
Postanowiłem raz na pewien czas dawać Wam zagadki kulturalne. Szybkość, z jaką została rozwiązana poprzednia, i przy której można dyskutować, czy wygrał Cyprian Vago czy Dana1 – budzi mój podziw i zdumienie. Więc jeżeli chcecie, to dam jednodniową zagadkę malarską, a na jutro przygotuję znowu ciężki temat.
„Jaki obraz mam na tapecie i czyjego jest on autorstwa”?
- Fragment tego obrazu jest na górze (nie, to nie jest sztuka nowoczesna, to nie jest Wojtek Siudmak).
- Życie tego artysty zawiera się w latach 1300 – 1600.
- Jest to jednocześnie i obraz i część obrazu.
- Obraz ten znajduje się aktualnie w tym samym mieście, w którym urodził się bohater przedstawiony na obrazie, ale malarz nie pochodził z tego państwa.
- Bohatera obrazu można scharakteryzować mottem biblijnym „Szukajcie, a znajdziecie”.
- Jeżeli nazwisko malarza wrzuci się do Google, to wylecą 102 miliony stron, w większości nie dotyczące malarstwa, tylko działalności całkowicie współczesnej (jest niesłychanie popularne w sferach kompletnie nieartystycznych).
- Jest pewien punkt wspólny tej zagadki z notką poprzednią.
Cholercia, nie wiem, czy to nie jest za trudne. Miałem ochotę dać nazwę muzeum w oryginale, ale przypomniałem sobie, że można skopiować, wsadzić do Gogola i będzie wynik. W razie czego podpowiem.
Categories: