Napisane przez: torlin | 17/01/2008

Zagadka kulturalna nr 3 (literacka)

Zacząłem powoli tonąć w książkach, postanowiłem w związku z tym zrobić w swojej bibliotece rewolucję. Zostawiam na półkach tylko te pozycje, do których sięgam, które lubię, lub wręcz kocham i te, do których mam stosunek emocjonalny i sentymentalny. Jest kilka okresów w literaturze, które darzę ogromną sympatią, ten fascynował mnie od moich młodzieńczych lat, a ta książka należy do moich ulubionych. Postanowiłem dzisiaj dać Wam zagadkę literacką, chcę się zapytać, jaki jest tytuł książki stojącej u mnie na drugiej półce od dołu jako pierwsza z lewej strony i kto jest jej autorem.

Napisał ją mężczyzna widniejący powyżej.

Jego nazwisko ma również polską wersję, tak jak Shakespeare – Szekspir, Voltaire – Wolter.

Książka ta wywołała szok w społeczeństwie kraju, w którym została wydana.

Tłumaczem był Tadeusz Boy – Żeleński.

Pierwsze zdanie Wstępu brzmi: „Nie przypisuję tej książki nikomu ani szukam dla niej czyjegoś poparcia: jeśli jest dobra, znajdzie czytelników; jeśli licha, lepiej, aby ich nie znalazła.

Pierwsze zdanie książki: „”Zabawiliśmy w Kom tylko jeden dzień”.

A to zaledwie kilka zdań spośród bardzo wielu, które tak strasznie lubię:

„Często zastanawiałem się, jaki rząd jest najgodniejszy z rozumem. Zdawało mi się, że najdoskonalszy jest ten, który dochodzi do celu mniejszym kosztem czyli ten, który powoduje ludźmi w sposób odpowiadający ich naturze i skłonnościom. Jeżeli pod rządem umiarkowanym lud jest równie posłuszny jak pod rządem surowym, pierwszy jest doskonalszy, bo zgodniejszy z rozumem, surowość zaś jest pobudką obcą”.

„Wedle jej zasad (metafizyki) nie jest możebne, aby Bóg przewidywał rzeczy zależne od rozwoju przyczyn. To, co się nie stało, nie jest, tym samym nie może być znane; nic, które nie ma właściwości, nie może podpadać postrzeganiu. (…) W jaki sposób Bóg mógłby przewidywać rzeczy, które zależą od działania dowolnych przyczyn? Mógłby je widzieć jedynie na 2 sposoby: przez domysł, co jest sprzeczne z Jego doskonałą przewiedzą; albo mógłby je widzieć jako następstwa wypływające niechybnie z przyczyny, która równie niechybnie je powoduje, co byłoby jeszcze sprzeczniejsze (…)”.

„Większość prawodawców byli to ludzie ograniczeni, których przypadek postawił na czele innych i którzy radzili się przeważnie swoich przesądów i urojeń”.

Coś dla Komerskiego (ale gorzkie): „Tłumaczenia są jak miedziane monety; mają tę samą wartość co sztuka złota, a nawet dla ludu mają większy użytek; ale są zawsze lekkie i lichej próby”.

„Spotkałem opisy raju, zdolne odstraszyć wszystkich rozsądnych ludzi. Jedni każą szczęśliwym grać wciąż na flecie; drudzy skazują je na męczarnię nieustannej przechadzki; inni wreszcie, którzy każą im w niebie marzyć o kochankach tutejszego padołu, nie zgadują, że 100 milionów lat jest to przeciąg czasu wystarczający, aby odjąć smak tym miłosnym niepokojom”.

„Natura działa zawsze powoli, z niejaką oszczędnością: postępowanie jej nie jest nigdy gwałtowne. Nawet w swej pracy twórczej żąda ona umiarkowania; posuwa się z miarą i rytmem. Jeśli ją naglić, popada niebawem w omdlałość; całą moc jaka jej pozostaje, zużywa na to, aby istnieć, traci zaś zdolność twórczą i siłę płodzenia”.

Ja wiem, że Komerski to nie będzie miał najmniejszych kłopotów.


Responses

  1. Widziałem już gdzieś tę gębę 😆 . No a Komerski to musiał się na gościa i w podręczniku napatrzeć.

    Torlinie, dam Ci radę. Jeżeli chcesz, by zagadka była naprawdę trudna, to w powyższym tekście powieneś zostawić tylko pierwszy akapit…

  2. … i oczywiście podobiznę pisarza też trzeba usunąć. Albo zamienić na kogoś innego – dla niepoznaki 🙂

  3. Wiem! Sprawdziłem z portretem 😉
    Właściwie to już ze stylu w jakim namalowano obraz wynikało, że tłumaczem był Tadeusz Boy-Żeleński. A resztę wyjaśiło mi Kom, choć, wstyd się przyznać, książka leży jeszcze nieprzeczytana na mojej półce 😦
    (Kiedyż ja będę miał czas?????????????????????????? — to pytanie retoryczne, za to na tyle głębokie, że zasługiwało na tak wiele pytajników.)
    I proszę, jak tu napisać, że się wie, tak by nie podpowiadać innym? Choć widzę, że i inni wiedzą. Napiszę więc tylko, że choć tej nie czytałem, to inną — bardziej uduchowioną w tytule, owszem.

  4. Jak wiele wielkich nazwisk niepolskich ma polska wersje Torlinie? Z jakiego jezyka tlumaczyl Boy? Jak nie Wolter to…
    Wiem!!! Darczanka!!! Bo na portrecie widze
    La Pucelle.

  5. To ja jednak – wywołany do tablicy – napiszę, skoro nikt się nie kwapi – Monteskiusz.
    Chciałem też zwrócić uwagę, że aby uczynić tę zagadkę trudną w jakimkolwiek chociaż stopniu, należało zmienić nazwę obrazka 🙂

  6. Aha – książka – O duchu praw? – szepnął niepewnie i poszedł nalać sobie porannej kawy.

  7. Komerski puszcza oko.

  8. Ależ Drogi Komerski, podstawową trudnością nie miało być odgadnięcie autora, tylko tytułu. Nie przypuszczałem, że są ludzie czytający (i pasjonujący się nimi) książki sprzed wieków, które pozornie wydają się być ramotkami. A niosą tyle cudownych, wspaniałych treści.
    Komerski!
    Zrobiłem Ci przykrość tym cytatem? W takim razie bardzo przepraszam.
    Dana1 wysłał do mnie e-maila z rozwiązaniem. Co ja mówię – e-maila! Dwa e-maile, w jednym był autor, w drugim tytuł.
    Hoko jest niesamowity. Nie tylko potrafi poznać obraz po sznurku 🙂 , ale również potrafi poznać tytuł dzieła po pierwszym akapicie. Hoko! To jest niemożliwe! Nie mogłeś wiedzieć, że to nie jest „O duchu praw”.
    PAKu4!
    Przeczytaj, warto. I to nie tylko z powodu, dla którego ta książka jest w encyklopediach: Monte jako najwybitniejszy teoretyk ustroju społecznego w ramach monarchii konstytucyjnej, ale jest to jednocześnie pasjonująca opowieść orientalna.

  9. Tak długo pisałem ten komentarz, że Komerski w międzyczasie dopisał się „z duchem”. On tak z nami postępuje, jak ja z Antonimi (dalej nie wiem, jak brzmi narzędnik liczby mnogiej od imienia Antoni).

  10. OK
    1.Rozpisywaly sie o nim gazety w Palermo.
    2.Pejzazysta.
    3.Pulkownik napoleonski.
    4.Bohater romansu ktorego tytul zawiera slowa:
    „….tajemnice zamku….”
    5.Podejrzany o voyeuryzm.

    Kto to?

  11. W pierwszej chwili pomyślałem o Ann Radcliffe, ale ona nie była pułkownikiem napoleońskim i trudno ją było podejrzewać o voyeuryzm.
    Nie wiem.
    Mówicie, że zagadki są zbyt proste, ale gdybym napisał fragmenty „Tajemnic zamku Udolpho” Ann Radcliffe, to wiedziałby jedynie Grześ jako zwolennik powieści gotyckiej.

  12. Torlinie!
    Ale ja właśnie spudłowałem. Bo „Ducha praw” czytałem. Nie czytałem „Listów perskich” i to „Listy” typowałem.
    A z „Ducha” pamiętam trochę treści, ale nie formę… I stąd moje pudło…

    Dana1:
    Zerkam do „tajemnic zamków”. I jest „Tajemnica zamku:”
    — Czocha
    — Przemysła (rzecz z historii Poznania)
    — Karpaty
    — Udolpho
    — Kant
    — Św. Anioła
    — Borsuka (ale to gra, nie powieść)
    — Valmie
    — Rodriganda
    — Grozy
    — Edelsberg (ale to w „Stawce większej niż życie”)
    ….

  13. Romansu tego nie czytalem ale moze byc gotycki.
    To Polak byc moze z Litewsko Ruskimi przodkami.

  14. Byl hrabia.

  15. Gdym w Sycyliji bawił u pewnego księcia,
    Rozbójnicy porwali w górach jego zięcia
    I okupu od krewnych żądali zuchwale;
    My, zebrawszy naprędce sługi i wasale,
    Wpadliśmy; ja dwóch zbojców ręką mą zabiłem,
    Pierwszy wleciałem w tabor, więźnia uwolniłem.
    Ach, mój Gerwazy! jaki to był tryumfalny,
    Jaki piękny nasz powrót, rycersko-feudalny!
    Lud z kwiatami spotykał nas – córka książęcia,
    Wdzięczna zbawcy, ze łzami wpadła w me objęcia.
    Gdym przybył do Palermo, wiedziano z gazety,
    Palcami wskazywały mię wszystkie kobiety.
    Nawet wydrukowano o całem zdarzeniu
    Romans, gdzie wymieniony jestem po imieniu.
    Romans ma tytuł: Hrabia, czyli tajemnice
    Zamku Birbante-rokka.
    Czy są tu ciemnice
    W tym zamku?” –
    „Są – rzekł Klucznik – ogromne piwnice,
    Ale puste! Bo wino wypili Soplice”.

  16. A ja nie czytałem ani ducha (przynajmniej w całości) ani listów – i zdaje się, że już nie przeczytam. Zwłaszcza że ten styl strasznie mnie mierzi 🙂

    No tak, obrazek podpisany, oj Torlinie, Torlinie… 😆

  17. A zatem spudłowałem 🙂 Jak to mawiają Rosjanie mietił w woronu, popał w korowu. A przykrościś mi Torlinie nijakiej nie sprawił. Ot nie pierwszy i nie ostatni raz czegoś nie wiedziałem. Listów nie czytałem, Ducha wyrywkowo tylko, więc strzelałem. 🙂
    A „Zamek kaniowski” kto czytał? Ha? 🙂

  18. komerski
    Ja nie czytalem, a szkoda bo jaja przednie (czy moga byc jaja tylne?)

    „Wietrzna, jesienna zawyła noc z dala,
    Warzą się wiry w zamąconym łożu;
    Wre chmur kłębami i niebo, jak fala;
    Złośliwy obłęd igra po rozdrożu.
    Podróżny z cichym szeptaniem pacierza
    Mija rozdoły świstające trzciną:
    W skrwawionych szponach zgłodniałego źwierza
    Dławione bydlę poryka doliną.”

  19. mogą być jaja kurze …. 🙂

    dziś mam jakieś płaskie myślenie a taka Ciężka literatura przechodziła mi w czytaniu tylko w wieku nastolatkowym ….

  20. Jolinek i Inni!!!
    1.Do jego przyjaciol nalezal niejaki Rousseau
    2.W przedwieczornej mgle w Londynie zaskoczyl go ulicznik.
    3.Jego przodkowie pochodzili z okolic Nowogrodka.
    4.Zjadal pomarancze nie obierajac ich.
    5.Zmarl w wieku 38 lat. NIE, NIE ZOSTAL ZAMORDOWANY.

    KTO TO?

  21. „Moja Polska to kraj, który najbardziej ucierpiał od wojny. Gdyby moje poświęcenie mogło go uratować, chętnie bym się posłużył mym wielkim kanonierskim batem. Jesteśmy najszlachetniejszą i najbardziej nieszczęśliwą, ale i najdzielniejszą rasą świata”.
    Pisal ten o ktorego pytam.

  22. Umarł na „hiszpankę”.

  23. dana1 – Juliusz Słowacki … 🙂

  24. 🙂 dlaczego tak myślisz?

  25. Matkę miał zaborczą. Dziadek był szambelanem papieskim, a o ojcu szeptano że to kardynał.

    KTO TO?

  26. a tak mi przyszło … żył ok 40 …. we Francji był … w Londynie był …. miał rodzinę na Litwie … umarł na coś tam … 🙂

  27. Hura!!! Zgadłaś. 🙂 🙂 🙂

  28. yes ….yes …yes …. 😀

  29. Ale tylko żę ten ktoś był w Londynie itd.
    Dziadek J.S nie był szambelanem papieskim.

    🙂

  30. Był przyjacielem Picasso.

  31. Zgadłaś też że był poetą.

  32. no nie … 😦

    Do jego przyjaciół należał niejaki Rousseau(rozumiem, że ten malarz) … i Picasso …. coś mi nie pasuje to w czasie …

  33. Tak, tak, o tak.
    Pisał o kubistach.

  34. Wędrował nocami z królem Ubu nad Sekwaną.

  35. To nie wiem … malarzem też był?

  36. Guillaume Apollinaire

  37. no tak był polskiego pochodzenia … trochę się powysilałam i poczytałam dzięki Tobie … :0

  38. Wiele sobie przy tej grze musiałem przypomnieć.
    Dzieki Jolinek :)) :)) :))

  39. Julia Hartwig „Apollinaire” PIW 1972

    polecam

  40. Chyba tylko w bibliotece do zdobycia … a ja teraz odkrywam Tadeusza Micińskiego …. też dawno nie wydawany …

    miło było 😀

  41. Dobranoc.

  42. Ja nie wiedziałem.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: