Napisane przez: torlin | 22/08/2008

Historia odwrotna

Ta notka nie będzie za obszerna. Chciałem jedynie pokazać, że do nauki można podejść również z innej strony. Zacznijmy od Ericha von Dänikena. Załóżmy.

Załóżmy, że Däniken ma rację. W pewnym momencie naszej historii jakieś plemię zamieszkujące przestrzeń kosmiczną postanawia zrobić eksperyment i założyć życie na trzeciej planecie małej gwiazdy znajdującej się w jednym z ramion galaktyki „Droga Mleczna”. Załóżmy, że taka próba została podjęta, przez pewien czas eksperyment był śledzony, później został pozostawiony sam sobie. I w tym momencie wiele „rewelacji” Dänikena raptem zaczyna rozsądnie wyglądać.

Ja oczywiście wiem, że 80 % „genialnych odkryć” Szwajcara zasługuje na wzruszenie ramion, ale jego wielką zasługą jest pobudzenie naukowców do działania. Nasi Kochani Jajogłowi mają genialną umiejętność omijania trudnych problemów z historii, kwitując to stwierdzeniem, że głupotami nie będą się zajmować. Ale załóżmy, że to jest prawda. Niemożliwe? Oczywiście, że możliwe.

I to samo można powiedzieć o rewelacji „Polityki”. Większość moich Dyskutantów całą energię włożyło w udowodnienie, że nie można udowodnić tej tragedii. Ale załóżmy, że to jest prawda.

Załóżmy, że do Ziemi zbliżyła się kometa, po wejściu w atmosferę podzieliła się na 7 części i kolejno wpadała (głównie zresztą do oceanów). Jaki byłby tego skutek? Czy naukowcy potrafią obliczyć skutki takiego zdarzenia?

Reklamy

Responses

  1. Możemy także założyć, że ta kometa była zrobiona z sernika, uznać to za pewnik i szukać dowodów pozwalających rozstrzygnąć, czy był to sernik wiedeński, czy też wręcz przeciwnie.

  2. Torlinie,

    W „Niezbędniku inteligenta” sprzed około miesiąca był ciekawy artykuł na temat historycznych losów teorii wydrążonej Ziemi. Była to teoria piękna, a równocześnie zupełnie absurdalna. Ale dopóki Gagarin nie poleciał w kosmos i nie powiedział co tam zobaczył*, to teoria ta była niefalsyfikowalna, a jedynie zdroworozsądkowo niemożliwa.

    Pomysły von Daenikena są natomiast o tyle sprytniejsze, że trwale niefalsyfikowalne 🙂

    Pozdrawiam

    Geograf

    *wszyscy wiemy czego nie zobaczył – otóż nie zobaczył tam Boga, więc stwierdził że go tam nie ma 😉

  3. Rozróżnijmy dwie rzeczy: Daenikena i „teorię kosmicznego potopu” (dla uproszczenia powiedzmy TKP). Hoko ma rację, że TKP ‚zalatuje Daenikenem’ — od strony analizy legend i dziejów plemion jest ona równie naiwna. Ale w przeciwieństwie do Daenikena może być poważnie rozpatrywana, o ile przywoła się sensowne argumenty geologiczne (a przypominam, że autorom teorii bliżej do geologii właśnie). TKP daje pewne przewidywania, które można próbować weryfikować.

    Piszesz, że naukowcy lubią sprawy upraszczać. Do pewnego stopnia do prawda — gdyby nie brzytwa Ockhama istniałoby nieskończenie wiele ‚teorii’, równie dobrze wyjaśniających świat. Dlatego nauka szuka pewnej prostoty, odrzucając zwłaszcza te spekulacje, które nie są weryfikowalne (to druga zasada dla wielu nauk). Ale poszukiwanie prostoty to nie lenistwo. Nauka bynajmniej nie potrzebuje Daenikena. Nawet jego 20%.

  4. To może załóżmy, że kreacjoniści mają rację… 😆

  5. ” Ale załóżmy, że to jest prawda.”
    To po chlere odrzucac hipoteze Boga?

  6. Daeniken nie ma racji z jednego powodu: gdybym ja założył życie na obcej planecie jeździł bym tam co roku na wakacje, aby za śmieszne pieniądze podszczypywać kelnerki i czuć się na prawdę ważny.

    BTW dostałem jedną z jego książek w liceum w nagrodę za dobre wyniki. To był pierwszy moment kiedy dotarło do mnie kto w tej organizacji i z kogo robi idiotę.

  7. No i wszyscy sobie jaja porobili z mojej poważnej notki. Idę w związku z tym w rozpaczy na piwo.

  8. Jędruś!!!Upijemy sie jak nieBOSKIE stworzenia (?)
    Pyska.

  9. @dru’: Mam komplet dzieł Danikena. Reflektujesz? Sprzedam drogo. 🙂

  10. Wszystko byłoby fajnie, niech sobie Daeniken, Uri Geller, Velikovsky piszą na zdrowie. Niech nawet twierdzą, że skostniały establishmĘt naukowców ich prześladuje, bo chce zachować monopol na prawdę nieobjawioną.
    Lubię obrazoburców – jeśli mają coś do zaoferowania. I że nie są to gadżety, na sprzedaży których pragną sie wzbogacić. Nie na Alfa Centauri, ale tu i teraz.
    Weź mnie na to piwo, wino czy co tam. Ostatnio coraz trudniej mi się żyje na trzeźwo, niechby już ta kometa, albo co?

  11. Ja o niczym innym nie marzę, tylko żeby z Wami pójść na piwo. Porozbiegani jesteśmy po świecie, ale w końcu Panu Piotrowi Adamczewskiemu i Dorze udało się zrobić zjazdy, to może i mnie się uda.
    Defendo!
    W jakim mieszkasz mieście?

  12. Zgadzam się z Dru’: jaki byłby sens pozostawienia tak dobrze zapowiadającego się eksperymentu? Przecież aż się prosi żeby go do czegoś konstruktywnego wykorzystać 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: