Napisane przez: torlin | 24/01/2008

Unieśmy sztandary!

Moda lat 60., kiedy to kobieta wyglądała jak kobieta.

No a teraz, jak mawiał nieoceniony Wieniawa; „Panowie, skończyły się żarty, zaczęły się schody”. Koniec spokoju w moim blogu, zabieramy się za najcięższe, za najbardziej kontrowersyjne tematy, a większość z nich związana jest z tzw. poprawnością polityczną. Poprawność polityczna charakteryzuje się tym, że nie dopuszcza do wypowiadania prawd ogólnie znanych, jasnych jak słońce, lecz na to miejsce wprowadza prawdy objawione, które z chwilą wypowiedzenia są obowiązkowe i niepodlegające dyskusji. Jedną z takich prawd jest nierównouprawnienie kobiet i w związku z tym  wprowadzenie feminizmu na sztandary. Ja od razu podkreślam, że nie mówię o kaleczeniu kobiet w Afryce (chociaż mężczyźni są kaleczeni w USA i w Izraelu), o sytuacji kobiet wiejskich i moherowych, czy o czasach Boyowskich. Ja mówię o przeciętnej kobiecie z mojego środowiska dzisiaj, tu i teraz.

Przez wiele lat zastanawiałem się nad tym problemem. Stale słyszałem, że kobiety źle zarabiają w stosunku do mężczyzn, są molestowane, nie awansują, i za nic tego problemu nie potrafiłem dostrzec w przedsiębiorstwach, w których pracowałem. Stawki płac były takie same dla wszystkich, połowa z moich szefów to były kobiety, wszyscy mieliśmy po równo.

Postanowiłem zrobić badanie socjologiczne kobiet z szeroko rozumianej mojej rodziny wraz z wywiadem z zainteresowanymi. Wziąłem na tapetę kobiety w przedziale wiekowym 26 – 36, gdyż sądzę, że młodsze jeszcze bardzo mało mogą powiedzieć na ten temat, starsze mogą się nie móc odnaleźć w nowej rzeczywistości. Mam takich dziesięć, i nie wybierałem, wziąłem wszystkie, a dla niepoznaki politerowałem je polskim alfabetem.

Dziewczyna A – 28 lat, samotna, rozrywkowa, własne mieszkanie, samochód, bezdzietna, świetna praca w zachodnim koncernie, wakacje typu Dominikana, Kenia, Malediwy – „Nie mogę znaleźć odpowiedniego mężczyzny, chętnych jest mnóstwo, ale oni nie są dla mnie”.

Dziewczyna B – 33 lata, samotna, rozrywkowa, 2 mieszkania (jedno na wynajem, trzecie w trakcie kupna też na wynajem), bezdzietna, preferująca wakacje europejskie typu Monte Carlo, – „Mężczyźni albo nie mają odpowiedniej ilości pieniędzy, albo nie umieją się zachować w towarzystwie”.

Dziewczyna C – 36 lat, mąż, mała córeczka, prowadzi swój własny sklep w małym miasteczku – „Dyskryminacja kobiet? W moim własnym sklepie?”

Dziewczyna D – 30 lat, samotna, bezdzietna, pracuje w wielkiej firmie typu „Akcja Humanitarna”, dużo wyjeżdża, zna mnóstwo ludzi. „Dyskryminację to ja dopiero tam widzę”.

Dziewczyna E – 36 lat, w tym roku wyszła za mąż w jednym z państw zachodnich, ma mieszkanie swoje i tam, i tu. „Chciałabym mieć dziecko, ale słuchaj, czy to nie jest za późno?”.

Dziewczyna F – 26 lat, kończy drugi fakultet, dalej u mamy i taty, nie pracuje, bezdzietna, samotna, acz rozrywkowa. „Powiem ci prawdę, dyskryminuję to ja swoich własnych rodziców. Ale oni są zachwyceni tą dyskryminacją”.

Dziewczyna G – 28 lat, sekretarka, samotna, bezdzietna. „Ja nie chcę być samotna, może ktoś będzie chciał mnie trochę podyskryminować!”.

Dziewczyna H – 28 lat, samotna, bezdzietna, siedzi w Brukseli (jest tłumaczką przy Unii), zlikwidowała tu mieszkanie i kupiła sobie tam. Werbalnie aktywna feministka, a więc udowadniająca, że jej życie z powodu prześladowań mężczyzn skończyło się całkowitą porażką.

Dziewczyna G – 29 lat, mąż, córeczka, mieszkanie, praca w państwowej firmie. „U mnie w firmie jest większość kobiet, my same się dyskryminujemy”.

I moja córa: mąż, moja Oleńka, praca w prywatnej firmie. Jej nie pytałem.

I mnie się wydaje, że jest dokładnie na odwrót. To mężczyźni zaczynają być dyskryminowani przez kobiety. To my powinniśmy jednocześnie:

  • Bardzo dobrze zarabiać
  • Mnóstwo na nie wydawać
  • Wydawać rozsądnie
  • Żyć z gestem
  • Żyć oszczędnie
  • Dużo pracować, aby coś osiągnąć w życiu i mieć dużo pieniędzy
  • Mnóstwo czasu poświęcać jej
  • Przestać się interesować piłką nożną, hokejem, koszykówką, piwem, innymi dziewczynami, kolegami
  • Wiedzieć od razu, o czym ona pomyślała.

Powiedzmy sobie szczerze, kobietom w głowach się przewróciło od sukcesów i niezależności. I to byłoby w porządku, gdyby nie te sztandary feminizmu. Jesteśmy prześladowane. Jesteśmy dyskryminowane. Jesteśmy molestowane. „To oburzające, że Smerfetka tak wygląda” – mówi dama zapięta pod brodą na ostatni guzik. „To jest emanacja seksu”. „To jest seksizm”. A jak mężczyzna się spyta, dlaczego mogą być salony odnowy tylko dla kobiet, a dla mężczyzn nie mogą. Dlaczego mogą być kluby dla kobiet powyżej 50. roku życia, jakby został stworzony taki dla mężczyzn – to unieśmy sztandary – to jest dyskryminacja.

Na początku napisałem, że w poprawności politycznej nie dopuszcza się do wypowiadania prawd ogólnie znanych, jasnych jak słońce. Ale ktoś musi się zdobyć na odwagę i powiedzieć kobietom prawdę prosto w oczy – „Z punktu widzenia ewolucji po to jesteście na świecie, aby rodzić dzieci”. „I je wychowywać”. I to jest tak jak z jeżdżącymi na gapę. Jak 99 % płaci za bilety, to ten 1 % może mówić; „I tak nikt nie zauważy”. A jak wszyscy nie będziemy płacić? To się ten środek transportu zlikwiduje. A co zrobimy, gdy wszystkie kobiety będą takie wygodne i niezależne? Jakby tak postępowały Wasze matki, to nie byłoby Was na świecie. A co się dzieje, widać na powyższych przykładach. Ale przecież to wszystko jest i tak winą mężczyzn. W razie czego ludzkość się zlikwiduje. Nie ma sprawy.


Responses

  1. Dawaj adresy Torlinie!!!
    Dawaj bo:

    1.Bardzo dobrze zarabiać – zarobiłem
    2.Mnóstwo na nie wydawać – mogę
    3.Wydawać rozsądnie – to wynika z poprzedniego

    4.Żyć z gestem – żyję
    5.Żyć oszczędnie – gestykuluję oszczędnie
    6.Dużo pracować, aby coś osiągnąć w życiu i mieć dużo pieniędzy – zrobione
    7.Mnóstwo czasu poświęcać jej – nie ma problemu
    8.Przestać się interesować piłką nożną, hokejem, koszykówką, piwem, innymi dziewczynami, kolegami – nigdy nie to nie interesowalo z jednym wyjatkiem ale OK
    9.Wiedzieć od razu, o czym ona pomyślała. – to proste

    Jak tylko przyślesz adresy to postaram się odnaleźć moja szczekę.

  2. co tu się oszukiwać …. jesteście Panowie słabsi psychicznie …. nie dajecie rady ….. instynkt tym kobietom podpowiada, że słaby materiał na ojca stanął im na drodze …. 🙂

  3. Torlinie
    W 60 to dziewczyna siedziała po damsku na tylnym siodełku skutera Osa. Zakręty brało się pochylając maszynę nie ciało.
    A ta na fotce to jakaś obca.

  4. A fe, Jolinku.
    Ty o rozmnażaniu a to przecież nie o to nam chodzi.

  5. Torlinowi o to … boi się, że rodzić się nam nie chce …. Ty pewnie masz co innego na myśli … 🙂 …

  6. Przykro mi, Torlinie, ale to, co piszesz, jest obrzydliwe i tendencyjne. Mówi oczywiście o tym, z jakimi środowiskami się stykasz, ale nie mówi nic o prawdziwej sytuacji. A prawda jest i tu, i – w większym o wiele stopniu – gdzie indziej. Zapewniam Cię, że w wielu miejscach, zaryzykowałabym, że w większości miejsc, JEST i dyskryminacja, i molestowanie. Naprawdę po świecie, a już zwłaszcza po Polsce, chodzą nie tylko panie, które tu cytujesz, a już zwłaszcza rozrywkowe dziewczyny ze stolycy.
    A już najohydniejszy jest ostatni akapit. Naprawdę, nie uważam, że jestem po to, żeby rodzić i wychowywać dzieci. Szokuje mnie, że współcześni, wydawałoby się poważni faceci, są w stanie mi powiedzieć, że powinnam zajmować się dziećmi zamiast czymś, co robię zapewne lepiej niż większość znanych mi w tej specjalności mężczyzn. A dalej jazda, na drzewo! To ja mam decydować, czy chcę zajmować się dziećmi, czy innymi sprawami w życiu. Dlaczego nie powiesz, że facet jest po to, by spłodził i WYCHOWAŁ dziecko? Tak samo może to robić, jak kobieta (jedyne, czego nie może, to karmić piersią), i korona mu z głowy nie spadnie. Wielu to zresztą już robi, bo coś zrozumieli. A Ty ciągle uważasz, że kobiety są od zajmowania się dziećmi, a mężczyźni od wyższych spraw?
    Przepraszam, nie mogę powyższego tekstu obrócić w żart. Bo tu żartów nie ma.

  7. 1-[4-etoksy-3-(6,7-dihydro-1-metylo-
    -7-okso-3-propylo-1H-pirazolo[4,3-d]
    pirymidyn-5-ylo)fenylosulfonylo]-
    -4-metylopiperazyna
    🙂 🙂

    Tak jesli to u was nazywa się myśl.

  8. Doro!
    Wiadomość z drzewa, z bananem w ustach.
    Mężczyźni nie zastąpią kobiet w rodzeniu, oni nie urodzą. I każdy podręcznik psychologii Ci powie, że dziecko bez względu na płeć powinno być do 7 roku życia przy matce.
    Weź pod uwagę, że ja napisałem „z punktu widzenia ewolucji”.

  9. z punktu widzenia ewolucji jestesmy zwierzętami?

  10. Torlin sam piszesz, że te kobiety są zaradne, wykształcone, niegłupie itd. …. cóż jest więc dziwnego, że szukają facetów, którzy im dorównują … facet musi kobiecie imponować …. przykro mówić ale my często pracujemy ciężko by być lepszymi …. a faceci stali się leniwi … niektórzy zatrzymali się w rozwoju ….

    ja sztandarów nie wywieszam ale wymagam od faceta tyle co od siebie …. 🙂

  11. A.dan.ti!
    Jesteśmy częścią przyrody ożywionej, a do niej należą ludzie, zwierzęta i rośliny. Dęby też zrzucają żołędzie, a sosny szyszki. Człowiek jest ssakiem, czy się to komuś podoba, czy nie.
    Wprawdzie ten słynny wywód logiczny: „Człowiek jest ssakiem”, „Sokrates jest człowiekiem”, „A więc Sokrates jest ssakiem” – jest porażający, ale – powtarzam – z punktu widzenia ewolucji tak jest.
    Teraz jest trochę więcej porodów, bo jest wyż, a co będzie, jak będzie niż? Ależ ja żadnej kobiecie nie zabraniam osiągania szczytów w życiu, ja wyraźnie podkreślałem, że współczesne młode kobiety – moim zdaniem – zapomniały o najważniejszym. A.dan.ti – oblicz sobie z mojej listy, ile kobiet jest samotnych i bezdzietnych. Naprawdę będzie lepiej, jak będziemy milczeli na ten temat? I będziemy burczeli na siebie?
    Jolinku!
    Akurat z Tobą to się w pełni zgadzam.

  12. Ty się tak ze mną nie zgadzaj Torlinie bo ten podpis pod zdjęciem jest bardzo wymowny i ja się z Tobą nie zgadzam, że trzeba być blondynka by być kobieta … 😀

  13. a może właśnie z punktu widzenia ewolucji jesteśmy czymś więcej – człowiek to chyba jednak coś więcej niż zwierzę – tak mi się przynajmniej wydawało. oczywiście często tego zupełnie nie widać…
    niestety całe wieki było tak, że człowiekiem był mężczyzna, a kobieta pozostała na etapie zadań typowo zwierzęcych – była samicą. artysta, naukowiec, filozof – wszystko to płeć męska. facet mógł się zajmować wszystkim co sobie wymyślił.
    kobiety musiały sobie wywalczyć prawa głosu w społeczeństwie. a czemu? bo przez setki lat zajmowały się domem – bo ta druga, silniejsza (przynajmniej fizycznie) część ludzkości uważała, że jest jedynym obowiązkiem kobiety (ach – zapomniałabym, jeszcze dostarczanie przyjemności mężczyznom, takimi np. pozami jak blondynka z Twojego zdjęcia). to wcale nie jest dziwne, że kobiety dalej walczą o swoje prawa. dla mnie dziwniejsze jest, że ci silnie faceci zupełnie sobie z tym nie radzą.
    zresztą z Twojej odpowiedzi widzę, że martwisz się nie równouprawnieniem, a wyginięciem ludzkości. no cóż, nie najlepiej zacząłeś temat…

  14. Wybacz Torlinie

    Może jakby szło o inna uciśniona mniejszość to bym popyskował, ale tej to się boję.

    Zresztą nie bardzo sam rozumiem sens w tym bym się był rozmnożył. Nie rób tego, co zrobi za ciebie ktoś inny to moja dewiza.
    Dziewczyny mają dobrze w głowach.

  15. Torlin się martwi, że my same sobie robimy krzywdę przez te nasze ambicje … nie martwi go, że to faceci zostają w tyle i my mamy ich ciągnąc za sobą .. 🙂

  16. Torlin @8:09
    O rodzeniu nie mówiłam w ogóle, bo to nie ma nic do tematu. Przeczytaj cały mój post ze zrozumieniem.
    „Do 7 roku życia przy matce” – brednie, brednie i jeszcze raz brednie. „Podręczniki psychologii” – chyba z epoki kamienia łupanego. Czy kobieta karmi piersią do 7 roku życia?!!! I co to w ogóle znaczy „być przy matce”?!
    Dziecko potrzebuje w równym stopniu matki i ojca. Chowane bez udziału ojca również narażone jest na urazy psychiczne.
    Co to znaczy, że kobiety „zapomniały o najważniejszym”? A mężczyźni nie? Przecież te kobiety, które Ty podajesz za przykład, są same właśnie dlatego, że nie spotkały odpowiedzialnego mężczyzny. Więc kto tu „zapomniał o najważniejszym” – i w ogóle co za dziwne kategorie, to ma być najważniejsze? To już się nie liczy, kim jest człowiek, tylko czy się rozmnaża, czy nie? To nas określa??!!!
    Powiesz, że tak, bo decyduje o przetrwaniu gatunku. Proszę, bardzo, zajmuj się wyłącznie przetrwaniem gatunku. A mnie pozwól (łaskawie) na zajmowanie się innymi sprawami. Bo ja nie uważam, że to jest najważniejsze, i mam do tego prawo.

  17. Dobra, ochłonęłam trochę i dopiszę, że bynajmniej nie uważam (co być może ktoś mógłby wywnioskować z mojego poprzedniego posta), że posiadanie dzieci jest nieważne. Jest ważne, a nawet piękne, jeśli udane. Ale jest tylko jedną stroną życia. Mnie chodzi o to, żebyś nie wmawiał, że dla kobiet to ma być ta jedyna i najważniejsza strona życia. Tyle. A poza tym jak komu się w życiu układa i kto ma jakie priorytety, to jego prywatna sprawa, której czepiać się nie należy.

  18. Doro!
    Na spokojnie. Po raz kolejny napiszę, o co mi chodzi.
    Też chcę, aby kobiety osiągały sukcesy zawodowe.
    Też chcę, aby ojciec/mąż był w domu.
    Nigdy nie napisałem, że kobieta nie liczy się jako człowiek.
    A A.dan.ti wróciła do czasów zamierzchłych, o samicy i dominacji męskiej. Nic takiego nie pisałem.
    Jeszcze raz łopatologicznie. Kobiety osiągnąwszy sukces całkowitej wolności, niezależności (w tym materialnej) zaczynają zaniedbywać to, co najważniejsze. I budzą się w wieku 36 – 40 lat bez macierzyństwa, samotne. Ja daję przykłady. Zamiast na mnie wrzeszczeć i podkładać słowa, których ja nigdy nie powiedziałem, porozmawiajcie z szefowymi biur matrymonialnych. Tam są albo kobiety około 50 albo … właśnie kobiety sukcesu, którym praca przysłoniła cały świat. Obejrzyjcie moją listę, tak jest nie tylko w całej Polsce, ale i w całej Europie. Jest oczywiście zadaniem państwa umożliwić bezbolesne przejście kobiecie przez okres macierzyński, ale nikt w tym kobiety nie zastąpi. To jest oczywiście jej sprawa i przecież ja się do konkretnej osoby nie zwracam – piszę ogólnie, ale mam prawo wyrazić swój pogląd – jest demokracja.
    Z tymi 7 latami to był lapsus językowy, to nie o to mi chodziło. Sorry.

  19. No zobacz Jolinku! Przysięgam, że piszę teraz całkowitą prawdę. Wyszukując zdjęcie do notki przeglądałem strony poświęcone modzie z lat 60. (1961, 1962 itd – ta jest z 1967) i patrzyłem przede wszystkim na strój (żeby był kobiecy), a w ogóle nie patrzyłem na modelkę. Dopiero Ty zwróciłaś mi uwagę, że to jest blondynka. Co to znaczy odruch!

  20. ale to Ty mówisz, że jesteśmy ssakami, a zadaniem samicy jest rodzenie małych. tylko próbujesz wyrazić to politycznie poprawnie… a ja mówię że kobieta też człowiek 😉
    zresztą sam pomieszałeś tematy – równouprawnienie, a chęć rozmnażania się to jednak są dwie różne sprawy, mimo, że przecinające się gdzieniegdzie. w dodatku zacząłeś od stwierdzenia jak wyglądać powinna kobieta. no cóż, a jak Twoim zdaniem powinien wyglądać facet?

  21. Ależ dla mnie A.dan.ti (w moim rozumie) to wszystko się łączy w jedną całość. To tylko ludzie walczący ze mną i z moimi poglądami dzielą to na trzy niezależne części: wygląd kobiety, równouprawnienie i macierzyństwo. Dziecko przeszkadza jej w karierze, mężczyzna jest jej potrzebny do zabawy, złożenia mebli i seksu. I w związku z tym przestaje jej zależeć, aby spodobać się mężczyźnie, ubiera się wdzięku, bez kobiecości (spodnie, przeraźliwe czapki, szare, bezkolorowe kurtki, buty wojskowe, krok dragona). Ile razy można spotkać kobietę w wytartych dżinsach i do tego skórzany płaszcz. To się wszystko łączy ze sobą. I jak memento brzmią mi słowa mojej kuzynki z Zurichu: „Widzisz Jacku, jak ja żałuję, że mnie ktoś nie nawymyślał, jak ja byłam przed 30-stką”.
    „Jak Twoim zdaniem powinien wyglądać facet?” – no przecież nie w sukience. Tak o wiele lepiej wygląda kobieta.

  22. Jeśli mężczyzna naprawdę kocha kobietę, to będzie ją kochał i w butach wojskowych. Bo będzie kochał ją, a nie jej buty.
    A co, i spodni nam już nie wolno nosić?! A może jeszcze czarczafy mamy zakładać, bo to takie tajemnicze i kobiece?

  23. Nie zgadzam się z poglądami wyrażonymi w tym wpisie. Jednocześnie dużo z tego co miałem do powiedzenia zostało już napisane przez Panią Kierownik (tj. Dorę). Chciałbym zatem ograniczyć się do dwóch rzeczy.

    1. Aprobata poglądów wyłożonych w tym wpisie prowadzi wprost do zaakceptowania następującego stereotypu: niezależna kobieta (feministka) to osoba nieszczęśliwa, bezdzietna, samotna i chodząca w spodniach i skórzanej kurtce. Ergo: gdyby nie próbowała być tak niezależna i ubierała się w sukienki to pewnie spotkałaby jakiegoś odpowiedniego faceta, miała z nim dzieci i byłaby szczęśliwa. No litości, takie rozumowanie jest chyba „nieco” zbyt proste.

    2. Nie rozumiem co ma wspólnego z polityczną poprawnością problem molestowania. Molestowanie jest problemem realnym a nie żadnym wymysłem kobiet. I dopiero od niedawna (sprawa Anety Krawczyk lub ostatnie wydarzenia w Olsztynie opisane w Rzeczpospolitej) zaczyna się o tym mówić głośno.

  24. Pracująca, seksowna i bez butów wojskowych.
    Krową być u Niej, a jeszcze lepiej pajączkiem. Za późno.

  25. Dlaczego dyskusje są zawsze, gdy mnie nie ma?

    Co do ‚politycznej poprawności’ — przekręcasz jej znaczenie. Zresztą akurat sposób w Polsce ‚politycznie poprawny’. Ideą politycznej poprawności nie jest negowanie znanych prawd, ale budzenie wrażliwości. Wskazanie, że używając stereotypów ranimy ludzi.

    Co do sytuacji kobiet — cóż, widzę, że w otoczeniu i rodzinie masz dość szczęśliwe przypadki. Ja widziałem jak znajomej odmówiono awansu z jednym argumentem: „Bo kobieta u mnie nie dostanie stanowiska kierowniczego!”

    Co do zawierania związków małżeńskich — w tym roku mieliśmy spotkanie na nastolecie matury. Panie — wszystkie „jak jeden mąż” 🙂 „dzieciate” (jedna chyba niezamężna, ale tak woli). Panowie — bardzo różnie. I ogólna teza: to panowie o parę lat później do małżeństwa dorastają.

  26. A Torlin jak swistak pogwizduje na nute Pana Zagloby:
    Kazda dziewka hubka
    Kazdy chlop krzesiwo
    Bedzie iskier kupka
    Jeno krzescie zywo

    To nie starczy Torlinie, daj przyklad. Chwyc sie za sztandar bo,
    „jak nie ty Kachnę, tak Kachna ciebie”

  27. PAKu potwierdzam … mam 6 znajomych panów w wieku 32-40 …. wszyscy czekają na księżniczkę …. można by było o nich również zrobić wpis na temat braku odpowiedzialności za ród ludzki …
    Torlinie gdybyś rozłożył na elementy i opisał osobno temat molestowania dyskryminacji i rozrodczości to łatwiej można by było dyskutować … łącząc te tematy w swojej głowie w jedno sam sobie utrudnisz ich wyrażenie we wpisie … i dajesz komentatorom prawo do krytyki … 🙂

  28. no a Torlin swoje – kobieta musi się lansować, pokazywać nogi, itd. mówiąc delikatnie jesteś trochę staroświecki… a prawa ewolucji są nieubłagane 😉 chyba nie myślisz, że ewolucja gatunku ludzkiego zatrzyma się na latach 60?

  29. Brawo!!! Abstrahujmy nogi.

  30. A.dan.ti:
    .
    Mnie też się podoba damska moda z lat sześćdziesiątych, a na przykład zupełnie nie podoba ta z lat trzydziestych. Ale, na miłość boską, przecież to tylko moda. Dziś jest taka, jutro inna, pojutrze wraca wczorajsza. Co to ma wspólnego ze staroświeckością, ewolucją i postępem ludzkości?
    .
    Torlin:
    .

    „Jeszcze raz łopatologicznie. Kobiety osiągnąwszy sukces całkowitej wolności, niezależności (w tym materialnej) zaczynają zaniedbywać to, co najważniejsze. I budzą się w wieku 36 – 40 lat bez macierzyństwa, samotne.”
    .
    Mam wrażenie, że wolność polega między innymi na tym, by każdy mógł sam rozstrzygać, co jest dla niego najważniejsze, i sam ponosił konsekwencje swoich wyborów. Nie dekretuj węc, Torlinie-liberale, co jest najważniejsze dla kobiet.
    Macierzyństwo jest ważne, lecz z punktu widzenia społeczeństwa, a nie jednostki. Musimy się rozmnażać, aby przetrwać. Jeśli przyjmiemy za naczelne kryterium długofalowy interes społeczności czy gatunku, to patriarchalny model, w którym zadanie kobiety polega na seryjnym rodzeniu i wychowywaniu dzieci, jest zapewne znacznie lepszy, niż to, co mamy. Tak się jednak składa, że współczesna kultura kładzie większy nacisk na spełnienie i szczęście pojedynczego człowieka. Te dwa kryteria trudno pogodzić, choć pewnie nie jest to zupełnie niemożliwe. Ich godzenie to dobre zadanie dla państwa.
    Natomiast kategoryczne stwierdzenia, iż kobiety powinny układać sobie życie tak a tak (najwięcej mają zwykle na ten temat do powiedzenia mężczyźni), a z drugiej strony – że kobiety mają naturalne prawo do tego a tego, to tylko śmieszne uroszczenia, relatywne w czasie i przestrzeni.

  31. A pastuszka z Zascianka Babioletnia podoba ci sie Pawle?

  32. mi się nie podoba … ma zaniedbane stopy … 😀

  33. I to jest Jej dystretny urok. Spojrz tylko na ten kijek przy jej boku.

  34. Muuu, muuuu o jak dobrze.

  35. ech dana Ty już nie pij tego anyżkowego trunku … 🙂 idzi na spacer do parku … 😀

  36. Ale tam matki i nianie z dziecmi sie roja, a kazda jak ta pasterka.
    :))

  37. Paweł Luboński: no właśnie to wszystko jest strasznie wymieszane w tym poście – przeczytaj pierwsze zdanie. a co ma do tego ewolucja (może lepiej nazwać to postępem, jednak nie sądzę by ewolucja się już skończyła)? to że człowiek się zmienia – strój jest tylko maleńkim tego przejawem, bardziej chodzi kulturę, sposób myślenia.
    a poza tym dobrze to ująłeś – z punktu widzenia społeczeństwa rozmnażanie się jest bardzo ważne i możemy je dyskutować. natomiast trudno dyskutować o tym co kobieta powinna uważać za najważniejsze obarczając ją przy tym odpowiedzialnością za cały gatunek…

  38. Przypominam Ci Torlinie, że jak tak podchodzimy do kobiety naprzeciwko, to kobieta zaczyna się wcześniej….

  39. zeen
    I trzeba patrzec konca

  40. Dlatego mijając kobietę mężczyźni się oglądają, czy już minęli całość…

  41. Blog ocieka seksizmem. A fe!!!

  42. No dobra. Założyłabym dziś, jak lubię (naprawdę!), dżinsy i skórzaną kurtkę, ale trochę za zimno. Więc zamiast tego sztruksy, szara kurtka (a fe!), plecak na ramię (horrendum!) i idę pożerać tych wstrętnych chłopów, jak na wojującą brzydką feministkę przystało 😆

  43. Badz im dobrym pasterzem Doro.
    Pasterką chcialem napisac.

  44. Ja wiedziałem, że rozpocząłem kontrowersyjny temat, znałem również zasady prowadzenia komentarzy, które są w gruncie rzeczy niesterowalne. Ale doszło do tego, że mi się odechciało. Ja nie mogę na każde przekręcone zdanie odpowiadać swoim, bo następne w komentarzu znowu będzie odwrócone. Nawet to zdjęcie, które ja uważałem za całkowicie naturalne, tez zostało odwrócone przeciwko mnie. Dobił mnie Dana 1 mówiąc, że blog ocieka seksizmem.
    Już podsumowując i kończąc dyskusję. Kobiety wpadają w pułapkę przez siebie zastawioną. Ich niezależność odwraca się przeciw nim i żadne krzyki na inaczej myślących (czyli niepoprawnych) tego nie zmienią.

  45. No to wieczorne wiadomości będą mniej więcej tej treści:
    Odnotowaliśmy dziś kolejny przypadek kanibalizmu. Znana redaktorka muzyczna ubrana w strój wojującej feministki, pożarła dziś na oczach zdumionej publiczności pewnego blogera o nicku Torlin. Gdy pakowała do plecaka niedojedzone resztki, rozglądając się groźnie dookoła, rzuciła: ” co sie tak gapicie? Po sobie trzeba sprzątać, nie?”
    Po czym oddaliła się z godnością.
    Policja ustala jej miejsce pobytu.
    Jak się dowiaduje nasz reporter, pod obserwacją znajdują się wszystkie szpitalne oddziały gastrologiczne w mieście.

  46. Torlinie
    Bo go (bloga) sam seksizmem swiadomie ocieklem.

  47. Torlinie, jakbym czekał do 7. urodzin i patrzył co żona i teściowa robią same z moim synem (15 miesięcy), to chyba bym się zapłakał kiedy przekazałyby go do ostrzyżyn przed pierwszą klasą.
    ps. dlaczego pani na zdjęciu nie ma nogi? Czy to było powszechne w latach 60.? 😉

  48. Pani na zjeciu udaje biciana. Daje do zrozumienia ze chce miec dziecko z wlascicelem pojazdu.

  49. A co u licha jest w tym zdjęciu naturalnego???
    Przypomina mi dwa wstrząsające filmy: 1. „Daleko od nieba”, 2. „Godziny”, epizod drugi (ten z Julianne Moore). I tragedia tych kobiet, wcielonych w ten wizerunek.

  50. No tak, pani ma dziwnie wyciągniętą szyję i brak jej pół nogi, ale reszta…

  51. Doro
    Albo:Gorzej być nie może (Very Bad Things)

    http://en.wikipedia.org/wiki/Very_Bad_Things

  52. Torlinie,
    Że cię atakują i zniekształcają twoje myśli, to jeszcze nic takiego. Gorzej, że część dyskutantów chce się po prostu bawić i tylko. Dla poważnej dyskusji jest to zabójcze.

  53. Torlinie tak nie można …. nie poddawaj się jeśli uważasz, że masz rację … po to dałeś temat, który Cie męczy bo porozmawiać z nami … z nami rozmowa dobrze Ci zrobi … przecież my są mili ludzie … 🙂

    ja myślę, że ten temat powinien być podzielony na 3 różne tematy ….

    dana nie denerwuj Torlina … 🙂

  54. Racja Pawle. Juz zabieram lopatke i wiaderko.

  55. dana 1,
    posuń się, ja też

  56. Można oczywiście ustosunkowywać się do każdego zdania po kolei. Ale szkoda na to czasu. Tylko więc a propos ostatniego akapitu tzw. podsumowania Torlina z 1:24. Nie uważam, żeby niezależność kobiet obracała się przeciwko nim, chyba że wtedy, kiedy mężczyźni robią, co mogą, żeby tej niezależności bruździć.
    Swojej niezależności nie oddałabym za żadne skarby świata. Nie ma powrotu do epoki kamienia łupanego. Torlinie, otwórz oczy i uświadom sobie, że świat się zmienia. I pomyśleć, że to ja Cię broniłam (chyba na blogu a cappelli) przed nazwaniem troglodytą, tłumacząc, że jesteś po prostu trochę staroświecki… Ale to już nie jest tylko staroświeckość. Kiedy się wymaga – patrz ostatni akapit wpisu – żeby pewna kategoria ludzi wyłącznie z racji swojej płci rezygnowała a priori z niezależności (jak to nazwać inaczej niż seksizmem), to jest to pogląd po prostu społecznie szkodliwy.
    A jeszcze: jeżeli kilkanaście osób Ci mówi, że mieszasz różne tematy, to może lepiej przyjrzyj się temu, co napisałeś, i spróbuj się nad tym zastanowić. Myślenie nie boli.

  57. Miałem już nie odpowiadać, ale ze względu na szacunek dla Dory oczywiście odpowiem. Tylko błagam Cię, nie obraź się, bo nie jest to moim celem. Jedynie wytłumaczenie.
    Ja przestałem tłumaczyć, gdyż widzę, że tego po prostu nikt nie rozumie, co ja piszę. Z Tobą na czele. Dla ułatwienia sobie życia (dyskusji) stale schodzicie na tematy seksizmu, pokazywania nóg, wolności, brużdżenia mężczyzn, tymczasem – jako żywo – nie ma w moim tekście o tym właściwie nic, a już szczególnie w ostatnim akapicie. Nie ma w nim ani słowa o mężczyznach.
    Życie składa się z ograniczeń i granice wolności są też określane (choć niedookreślone). A najważniejsze z nich to są granice ustawione (ustalone) przez samego siebie w stosunku do własnej osoby. I o tych granicach ja mówię. Daj spokój z mężczyznami i seksizmem, brużdżeniem i epoką kamienia łupanego. Rośnie pokolenie zadowolone z życia, z pieniędzmi, uważające jakikolwiek związek z innym człowiekiem jako ograniczenie swojej wolności i niezależności. A dziecko to jest dopiero kłopot. A dwoje? Wariatem jesteś?
    Jak to dotyczy jednej kobiety, dwóch, dziesięciu, to nie ma problemu. Jak to dotyczy całego pokolenia, to zaczyna dopiero być prawdziwy problem. A moja siostrzenica opowiada mi, jak jest w gimnazjach, jaki jest stosunek tych młodych dziewcząt do życia, konsumpcyjny aż strach.
    Kobiety budzą się z letargu, tylko jest to bardzo często za późno. Nikt, z Tobą włącznie, nie odniósł się do mojej podstawowej listy (Jolinek dodała samotnych mężczyzn). Tymczasem ze wszystkich mi znanych w rodzinie 10 dziewcząt mających od 26 do 36 lat – siedem jest bezdzietnych, a sześć bez żadnego partnera. To jest Twoim zdaniem normalne? Oczywiście można zasłonić się wolnością jednostki, ale mam prawo pisać na ten temat i mam prawo uznawać to za nienormalne. One się obudzą, wszystkie, i same zobaczą, że coś w życiu straciły. Same straciły i same zobaczą. Same nie wprowadziły w stosunku do siebie ograniczeń. Nie mieszaj do tego mężczyzn i seksizmu, bo to jest śmieszne. I o tym wszystkim był mój tekst.
    A ja mam pytanie z dziedziny antropologii – czy troglodyci siedzieli na drzewach? 🙂
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.
    Ps. Najbardziej się dziwię A.dan.ti, którą tak lubię, że ma taki stosunek do mojego tekstu. Jak wiem, że ma partnera, bo pisał u mnie w blogu i ma cudownego dzidziusia Titusia, więc ten tekst jest – nazwijmy – w obronie tego sposobu życia, jaki ona przyjęła. I czy A.dan.ti lub moja córka powróciła do epoki kamienia łupanego?
    Dana1!
    Kasuję jedną łopatkę.

  58. dobrze by było jakbyś na chłodno przeczytał swój wpis…
    pierwsze zdanie: Moda lat 60., kiedy to kobieta wyglądała jak kobieta.
    pierwszy akapit nieco zamieszany ale jak dla mnie wynika z niego, że będziesz objawiał jakieś prawdy oczywiste.
    Lista kobiet, „które wpadły w pułapkę niezależności”,
    potem: „To mężczyźni zaczynają być dyskryminowani przez kobiety.”
    a … „kobietom w głowach się przewróciło od sukcesów i niezależności.”
    a przecież: „Z punktu widzenia ewolucji po to jesteście na świecie, aby rodzić dzieci”. „I je wychowywać”.

    jak czytam po raz kolejny te wywody to zwłaszcza z ostatniego akapitu wyziera jakiś żal okrutny… tylko że przy okazji wylewania swoich żalów mogłeś urazić/uraziłeś sporo kobiet.

  59. jeszcze odp. na ostatni komentarz Torlina, którego pisał równocześnie z moim…

    między innymi dlatego, że mam takie doświadczenia – jestem żoną, matką i kobietą pracującą, wiem jakie to wszystko jest cholernie trudne. nie, nie żałuję, ale macierzyństwo to nie jest żadna sielanka, zwłaszcza w dzisiejszym świecie i kobiecie jest niesamowicie trudno zadecydować co jest dla niej ważniejsze. mężczyźni bynajmniej jej tego nie ułatwiają (przy okazji -do twojej listy ja przez ciążę między innymi straciłam pracę – dowiedziałam się o tym w 6 miesiącu!) ja bardzo długo dojrzewałam do myśli, że mogę/chcę być matką. właściwie dopiero teraz – po roku zaczynam osiągać pewną równowagę między swoimi indywidualnymi planami, ambicjami, „ohydnym” pragnieniem niezależności, a byciem matką – czyli totalnym związaniem się z drugą istotą. ale tego konfliktu mężczyzna raczej nie jest w stanie zrozumieć. (tak samo jak kobieta nie zrozumie pewnych męskich konfliktów)

  60. ale dyskusja. już się przeniosła do domu 😉

    jeżeli popatrzymy na badania:
    najwięcej samotnych kobiet jest w dużych miastach, są bardzo dobrze wykształcone, świetnie zarabiają…
    najwięcej samotnych mężczyzn jest na wsiach i małych miasteczkach, mają wykształcenie podstawowe…
    razem raczej się nie zejdą.

    wśród badań, na które natrafiłem jakiś czas temu wychodzi obraz taki, że te kobiety owszem chciałyby, ale nie mogą znaleźć tego księcia z bajki i za bardzo cenią niezależność. poza tym za ciężko pracowały na sukces, żeby dać sobie na jakiś czas spokój (konkurencja na rynku pracy i ciągłe współzawodnictwo).

    faktem jest też, że kobiety lepiej sobie zaczynają radzić z dzisiejszymi realiami na rynku pracy, konsumpcji, mężczyzna trochę się czuje zagubiony. czuje presję, wynikająca z pewnych wzorów kulturowych, ustanowionych przez wieki, że to on powinien być żywicielem rodziny… kobieta szuka mimo wszystko kogoś, kto zapewni byt rodzinie, będzie z tej samej półki lub najlepiej oczko wyżej…

    te wszystkie informacje mogą być niepokojące nie tylko z punktu widzenia mężczyzn. kobiet również. życie jest kwestią decyzji jednostki, jednak raz podjętej, można potem żałować. są to jednak decyzje każdego z osobna.

    te wszystkie rzeczy mają oczywiście wpływ na przyrost naturalny…itd. decyzja o potomstwie jest sprawą trudną, tym bardziej, że chcemy mu zapewnić wszystko co najlepsze…

    nie zmienia to jednak faktu, że mężczyzna dziecka nie jest w stanie urodzić, ani nakarmić piersią. to kobieta ma rozwinięty instynkt macierzyński, z ojcami bywa różnie…

  61. Dzięki Mat.te!
    Nareszcie tekst à propos. Dzięki. Wielkie dzięki.
    Już miałem skończyć komentowanie, ale tak jest z moimi deklaracjami 🙂
    Nie A.dan.ti – nie mam żadnego żalu do kobiet, mam dwoje dzieci i nie mam kłopotu z własną psychiką. Więcej Ci powiem, dzisiaj dostałem dwa telefony od znajomych kobiet, które śmiały sie w słuchawkę z moich perypetii po tym wpisie. Tak nie pasuję w ich oczach do męskiego szowinisty.

  62. nie ma sprawy 😉

    tak btw, polecam wszystkim zainteresowanym książkę T. Szlendaka „Leniwe maskotki, rekiny na smyczy. W co kultura konsumpcyjna przemieniła mężczyzn i kobiety”. nawet gorąco polecam, ciekawa i nieźle napisana.

  63. Torlin 5:31: W mojej odpowiedzi z 5:01 też nie ma o mężczyznach (tylko w jednej uwadze).
    Powtórzę wyraźnie: rzecz jest w tym, żeby nie uważać a priori, że zajmowanie się dziećmi jest pierwszym i najważniejszym obowiązkiem kobiety. Może nim być, jeśli ona o tym zadecyduje, a raczej jeśli partnerzy zadecydują o tym wspólnie. Ja sobie kiedyś powiedziałam, że jeśli miałabym mieć dzieci, to tylko jeśli spotkam dobrego i kochającego (i kochanego oczywiście) partnera. Nie spotkałam, więc nie mam dzieci – ale nie uważam tego za porażkę życiową, tylko za określoną okoliczność. Nie czuję się z tego powodu przegrana ani mniej warta. Dlaczego niby miałabym się tak czuć?
    Torlinie, tak popierasz to, co napisał mat.te, ale przeczytaj to jeszcze raz, porównaj z tym co Ty napisałeś i zauważ, o ile jest to spójniejsze od Twojego wpisu i o ile mniej agresywne i raniące. Jedno tylko do mat.ti – też nie wszystkie kobiety mają instynkt macierzyński. Każde uogólnienie jest nieprawdziwe.
    Torlinie! Ja też nie uważałam Cię dotąd za męskiego szowinistę. Dlatego tak się zawiodłam tym, co napisałeś. Dobrałeś kilka przypadków do swojej fałszywej tezy. A przeczytaj to, co napisał PAK o swoim zebraniu klasowym. W jednym miejscu jest tak, w drugim inaczej.
    Chyba odechciało mi się tu przychodzić.

  64. Doro chyba zbyt impulsywnie podchodzisz do tematu …. każdy znalazł w teksie Torlina coś z czym się nie zgadza …. ale jesteśmy tu już prawie rok i można było poznać Torlina jako człowieka …. i mnie się wydaje, że zasługuje na na dyskusje ale nie na odrzucenie …. każdemu się zdarza, że wyrazi swe myśli zbyt kontrowersyjnie …. a przywołanie dyskusji z Basi blogu nie wydaje mi się najwłaściwsze ….

    pozdrawiam wszystkich 🙂

  65. Doro!
    Przecież ja tego nie wiedziałem. Bo niby skąd? A w ogóle ja nie personalizowałem swojej notki, a pisałem o procesach ogólnoludzkich.

  66. Doro – faktycznie nie każda i instynkt może się obudzić nawet sporą chwilę po urodzeniu, jeżeli w ogóle. ale to prędzej kobieta go posiada, niż mężczyzna i o to mi chodziło.

    tak samo jak macierzyństwo to nie sielanka i nie każda kobieta się realizuje przy pieluchach i karmieniu. ostatnio był dobry artykuł w Polityce na ten temat, bo to wciąż tabu. matka Polka przecież tylko szczęśliwa winna być i basta.

    natomiast Torlin ma sporo racji opisując pewną tendencję i wyraził swoją opinię, niepokój. ma prawo, jednak nie do końca zrobił to fortunnie. mi na przykład nie do końca podoba się ta fotka i podpis pod nią…

    ale sprawy ważne są też po to, żeby o nich dyskutować. stajemy się przez to bogatsi. i dowiadujemy się nawet więcej o swoich poglądach, niż byśmy tylko o nich myśleli w domowym zaciszu. podróże po blogosferze kształcą 😉

  67. Troglodyci siedzieli w jaskiniach 🙂

    Torlinie, już za samo stwierdznie „kobieta wyglądała jak kobieta”, ludzie mają prawo zrobić z Ciebie szowinistę. Bo wprost tutaj odwołujesz się do jakiegoś stereotypu, jako że żadnej definicji wyglądu i zachowań kobiet (i mężczyzn również) innej niż arbitralnej i uwikłanej kulturowo, nie ma, nie było i nigdy nie będzie.Kobieta nie ma żadnego obowiązku wyglądać tak, jak by się komuś innemu podobało. I oczywiście mężczyzna też nie ma obowiązku stosować się do jakichkolwiek stereotypów i robić za szarmanckiego koguta – i postępować tak „jak mężczyzna posępować powinien”. Twoje patrzenie na te sprawy jest niemalże toższame z tak nie lubianym przez Ciebie w innych kwestiach stanowiskiem Kościoła.
    Sam jestem kawalerem i wcale nie zamierzam (ku utrapieniu ciotek) tego stanu zmieniać – i ograniczać swojej „wolności” 😀

    A co do Twojego „badania socjologicznego” to jego wyniki są skażone na wszelkie możliwe sposoby. Z metodologii dwója. 😉

  68. i znowu wychodzi na to, że jestem mężczyzną 🙂

  69. Hmm, ta kobieta na zdjęcia, to klasyczna klasa średnia z lat 60-tych.

    Jakże inne środowisko od wykluwających się wówczas hipisów.:)))

    Wow i jeszcze ta mała czarna ;D Mam na myśli klasyczna sukienkę.Włosy na BB.

    Te kobiety które są tak rozrywkowe, bo niezależne finansowo mogą sobie poszukać facetów , które będą sponsorowały, taki typ żigolaka, od lat znany i popularny ! ;)))
    I tak coraz częściej jest.Tak , tak, kobiety zaczynają być sponsorkami, młodych i pięknych.

    W przypadku wyszukania „samca”, równie przebojowego, może być „walka” ;D

    Kobiety w Polsce , tak na dobre zaczęły być niezależne dopiero po wojnie , tej drugiej światowej.

    Myślę ,że tu raczej chodzi o sposób myślenia i klasyfikowania kobiety , tak w życiu prywatnym z dziada pradziada;) dominanta , jak i publicznym , gdzie jednak na tych najwyższych stołkach siedzą faceci, z reguły „kolesie”. Bo kobiety nie są aż tak ze sobą solidarne, niestety ;(

    To jednak długowieczna tradycja , której się nie przeskoczy tak od razu a religia dominująca w danym kraju , czyli u nas katolicyzm jest wielką zapora dla tych zmian.
    Bo kobiety to tylko zakonnice służebne. Nie znam kobiety na stanowisku proboszcza.Hahahha…

    Kobiety co najwyżej osiągają tak zwane średnie szczeble zarządzania i na tym z reguły ich kariera się kończy , mam na myśli wysokie stanowiska państwowe.

    Może napisałam dosyć chaotycznie , ale całą filozofie , religię stworzyli na Ziemi faceci i wiadomo, w związku z tym kobieta jest przeznaczona do rozkoszy i rodzenia ;0

    No ale panowie , technika , chemia, biologia -to wszystko można zmienić. Dzieci z probówki poza ustrojem .Tak ,że kobieta być może w całkiem niedalekiej przyszłości nie musi być naturalnym inkubatorem, co?…

    A wtedy co , brak płci. Może będzie tylko jedna ta trzecia płeć, która już teraz jest?..

    ;D )))


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Kategorie

%d blogerów lubi to: