
Oto przykład niesamowitego chrześcijańskiego paradoksu historycznego. Jest rok 1204. Przywódcy IV krucjaty zorganizowanej przez papieża Innocentego III celem odzyskania Jerozolimy z rąk niewiernych zamiast udać się w jej kierunku, w bezprzykładny sposób napadli na Konstantynopol, dwukrotnie go zdobyli, mordując ludność, grabiąc i niszcząc to bogate, sojusznicze miasto. Eugène Delacroix - „Wkroczenie krzyżowców do Konstantynopola” (1841, Luwr Paryż).
Ale ja nie o tym. Od dawna pasjonuje mnie jeden z paradoksów. Zawodnik stoi przed trzema zasłoniętymi bramkami. Za jedną z nich (za którą – wie to tylko prowadzący program) jest nagroda (umieszczana całkowicie losowo). Gracz wybiera jedną z bramek. Prowadzący program odsłania inną bramkę (co istotne – anonsując, że jest to bramka pusta) po czym proponuje graczowi zmianę wyboru.
Intuicyjnie nie ma znaczenia, czy zawodnik pozostanie przy swoim wyborze, czy nie. Okazuje się jednak, że jest inaczej. Przy wyborze strategii pozostawania przy swoim pierwszym wyborze prawdopodobieństwo wygranej wynosi 1/3. Natomiast przy wyborze “strategii zmiany” wynosi 2/3. Oznacza to, że zawodnikowi opłaci się zmienić bramkę, ponieważ ma wtedy dwa razy większe szanse na wygraną.
Rozwiązanie jest TUTAJ, ale ja cały czas kombinuję, jak to jest możliwe matematycznie. Zobaczcie również inne paradoksy w WIKIPEDII.
Z tym mi się kojarzy jedna z najwspanialszych przypowieści, zamieszczona jest ona w książce „Dama czy tygrys” Franka Stocktona. Pewien władca sądził przestępców w oryginalny sposób, umieszczał ich w pokoju z dwojgiem drzwi, za jednymi drzwiami była śliczna dziewczyna, a za drugimi głodny tygrys. Delikwent kończył albo w tygrysim żołądku, albo na ślubnym kobiercu. Ale pewnego razu dowiedział się, że jego córka romansuje z pewnym młodym człowiekiem i postanowił poddać go zwykłej próbie (a za drzwiami „zgodnie z umową” był tygrys i inna śliczna dziewczyna). Tuż przed wyborem weszła zakochana córka i kiwnięciem głowy pokazała ukochanemu jedne z drzwi. Otworzył je bez wahania – i co zobaczył? Do końca swojego życia autor nie chciał odpowiedzieć na to pytanie, nawet na łożu śmierci w 1902 roku nie puścił pary z ust. Ciekawy przyczynek do psychiki kobiet.
A Wy jak myślicie, tam za drzwiami był tygrys, czy inna piękna dziewczyna?
Categories: