
Co to jest za pomnik?
Po rozwiązaniu zagadki napiszę notkę.

Oto w jakim stanie jest pomnik. Zdjęcie wziąłem stąd.
Ta notka to krótka piłka. Moi starzy czytelnicy świetnie wiedzą, o co mi chodzi. Zajawkę problemu mieliśmy już u mnie w “Obrazach do magazynu“, czy antyżydowskie obrazy powinno się schować do magazynu, czy powinny być wystawiane. Teraz podobny problem mamy z rzeźbą Hasiora. Trzeba przyznać, że jest to rzeźba z założenia komunistyczna, ale czy należy ją potraktować palnikiem?
Ciekawy artykuł broniący – “Talibowie z Podhala” i “za” likwidacją.
Ja jestem za odnowieniem i zostawieniem.
Podług mnie to organy Hasiorowe na Snozce…
Kłaniam nisko:)
Przez: Wachmistrz w 03/04/2009
o 09:23
Zgadza się Wachmistrzu, gratuluję. Notka “dotycząca” – wieczorem. Wybaczcie.
Przez: Torlin w 03/04/2009
o 11:00
Spryciarz, najpierw wyciągnął od naiwnego Wachmistrza co to jest a tera będzie się mądrzył….
Przez: zeen w 03/04/2009
o 12:52
Nie jestem wielbicielką tego rzeźbiarza. Kilka jego dzieł mamy we wrocławskim muzeum i nie zachwycają. Używał nietrwałego tworzywa i trzeba sporo zachodu, aby te kompozycje utrzymać w jakiej takiej formie. Stan “Organów” jest katastrofalny. Są żywym symbolem minionej epoki. Jeśli mają na Snozku pozostać, to konieczna jest ich restauracja. Może emalią Hammerite?
Przez: NELA w 03/04/2009
o 22:04
Dzielenie sztuki na komunistyczną i niekomunistyczną jest bezsensem. Gdyby ludzie wiedzieli jakie pobudki pchały twórców do tworzenia dzieł…
Jak ludzie dzielą się na mądrych i głupich, tak sztuka dzieli się na dobrą i złą a właściwie na przyswajalną i nie – z uwagi na różną wrażliwość.
Obiektywna ocena w przypadku sztuki jest niemożliwa, dlatego możliwe są wszelkie dyskusje na jej temat, nawet te najbardziej idiotyczne
Przez: zeen w 03/04/2009
o 22:44
Co z nas Polaków za dziwna nacja! Nic tylko wyburzać, niszczyć, zmieniać, palić – wszystko od czego “zajeżdża” komuną i czasem słusznie minionym. A że to 45 lat historii, prawie całe życie jednego, pardon, właściwie dwóch pokoleń, to jakoś mało kogo obchodzi. I tak – Pałac Kultury – zburzyć, bo symbol podległości; ulice tego i owego – przemianować, bo choć nikomu nie chce się sprawdzić, ale to pewnikiem komunistyczna swołocz; patrona zmienić, bo albo podejrzany, albo nie dość poprawny według kryteriów stosowanych przez wysoce patriotycznych psujów, a rzeźbę Hasiora najlepiej palnikiem…No i będzie spokój, a 45 lat historii – na księżyc ! Ufff…!
Kiedy zaraz po wybuchu wolności bogobojni genetyczni patrioci trójmiejscy zabrali się za zmianę nazw ulic na poprawne politycznie, w natchnionym pośpiechu wzięli też “na warsztat” ulicę Czerwonych Kosynierów, fundując tym samym lepiej wyedukowanej części społeczności Trójmiasta wyjątkowo smakowitą zabawę. Było śmieszno ale trochę straszno… I tak lub podobnie dzieje się bardzo często.
Swego czasu, podczas kilku tygodni spędzonych w Rzymie, wielokrotnie natykałam się na artefakty z okresu faszyzmu i dziwiłam się, że przez tyle lat po wojnie nie zostały zlikwidowane jako dowody niezbyt chlubnego okresu w historii Włoch. Dość szybko wytłumaczono mi, ze “tutti Romani” mają to w nosie i że im to nie przeszkadza. Może to kwestia klimatu, może włoskiej pogody ducha, a może, tak jak mi powiedziano, Rzym widział już gorsze rzeczy…
-
Tak, Torlinie – ja też jestem za odnowieniem i zostawieniem w spokoju. Może nawet za tym, żeby któryś z hasiorowych kolegów postawił obok jakąś komplementarną rzeźbę, na której wiatry Snozka zagrają tak, jak to nie było dane jego organom…
Przez: Bars w 04/04/2009
o 01:18
“Pierwotnie pomnik miał upamiętniać żołnierzy z obu stron barykady poległych w wojnie domowej drugiej połowy lat 40. Miał nawoływać do pojednania. Pamięć tragedii wciąż była świeża. Od rozbicia ostatnich oddziałów partyzanckich w Gorcach minęło zaledwie kilkanaście lat” – pisze biograf Hasiora Antoni Kroch. Inskrypcja o “utrwalaczach” pojawiła się dopiero, gdy pomnik stanął i rzeźbiarz nie miał już na to wpływu.”
Ad. powyższe – z tą tablicą trzeba oczywiście coś zrobić – wyrzucić w ogóle lub zastąpić taką, która by nawiązywała do czasów minionych i mówiła o tragedii jaką dla narodu jest wojna domowa.
Przez: Bars w 04/04/2009
o 02:32
To i tak dziwne, że do tej pory nie rozkradli. Pewno słaby dojazd i nie ma jak dźwigiem podjechać
Przez: Hoko w 04/04/2009
o 09:32
zeen – myślę, że zrozumiałeś na opak to, co napisałam. Organy wyglądają, jak żywy symbol minionej epoki. Jak te bliki z wielkiej płyty, które teraz są ocieplane, otrzymują nowe elewacje. Jak większość budowli i materialnego dorobku tamtych lat. Bez gruntownej naprawy, rekonstrukcji ulegną kompletnej ruinie, rozpadną się po prostu. Wiem, że mam skłonność do myślowych skrótów – uważam, że mój adwersarz wie to samo, co ja, a może i więcej, więc bywa, że muszę dodatkowo tłumaczyć, o co mi chodziło. To, że nie zachwycam się dziełami Hasiora, nie jest równoznaczne z tym, że zgodziła bym się na ich rozbiórkę, czy likwidacje. Jestem głęboko przeciwna przeróżnym rozbiórkom, przemianowaniom, usuwaniom.
W Petersburgu pomnik Piotra Pierwszego, w Moskwie Car Puszka stoją nienaruszone.
O Rzymie pisała Bars. Tylko my wciąż próbujemy coś dopasowywać do aktualnych trendów. Niepotrzebnie.
Przez: NELA w 04/04/2009
o 14:36
Chciałem odpowiedzieć każdemu z osobna, ale ja właściwie z Wami całkowicie się zgadzam. Zmienić nazwę na “Organy”, odmalować Hammerite, zdjąć napis, zrobić platformę widokową, wsadzić do przewodników.
Zeenie!
Piszesz: “Dzielenie sztuki na komunistyczną i niekomunistyczną jest bezsensem”. Przypomina mi to chyba ostatnie przedstawienie STSu w Warszawie, na którym zdaje się Tym tłumaczył, że nie ma socjalistycznego i kapitalistycznego zeszytu w kratkę, jego treść w nim zapisana może być s. lub k.
Podobną przygodę miał proboszcz Kościoła Mariackiego, gdy zdecydował się okryć kościół banerem w zamian za pieniądze chyba Ery. W nocy religijni fundamentaliści weszli na rusztowania i baner zrzucili. I wtedy proboszcz wypowiedział właśnie te słowa: “sam telefon nie jest niemoralny, niemoralne mogą być słowa przez niego wypowiedziane” – czy coś w tym stylu (już tak dokładnie nie pamiętam, może to nie było słowo “niemoralny”, ale sens zachowałem). Oczywiście to nie telefon mówił.
Przez: Torlin w 04/04/2009
o 21:14
Droga Nelu,
w żadnym razie nie pisałem do Ciebie, ani nie odpowiadałem na Twój wpis.
Twoja reakcja na mój wpis mnie bardzo martwi, jest świadectwem Twojego niepokoju, Twojej niepewności, Twojej obawy o odbiór Twoich słów przez słuchaczy bądź czytelników.
Mój wpis odnosił się wyłącznie do wpisu Torlina.
Przez: zeen w 04/04/2009
o 22:58
witam !
zostawic tak jak jest,moze nawet Hasior tak by
postapil
“sztuka” zyje wlasnym zyciem w czasie i przestrzeni
moze to jest taki czas tej instalacji(rdza,rozpad)
lekko deszczowy berlin sle Wam slonce
Przez: rysberlin w 05/04/2009
o 08:45
zeen – miód lejesz na moje serce
Jeśli chcesz, aby ktoś przeczytał twoje pismo to pisz zwięźle! Może nie w każdych okolicznościach jest to skuteczne, więc ja się tłumaczę na w3szelki wypadek
Ja już tak odruchowo zaczynam się tłumaczyć, bo ostatnio parę razy mój wpis został zrozumiany opacznie a ja tak jakoś naiwnie uważam, że już dość długo jesteśmy wszyscy prawie na blogach tym i paru innych, aby coś o sobie wiedzieć. Nie lubię za każdym razem zaczynać “od pieca” i uzasadniać swoich uwag. Może to błąd, ale ja mam we krwi wypowiadanie się możliwie krótkie – lata ćwiczeń w korespondencji służbowej
Przez: NELA w 05/04/2009
o 15:30