
I znowu mam okres bezmózgowia blogowego, brakuje mi inspiracji, czasu na wyszukiwanie tematów. Postanowiłem pójść za Hoko i pokazać swoje ulubione obrazy. Ponieważ ze wszystkich kierunków malarstwa najbardziej kocham impresjonizm, to wybrałem obraz naj z naj. Jest to „Le Bar aux Folies-Bergère” czyli “Bar w Folies-Bergere” Edwarda Maneta. Dla mnie ten obraz jest po prostu piękny, zastanawiający uśmiech dziewczyny i przede wszystkim cudowna kompozycja. Dzięki lustrom widać, z kim dziewczę rozmawia (przypuszczalnie z samym Manetem), widać rozbawioną salę. Zresztą ci z Was, którzy są ze mną od dłuższego czasu wiedzą, że jestem zafascynowany tą epoką, patrząc na ten obraz czuję zapach dymu papierosowego, palonej świeżo kawy, smak absyntu (to tak nawiązując do Hoko, chociaż przyznaję szczerze – nigdy tego alkoholu nie piłem). I pomyśleć, że tak wspaniałe dzieło namalował człowiek praktycznie umierający. Impresjoniści, właściwie wszyscy, dzięki wam za sztukę, radość oglądania, przeżycia estetyczne, nieskończoną zabawę barwą, odcieniami, niuansami. Wielkie dzięki.
PS. I można zamówić puzzle. Ten obraz do tego się nadaje jak żaden inny.
Categories: