Właściwy tytuł tej notki winien raczej brzmieć: „Nieznana rezydencja Sapiehów w Dubnie na Podlasiu”.
Podlasie w XIII i w XIV wieku było podzielone na 3 strefy wpływów: na zachodzie to było Mazowsze, na północnym wschodzie Litwa, a na południu Księstwo Włodzimiersko – Halickie, dopiero od XV wieku ukształtowała się granica polsko – litewska wzdłuż rzek: Ełk, Biebrza, Narew, Ślina i Bug. I na tym terenie Iwan Sapieha (po chrzcie Jan Sapieha) z nadania Króla Zygmunta Starego zaczął budować potęgę rodu Sapiehów linii kodeńskiej (przypominam, że jego brat Bohdan założył równie świetną linię Sapiehów linii różańskiej), otrzymał on od Króla 4 wsie z prawem lokowania miasta na prawie magdeburskim oraz budowy zamku. Miasto to istnieje do dzisiaj, jest siedzibą gminy i nazywa się Boćki, a mieści się to miasto w powiecie bielskim (Bielsk Podlaski) w województwie podlaskim. Już w 1577 r. Bohdan Sapieha (tych Bohdanów Sapieżyńskich było mnóstwo, ja mówię o synu Pawła, a wnuku ww. Iwana) miał według księgi poborów: miasto Boćki, 12 wsi (w tym Dubno) i 3 dwory (w tym dubieński).
I tu zaczyna się moja anegdota. Nasi historycy wiedzieli, że ten dwór istniał nawet za czasów Iwana, bo w tym to właśnie dworze zmarł. Był on wzmiankowany kilkakrotnie w XVII stuleciu, niestety brak było jakiejkolwiek wzmianki o jego lokalizacji. Ostatnią informacją była Mapa Prus Nowowschodnich w opracowaniu Textor – Sotzman z 1807 r., na którym dwór ten był zaznaczony, ale biorąc pod uwagę skalę nie było to zbyt dokładne.
W związku ze związkiem postanowili zacząć działać archeolodzy. Najpierw wpadli na genialną w swojej prostocie myśl, że dwór „Dubno” może leżeć koło wsi „Dubno” w powiecie boćkowskim, przyjechali więc tam w listopadzie 2005 r. i zaczęli próbne wykopki (nazywało się to ładnie „sondażowe badania archeologiczne”). Prace pięknie trwały, dopóki młodzież archeologiczna nie poszła na piwo. Tam zamiast naturalnego złomotania przyjezdnych miejscowi zaczęli się dopytywać, czego kopacze tak szukają:
- Czego wy tak szukacie pod ziemią?
- Dworu dubieńskiego Iwana Sapiehy.
- To dlaczego nas się najpierw nie spytaliście?
- A wy wiecie?
- No pewnie. Ruiny tego dworu stały jeszcze w 1915 roku, mój ojciec opowiadał mi, że furmanką gruz wywoził do Bielska Podlaskiego, bo z niego budowano ulicę Kleszczelowską. A budynki gospodarcze to rozebrano dopiero w 1950.
Nie wiem jak Was, ale mnie to śmieszy. Takich ludzi to naprawdę trzeba nazywać jajogłowymi.
A na samym końcu zagadka – dowcip: który z tych dwóch herbów jest herbem rodu Sapiehów (”Lis”), a który aktualnym herbem miasta Boćki?

