pierwowzorem charakterologicznym dla postaci Nadredaktora Wolskiego z 60-tki. Dobrze, ze Markuszewskiemu nie zachcialo sie sluzby dla polityki, jak to sie stalo w przypadku Wolskiego.

Pozdrawiam

Informuję wszystkich, że z dniem dzisiejszym postanowiłem zawiesić mój blog w Interii. Wpis o Tiffanim był już niestety ostatnim. Czytelników Interii powiadomię o tym dopieroza trzy dni, nie chcąc swoim nowym wpisem o tym informującym uniemożliwić im poddanie surowej krytyce mojej notki o Tiffanim.
Ale mimo wszystko łza się w oku kręci.
Informuje również, że zrobiłem trochę porządku po swojej lewej stronie. Stronę “12345″ pozostawiłem ze względu na bardzo dowcipne komentarze. Usiłowałem przenieść Arabkę ze strony “strona” na stronę “wpis”, gdzie się przez moją absurdalną pomyłkę znalazła, ale mi się nie udało. Komentarze przeniosłem do Interii i głupio to wyszło, bo są ciurkiem. Interia jest głupia.
Jacobsky - ja Cię też pozdrawiam i mam nadzieję, że będziesz mnie odwiedzał w nowym miejscu wszechświatowej sieci.

Witam Torlinie, tu jakoś bardziej mi się podoba niż na interii, gdzie zresztą tylko zajglądam do poczty swojej i do ciebie zaglądałem.Ale portal tamten mnie zniechęcał zawsze.
A w ogóle to dzieki za wizyte u mnie, odpisałem ci z prośbą o wpis przy tekstach dwu starszych o błaznach i nie tylko:), taki mój podział autorski na błaznów i misjonarzy.
A i vciekawy wpis o Alamo, eh, troche kiedyś czytałem , tzn. w miare dużo historii USA.
Pozdrawiam

Fajny ten pokoik na trzecim zdjęciu…

Wow !

Chapeau !

O super … robi się tu “torlinowo” … :)

Tor-lin! Tor-lin! Gratuluję i cieszę się, że wreszcie wszystko jest ładnie i pięknie i nie trzeba ślepić w kody :) Wpis jak zwykle odświeżająco estetyczny!

No, od razu co innego - prawie jak u Tiffaniego :) Ten obrazek w topie mógłby być w nieco cieplejszych odcieniach, bo taki strasznie ascetyczny. A do sidebara możesz dodać jeszcze “Ostatnio komentowane” - bez szukania będzie widać, gdzie kto i co dopisał :)

A, i podtytuł sobie zmień, bo masz standardowy ;)

No, coraz ładniej :-D
Tylko dlaczego “Tiffani”, nie “Tiffany”?

Doro!
Miło mi, ze wpadłaś. Pomyliłem się, przepraszam. Już poprawiłem.

Torlinie,

piszę drugi raz, bo poprzedni wpis w ktorym zdjęcie “firmowe” pomylilem z wioseczką podalpejską gdzieś ulecial na “starym” blogu.
Zdjęcia zarówno w Interii jak i w nowym blogu takie, że oczy trudno oderwać. Przypominają mi wyroby huty szkla spod Antibes.

Pozdrawiam

Witam Cię Stanie serdecznie. A to niespodziankę mi zrobiłeś. Ja od dawna “zafascynowany byłem fascynacją” Tiffany’ego szkłem. Naprawdę piękne.

[...] Original post by torlin [...]

Leave a response

Your response:

Categories