Zaciekawiła mnie dyskusja pomiędzy moimi Czytelnikami w sprawie Śląska. Przyznaję, że moje poglądy są niegodne prawdziwego Polaka, są wsteczne, wszeteczne i antynarodowe. Dla mnie od samego początku ziemie śląskie były ziemiami czeskimi, to my (i Niemcy) je stale im zabieraliśmy (ze szczególnym uwzględnieniem Kotliny Kłodzkiej). Gdyby sobie ktoś poczytał historię Śląska, to z punktu widzenia Polski nie wygląda to najlepiej.
Ale całkiem jest możliwe, że powstanie jeszcze coś innego niż Polska i Czechy, a widać to na podstawie języka. Otóż językoznawcy obydwu krajów zauważyli formowanie się języków niezależnych od polszczyzny i czechizmu, czyli języka śląskiego i morawskiego. Jeżeli popatrzymy na gwary laskie, to wszystko jest możliwe.
Ale póki co wybudowaliśmy obwodnicę Wrocławia i robimy jego (czyli Wrocławia) rekonstrukcję komputerową. Może nie powstanie państwo Wielkomorawskie (przepraszam, chciałem napisać Śląskomorawskie).

Szkoda Torlinie że wśród dat poprzedniego wpisu nie zmieściłeś 25 lipca 1300. Była okazja.
Zresztą w księstwie oświęcimsko – zatorskim zaliczonym do województwa krakowskiego długo językiem prawa był czeski. Jak było w siewierskim?
Przez: dana 1 w 11/01/2012
o 10:17
Przez Edwara zajrzałem do Wikipedii w sprawie Wacława II i przeczytałem historię życia Elżbiety Ryksy. To dopiero historia – gdzie nasi filmowcy?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryksa_El%C5%BCbieta
———————
Zobaczcie przed Edwarem, kto mnie czyta. W najśmielszych snach bym nie pomyślał.
Przez: Torlin w 11/01/2012
o 12:04
“Tylko Beatrycze”
http://kkozuchow.republika.pl/rec_tylkobeatr.html
Jak wiele jej w adaptacji filmowej z 75 roku dokladnie nie pamiętam. Przeczytaj to na nowo Torlinie.
PS
Ad Poprzedniczka
Zawsze przepuszczam kobiety.
Przez: dana 1 w 11/01/2012
o 12:42
czyj by Wrocław nie był kiedyś, teraz jest cennym nabytkiem dla Polski. Do map się nie ma co przywiązywać – tak jak my zapomnieliśmy o Kresach (no, są tacy, którzy pamiętają), tak Czesi muszą zapomnieć o śląsku. Wydaje mi się, że teraz kształt granic ma drugorzędne znaczenie, bowiem granice wyznaczają jedynie zasięg administracji państwowej i kierunek ściągania podatków. Dla ludzi nie ma czegoś takiego jak granica, o czym mieszkańcy Śląska dobrze wiedzą. Zakupy transgraniczne kwitną, raz w jedną, raz w drugą
Przez: Onibe w 11/01/2012
o 13:03
Edwarze!
Jan Lechoń
SPOTKANIE
Dzisiaj nocą samotną, spędzoną bezsennie,
Po promieniach księżyca, jakimś dziwnym tchnieniem,
Sam nie wiem, jak się nagle ocknąłem w Rawennie
I z dawno utęsknionym spotkałem zwidzeniem.
Przez otwarte ktoś okno grał cicho na flecie,
I wiatr lekki woń przyniósł duszącą, upojną -
Jak w mistycznym w nią szedłem wplątany bukiecie,
Pod nieba wyiskrzoną kopułą dostojną.
“Będziecie wysłuchani tęskniący, więc proście!”
Jak przez Boga zaklęty przymknąłem powieki -
I tylkom jakiś dziwny posłyszał szum rzeki,
A później, później Danta ujrzałem na moście.
“Tyżeś to, ty mój mistrzu! Dlaczego tak blady
I czemu taki dziwny niepokój cię żarzy?
Przychodzę cię ubłagać o sekret twej twarzy.
Nic nie wiem. Zabłądziłem. I proszę twej rady”.
On to rzekł, czy rzekł księżyc, czy woda to rzekła,
Padłem, głowę ukrywszy rękami obiema:
“Nie ma nieba i ziemi, otchłani, ni piekła,
Jest tylko Beatrycze. I właśnie jej nie ma”.
————————
Stąd Parnicki wziął tytuł swojego dzieła. Ja to czytałem (“Tylko Beatrycze”), ale wiele lat temu, pamiętam, że największe wrażenie zrobiły na mnie “Aecjusz – ostatni Rzymianin” i “Srebrne Orły”.
———–
Onibe!
Ależ to się powolutku dzieje, i to właśnie na pograniczu polsko – czeskim. A rzecz dotyczy Cieszyna, jest to właściwie jedyne nasze pograniczne miasto, których obydwie części rozdzielone granicą są pi razy oko jednakowe. I obydwie strony pragną z tego zrobić jeden organizm miejski, ze wspólną komunikacją, służbami miejskimi, biletami itp.
Przez: Torlin w 11/01/2012
o 14:31
Torlinie
Nie dziwię się, że wolisz Aecjusza i Orły. Są one bliższe Twoim oczekiwaniom, jakie masz wobec “Historii”. To “Historii” może brzmi trochę nie na miejscu, bo to narracje literackie.
Myślę jednak moja preferencja dla Beatrycze i innych jeszcze bardziej “dziwnych” Parnickich dobrze ilustruje różnicę naszych spojrzeń na Historię.
Przez: dana 1 w 11/01/2012
o 16:54
Proszę nie przesadzajcie państwo z Czechami.
)
Czechy i Korona Czeska to dwa zupełnie inne byty polityczne. Śląsk nigdy nie był częścią składową Czech, ale obok Moraw i Łużyc funkconował jako Kraj Korony Czeskiej. Poszczególni książeta jako udzielni władcy byli osobistymi lennikami Króla. W czasie formowania się Śląskich instytucji zwierzchnich w XV wieku język czeski nie różnił się znacznie od śląskiego i do końca wieku XVIII (Wojen Pruskich) obowiązywał jako język urzędowy. W czasach gdy ostatni Piastowie nosili imiona typu Hans Georg, a na polskim tronie zasiadali Augustowie, język mieszkańców Górnego Śląska był zrozumiały przez Polaków odmiennie od języka Dolnoślązaków nierozumianego przez Niemców. (źródła milczą jak porozumiewali się ze sobą
Przez: Piotruś w 11/01/2012
o 17:49
“Poszczególni książeta jako udzielni władcy byli osobistymi lennikami Króla.”
Coś jak Mazowsze w stosunku do Polski.
Przez: dana 1 w 11/01/2012
o 18:12
Dla Onibe
Wrocław był i jest miastem niezależnym należącym do Wrocławian.
W czasach feudalnych funkcję księcia Księstwa Wrocław pełniła Rada Miejska, a jej przedstawiciel (jako jedyny mieszczanin) zasiadał w Kurii Książąt sejmu.
Mieszczańska tradycja miasta umożliwila jego błyskawiczny rozwój w epoce nowożytnej. Lata 80 stanowiły (przynajmniej w mojej wyobraźni) kontynuację wolnościowych tradycji mieszczan XIX i pierwszej połowy XX wieku. Wybór na ESK potwierdza kulturowe znaczenie MIASTA na mapie Środkowej Europy.
Przez: Piotruś w 11/01/2012
o 18:14
Poważnie?
Myślę, że Śląsk miałby szanse na niezależność w stylu Słowacji. Czeskość Śląska jest podobnie dyskusyjna jak polskość — niby dłuższe powiązanie, ale z drugiej strony ‘polska’ z pochodzenia dynastia władała Śląskiem. Niemieckość? Późniejsza historia, choć zrośli się Niemcy ze Śląskiem, niewątpliwie.
Czy ja użyłem słowa ‘odzyskanie’? Jeśli tak, to tylko jako skrót myślowy. Pisałem o wyborze drogi dla Polski, bo Polska ze Śląskiem, to jednak Polska inaczej nakierowana w swoich wyborach…
PS.
czyli jego Śmierć. Choć może Beatrycze jest najlepsze
Hm… wolę w sumie Orły i Aecjusza, ale w sumie też Koniec Zgody Narodów też. Beatrycze mniej. Już prędzej “Aecjusza II”
Przez: pak w 11/01/2012
o 18:53
Miejmy nadzieję, że niedługo te wszystkie dywagacje nie będą miały większego sensu (z wyjątkiem historycznych oczywiście). Już dzisiaj, czy Poprad jest w Słowacji, czy w Polsce, nie ma dla mnie większego znaczenia. Inaczej bym się kąpał i inaczej dojeżdżał?
Przez: Torlin w 12/01/2012
o 06:12
Zjednoczenie Europy powinno nastąpić, ale stolica USE (United States of Europe) powinna znajdować się w Warszawie (albo w Krakowie), a nie w jakiejś tam Brukseli. Tylko my, Polacy, możemy zapewnić rozkwit tej części naszej planety. Potem przyjdzie czas na cały świat – za parę lat…
Przez: TesTeq w 12/01/2012
o 07:37
Jest zgoda na zaprzysiężenie Prezydenta USE i obu Izb Parlamentu w Krakowie. Najlepiej na otwartym powietrzu, na Błoniach.
Ale po Święcie, marsz do ekspresu “Waza”, wysiadka na Centralnym i procesją do Pałacu Europy (dawniej Kultury) do wspólnej siedziby Prezydenta i Izb.
Przez: dana 1 w 12/01/2012
o 10:16
To mi się podoba. Trwają dywagacje, jak przerobić Salę Kongresową, a do Pałacu Europy pasuje jak ulał – nawet z wysuwaną spod sceny trybuną dla Biura Politycznego lub Komitetu Centralnego!
Przez: TesTeq w 12/01/2012
o 13:10
Tes Teq
Czy nie jest miło barłożyć w zdobytym namiocie pohańca?
Przez: dana 1 w 12/01/2012
o 14:14