Napisane przez: torlin | 21/07/2008

Słońce, rower i tężnia

Na zewnątrz leje, nie chce mi się myśleć, z przyjemnością wspominam dwa poprzednie dni.

A wszystko zaczęło się od prognozy pogody w piątek, w której dwa serwisy stwierdziły, że w sobotę będzie ślicznie, a w niedzielę będzie lać. W związku z tym poszedłem do Lasu Kabackiego pobiegać w sobotę. Wstaję ja sobie w niedzielę, patrzę, a tu piękna pogoda. Postanowiłem pójść na rower.

Dojechałem do niebieskiego szlaku idącego przez Las Kabacki i pojechałem do Konstancina – Jeziorny do Parku Zdrojowego. Nie wiem, ale uzdrowiska kojarzą mi się z XIX wiekiem, Dietlem, w Ciechocinku tężnie wybudowano w latach 30. XIX wieku, aż tu nagle okazało się, że tężnie konstancińskie wybudował Gierek pod koniec swojego panowania. Nawet nie wiedziałem. Spojrzałem do Internetu i nie mogłem wyjść z podziwu – w Inowrocławiu wybudowano w 1999 roku, w Grudziądzu w 2006, w Busku-Zdrój w 2008, a planowana jest też odbudowa przez Urząd Miasta tężni w Rabce-Zdroju. Kompletnie nic się na ten temat nie pisze.

Przyjemnie wejść do takiej tężni, przy grzybku można siedzieć maksymalnie 15 minut, ale po co się inhalować, na zewnątrz można posiedzieć i kilka godzin. Wspaniałe powietrze. Ci, co czytają moje notki wiedzą, że polska tężnia w Saragossie biła rekordy powodzenia.

Piękna pogoda, rower, tężnia – brakowało mi tylko towarzystwa. No ale nie można mieć wszystkiego.

Advertisements

Responses

  1. Słońce jest, tężnia jest, ale gdzie ten rower? Widzę tylko skąpo ubraną inhalatorkę! Ach te media! 😉

  2. Bo zdjęcia są z Internetu, nie pojechałem z aparatem.

  3. Witam,

    z obecnością roweru na tym zdjęciu jest trochę tak jak z Leninem w kawale o konkursie na najlepszy obraz o tematyce leninowskiej:
    miejsce 3 – Lenin czyta Puszkina;
    miejsce 2 – Puszkin czyta Lenina;
    miejsce 1 – uśmiechnięta rodzinka spaceruje po mieście. – A gdzie Lenin? – Jak to gdzie? w Poroninie!

    Pozdrawiam 🙂

    Geograf

  4. Dzięki Geografie, ja ten dowcip znałem w innej wersji:
    Wprowadzili nowego skazańca do celi, w której już siedział jeden.
    – Za co siedzisz” – pyta się przybyły.
    – Za namalowanie obrazu pt. „Lenin w Polsce”.
    – A co na nim było?
    – Dzierżyński kochający się z Krupską.
    – A gdzie Lenin?
    – Lenin? W Polsce.

  5. @Torlin: Dowcip przedni, ale roweru jak nie było na zdjęciu, tak nie ma. Czyżby w Internecie nie było zdjęć rowerów?

  6. Zdjęcia rowerów pewnie są, ale zdjęć Torlina z rowerem może nie być… 😆

  7. Taaaaak, nie ma to jak posiedzieć koło tężni w letni dzionek 🙂

  8. @Hoko: Dobra, dobra. Ja nie domagam się zdjęć Torlina, bo w tytule notki go nie ma, tylko choć jednego zdjęcia roweru. Tężnia bez Torlina jest, słońce bez Torlina odbijające się od skąpo ubranej inhalatorki też, tylko roweru bez Torlina nie ma. To jest wpuszczanie w maliny czytelników tego bloga. Myślę, że powinniśmy urządzić pikietę przed blogiem pod hasłem odtajnienia wszystkich faktów związanych z pobytem roweru w Konstancinie!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: