Napisane przez: torlin | 15/06/2008

Swastyka a swarzyca

Szczerze mówiąc zbulwersowała mnie sprawa odwołania wystawy Przemysława Obarskiego pt. „Pole energetyczne”, na którą zaproszenia były już wydrukowane (pokazuję je powyżej). Oficjalnym powodem tej decyzji, podjętej zarówno przez artystę, jak i Annę Jackowską, dyrektorkę Galerii „Wozownia” w Toruniu była „atmosfera sensacji i prowokacji, co jest zdecydowanie sprzeczne z ideą wydarzenia”. Przemysław Obarski od początku interesował się symbolami i znakami funkcjonującymi powszechnie w kulturach pierwotnych i starożytnych cywilizacjach. Używa ich w realizowanych przez siebie instalacjach świetlno -dźwiękowych uważając, że znakom przypisywana jest pozytywna energia mogąca także i dziś pojawić się w relacji znak – odbiorca. Poprzednio w „Wozowni” takim znakiem była mandala, tym razem swastyka.

Jedno z dzieł artysty.
A przecież swastyka jest nie tylko jednym z najpowszechniejszych i najstarszych, ale najbardziej uniwersalnych znaków, symbolizowała ona życie, światło, płodność, wybawienie i, co szczególnie istotne, słońce z jego ruchem na nieboskłonie. Etymologia wywodzi jej nazwę z sanskrytu (svastika) , od złożenia słów: „svasti” oznaczającego „powodzenie”, „su” – „dobrze” i „asti” – „on jest”. Pierwsze znalezione wizerunki powstały w Armenii (rysunki skalne w dolinie Ararat) 10 tys. lat p.n.e., później przez Tygrys i Eufrat swastyka dotarła do Indii.
Pod koniec stycznia 2005 r. brytyjscy Hindusi zaprotestowali przeciw propozycji Komisji Europejskiej, by zakazać swastyki w krajach Unii. „Używamy swastyki od 5 tys. lat. To symbol szczęścia, który odpędza zło – tłumaczył sekretarz generalny Forum Hinduskiego w Wielkiej Brytanii. – To tak, jakby zakazać używania krzyża, bo Ku-Klux-Klan palił krzyże”. W Chinach znano swastykę pod nazwą wan, można ją znaleźć w rękopisach założyciela tej religii Lao-Cy, jest do dzisiaj symbolem nieśmiertelności i długowieczności. Ukazywana na piersi Buddy oraz, jako jeden z pomyślnych znaków na jego stopie, oznaczając klucz do raju, a z Chin dotarła także do Tybetu, Nepalu i Japonii, gdzie zdobiono nią miecze, sztandary bojowe oraz herby (były wśród nich swastyki trójramienne, a także nietypowe z pięcioma ramionami). Obecna była także w kulturach Majów i Azteków. W Europie znali ten znak Rzymianie, Grecy, Skandynawowie, Baskowie, Germanowie, a także Słowianie.

Po staropolsku swastyka brzmiała „swarzyca”, ale mieliśmy też słowiańską odmianę swarzycy – „swargę” zwaną „kołowrotem” (złożoną z ośmiu ramion) – popatrzcie obok.

Przemysław Obarski wyraźnie pisze, że „wykorzystuje kilka odmian symbolu krzyża o zakrzywionych ramionach, a żadna z nich nie odpowiada faszystowskiemu Hakenkreuzowi”. Najbardziej dziwnym jest fakt, kto go zaatakował. Marek Żydowicz w piśmie do marszałka województwa Piotra Całbeckiego (zresztą z PO): „zgłaszam sprzeciw wobec realizacjom wystaw, które pod hasłem „sztuka” próbują jedynie głupio prowokować lub zachęcają do pseudofilozofii, do pseudointelektualizmu, a w konsekwencji uderzają w fundamentalne wartości związane z poszanowaniem ludzkiego życia, ludzkiej godności i ofiar wszelkiego rodzaju systemów totalitarnych”. A przecież Marek Żydowicz, szef Fundacji Tumult i dyrektor festiwalu Camerimage, przy poprzedniej wystawie artysty był jego sponsorem, wypożyczył kotary z Tumultu, profesjonalne reflektory, kamery oraz dał do dyspozycji dwóch pracowników: jednego do obsługi sceny, a drugiego do kamery, był również współautorem zdjęć do filmu.
Tak się zastanawiam, czy my czasami nie przesadzamy. Zupełnie czymś innym jest tzw. „kłamstwo oświęcimskie”, a zupełnie czymś innym rozpatrywanie problemów z nim związanych. Tak samo protestowałem przeciwko postępowaniu Daniela Olbrychskiego
niszczącego szablą Kmicica eksponaty wystawy „Naziści” Piotra Uklańskiego.

A przecież swastyka znana jest wszystkim wielbicielom herbów, toż to jest Herb Boreyków, znany od XIV wieku.

Jak ktoś chce sobie poczytać więcej – TUTAJ jest o decyzji „Wozowni”, TUTAJ o liście Żydowicza, a TUTAJ bardzo ciekawe rozważania o swastyce (ciekawsze niż w Wiki)

Reklamy

Responses

  1. Tak powstaje szkoda społeczna. Osoba znana i wpływowa (Żydowicz) nie zrozumie intencji twórcy, przy okazji zamanifestuje swój patriotyzm, protestując przeciw przeciw znanemu symbolowi i nieistniejącej rehabilitacji, poczytna gazeta to wydrukuje bez namysłu i komentarza….
    Nieznalska, Kozyra – lista rośnie a obrońcy naszej wyobraźni triumfują.

  2. Zeen. Przecież ty masz swastykę w logu!

    Wylazła z Ciebie prawda, ty agencie służb specjalnych wiadomego kraju!
    Nie zmydlisz nam oczu swoją pseudofilozofią i pseudointelektualizmem.

  3. Ale spójrzmy na to bardziej optymistycznie: gdyby pan artysta uczynił motywem przewodnim wystawy np. jabłko to nikt by pewnie o tym nie usłyszał. A tak mamy rozgłos medialny, dzięki któremu kolejna wystawa z pewnością okaże się sukcesem. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło 😉

  4. Torlin, na twoje i nas wszystkich pocieszenie powiem, że gdy list Żydowicza zniknie już z każdego twardego dysku świata, gdy o Żydowiczu pamiętać będą (?) jedynie jego potomkowie, to ludzie nadal będą posługiwali się tym symbolem. Z dobrymi i złymi zamiarami.

  5. Klepią o tym w kółko, że przywilejem sztuki jest całkowita wolność itde itpe.
    Naturalnie by zainteresować społeczeństwo należy użyć pewnych symboli. Ludziki przywykły już do prowokacji i bez niej na nic nie reagują. Potrzebują jej.
    To wiedza artysty i próbują coraz to innych wybiegów. Często są to chwyty z poniżej pasa.

    Mało szkodliwe czy wiszą tu czy tam.

    Natomiast używanie takich powinno postawić w stan pełnej gotowości. Nic z tego sztuce nie zaszkodzi i na pewno nie będzie to żadna cenzura.

  6. No cóż, dru’ zdemaskowałeś mnie, teraz już mnie żadne służby nie wezmą 😦
    Pójdę do Ciebie na garnuszek, zobaczysz….

  7. Tak jak zeen napisał wcześniej, bardzo różnimy się mentalnie. Dla mnie osobiście w ogóle nie można porównywać Nieznalskiej, Kozyry, wczesnej Rajkowskiej czy Libery, bo to jest najzwyklejsza prowokacja, dla mnie osobiście nie jest to żadna sztuka. Tymczasem przedstawienie swastyki na przestrzeni dziejów nie jest dla mnie żadną prowokacją. W tym momencie dotarłem do GW, gdzie jest napisane, że podtekstem całej sprawy jest chęć zarządzania przez Żydowicza Centrum Sztuki Współczesnej, ale na to nie chcieli się zgodzić ani z Ministerstwa Kultury, ani marszałek, ani prezydent miasta. I tak z Kultury Wysokiej zeszliśmy na Małych Ludzi. C’est la vie!
    Quake’u!
    Czy jemu – myślisz – naprawdę zależało na prowokacji, jak od najmłodszych lat studenckich zajmował się symbolami?
    Komerski!
    Całkowicie się z Tobą zgadzam.
    Dru’!
    Ty mi tutaj nie demaskuj zeena. My wiemy, kim jest zeen i w pełni to akceptujemy. 😀
    Arkadiusie!
    Ilu ludzi chodzi na sztukę współczesną? Czy nie używasz za wielkich słów do realnych zagrożeń?

  8. Torlinie, nie wiem na czym mu zależało. Ale swastyka to nie jest taki sobie zwykły symbol. Wykorzystując go powinien wziąć pod uwagę, że wzbudzi kontrowersje – nawet jeśli sama wystawa jest zupełnie niewinna.

  9. Ten kołowrót bardzo mi się podoba 🙂

    A obrazek Arkadiusa też trochę podejrzany…

  10. Nie mam nic przeciwko temu, żeby sztuka prowokowała. Przeciwnie. Sztuka powinna prowokować, wykraczać poza sztywne ramy konwenansu, iść na przekór przyzwyczajeniom estetycznym zbiorowości. Tylko wtedy sztuka będzie sztuka w pełnym tego słowa znaczeniu, a nie tylko rzemiosłem dekoracyjnym.

    Nie mam nic przeciwko swastyce i symbol ten zasługuje na to, żeby go zrehabilitować, wyzwolić od przeszłości. Nie oznacza, to, że trzeba zapominać o tej przeszłości, ale również trzeba spróbować iść dalej, zerwać się z kotwicy uprzedzen.

    Być może temu miała służyć wystawa.

    Pozdrawiam

  11. Torlinie, na zachód od Odry jest cos takiego, co nazywa się samozenzura. Oznacza to tyle samo, co „Schere im Kopf”.
    Któż inny powinien je posiadać niż ci, którzy starają się kreować poprzez sztukę społeczeństwo.

    A poza tym, takie chwyty pokazane na obrazkach u góry to już były, nawet w Afryce. Z góra ponad dziesięć lat temu. To ze ja tam to widziałem nie jest żadnym argumentem.

    Ale co to oznacza? > nie trzeba w tak zacnym gronie tłumaczyć.

  12. Hoko dziś mam dzień bez alkoholu, ale jutro przyjżę się dokładniej obrazkowi

  13. arkadius,

    Jestem przeciwnikiem cenzury i samocenzury. Nie mylić z powstrzymywaniem się od przedstawiania oczywistej bzdury.
    Sztuka nie kreuje społeczeństwa, a na pewno nie robią tego żadni ludzie. To sztuka jest kreacją i jako taka umożliwia rozwój pojedynczych członków społeczeństwa. W żadnym razie nie zdały egzaminu próby kształtowania społeczeństw przez sztukę a kreacji społeczeństwa nigdy.

  14. Według mnie każda cenzura – zwłaszcza artystyczna – jest po prostu wstrętna. To, że Hitler zawłaszczył sobie jeden z najmocniej osadzonych w kulturze znaków, nie pozbawia tegoż znaku jego mocy.
    Sztuka nie kształtuje społeczeństw, ale potrafi wpływać na człowieka. Zarówno sztuki plastyczne jak i literatura(vide fala samobójstw po publikacji „Cierpień młodego Wertera”).
    Współczesne sztuki plastyczne spełniają ważną funkcję – prowokują do myślenia, a żeby to zrobić, używają znaków. Zwracają uwagę na ważne problemy – też operując znakami i symbolami. Nie zżymam się, kiedy artysta publicznie się rozbiera, maluje na niebiesko i masturbuje – zaczynam myśleć, czy jest w tym jakieś przesłanie. Może chce zwrócić moją uwagę na to, że ciało w naszej kulturze jest poddawane tak wielu zabiegom, że stało się przedmiotem – również przedmiotem seksualnym, że straciło rolę podmiotu?

  15. Ocenzurować Bolesława Krzywoustego Matejki!!! Przecież go czasem drukują w podręcznikach!

  16. zeen

    zgadza się, klepnąłem trochę niewyraziście. Winno być:

    Któż inny powinien je posiadać niż ci, którzy starają się wpływać poprzez sztukę na społeczeństwo.

    natomiast pozostaje przy STARAJĄ SIĘ. nie padły tu żadne argumenty takoż jestem również zwolniony od ich przytaczania.

    wspaniałego tygodnia z mojej strony

  17. Defendo!
    Ale docieramy w ten sposób do chyba najbardziej niewyraźnej granicy – pomiędzy sztuką i kiczem (prowokacją, bezguściem, pustką intelektualną). Każdy z nas ma inaczej ustawioną tę granicę, ja np. uważam artystkę obierającą ziemniaku za beztalencie ukrywające pustkę pod pozorami głębi.
    Do mnie jeszcze w miarę dociera rzucanie farbami w wielkie, białe płótno w blejtramie lub zawijanie w to samo płótno modelki pomalowanej farbkami. Ale co powiedzieć o artystce, która sprzedaje perfumy z nutką intymną swojego ciała?
    Trzeba kiedyś podyskutować na ten temat w osobnej notce.

  18. Torlinie, wprawdzie coś niecoś już o tym kiedyś pisałam, ale już się cieszę na myśl o dyskusji, którą tą notką sprowokujesz:)

  19. z nutką intymną ciała … pewnie film „Jasminum” oglądała …:)

  20. Torlinie
    Ona nie robi tego by o niej cos powiedzieć. Chce dziewczyna być dla każdego do …

  21. Prowokacja. Ale potem zrobiła „Dotleniacz”, który mogłeś wypróbować.

  22. Torlin pisze:

    Ale co powiedzieć o artystce, która sprzedaje perfumy z nutką intymną swojego ciała?

    Najlepiej zapytaj krytyków. Oni wiedzą doskonale 😉 Lepiej od nas.

    Oni zawsze Cię naprostują w temacie co oglądać, jak doznawać, czego słuchać, itp.

    Bo czymże byłaby sztuka bez (zawodowych) krytyków ?

  23. jak dla każdego to do niczego … 🙂

  24. …ale
    die Masse macht Kasse …

  25. Nie tylko Dotleniacz, ale i Palmę. I za to ją lubię.

  26. arkadius,

    Wierzę w to, że są tacy, którzy starają się wpływać na poszczególnych członków społeczeństwa, co może w nich budzić nadzieje, że w jakiejś mierze wpłyną na społeczeństwo. Wszak zmieniając część, zmieniamy całość…
    A prowokacja jest dziś powszechnym choć dla niektórych jedynym sposobem zaistnienia w świadomości rynku. Dotyczy to każdej dziedziny: od sztuki do polityki. Podchodzę do tego z dystansem, gdyż istnieje wiele przykładów prowokatorów, którzy mając już nazwisko, następne liczne dzieła tworzyli bez uciekania się do prowokacji, dodam, udane…
    A i sami używamy czasem prowokacji na blogach, by osiągnąć założone cele 😉
    Także życzę wszystkiego najlepszego 🙂

  27. Szkoda ze jesteśmy zgodni w tej materii. Nie można postrzelać argumentami. Może przy innej okazji?

  28. 🙂

  29. Swastyka sama w sobie nie jest promowaniem faszyzmu. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że nawet wykorzystanie nazistowskich symboli nie musi od razu oznaczać przestępstwa. Wszystko zależy od kontekstu.

    @Quake

    >> swastyka to nie jest taki sobie zwykły symbol.

    Rzecz w tym, że jest. To ludzie sobie do symbolu dopowiadają znaczenia. Czasami wydaje mi się. że po prostu nie potrafimy słuchać innych ludzi i z tego wynikają komplikacje, a nie z tego, że ten, czy inny chory na nienawiść człowiek zreinterpretował znaczenie symbolu używanego od tysiącleci. Czy przejmując takie postrzeganie tego symbolu nie pozwalamy, aby śmiał się z nas zza grobu?

  30. Witam Cię serdecznie JJThompsonie w moim blogu.

  31. Tak JJThompson, ale tylko połowicznie mogę się zgodzić. 15 do 20% ludków na planecie jest kumatych. Reszt to poziom bardzo wyrównany. Ty wiesz, co pozostałym kiełbi się we łebie. Otwórz patrzałki i popatrz, co się dzieje dookoła. Społeczeństwo dostrzega tylko to, co jest im dostarczenie na bilbordach w obrazkogazetach czy na ekranach. Nic lepiej niż obraz czy fota nie zalega w mózgownicy. Żadne pisane słowo /poza św. ponoć/ w tak szerokim znaczeniu nie daje możliwości takiej prowokacji jak obrazki. Niemcy maja cała listę zakazanych symboli. No, ale oni myślą zawsze do przodu.

  32. Również witam Torlinie. Mam nadzieję, że miło będzie nam się dyskutowało : )

  33. Hm, zwrócę na jedno uwagę, tak samo jak użycie swastyki w sztuce tłumaczycie wy tutaj, tłumaczyli nieraz internauci, jak np. jakichś pajaców z ONR czy NOP chciano oskarżyć o promowanie nazizmu itd.
    Że to staroindyjski symbol, że w polskich herbach itd.
    Jak dopuści się w sztuce, to dlaczego nie dopuścić chłopcom z NOP, przecież oni też mogą robić happening artystyczny.

    Wiem, prowokuje i porównuję może nieprzystające rzeczy, ale jak dla mnie coś w tym jest.

    Pozdrówka.

  34. Zwróć uwagę na pewne zdanie jakie napisałem w poprzednim komentarzu:

    „Wszystko zależy od kontekstu.”

    Przestępstwem są „treści”, nie symbole same w sobie.

  35. @arkadius

    „Żadne pisane słowo /poza św. ponoć/ w tak szerokim znaczeniu nie daje możliwości takiej prowokacji jak obrazki.”

    I dlatego dobrze się stało, że ta wystawa powstała, znalazła się w mediach i została odwołana. Dzięki temu możemy przystaniemy i zastanowimy się nad tym czym są symbole, a czym nie są. I nawet bez komentarza każdy będzie mógł wyrobić sobie zdanie. Artysta według mnie udowodnił w dobitny sposób, że to tylko symbol.

    „Niemcy maja cała listę zakazanych symboli. No, ale oni myślą zawsze do przodu.”

    I cóż z tego skoro nie są w stanie poradzić sobie z NPD? Zamiast ścigać hindusów za swastyki w swoich restauracja [a znam kilka dobrych, gdzie swastykami są wymalowane ściany] lepiej wziąć się za to jakie poglądy głoszą na piśmie i publicznie.

    Ten „piknik” z płonąca swastyką i „rzymskim pozdrowieniem” można uznać za przejaw propagowania faszyzmu nie za samo użycie tych symboli, ale przez to, że zostały użyte razem, w pewnym kontekście, z okrzykami „sieg heil”. Nie miało to też znamion parodii, bo zostało użyte przez organizację jawnie nawołującą do waśni narodowościowych. Parodią można by uznać np. wykonanie takiego happeningu przez grupę ortodoksyjnych Żydów.

  36. […] najpierw dyskutowałem z Wami na temat, „Czy możemy być dumni z Krzyżaków?”, później o swastyce, a teraz będzie o […]

  37. Wczoraj widziałem swastykę w MN, w Twojej Warszawie. Opisano ją prosto: „rozetka”. I już 🙂

  38. Pozytywny obraz swastyki http://www.swastika.cba.pl

  39. Witam Cię Pro i dzięki za link


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: