Napisane przez: torlin | 01/11/2007

Rok 1612 i aktualności bieżące

Od razu mówię, to nie będzie znów o historii. Nie bójcie się. A po drugie – świadomie użyłem tego rozczulającego pleonazmu. Pamiętam, jak w szkole podstawowej kazano nam zrobić dwie konkurencyjne gazetki ścienne i w obydwu jedna z części miała dumny tytuł „Aktualności bieżące”.

Chciałem z Wami porozmawiać na temat filmu „1612”. Dla mnie to będzie cudowny sprawdzian naszych pseudonarodowców, jak potrafią bez zawiści i nienawiści patrzeć na inne kraje. Jesteśmy mniej więcej w takiej samej sytuacji, jak Ukraińcy w stosunku do „Ogniem i mieczem”, a ludzie, którzy już oglądali „1612” mówią, że Żebrowski gra Bohuna.

Ażeby więcej zrozumieć z intencji reżysera przeczytajcie sobie koniecznie TEN WYWIAD. Naprawdę, jestem strasznie ciekaw reakcji Polaków, czy pozbyliśmy się już kompleksów niższości (a każdy psycholog Wam powie, że od kompleksu niższości do kompleksu wyższości jeden krok).

Robienie takich filmów na zamówienie, aby podtrzymać więdnący duch nacjonalizmu, może wieść na manowce. Bo czego wspaniałego dowiedziałby się młody Rosjanin, gdyby tak postarał się wgłębić w temat? Że Moskwę w 1605 roku nie zdobyły nawet oficjalne wojska polskie, tylko przyboczne armie magnatów kresowych? Że za drugim razem to pospolite ruszenie musiało sobie dać radę z załogą polską? A cóż to za powód do dumy. Bez sensu!

Aktualności bieżące

  1. Macham ręką najczęściej na powszechne wybory – w rodzaju „Najpiękniejsza piosenka świata”, ale wczoraj byłem dumny z głosujących. Wybrali „Ziemię Obiecaną” Andrzeja Wajdy najlepszym filmem 50-lecia, a u mnie zajmował on zawsze pierwsze miejsce.
  2. Ponieważ w konkursie wybierano również „Najpiękniejszą scenę erotyczną” Mistrz musiał w końcu przyznać, że wycięcie jej w nowej wersji filmu jest objawem moherowej parafiańszczyzny.
  3. We wczorajszym wywiadzie Władimir Chotinienko poinformował Polaków, że nie mógł nakręcić antypolskiego filmu, ponieważ w dzieciństwie kochał się w Poli Raksie. Czy ja muszę mieć taką ilość konkurentów?
  4. W Zamku została otworzona wystawa sztuki niemieckiej, przegląd ostatniego półtysiąclecia. Pójdę, bo lubię w pewnym sensie Niemców: uwielbiam ich góry, smakuje mi ich wino, lubię niemiecki porządek, kocham ich miasteczka, zamki, ich Ordnung. Tylko dziewczyny mają brzydkie, a szefowie schronisk to faszyści ukrywający się w górach.
  5. Marek Krajewski napisał nową książkę o radcy kryminalnym Eberhardzie Mocku, a Eco „Historię brzydoty”.
  6. Wchodzi gra komputerowa „The Witcher” – czyli „Wiedźmin”. Ponieważ ja tę książkę uważam za najlepszą prozę popularną od czasów Sienkiewicza, ciekaw jestem, czy rzeczywiście zdoła ona podbić świat i rozreklamować naszego Geralta z Rivii, któremu – moim zdaniem – Tolkien to może buty czyścić.
  7. Informuję wszystkich, że w dniu opublikowania notki o wpływach Skandynawów pobiłem swój rekord wszech czasów – 264 wejścia w ciągu jednego dnia. Wszystkim dzięki.

Responses

  1. Torlinie! Jakiego Gerarda??? Cieślika? Poprawiać mi proszę! 🙂
    O grze powiedziałbym coś więcej, ale niestety – komputer zmienić trza – nasi – jak to nasi – zrobili grę, która wygląda jak wszystkie, ale do działania potrzebuje prawdziwego kombajnu. Ale recenzje zbierają raczej pozytywne. Na zachodzie znaczy się.
    A 1612 obejrzę chętnie.

  2. A – zapomniałem dodać, że z okazji produkcji Witchera – Sapkowski został wreszcie przełożony na angielski – „Sagi o wiedźminie” jeszcze nie ma, ale jest już tom opowiadań „Ostatnie życzenie”…
    A słowiańszczyznę Geralt podbił już dawno – kilka lat temu w kijowskiej księgarni przeglądałem książki o „wiedz’maku”

  3. Komerski!
    Już poprawiłem. Sorry.
    Do Wszystkich Przyjaciół!
    Nie daję sobie rady z czcionkami. Piszę w Wordzie, wszystko jest prawidłowo, przerzucam na podgląd – wszystkie czcionki są jednakowe. A w blogu są różne. Nic nie robię specjalnie z danym akapitem, przekopiowywana jest całość tekstu.
    A po drugie, czy jest możliwość zwiększenia czcionki?
    Po trzecie – czy jest możliwość większego uzewnętrznienia linków, bo są niewidoczne (bardziej jaskrawym kolorem, poprzez podkreślenie)?

  4. Torlinie, jeśli chodzi o linki, to w niektórych szablonach od razu są kolorowe, poza tym w edytorze w dodatkowej linijce masz „select text color”.
    Natomiast w kwestii rozmiaru czcionki – ja to robię w widoku Kod, wstawiając kod html. Przed tekstem, który ma być mniejszy, wstawiam font size=”-2″ w nawiasach , a na końcu /font w takich samych nawiasach. Przykład malutki tekst. Mam nadzieję, że przy zapisywaniu komentarza choć jedna z wersji ocaleje.

  5. No nie ocalało do końca – nawiasy to znaki mniej niż i więcej niż. I jak widać, w komentarzach nie działa zmniejszenie tekstu 😦

  6. I padł rekord wpisów … aż miło czytać …. 🙂 … ja polecam film „Sztuczki” ….. film, który niesie w sobie pozytywne wibracje …. 🙂 … a dziś sobie obejrzę „Amelie” …. 🙂

    pozdrawiam wszystkich listopadowo …. 🙂

  7. W czasie moich wizyt na Ukrainie nigdy nie spotkalem sie z krytyka filmu „Ogniem i mieczem”. Wrecz odwrotnie, rodzaj wdziecznosci ze ktos (obcy?) Ukraine jako odrebny podmiot, zjawisko pokazal tak kolorowo . Muzyka do filmu byla przez pewien czas popularna.
    Nie!!! Troche przeklamuje. Niektorym nie podobala sie Helena = Skorupko ze szwedzka:)))
    Scorupco. Ze ladna ale bez talentu i ze fatalnie modlila sie po Rusinsku.
    Ale mialo byc o „1612”. Trudno o filmie pisac jak sie nie widzialo.
    Wiec moze nie o filmie, a o 1612 roku, scislej o zwiazanym z tym rokiem, Rosyjskim Swiecie.
    Mowcie co chcecie, ale moja „narodowa dume” mile lechce fakt ze ktos swietuje z powodu Starozytnych Polakow. Trzeba wybrac sie do Moskwy i poswietowac z nimi!!!
    pozdro

  8. Też uważam ‚Ziemię obiecaną’ za najlepszy film polski…

    Może nie mówmy o kobietach ładnych i brzydkich tylko atrakcyjnych i mniej. A nawet to – z zaznaczeniem, że gusta są różne: dla Szkotów czy Szwedów ‚ładne’ jest coś innego, niż dla Włochów, Irakijczyków, Brazylijczyków.
    Co do Niemek – mieszkałam w najbogatszym mieście najbogatszego landu (ponad póltora roku) i widziałam wiele prześlicznych kobiet (oraz uczyłam kilka zapowiadających się na przeatrakcyjne kobietki dziewczynek… co się sprawdziło; jesteśmy w kontakcie, oglądam zdjęcia).
    Urodę wydobywa się z człowieka (wydobywa człowiek z siebie) uśmiechem, życzliwością dla ludzi, strojem, ogólnym zadbaniem, pewnością siebie, wyrobieniem towarzyskim. Z wiekiem – także w coraz większym stopniu rzeźbi ją charakter (‚złe zmarszczki’ psują na starość urok niejednej byłej ‚lali’).
    To tyle, bo z powodu innego przejawu ‚męskiego szowinizmu’ 😉 czeka Cię Gospodarzu poważniejsza potyczka (znaczy – miecz Damoklesa wisi sobie spokojnie; byle się pretekst znalazł 😉 ) Ale przecież nie będę Cię zaczepiać w Twym własnym salonie 😉 🙂 😆

    Co do kliknięć (Gratulacje! 🙂 ) – mój rekord padł, gdy nie tylko nie wiedziałam, że istnieją jakieś statystyki, ale też nie miałam świadomości, że blog jest jakoś pokazywany, linkowany przez firmę… (Byłam zagoniona w maju/czerwcu i z doskoku coś-tam wrzucałam czekając na stosowną – w moim mniemaniu – chwilę na ‚objawienie się ludowi’ (kilka ‚osób realnych’ 😉 wiedziało… mniej, niż 10). I wielkie było moje zdziwienie, gdy przez przypadek weszłam w statystyki i ‚odkryłam’ ciężkie setki kliknięć (dotychczas nieprześcignione, choć parę razy było blisko)… ‚Leśmian na noc Kupały’ – może (na pewno!) WordPress postanowił jakoś to ‚wypromować’ 😉 🙂 A ja nic nie wiedziałam o tej glorii 😥 😉

  9. Migg!
    Ale ja chciałbym zwiększyć.
    Jolinku!
    Byłaś na „Sztuczkach”? Ja też, bardzo mi się podobał, ale jeszcze bardziej lubię jego debiut (Andrzeja Jakimowskiego) „Zmruż oczy”.

  10. Basiu!
    Mój komputer się zemścił i wsadził Cię do spamu, ale ja się rzuciłem i własną piersią obroniłem Cię przed natrętem.
    A propos miecza, to ja wolę być Dionizjosem Starszym (a co ja takiego zrobiłem? Sam się zastanawiam). Ale w GaPa zepsuł mi się samochód i musiałem siedzieć półtorej godziny w supermarkecie. Nie było ani jednej, na której można by chociaż oko zawiesić.

  11. Sztuke niemiecka tez bym chetnie obejzal, i nie dlatego, ze mam swoj katalog „za i przeciw” Niemcom i ich kulturze, ale dlatego, ze maja ciekawa sztuke (katalogu jako takiego – nie mam).

    Wybor „Ziemi Obiecanej” z pewnoscia dokonany zostal przez niewlasciwy sektor glosujacych. Za duzo tam o Zydach i o Niemcach, nie ma nic o JPII oraz o zawierzeniu opiece NMP. Charaktery „Ziemi” tez jakies takie dziwne, bo i pozytywne, i negatywne, a wiec trudne do zaszufladkowania, a przez to do uzycia w szkole jako jednoznaczne wzorce.

    Reszta aktualnosci mnie nie interesuje. Nie gram na komputerze (poza brydzem na yahoo), nie czymam fantasy (przeszlo mi jakies 20 lat temu -historyjki o Geralcie pamietam jeszcze z Fantastyki Hollanka), a swojego zdania o Niemkach i tak nie zmienie, bo mam w tym departamencie wlasne doswiadczenia. Powiem szczerze: widzialem brzydsze kobiety niz Niemki, ktorym to Niemkom, moim prywatnym zdaniem, zdaniem nic nie brakuje.

    Pozdrowienia.

  12. 1612 obejrzę z wielką ciekawością.

    A taki Legolas zrobiłby Geraltowi jesień średniowiecza z pewnej części ciała. 😛

  13. 1. Ano, też Z.O. mam za wspaniały film…
    2. Ubolewam z resztą erotomanów…
    3. Nie ilość się liczy, tylko jakość Torlinie
    4. Ostatnie półtysiąclecie przeleciało ino mig….
    5. Nie czytałem ani krzty…
    6. Z tym czyszczeniem to bym się wstrzymał, zapowiadają opady 😉
    7. Pakują Ci się z buciorami, a Ty się cieszysz…
    Niemek ładnych trochę jest ino seksownych mało.

  14. Torlinie, jeśli chodzi o zwiększanie tekstu, to nigdy tego nie robiłam, ale może wpisywanie +2 czy+3 w odpowiednie miejsce w kodzie daje właściwy efekt? Spróbujesz?

  15. Filmów nie oglądam.
    Gier nie uzywam.
    Fantasy nie czytam.

    PS
    Wiecie, że Torlin ma zamiar zmienić swój nick na Törlin von Umlaut ?

  16. Hoko!
    Jak jeszcze mi powiesz, że się za dziewczynami nie oglądasz, to w ogóle zacznę się zastanawiać „Co to za życie”.
    Bardzo mi się to spodobało, będę się tak podpisywał na koniec notek (chociaż der Tor oznacza głupca, gamonia, prostaka, ale w końcu to będzie Tör).
    Hoko!
    Ja się trochę boję dotykać kodów, żebym sobie czegoś tam nie poprzestawiał. Co sądzisz o sugestii Migga? jak zwiększyć czcionkę? Jak zrobić bardziej widoczne linki?

  17. Torlinie! Boisz się dotykać kodów, a nie boisz się używać Worda do pisania i wklejania swoich wpisów!?! Manipulując przy kodach jesteś w stanie powiązać przyczynę ze skutkiem, co jakże rzadko ma miejsce w przypadku Worda. 🙂

  18. Torlinie, nie ogladam się – ale bywa, że zezuję 😆
    Co do sugestii Migg (a nie Migga) – w edytorze możesz dotykać wszystkiego, bo to ma działanie miejscowe i globalnie nie skutkuje. Ale niestety zmartwię Cię – samym dotykaniem niewiele zmienisz. Kolory możesz wybierać w dolnym pasku edytora – duża litera A i strzałka obok – ale na linki chyba nie będą działać, zależy od skórki. Zwiększyć czcionkę mozna tylko edytując ręcznie html – trzeba przełączyć edytor na kod – dwa przyciski nad edytorem – dodawać znaczniki. Dużo roboty i jak nie masz praktyki, będziesz co rusz popełniał błędy. A moim zdanie czcionka może być – chociaz to zależy, jak się ma ustawioną przeglądarkę.

  19. Zaraz zaraz… nowa książka O Eberhardzie Mocku? O ile wiem, było ich cztery i Krajewski zarzekał się, że kończy na Festung Breslau! Czyżby zrobił mnie w konia?! A to ci szutnik! Kiedy wyszła i pod jakim tytułem? Przecież przed chwilą byłam w Polsce, nie mogłabym ominąć!!!
    Poza tym zgadzam się w całej rozciągłości z punktami 1 i 2.

  20. Witam Cię Alicjo, moja pierwsza komentatorko! Kopę lat.
    Wbij sobie w zaawansowanego Googla z wyrażeniem „Marek Krajewski” „Dżuma w Breslau”, to Ci wyrzuci 737 tys. odpowiedzi, jest co czytać. A wyszła w tym roku, lecz recenzje może nie są miażdżące, ale zachwycone też nie są.
    Hoko!
    Ja kiedyś się bawiłem w HTML 4, to pewnie sobie zasady przypomnę.

  21. A to mnie zadziwił Krajewski. Nic dziwnego, że się nie potknęłam o „dżumę…” bo wydana w pazdzierniku, pewnie tuż po moim wyjezdzie 😦
    Zarzekał się, że z Mockiem już koniec. Chyba do niego napiszę i poproszę o wyjaśnienia!
    Miłej soboty życzę.

  22. na temat filmu 1612 się już dyskutuje … ma sens czy nie …. jest filmem do pojednania czy nie itd. …
    Z Żebrowskim był wywiad w TVN24 … padło pytanie czy polski, znany aktor powinien w nim grać …. Żebrowski dosyć dobrze uzasadnił swoje grania jako aktor …. ale myślę, że kontrowersyjne opinie będą na temat i filmu i jego roli ….
    Mnie rozbawiła nieco opinia Żebrowskiego na temat tego czy polityk powinien być atrakcyjny „seksualnie” …. twierdził, że Putin bardzo zyskuje na tym, że jest właśnie atrakcyjny „seksualnie” …. Możę to prawda jest …. Marcinkiewicz zdobył dużo sympatii bo był taki „ładny” i „seksowny” Tusio też nie jest brzydalem i sporowiec to ma dobre perspektywy … 🙂

    ps. Helena z blogu „Polityki” była na spotkaniu Tuska z Polonią w Londynie i bardzo dobrze ocenia przyszłego premiera …. „jesteście w dobrych rękach” …. jednym słowem Tusia rzucił na Helenę urok 🙂

  23. Widziałem zwiastuny filmu na YT i galerię zdjęć na FilmWeb – 1612 zapowiada się interesująco. Obejrzę bez dwóch zdań 🙂
    Trzymam kciuki za powodzenie Geralta w świecie, mam nadzieję, że kiedyś doczekamy się porządnego filmu, bo szkaradztwo nakręcone jakiś czas temu powoduje we mnie agresję 🙂

  24. Witam Cię Lizzardo bardzo serdecznie. Poruszyłeś bardzo bolesny dla mnie temat – filmu o Geralcie. Ja już nawet dałbym spokój tym gumowym potworom, bo po prostu producent nie miał pieniędzy, ale nie mogę zrozumieć, dlaczego scenarzysta zmienił treść, a przede wszystkim dialogi. Ja za Ziemkiewiczem nie przepadam, ale na tych sprawach to on się zna. I zadawał pytanie: „Dlaczego scenarzysta nie zerżnął po prostu dialogów z książki? Przecież to jest scenariusz filmowy już napisany”. Dla mnie w tym filmie broniło się aktorstwo (świetny Żebrowski, podobał mi się nawet Zamachowski, Kozłowski), cudowna muzyka GC (nawet płytę z muzyką do tego filmu mam w domu). Teraz przeczytałem w Wiki, że producentem był Lew. Ja go bym wsadził do paki nie za łapówę, tylko za ten film.

  25. 🙂 Podejrzliwie podchodzę do słowa „kreatywny” Zgadzam się, że cała „kreatywność”, która była potrzebna do ekranizacji znajduje się w książce 🙂 Dialogi wystarczyło tylko przepisać i rozpisać na role. Pamiętam te lamenty fanów nad Żebrowskim w roli Geralta, ale rzeczywiście wybronił się 🙂 Pozdrawiam gorąco 🙂

  26. Tutaj Lizzardo zgodziłbym się z Tobą, chociaż ja nie użyłem słowa „kreatywny”. Ale „kreatywnym” (w takim sensie, w jakim Ty ten termin rozumiesz) artysta może być tworząc arcydzieło – nazwijmy to – równoległe do książki. Da liegt der Hund begraben. Albo tworzysz arcydzieło (dopuszczalne jest dzieło dobre), albo będą z ciebie pasy drzeć. Eco „Imię róży” jest wspaniałą powieścią, Jeana Jacquesa Annauda – wspaniałym filmem, ale nie jest to samo. Identycznie jest z „Pornografią” Kolskiego i Gombrowicza, „Ziemią Obiecaną” Wajdy i Reymonta, czy nawet ostatnio „W pustyni i w puszczy” Sienkiewicza i Hooda.
    Kreatywność przy ekranizacji jest zarezerwowana tylko dla wielkich artystów.

  27. Przepraszam, zbyt często operuję myślowym skrótem, stram się z tym walczyć. W każdym razie cieszę się, że się zgadzamy 🙂 W przyszłości postaram się być bardziej precyzyjny 🙂

  28. Mialem okazje obejrzec film – popelnilem krotka recenzje

    http://kinoman.enverse.pl/?p=444

  29. słyszałam, że kobiety w Rosji zakochały się w Michale …. i zamiast wrogości zapanowałam miłość …. :)…filmu raczej nie obejrzę w kinie … może w domu kiedyś …

    pozdrawiam

  30. Jolinku!
    Ja Kinomaniakowi odpowiedziałem w Jego blogu, ale mogę te słowa przytoczyć w całości:
    Dzięki za wizytę u mnie. I wyobraź sobie, że się wybierałem na ten film, wybierałem, wybierałem, i w końcu nie poszedłem. 🙂
    Ale wchodzi nowe pokolenie, zarówno w Polsce, jak i w Rosji. Kilka dni temu młoda Rosjanka będąca służbowo w Polsce przyznała się w tajemnicy, że jej koleżanki (i ona sama) kochają się w Żebrowskim na zabój.
    Kinomanie! Czyż nie jest to dobry prognostyk dla nas wszystkich, że może niedługo będzie normalnie? Ale z punktu widzenia Polaków, Ukraińców i Rosjan – chwała “Ogniem i mieczem” i “1612″.
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Torlin

  31. No coz glos Zebrowskiego mowiacy – ze wygra ten kto umie czekac… i chyba znakomity rosyjski akcent spowodowal dreszcze u wielu pań 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: