Bardzo często „Gazeta Wyborcza” przynosi mi inspirację do kolejnych notek, w większości są to skojarzenia sympatyczne, ale czasami zdarza się, że mnie ponosi. W tym tygodniu do „Gazety …” załączony został piękny plakat formatu A – 1 ze wspaniałymi zdjęciami, po prostu coś wspaniałego. Wydane to zostało przy współpracy dziennika i firmy „Pedigree”. Czar pryska przy bliższym zaznajomieniu się. Na samym dole mały napis; „podział psich ras przedstawiony na plakacie różni się od obowiązującego w Polsce i zatwierdzonego przez Polski Związek Hodowców Psów”. Po pierwsze, dlaczego Polacy (bo w składzie projektu są jedynie polskie nazwiska, a więc to nie jest przedruk) nie wiedzą, że taki Związek po prostu … nie istnieje. Przed wojną powstał w 1924 roku Polski Związek Hodowców Psów Rasowych, ale połączył się z innymi w 1938 roku i powstał Polski Związek Kynologiczny, istniejący do dziś. Konsultacja naukowa – lekarz weterynarii, Tomasz Wieteska. No to są kpiny. Od kiedy lekarz weterynarii jest ekspertem od psich ras?
Ale drugą, o wiele większą pretensję, mam o psiaki widniejące na plakacie. Zamiast być dumni z polskich, bardzo starych ras, my reklamujemy Lhasa apso, Samojeda, Bearded collie czy Golden retriever. Polskiej rasy nie ma ani jednej. Na polskim plakacie. I to w takiej gazecie.
Nasze rasy psu spod ogona nie wypadły, to nie są świeżo wymyślone dziwactwa.

Polski Owczarek Podhalański jest potomkiem psów molosowatych, które przywędrowały na kontynent europejski z Azji prawdopodobnie tysiąc lat temu i od tego czasu ta stara rasa zamieszkuje w Tatrach. Były to psy pasterskie, które pomagały góralom w zaganianiu i pilnowaniu stad owiec, często broniły stad przed drapieżnikami: niedźwiedziami lub wilkami. Przez Międzynarodową Federację Kynologiczną (FCI) zarejestrowany jest pod nr 252.

Dokładnie to samo było z PONym (Polskim Owczarkiem Nizinnym), również jest na naszych terenach od niepamiętnych czasów. Autor angielski G. C. Willisen, w książce „The Boarded Collie” opisuje, że w 1514 roku przybył własnym statkiem do Szkocji kupiec polski Kazimierz Grabski. Przywiózł on zboże, które miało być wymienione na owce. W celu oddzielenia 20 kupionych owiec od stada, zabrał ze sobą sześć owczarków nizinnych. Sprawność działania czworonożnych pasterzy wywołała zachwyt Szkota, który w konsekwencji zakupił psa i dwie suki. PON staje się coraz bardziej popularny w Europie, a FCI zarejestrowała go pod nr 251.

Chart Polski, wspaniały pies, uwielbiany na wschodzie Polski, gdyż idealnie pasował do stepów Ukrainy. Pierwsze wzmianki o zakupach książęcych i szlacheckich tych psów przypadają na XIV wiek, a o wydatkach na charty pisał już Gall Anonim. Pierwszy dokładny opis charta polskiego można znaleźć w książce A. Gostomskiego „Gospodarstwo Jeździeckie” (1600 rok). Niestety, nasze charty przetrwały rozbiory, powstania, ale II Wojny Światowej i komunizmu – wydawało się – nie przetrwały. Rasę uratował pan Stanisław Czerniakowski, który jeżdżąc samochodem, gdzieś na prowincji ówczesnego ZSRR, oczywiście za dolary, kupił dwie suki Striełke i Tajge a także psa Eibrusa. Chartopodobne egzemplarze znaleziono również na południu Polski. Nr FCI – 333.

Słowa „ogary poszły w las” znają wszyscy, którzy czytali „Popioły”. Również bardzo stara polska rasa, ulubiony pies szlachty polskiej w Królestwie. Najstarszą pozycją piśmiennictwa mówiącą o naszym bohaterze jest książka Jana hr. Ostroroga „Myślistwo z ogary” z 1608 roku. I identycznie jak chart ogar właściwie wyginął. Rasę faktycznie uratował Pan Piotr Kartawik sprowadzając w 1959 roku z Litwy trzy psy – Burzana, Zorkę i Czitę. Nr FCI 52.

Z ogarem bezpośrednio związana jest najnowsza rasa polska (b. ważna strona), „Gończy Polski”, rasa nowa ze względu na zarejestrowanie jej w FCI pod nr 354 dopiero rok temu, sam pies znany jest od wieków. Dlaczego to tak długo trwało, za długo by pisać, kto ciekawy, niech sobie tu przeczyta. A warto! Powiem Wam śmieszną historię, że strona miłośników rasy „Gończy Polski” … nie zauważyła zarejestrowania i na swojej stronie dalej pisze, że się o to stara. Ludzie?????!!!!!
„Gazeto Wyborczo”! Firmo „Pedigree”!!! Wstyd. Dbajmy o nasze rasy psów, bo są fragmentami naszej historii, są z nami od stuleci, na dobre i na złe. Oczywiście, nikt nikomu nie zabrania mieć w domu Shar Pei, trudno mieć przecież charta, ogara lub owczarka podhalańskiego. Ale w wielkim plakacie o różnych psich rasach, publikowanym w 500.000 egzemplarzach, w najważniejszej polskiej gazecie, zapomnieć o „naszych”! Wstyd!
Dzięki Ci Torlinie, że obnażyłeś kolejną manipulację i kolejne kłamstwo Michnikowszczyzny. Wredna gazeta pomija polskie rasy, ciekawe dlaczego…?
Wobec takich kłamstw i przemilczeń zabraniam Michnikowszczyźnie zbliżać się do kotów. Aż strach pomyśleć, co z nimi mogą zrobić.
Przez: zeen w 20/10/2007
o 07:26
Drogi zeenie! “Gazeta Wyborcza” opublikowała kilka dni później identyczny plakat poświęcony kotom. Ale ja się nie znam na rasach kocich, trudno mi ocenić merytoryczną zawartość. Ja w ogóle nie słyszałem o polskich rasach kotów, ale mogę być w “mylnym błędzie”. Trzeba się spytać Hoko, to jest koci ekspert.
Przez: Torlin w 20/10/2007
o 07:51
A dachowce …
….
Jaki miły poranek
….. cisza
Przez: Jolinek51 w 20/10/2007
o 09:32
Były koty?
Psia – sorry – kocia kość!
Mam teczkę z Gazetą ale czytam z opóźnieniem bo się nie wyrabiam. Muszę odszukać i popatrzeć. Na rasach wcale się nie znam, lubię wszystkie, no, powiedzmy większość. Bo widziałem coś, co nazywa się kotem ale wg mnie nim nie jest
Przez: zeen w 20/10/2007
o 11:56
Ciekawe, czy będą też plakaty z innymi zwierzętami domowymi – kurami, krowami, wężami, żyrafami i myszołowami.
Ostanio w dodatku GW o działkach rekreacyjnych napisano, że takie działki są zwykle położone w odległości 70 METRÓW KWADRATOWYCH od dużych miast.
Przez: TesTeq w 20/10/2007
o 16:30
Rasy kotów? Atam, poco rasy, wszystkie koty są super! A polskie są bure i wąsate
Ten owczarek to mi kogoś przypomina… tylko kogo…
Torlinie, kto ma ładniejszą skórkę:
http://audiem.wordpress.com/
PS
te pola z boku są trochę “zapominalskie”…
Przez: Hoko w 20/10/2007
o 16:45
Po doswiadczeniach z psami z Polski (ostatni: sznaucer olbrzymi) zdecydowanie przerzucilem sie tutaj na koty. Sznaucerka owszem, fajna byla, wierna, waleczna, mila, przytulna, karna – zlego slowa nie powiem. Tylko ze pies nie pasuje do mnie psychologicznie. Cos jest we mnie, ze wole koty. Byc moze dlatego, ze o ile to my, wlasciciele udomowiamy psy dla wlasnych potrzeb, uczymy je tego czy owego, a potem dumni jestesmy, ze zwierzak na zawolanie stoi przy nodze, siada, lub robi inne rzeczy, o tyle to kot nas udomawiaja i w sumie, jako wlasciciele Mruczka, cieszymy sie z byle czego, co kot nam da z siebie w przyplywie dobrego humoru.
Oczywiscie zaleta kota jest to, ze nie trzeba go wyprowadzac, co moze byc poczytane jednoczesnie za wade, bo z kotem nie da sie wyjsc na spacer. Ale to maly pikus, a poza tym i tak mialem juz kota, ktory lazil za nami dosc daleko, w sumie jak pies: my chodnikiem, a kot kluczyl po zaroslach, ale co jakis czas wypadal na prosta, zeby sprawdzic, gdzie my, jego trzoda, zawedrowalismy. Raz nawet zawedrowal za nami do lokalnej biblioteki. My nie zauwazylismy, ze kot szedl za nami, i dopiero mialczenie z przedsionka wejsciowego do lokalu zwrocilo – nie tylko nasza – uwage, ze przy wejsciu czeka ma kogos kot. Okazalo sie, ze to nasz kot, i czekal na nas, tyle ze czekal po swojemu: nie z wywalonym ozorem w pozycji “irasiad”, ale aktywnie wolal nas, swoja trzode, ktora w koncu kiedys oblaskawil dla swoich potrzeb.
Z polskich ras psow najbardziej lubie ogary, najmniej – charty i podhalance. Dzieki Torlinie za przypomnienie i zdjecia pieskow. Co do polskich ras kotow, to nie jestem pewien, czy takowe instnieja. W mojej czesci Ameryki Pn. przewija sie tzw. kot z Nowej Anglii. Jego cecha charakterystyczna jest szosty palec w przednich lapach, co czyni je znacznie szerszymi, szczegolnie kiedy rozczapierzone. W czasach kolonizacji te wlasnie koty byly preferencyjnie zabierane na statki wraz z dobytkiem, jako gwaracja najlepszych myszolowow. Mialem takiego szesciopaczastego kocura. Myszy lapal – owszem, ale w normie, i w ogole byl leniwy. Nie mniej okazalo sie, ze szeroka lapa kocia to nie jest pletwa. Kot utopil sie w basenie u sasiada, co jest o tyle przykre, ze zwierzak ten nie znosil wody.
Pozdrawiam serdecznie.
Przez: Jacobsky w 20/10/2007
o 16:50
Jolinku!
Ja mam dachowca, kotkę, ale śliczną.
Jacobsky!
Ja już kiedyś pisałem na ten temat, ale powtórzę. Mam w domu i psa i kota, które głównie są na zewnątrz. Kocham je identycznie, żadnego z nich nie wywyższam. Nie uczę wcale psa, nie imponuje mi, że “zwierzak na zawołanie stoi przy nodze, siada, lub robi inne rzeczy”. Ale trafia mnie, jak mówię wyraźnie: “Nie wolno wchodzić”, to pies nie wchodzi, a kot musi dostać ścierką, żeby zrozumieć. “Wynocha na dwór” – pies wychodzi, a kot musi dostać ścierką…. Ale koty głupie to nie są, moja wie, że nie wolno wchodzić na blat kuchenny – jak ja jestem w kuchni, to nigdy nie wejdzie, a jak mnie nie ma …
Hoko!
Z taką pewną dozą nieśmiałości takiej – ja (dzięki Tobie).
Przez: Torlin w 20/10/2007
o 17:16
Jacobsky zrobił ładny wykład …
… ja się właśnie zastanawiam czy kot czy pies bardziej do mnie pasuje …
ps. Torlinie widzę, że już prawie 1000 osób ciekawskich tu zajrzało …
… ja też pomału się tu aklimatyzuje …
ta cisza jest przepiękna …
Przez: Jolinek51 w 20/10/2007
o 21:46
To ja melduje, że już głosowałam …
ps. z przyjemnością postałam w kolejce by oddać swój głos … a słonko grzeje jak zaczarowane …
Przez: Jolinek51 w 21/10/2007
o 10:21
jakie piękne psiaki. fajnie, torlinie, że jesteś na WP
Przez: migg w 21/10/2007
o 12:20
Torlinie,
Polska się zmienia i rasy ulegną modyfikacji.
Teraz będzie dominować rasa POpies.
Przez: zeen w 22/10/2007
o 00:06
Kacza zupa…
Przez: Jacobsky w 22/10/2007
o 03:08
Jaki miły poranek …
… aż się spiewac chce ….
Przez: Jolinek51 w 22/10/2007
o 06:37
Przed Ostrorogiem jeszcze ogary sam Rej wspominał w “Żywocie człowieka poćciwego” (1586)
Kłaniam nisko:)
Przez: Wachmistrz w 24/10/2007
o 16:41
Dzięki za ten tekst i za zdjęcia, o kotach tez bym poczytał, to choć nie mam ani kota ani psa, to uwielbiam oba zwierzaki. dzisiaj własnie u znajomych byłem, którzy mają mieszańca labradora, cudowny pies,pozdrawiam wszystkich, co piesy lubią. I co koty tyż.
Przez: grześ w 28/10/2007
o 00:02
Dziękuję za poruszenie tematu. Gazety Wyborczej nie czytam, na plakaty uwagi nie zwracam, co nie znaczy, że problem nie istnieje. Fakt bezsporny, rasy polskie idą w zapomnienie, łatwiej pięknych przedstawicieli tych psów spotkać za granicą niż w Polsce.
Ach, nie irytujmy się marnymi gazetami, które po jednym dniu stają się makulaturą. Plakaty zerwie wiatr i też nikt nie będzie o nich pamiętał. Klasyka jednak pozostanie, może więc warto ją od czasu do czasu zacytować. Jan Kasprowicz – miłośnik Tatr i właściciel owczarka podhalańskiego o pięknym imeienu Smok, bardzo wymownie o nim napisał:
“Kochany psie, niesforny biały Smoku!
Do bicza nie przywykłeś, zaś dobroć głaszcząca
O struny psiej twej duszy, widać nie potrąca.
Pokory nie rozbudza w twem głupiutkim oku.
Znasz tylko jedną czułość; wyjesz do miesiąca
I łkasz, gdy ci zagrają w godzinie półmroku…
Kochany psie, gór wolnych wolny obiboku,
Owczarku mój! Do cyrku-ś nie stworzen, placąca
Publiczność – ryże damy, czerwone opoje,
Pociechy mieć nie będą z troskliwej tresury:
Zostaniesz sobie chamem, który wówczas słucha,
Gdy zechce… Lecz dorósłszy, zwietrzysz serce moje
Psim węchem: żem cię nie śmiał obdzierać ze skóry,
Położysz się czasami u nóg twego – druha!”
P.S.
Pięknie i ciekawie prowadzony blog, właśnie się w niego wczytuję
Przez: Marta w 26/01/2008
o 15:02
Pięknie Cię witam Marto w swoim blogu. Akurat w tej kwestii jesteśmy zgodni, uwielbiam Kasprowicza za cztery rzeczy:
1. Okres Młodopolski,
2. Przepiękne wiersze,
3. Kochanie psa,
4. Miłość do Tatr
Serdecznie Cię pozdrawiam
Przez: Torlin w 26/01/2008
o 17:58
“…Polski Związek Kynologiczny, istniejący do dziś.”
Jeśli chodzi o ścisłość organizacja ta istnieje od wielu lat pod nazwą Związek Kynologiczny w Polsce (ZKwP).
Pozdrawiam
Petrus et Lupus FCI
hodowla psów rasy Gończy Polski
Przez: Petrus et Lupus FCI w 28/03/2009
o 00:05
Masz całkowitą rację
http://www.zkwp.pl/zg/
Pozdrawiam Ciebie i szlachetną rasę Gończych
Przez: torlin w 28/03/2009
o 07:31