
Książę Gieorgij Jewgieniewicz Lwow
I z powrotem zabieram się za zwalczanie mitów, ale teraz czeka mnie o wiele większa przeprawa, gdyż muszę zwalczać dwa mity naraz (jednocześnie). I trudno jest na ten temat pisać, gdyż funkcjonują one w świadomości ludzkiej od wielu dziesięcioleci. Będziemy mówić o rewolucji lutowej (a tak naprawdę marcowej) w Rosji w 1917 roku podczas I Wojny Światowej.
Dla osób, dla których jest to czarna magia, dwa słowa wyjaśnienia. Na początku marca 1917 roku robotnicy i żołnierze w Rosji mieli dość głodu, nędzy, poniżania przez oficerów, głodowych zarobków, ale przede wszystkim mieli dość beznadziejnego dowodzenia doprowadzającego do tego, że Niemcy w pień wycinali całe dywizje. Strajk z 3 marca w Zakładach Putiłowskich w Piotrogrodzie rozlał się na całe miasto, żołnierze przeszli na stronę robotników i w dniu 12 marca opanowali najważniejsze budynki w mieście. Powstaje Piotrogrodzka Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, rozpoczyna się dwuwładza w Piotrogrodzie. W dniu 15 marca 1917 abdykuje car Mikołaj II i tego samego dnia ze strony dotychczas rządzących sił do władzy dochodzi Rząd Tymczasowy, na którego czele stanął książę Gieorgij Lwow. I teraz to, co najważniejsze:
19 marca 1917 r. – Rząd Tymczasowy ogłasza amnestię, demokratyzację kraju i liberalizację stosunków w armii,
24 marca – powstaje w Piotrogrodzie pierwszy Związek Wojskowych Polaków,
26 marca Rząd Tymczasowy w Rosji powołuje w Petersburgu Komisję Likwidacyjną ds. Królestwa Polskiego,
27 marca Piotrogrodzka Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich wydaje orędzie „Do narodu polskiego”, w którym czytamy m.in. „demokracja Rosji stoi na stanowisku uznania samookreślenia narodowo – politycznego narodów i proklamuje, że Polska ma prawo do całkowitej niepodległości pod względem państwowo – międzynarodowym”.
W odpowiedzi 29 marca powstaje „Odezwa Rosyjskiego Rządu Tymczasowego do Polaków”, w której czytamy: „Naród rosyjski, który zrzucił jarzmo, uznaje także najzupełniejsze prawo narodu polskiego do samodzielnego decydowania o swych losach. (…) Rząd Tymczasowy za pewną gwarancję trwałego pokoju w przyszłej odnowionej Europie uważa stworzenie niepodległego Państwa Polskiego, utworzonego ze wszystkich ziem, zamieszkałych przez ludność w większości polską. Połączone z Rosją wolnym sojuszem wojennym (…)”.
I teraz już możemy porozmawiać o mitach. Jeden jest prawicowy, drugi lewicowy, i co najważniejsze, obydwa są nieprawdziwe.
Mit prawicowy za wszelką cenę chce pomniejszyć znaczenie orędzia Piotrogrodzkiej Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, tymczasem nie da się tego zrobić. Uchwała ta zrobiła olbrzymie wrażenie na państwach Ententy, do tej pory zarówno Francja jak i Anglia nie chciały w ogóle słyszeć o jakichkolwiek zmianach. Jak mówił ambasador Wielkiej Brytanii w Rosji sir George Buchanan: „Nie możemy się rozpraszać, bo naszym głównym zadaniem jest wzmocnienie sił rosyjskich, by odciążyć front we Francji i wyłącznie do tego musimy dążyć. Niepodległość Polski osłabiłaby Rosję”. Stale podkreśla się zasługi Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, Wilsona – zresztą całkowicie słusznie, ale nie można milczeniem zbywać tak ważnego faktu. Przypominam, że w dniu 25 sierpnia w olbrzymiej Sali Konserwatorium Petersburskiego podpisany został akt uznania niepodległości Polski, podpisał go minister spraw zagranicznych Rosji Mikołaj Tereszczenko i ambasadorzy w Rosji Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów Zjednoczonych, Włoch, Portugalii i Rumunii. Nie da się usunąć Orędzia z naszej pamięci.
Mit lewicowy karmi się z kolei Leninem. Tylko cały dowcip polega na tym, że Lenin był wtedy w … Zurychu (przyjechał dopiero 16 kwietnia). Powiedzmy sobie szczerze, rola bolszewików w wydaniu Orędzia przez Radę była równa zeru, a cała ta historia z inicjatywą komunistów została stworzona w latach 1947 – 48. Możemy napisać nawet więcej – w roku 1950 ogłoszono, że autorem Orędzia był … Józef Stalin. Tylko że on nie był … członkiem Piotrogrodzkiej Rady, która wydała Orędzie, a w ogóle mienszewicy i eserowcy w życiu niedopuściliby Stalina i Lenina do swojego grona.
Powinniśmy sobie szczerze powiedzieć, że w marcu 1917 roku nie można mówić o żadnym komunizmie w Piotrogrodzie, szaleli wprawdzie agitatorzy, ale sama Rada była jeszcze czysta.
PS. Zauważyliście, że jak się pisze o osobach prowadzących Rząd Tymczasowy w miesiącach III – XI 1917, to myśli się tylko o Kiereńskim (VII – XI), a nikt nie wspomina o Lwowie (III – VII).
PS II. Jutro mija rok od momentu, w którym napisałem pierwszą notkę w swoim blogu. Uprasza się o nieskładanie kondolencji i nieprzynoszenie wieńców.
no to mi ulżyło …
wolność mamy z dobrego podłoża ….
rok nie wyrok …
…. ja gratuluję staranności i życzę Ci Torlinie by Ci się chciało “chcieć” pisać …
od jutra cieplej i wiosna niedaleko
Przez: Jolinek51 w 05/01/2008
o 12:43
Ja tam poczekam aż Torlin zmierzy się z prawdziwymi mitami….. greckimi
A tymczasem życzę Ci Drogi i Szanowny Jednoroczniaku sukcesów w walce z mitami pomniejszymi tudzież innymi, jak również pisania co najmniej tak interesującego jak przez rok pierwszy.
A gratis podrzucam temacik patriotyczny: Rzodkiewka a sprawa polska czyli jak być jednocześnie czerwonym i białym…
Gratuluję i idę oddać się ulubionemu pasożytniczemu trybowi życia…
Przez: zeen w 05/01/2008
o 13:34
Ależ z tego Torlina kokiet: “Uprasza się o nieskładanie kondolencji i nieprzynoszenie wieńców”. Toć wiadomo, że składane są gratulacje, a przynoszone wszelkie najlepsze wyrazy! W każdym razie z mojej strony, najstarszej chyba stażem w tej chwili wśród komentujących ten blog – właśnie sprawdziłam: 11 stycznia wpisałam się po raz pierwszy
Przez: Dora w 05/01/2008
o 13:50
PS. Wcześniej wpisywali się też m.in. Wojtek z Przytoka, Alicja i Pan Piotr. Ale jakoś tu ostatnio nie wpadają…
Przez: Dora w 05/01/2008
o 13:58
Wiosna, rzodkiewka, już się nie mogę doczekać…
Przez: Hoko w 05/01/2008
o 17:26
Torlin pisze: “Mit lewicowy karmi się z kolei Leninem. Tylko cały dowcip polega na tym, że Lenin był wtedy w … Zurychu (przyjechał dopiero 16 kwietnia).”
Ale wiecznie żywa myśl Lenina wyprzedzała jego ciało rozchodząc się po świecie jak fale po tafli jeziora.
A poza tym, Drodzy Państwo, zdrowie Torlina po raz pierwszy. Do dna! Do dna! Nie oszukiwać!
Przez: TesTeq w 05/01/2008
o 19:38
ja piję szampana
… ja tu jestem dopiero od marca (tak mi się wydaje, nie sprawdzałam) ale chyba najczęściej piszę … czasami nie na temat …. ale co tam …
Przez: Jolinek51 w 05/01/2008
o 20:17
Jako najmłodszy z Grona, gówniarz po prostu, świadomie zwlekałem z gratulacjami. Teraz, kiedy dostojniejsi już wystąpili: wszystkiego najlepszego Torlinowemu Blogowi!!!
A propos “marca do listopada” 1917 w Rosji. Czasem śni mi sie, że chłopski syn gen. Ławr Gieorgijewicz Korniłow rozpędził tę swołocz. Lenin, Trocki, Dzierżyński i Stalin zginęli w walkach albo zostali straceni za zdradę w obliczu nieprzyjaciela. W tym śnie wiek XX wydaje mi sie słonecznym jak wiśniowy sad w Soplicowie. Ale to bajka, to taki prywatny mit.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 13:44
Gdyby generał Korniłow rozpędził tę swołocz (rozumiem, że mowa o Rządzie Tymczasowym), to całkiem prawdopodobne, że bylibyśmy dziś obywatelami Rosji, być może do tego czasu już światłej i demokratycznej. Dlaczegóż bowiem Rosja nie pogrążona w chaosie, lecz występująca w Wersalu jako jedno ze zwycięskich mocarstw, miałaby w imię wilsonowskiej utopii zrzekać się integralnej części swojego terytorium – kraju priwislanskiego?
Przez: Paweł Luboński w 06/01/2008
o 16:42
Dlatego Pawle napisałem “wisniowy sad w Soplicowie”. W snach nie wszystko jest proste, ale w tym wypadku możesz (jak zechcesz) zostać moim tłumaczem snów. Oczywiście społecznie.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 17:05
Wszystkim bardzo dziękuję za życzenia. Ja ciągle mam kłopot z tym blogiem, jak tylko napiszę rzeczy trochę trudniejsze, to wizytujących i komentatorów jest jak drzew oliwnych na pustyni. Ale dla Was, którzy ze mną zostali – wszystko.
Dana1!
masz trochę racji, ale – wydaje mi się – że pomyliłeś nazwisko, i dlatego Paweł ma rację. Zwycięstwo Korniłowa byłoby fatalne dla Polski. Rozumiał to doskonale Piłsudski i po dwóch latach dzięki wstrzymaniu ofensywy w 1919 roku dał Rosji Radzieckiej czas na pokonanie kontrrewolucyjnej armii Denikina.
Powinieneś napisać: “Czasem śni mi się, że Aleksander Kiereński rozpędził tę swołocz”. My dzisiaj zupełnie niepotrzebnie dzielimy ówczesne rządy na Rząd Tymczasowy i na Radę Piotrogrodzką. A przecież Kiereński był eserowcem, działał dotychczas w Radzie i był koalicjantem mienszewików. Rząd Tymczasowy był zgodą pomiędzy dotychczasową władzą, a nurtami umiarkowanie rewolucyjnymi. To były właśnie siły, które sprzyjały niepodległości Polski. Pucz Korniłowa doprowadził do zradykalizowania społeczeństwa rosyjskiego, wpływy eserowców i mienszewików zaczęły słabnąć i w rezultacie spowodowało to wybuch Rewolucji Październikowej.
Przez: Torlin w 06/01/2008
o 17:20
A poważnie Pawle, to Korniłow uważał i słusznie, że RT jest pod presją Piotrogrodzkiej Rady Delegatów i co za tym idzie także bolszewików. Ewentualne (wyśnione) restrykcje skierowane były by przeciw Radzie i bolszewikom. RT Korinłowowi byłby potrzebny. Ale to tylko gdybanie.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 17:29
Oczywiście Panowie całkiem niepodległej Polski by nie było. Piłsudski miał rację. Tyle, że porywanie się na pełną suwerenność w ówczesnej sytuacji po (I wojnie) było czynem nieodpowiedzialnym. Dotyczy to nie tylko Polski.
Celem suwerenności jest osiągnięcie zdolności do zapewnienia mieszkańcom pewnego terytorium bezpieczenstwa. Mimo ogromnych wydatków i dobrze uzbrojonej jak na owe czasy armii w 20 kilka lat potem mieszkańcy zapłacili ogromną cenę za suwerenność. Piłsudski miał tego świadomość.
Konsekwentnie jestem także “na dziś” zwolennikiem ograniczania suwerenności PL.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 17:45
Dana1!
To jest wszystko strasznie skomplikowane. Z jednej strony masz rację, od września bolszewicy przejęli Radę i pucz Korniłowa był również skierowany przeciw nim. Ale trzeba pamiętać, że Kiereński wcześniej próbował rozwiązać ten problem i 3 – 5 lipca spadły na bolszewików represje. Lenin i Zinowjew ukryli się; Trocki, Łunaczarski, Kamieniew, Raskolnikow i wielu innych zostali uwięzieni, nastąpiła próba rozbrojenia jednostek w Piotrogrodzie sprzyjających bolszewikom.
Przez: Torlin w 06/01/2008
o 18:00
Torlinie jakby nie było skomplikowane to nie było by, o czym mówić. Nie było by mitów do demaskowania, nie było by materiału do tworzenia nowych.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 18:09
Dana, na czyją rzecz powinna była Polska ograniczać suwerenność w 1919 roku, żeby było odpowiedzialnie?
Przez: Paweł Luboński w 06/01/2008
o 18:25
Pawle!
mnie się wydaje, że Edwarowi chodziło o udzielenie pomocy Denikinowi w walce z bolszewią przez Piłsudskiego. Ale problem polegał na tym, że biali generałowie nawet mając nóż na gardle nie chcieli obiecać Polsce niepodległości. I Dziadzio się wk*****.
Przez: Torlin w 06/01/2008
o 18:34
W 1919 i tu zgoda Pawle to już było sieroctwo.
Może, dlatego marzenia federalne, międzymorze potem już jak się mleko rozlało Polsko – Czechosłowacki związek. To była “nierealna konieczność” wreszcie spełniona.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 18:37
Tak Torlinie. Egoizmy i pycha dały wtedy pole Szatanowi,
jak mawiał mój zbuntowany Anioł Stróż.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 18:41
To nie to, że się wkurzył. On postrzegał Rosję Denikina jako znacznie bardziej niebezpieczną dla Polski niż bolszewicką. I wtedy były wszelkie podstawy do takiego myślenia. Mało kto wówczas w Europie wierzył, że reżim bolszewicki się utrzyma.
Przez: Paweł Luboński w 06/01/2008
o 18:42
Jeśli lubicie, Panowie, dumać nad alternatywnymi ścieżkami historii, to polecam niedawno wydaną książkę Witolda Orłowskiego (tego znanego ekonomisty) “Stulecie chaosu”. Przeraźliwie gruby buch, ale lektura smakowita. Zawiera cztery rozbudowane i bardzo wiarygodnie przedstawione wizje innego przebiegu zdarzeń XX wieku. Pierwsza: na początku stulecia w Chinach udaje się opanować chaos i Państwo Środka staje się supermocarstwem. Druga: Rosja przystępuje do I wojny światowej po stronie Niemiec i zbiera owoce zwycięstwa. Trzecia: Niemcy w 1941 roku zdobywają Moskwę i zwyciężają na wschodzie. Czwarta: lądowanie aliantów w Normandii przynosi klęskę i w rezultacie czołgi Stalina docierają w 1945 roku do Paryża. Naprawdę warto przeczytać!
Przez: Paweł Luboński w 06/01/2008
o 18:54
I przypominam że jeszcze przez sporą część 1918 roku Polska wyzwolona przez Niemcy i od nich była bytem bliskim realu. Co prawda była by to Polska mazowiecko – sandomierska, ale zawsze z wolnością równą chyba Galicyjskiej i z unią celną w przyszłości z Niemcami.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 18:55
http://www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2468&Itemid=59
Link do recenzji książki poleconej przez Pawła.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 19:06
“…wyzwolona przez Niemcy i od nich ZALEŻNA była bytem…” TAK POWINNO BYĆ i to miałem na myśli.
Przez: dana1 w 06/01/2008
o 19:15
Widzisz Torlinie to nie w tym rzecz, że temat jest trudny ale w tym, że niektórymi tematami jesteś Ty zainteresowany i kilka osób … masz wielu komentatorów więc zawsze się znajdzie ktoś kto z Tobą podyskutuje jak teraz Dana i Paweł …. ja dzięki temu poszerzam swoją wiedzę …. czasami ogólną … czasami szkolna ….
Przez: Jolinek51 w 06/01/2008
o 19:40
Dzień za późno (cóż, wczoraj latałem po sąsiednim mieście, w deszczu i po śliski błocie polodowym), ale gratuluję bloga — TAK TRZYMAĆ!
(Można zdmuchnąć świeczkę.)
Co do rysowania dalszej przyszłości — dlaczego chcecie, by ludzie w 1918-1920 roku, przewidywali Stalina i Hitlera?
Przez: pak4 w 07/01/2008
o 11:29
trudno przewidzieć …. zwłaszcza, że my bogaci w doświadczenie nie przewidzieliśmy J.K. ….
Przez: Jolinek51 w 07/01/2008
o 19:07
Zawitałem tu właściwie przypadkiem szukając daty uznania Polski.
Dobry tekst, ciekawy, logicznie napisany i ładnym językiem. Pisz Torlinie, czytelnicy się znajdą i docenią.
Przez: pankaszki w 08/01/2009
o 21:48