Mój dawny blog w Interii

Jeżeli któreś z Was chciałoby zajrzeć do mojego dawnego blogu w Interii – jest to możliwe, gdyż istnieje on w Internecie, ja go tylko tymczasowo zawiesiłem (a może i na stałe, któż to wie)

Adres w Interii – torla.blog.interia.pl

Odpowiedzi

  1. I ku jego zdziwieniu dochodzi do przedziwnych wniosków, że bazą, fundamentem całej tej historii są nakładające się na siebie dwa konflikty: Małopolski z Wielkopolską i Papiestwa z Niemcami, może jeszcze część możnowładców – król. W ogóle tu nie chodzi o konflikt Kościół – Król.

    No prawie Pan trafił….
    właśnie…. używamy słowo Małopolska czyli młodsza Polska, tak przecież postępują ci co podbijają, przecież na terenie Małopolski istniały dwa plemiona wiślan oraz największe i najliczniejsze plemię polskie, ale nie najsilniejsze – lędzianie z łacińska Lechia!!! stąd lachy u ruskich stąd pochodzi węgierska i litewska nazwa Polski, Gloger pisze o Lechii Krakowskiej.A teraz do rzeczy….
    Konflikt król-kościół to bajka, tu się zgadzam. ŚW. Stanisław to przedstawiciel miejscowej ludności, która zawsze była wierna królowi czeskiemu, król to polski okupant, przeniesienie stolicy do Krakowa to wynik zagrożenia czeskiego. Nie nIemcy, lecz Czesi zagrażają stale Polsce, podziękujmy im, niemcy siedzieli za Łabą i mieli swoje zmartwienia. aż do XIV wieku wybuchały powstania antypolskie w Krakowie (bunt alberta)
    Polskim mitem jest tzw polski charakter ziem Ślaska i ziemi krakowskiej, wykiwaliśmy czechów no idobrze……….polskim mitem jest polski charakter Krakowa, w roku 1525 w roku hołdu pruskiego w krakowie 88% kamienic było własnością Niemców – w legendzie Krak był z karyntii – wanda była austriaczką, co nie chciała niemca.

    Z poważaniem M.S. Link

    P.S. Moja rodzina pochodzi z Normandii, po upadku Napoleona wygnano nas z Francji via Wiedeń i we Lwowie spolonizowaliśmy się…..

  2. Witam Cię, Leopolisie!
    Paradoksalnie masz rację i jej nie masz. Rzeczywiście w Krakowie nawet msze w Kościele Mariackim były po niemiecku, ale wtedy naprawdę nie zwracano tak uwagi na państwowość, to jest wymysł XIX-wieczny, ważne było wtedy, kto jest czyim poddanym – jak Heweliusz “Jestem wiernym poddanym Króla Polskiego”. Sprawę narodowości, religii wykorzystywano tylko ad hoc dla własnych interesów, jak “koło, soczewica, miele młyn” czy Powstanie Chmielnickiego.


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź: