
Obraz Jana Roszkowskiego z 1743 roku z Sali Sądowej Ratusza w Chełmnie. Z lewej pierwszy bohater notki – Wielki Mistrz Herman von Salza, w środku Culmus, według legend książę Ziemi Chełmińskiej i z prawej Eberhard von Seyne, namiestnik Wielkiego Mistrza na Prusy i Inflanty (odnowił lokację).
I znowu mam ostry temat do dyskusji. Nosiłem się już jakiś czas z tematem, ale w Internecie było za mało danych. I jak z nieba spadł mi artykuł Natalii Waloch w „Wielkim Formacie” pt. „Albośmy to jacy tacy… Krzyżacy” (w Internecie jeszcze nie ma).
Podobnym tematem interesowałem się już jakiś czas temu, a dotyczyło to Szczecina. Przeprowadzony został konkurs na największych szczecinian i – jak pamiętam – dwa pierwsze miejsca zajęli dwaj nadburmistrzowie tego miasta z lat 30. (nadburmistrz – odpowiednik dzisiejszego prezydenta) Herman Haken i Friedrich Eckermann, prawdziwi twórcy wielkości tego miasta. W uznaniu zasług Hakena nazwano jego imieniem rondo w Szczecinie, a obecnie imię nadburmistrza Eckermanna nosi skwer nieopodal Bramy Portowej. I wtedy padły ze strony osób niechętnych upamiętnianiu obydwu urzędników pytanie, na które musimy odpowiedzieć. Upamiętniamy dwóch rzeczywiście wielkich nadburmistrzów Szczecina, bo zmarli przed wojną, a co by było, gdyby jeden z nich był zbrodniarzem hitlerowskim tak jak Wilhelm Stuckart, który wprawdzie nadburmistrzem Szczecina był tylko kilka miesięcy w 1933 roku, ale opiekował się tym miastem z wielkim zaangażowaniem.
Właśnie w tym roku przypada 775. rocznica lokacji Torunia, miasta wybudowanego na miejscu drobnego grodu piastowskiego. W dniu 28 grudnia 1233 r. wielki mistrz krzyżacki Herman von Salza i mistrz krajowy Herman Balka wydali dokument zwany Przywilejem chełmińskim (ius culmensis), który różnił się od innych tym przede wszystkim, że zawierał lokację od razu dwu miast: Chełmna i Torunia. „Pierwszy” Toruń spłonął w latach 60. XIII wieku, ale na przełomie XIII i XIV wieku wybudowano z czerwonej cegły cacko średniowieczne. Dla przykładu podam, że już w XIV wieku wybrukowano nawierzchnię ulic, mieszkańcy mieli obowiązek wybrukowania ulicy przy swoim domu, miasto zaś dbało o utwardzenie środkowej części jezdni. Również w średniowieczu wyposażono miasto w wodociągi, doprowadzające wodę do murowanych studni na rynku i narożnikach ulic. Głębokie rynsztoki były starannie przykryte.
I teraz z tego wszystkiego korzysta współczesny Toruń. W dniu 4 grudnia 1997 roku, podczas XXI plenarnej sesji Komitetu Dziedzictwa Światowego UNESCO w Neapolu, Zespół Staromiejski Torunia został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO. Pieniądze płyną szerokim strumieniem z Unii, na Starówce zdziera się asfalt i przywraca bruk, wyremontowano nawet podwórka. Na Starówce mniejszej od warszawskiej działa kilkaset knajp, deptak tętni życiem do późnej nocy, a małe hotele mają komplety nawet w listopadzie.
I w Toruniu postanowiono Salzie i Balce postawić pomnik. No i oczywiście się zaczęło:
- Salza i Balka to postaci nietuzinkowe, w pełni zasłużyli na pamięć.
- A rzezie, gwałty, złupienie katedry we Włocławku, „wyzwolenie” Gdańska?
- Nie można zrozumieć Średniowiecza, nie patrząc oczami ludzi tamtej epoki. Obydwaj byli ludźmi wybitnymi i nie mieli nic wspólnego z krwawymi „rejzami”.
- Pomnik to pomysł niemieckiej piątej kolumny, udowadniającej „niemieckość” Torunia.
- Bez Salzy i Balki nie mielibyśmy takiej perły, w tym czasie zarządzane przez biskupów Wąbrzeźno i Lubawa charakteryzował niestety brud, smród i ubóstwo.
- Magistrat stawiający pomniki swoim oprawcom kompromituje się.
Ja jestem za postawieniem tego pomnika. A Wy co sądzicie na ten temat?
Categories: