Napisane przez: torlin | 20/09/2008

Panoramy

W 1910 roku, dla uczczenia pięćsetnej rocznicy bitwy pod Grunwaldem, Tadeusz Popiel i Zygmunt Rozwadowski namalowali panoramę o nazwie „Bitwa pod Grunwaldem” i wszystkie zdjęcia właśnie ją przedstawiają. Wprawdzie specjaliści twierdzą, że prawdziwymi panoramami można nazwać tylko 8 wielkich obrazów: „Bitwa pod Racławicami”, „Tatry”, „Golgota”, „Panorama Siedmiogrodzka”, „Berezyna”, „Męczeństwo chrześcijan w cyrku Nerona”, „Bitwa pod Piramidami” i „Bitwa na Psim Polu”, a ich zdaniem „Bitwa pod Grunwaldem” należy do tzw. polskich panoram częściowych, zwanych dioramami: „Na Golgotę”, „Branki w jasyrze”, „Oblężenie Częstochowy przez Szwedów”, „Zbrodnia”, „Krwawa niedziela w Petersburgu 1905”, właśnie „Bitwa pod Grunwaldem”, „Lwów w drugiej połowie XVIII wieku” i „Plastyczna panorama Dawnego Lwowa”.

Dzieło to zostało wystawione w Krakowie, skąd w roku 1939 zostało przewiezione do Muzeum Historycznego Miasta Lwowa, w którym do dzisiaj znajduje się jego stałe miejsce ekspozycyjne. Dla mnie to jest kolejne odkrycie „lwowskie” po odkryciu alegorii Matejki.

Z „Grunwaldu” Popiel nie był zadowolony, ale krytycy dostrzegli piękno późnego lata w pejzażu jego autorstwa. Jako ciekawostkę można dodać fakt, że Rozwadowski i Popiel sportretowali się na obrazie pod postaciami dwóch jeńców krzyżackich.

Dzieło tandemu polskich artystów Rozwadowski – Popiel kończyło okres fascynacji panoramicznym malarstwem historycznym, o „Panoramie Grunwaldzkiej” marzyli bracia Stykowie, powstał tylko jedynie „Projekt panoramy grunwaldzkiej”.

Większość innych panoram polskich malarzy została podzielona na części i sprzedana. Taki los spotkał słynną „Berezynę” (nazywaną również „Przejście armii Napoleona przez Berezynę”) Wojciecha Kossaka (z Juliuszem Fałatem jako pejzażystą), a także „Bitwę pod Piramidami”, a autorstwa tego malarza „Bitwa pod Somosierrą” i „Panorama Grochowa” (zwaną też „Olszynką Grochowską”) nie wyszły poza studium szkiców. Bardzo ciekawe i zasługujące na szacunek są starania Muzeum Okręgowego w Tarnowie (założonego w 1927 roku), aby skompletować dzieło pt. „Panorama Siedmiogrodzka” autorstwa Jana Styki, ale również m.in. dwóch naszych bohaterów Tadeusza Popiela i Zygmunta Rozwadowskiego. Ten obraz olejny na płótnie o wymiarach 15 x 120 m był wystawiany we Lwowie, w Budapeszcie i w Warszawie, ale z czasem został pocięty na kawałki. Muzeum Okręgowe w Tarnowie prowadzi akcję poszukiwania zaginionych fragmentów panoramy, odnaleziono dotychczas 31 części, 20 z nich znajduje się w zbiorach polskich muzeów (Warszawa, Tarnów, Krosno, Łęczyca), a pozostałe 11 pozostaje w prywatnych kolekcjach w Polsce i za granicą.

Ciekawa jest historia panoramy „Bitwa na Psim Polu” autorstwa Karola Stobieckiego i Leona Rozpędowskiego, wystawionej we Wrocławiu z okazji „Wystawy Ziem Odzyskanych” w 1948 roku, w pawilonie „Towarzystwo Przyjaciół Żołnierza” – a raczej nieciekawa, nikt nie wie, co się z nią stało.

Inna panorama – „Męczeństwo chrześcijan w cyrku Nerona” – pokazano w grudniu 1899 roku w Warszawie, a w następnym roku na Wystawie Światowej w Paryżu. Obraz Styki odniósł tam olbrzymi sukces, który zdecydował o dalszych losach artysty. Styka otrzymał liczne zamówienia we Francji i przeniósł się na stałe do Paryża, tymczasem panorama została przewiezione do Rosji, gdzie pokazywano je w kilku miastach. Zaginęła tam bez śladu podczas I wojny światowej, do naszych czasów dotrwały jedynie jej zdjęcia. Kto chce sobie je zobaczyć, należy kliknąć TU.

„Tatry” autorstwa Ludwika Bollera i Stanisława Janowskiego były jedyną polską panoramą, w której tworzeniu nie uczestniczyli ani Styka, ani Kossak. Eksponowana w Warszawie nie cieszyła się ona jednak popularnością i po trzech latach została zlicytowana. Jednak największym skandalem było to, kto ją kupił. Otóż zrobił to … Jan Styka. To był facet pełen kompleksów.

Ciekawe były losy „Golgoty” Styki. Artysta pokazał ją w dniu 23 stycznia 1897 roku w Warszawie, w specjalnie zbudowanej rotundzie na ulicy Karowej. Głównym udziałowcem w spółce finansującym to przedsięwzięcie był wybitny pianista Ignacy Jan Paderewski. Panorama, w kształcie półokręgu, przedstawiała Chrystusa na chwilę przed ukrzyżowaniem, pokazano ją w Moskwie, Petersburgu, znowu w Warszawie, a następnie w Kijowie, a w 1904 roku Styka wysłał ją na Światową Wystawę do Saint Louis. Nie udało mu się jej jednak tam pokazać, gdyż w Chicago wierzyciele zarekwirowali obraz na poczet długów. W 1944 roku nabył go na licytacji Hubert Eaton, założyciel i twórca oryginalnego cmentarza-parku Forest Lawn Memorial Park w Glendale koło Los Angeles, tam po konserwacji została ona umieszczona w specjalnym budynku, gdzie pod tytułem „The Crucifixion” jest do dzisiaj pokazywana na specjalnych seansach. Obok „Panoramy Racławickiej” jest to jedyna polska panorama w całości.

Słowo „panorama” zostało stworzone z dwóch greckich słów: pan – cały, wszystko i horama – widok, ale ją samą wynalazł irlandzki malarz Robert Barker w 1787 roku, nazwał ją po francusku „la nature coup d’oeil”, czyli „rzut okiem na naturę”. Anegdota: Barker wpadł na pomysł stworzenia panoramy z inspiracji … parasola, pod którym skrył się przed słońcem, malując z natury pejzaż. Pomysł polegał na przedstawieniu na jednym obrazie otaczającego krajobrazu o 360-stopniowym polu widzenia, ograniczonym z góry przez krawędź parasola. Pierwszymi panoramami na świecie – autorstwa Roberta Barkera były: (na planie półokręgu) „Widok Edynburga” i (pełny już) „Widok Londynu”. Do naszych czasów dochowało się koło 20 panoram, z których najbardziej znane to: „Bitwa pod Borodino” (Moskwa), „Bitwa pod Waterloo” (Belgia) i „Wkroczenie Węgrów” (Opusztaszer koło Szegedu, Węgry).

Advertisements

Responses

  1. Dopiero teraz zauważyłem, że jest ciekawa notka w Wiki poświęcona „Panoramie Tatr” – naprawdę bardzo ciekawa (i świetnie uzupełniająca mój tekst)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Panorama_Tatr

  2. Temat rzeka. Panoramy- jakże przewrotny zwrot. Niby określenie czegoś rozległego, nieograniczonego, aż po nieboskłon, aż po gwiazdy…, a jednak i one mają swoich mistrzów, którzy je upchną w ramy. Upchną w ramy, by nam, oglądającym poszerzyć horyzonty. Nie jestem znawcą malarstwa. Albo mi się podoba to, na co patrzę tj.przemawia do mnie, porusza, absorbuje, albo nie. W malarstwie batalistycznym, zwłaszcza z udziałem koni, oręża, widokiem wielokulturowych strojów i wielonarodowych uczestników bitew w okresie średniowiecza zachwyca mnie zatrzymany mistrzem pędzla ruch, galop, grymas, paleta barw itp.
    Ale nie o tym pomyślałam w kontekście Twojego wpisu. Otóż wielcy artyści są snobami w dobrym znaczeniu tego słowa. Mają do tego prawo, zapracowali sobie na laur. A mimo to potrafią dla wspólnego dzieła zapomnieć o własnych ambicjach. Potrafią się dogadać , co do koncepcji,kolorystyki, stylu.itd. Gdy patrzy się na dzieło ma się wrażenie, że to praca tej samej dłoni.
    Nie wiem dlaczego, ale zawsze patrząc na sceny bitew z udziałem koni nie potrafię się oprzeć pytaniu, czy ktoś zastanawiał się kiedyś nad strachem koni idących w bój?
    pozdrawiam

  3. przepraszam Torlinie za literówki, czas zmienić szkła:))

  4. „Jednak największym skandalem było to, kto ją kupił. Otóż zrobił to … Jan Styka.”

    Ale dlaczego skandalem? Obraz mu się podobał to go kupił i już 😆

  5. Sarno!
    Dzięki za wpis.
    Quake’u!
    Nie czytałeś mojego linku do Wiki: Przedsięwzięcie (Panorama Tatr – dop. Torlina) pomimo poniesionych kosztów, które przekroczyły kwotę 100 000 rubli, okazało się finansowym niewypałem. Obraz zlicytowano i pocięto. Na odwrocie fragmentu Panoramy Tatr Jan Styka namalował „Męczeństwo Pierwszych Chrześcijan”, a pozostałe części zaginęły. (…) Fakt przejęcia przez Stykę znacznej części Panoramy Tatr i wykorzystanie jej jako płótna dla własnego obrazu, spotkał się z oburzeniem ze strony środowisk malarskich. Panorama Tatr była jedyną polską panoramą, której nie malował ani Jan Styka, ani Wojciech Kossak, wywołało to skandal i podejrzenia o motywy, jakimi się kierował autor „Męczeństwa Pierwszych Chrześcijan”. Obraz Styki, na odwrocie którego znajdował się wielki fragment Panoramy Tatr, przepadł bez śladu w czasie I wojny światowej w Rosji”

  6. Ależ czytałem, naprawdę czytałem tę notkę w wiki. Postanowiłem jednak sobie zażartować – myślałem, że emotikon jest tego czytelnym wyrazem.

  7. Quake’u! Wybacz. Po 14 godzinach ciężkiej pracy wczoraj mój proces myślowy i poczucie humoru uległy znacznemu osłabieniu. Nie gniewaj się.

  8. Te barierki przed obrazem na pierwszy zdjęciu to chyba na wypadek jakby kto przypadkiem chciał przejść tam kawałek dalej na obraz 🙂

  9. Warto przeczytać

    http://wiadomosci.onet.pl/1507173,2679,1,oddani_dionizosowi_i_erosowi,kioskart.html

    http://www.abcgallery.com/R/reynolds/reynolds.html

  10. I jeszcze dwa linki

    http://www.getty.edu/art/exhibitions/dilettanti/slideshow.html

    http://www.getty.edu/art/exhibitions/dilettanti/

  11. Torlinie, przyznam, że poczytałam o J. Styce zainspirowana Twoim wpisem. Jak sam piszesz wiele panoram zostało pociętych na części, a potem zdekompletowanych i sprzedanych i jakoś nie kipisz z oburzenia na sprawców tych czynów. Skąd więc taki surowy sąd o malarzu, że był facetem pełnym kompleksów. Zapewne jakieś miał, ale czytając fragmenty jego biografii nie znalazłam ku temu powodów. Ukończył z wyróżnieniem wspaniałe uczelnie, był spełniony jako mężczyzna , był uznanym malarzem i cenionym poetą, udzielał się charytatywnie, przyjaźnił się z nim Matejko itd. Nie musiał zyskiwać uznania niszcząc dzieła innych, bo jego były wystarczającym powodem by go uznać za mistrza. Fakt, że namalował swoje dzieło na odwrocie fragmentu innego dzieła, ale to jeszcze nie znaczy, że się przyczynił do jego pocięcia.Być może skorzystał z okazji, miał powody. Jego dzieła wiezione na wystawę zaginęły, popadł w tarapaty finansowe, więc być może zakupił taniej kawałek płótna by móc dalej tworzyć. I może dzięki temu, to zniszczone dzieło do dziś choć w zarysie,ale przetrwało.
    Dlaczego twierdzisz, ze był zakompleksiony?

  12. Torlinie, ja się wcale nie gniewam 🙂

  13. Ok już doczytałam. Fragment na którym malował Styka przepadł, ale nigdzie jednak nie spotkałam się z zapisem, gdzie mówi się o nabyciu przez niego całego płótna. Wszędzie mówi się o przejęciu znacznej części panoramy,co sugeruje, że nie dopuścił się profanacji, a tylko skorzystał z okazji już po fakcie.
    Tak więc, podtrzymuję moje pytanie o uzasadnienie Twojego sądu o malarzu.
    pozdrawiam

  14. Zaprzyjaźniony plastyk, kiedy jeszcze studiował na uczelni, brał udział w pracach konserwatorskich przy renowacji „Panoramy Racławickiej” – malował zad konia, na którym siedzi Kościuszko. W jego towarzystwie po raz pierwszy oglądałam „Panoramę”. Obserwował moje reakcje, a nie widząc zachwytu serdecznie się roześmiał. Nie zachwyciła mnie, fakt… Z to Wojtkiewicz – ach! Nie mogłam w Narodowym „odkleić się” od jego obrazów. Napisałbyś, co?

  15. Torlinie,

    rzecz z zupełnie innej beczki – sprawdź proszę maila!

    Pozdrawiam

    Geograf

  16. A bo i Panorama Racławicka jest zwyczajnie nierówna…

    Zresztą, czy w dobie rozkwitu kinematografii panoramy mają jeszcze sens ;D

  17. Torlinie, ale dałeś plamę!!!!!!!!!!!
    Amicus mnie rozpieścił. On nie boi się odpowiedzialności za słowa i poglądy, szanuje adwersarzy. A Ty milczysz bo nie potrafisz obronić własnej tezy, czy normalnie lekceważysz rozmówcę? Ważne, ze zrobiłeś kolejny wpis?
    Mimo wszystko pozdrawiam :))

  18. Panoramy stanowiły frajdę dla publiczności na przełomie wieków, kiedy nie było jeszcze kina. Dawały złudzenie uczestnictwa w odmalowanych wydarzeniach, opowiadały jego anegdotę.
    Najczęściej miały znaczenie propagandowe, były tworzone na zamówienie czy też zapotrzebowanie chwili. I jako takie rzadko stanowiły osiągnięcie artystyczne. Najczęściej malowane były przez kilku malarzy, co utrudniało raczej zachowanie spójności, intergralności dzieła. W sumie, jeśli chodzi o historię malarstwa, są ledwie ciekawostką.
    W każdym razie, moda na nie dawno przeminęła.

    Niemniej jednak zawsze z ciekawością patrzyłem na panoramy.
    I przyznam się, że największe wrażenie robiła na mnie panorama (właściwie jest to olbrzymie płótno zawieszone na jednej płaskiej ścianie) Styki, którą wielokrotnie widziałem w Glandale pod Los Angeles. Specjalnie dlla jej prezentacji wybudowano wielki gmach (w centrum olbrzymiego cmentarza). Pokazy odbywają się kilka razy w ciągu dnia. Zmieniające się oświetlenie, muzyka, narracja… ma to swoją dramaturgię. Imponujące, zaiste… I wspaniały polski akcent w kosmopolitycznej i shollywoodzonej Kalifornii.

  19. Oooo… widzę, że w międzyczasie Sarna Ci troche przyłożyła :))
    (Daję słowo, że zupełnie niezależnie ode mnie :))
    Ale to dobrze, bo może wytraci tę nieco sztywną atmosferę jaka zaległa po tym wpisie.

    PS. Torlinie, wybacz i to… te kolory są okropne, a rysunek zupełnie nieczytelny!

  20. Światła pogasły…
    Cisza grobowa nastała w kamiennej wiosce Torli.

    Torlinie, dlaczego nikt się o Ciebie nie upomina?

    PS. No trochę mi głupio, że tak się to zacięło na moim wpisie.
    (Ale przecież lubisz konstruktywną krytykę, nieprawdaż? :))
    Aby jednak nie było wątpliwości: z sympatią pozostaję!

  21. Co słychać Torlinie?

  22. Torlin gdzieś nam zaginął w akcji 😉

  23. Torlinie, odezwij się chociaż.
    No chyba, że nie możesz….

  24. Zaniemógł…
    Albo nas olał!
    Tertium non datur.

    PS. Oczywiście odpowie, że STRASZNIE ZAJĘTY/ZAPRACOWANY 🙂

  25. Czyżby kolejny wypalony ? Mam nadzieję, że jednak nie. Wolę już wytłumaczenie Amicusa o braku czasu. Jest bardzo przekonywujące , no i oczywiście jak Amicus tak mówi, to zakładam, że wie o czym mówi.
    Zastanawiam się skąd on ma taka wiedzę, z autopsji?
    Torlinie, mam nadzieję, że cokolwiek to jest to Ci minie : ))
    pozdrawiam

  26. Jesteście kochani!
    Milczę i boję się, że będę jeszcze długo milczał, może nawet do początku listopada. Piszę na komputerze syna, a stało się to z powodu:
    1. remontu w domu trwającego już ponad miesiąc, z wymianą rur, kaloryferów, malowaniem, elektryką, ociepleniem, mam w domu taki brud i kurz, wszystko składowane w jednym pomieszczeniu, wszystko odłączone razem z Internetem, skanerem i drukarką
    2. zepsuł mi się laptop, a dokładniej mówiąc złamał się kabel, muszę kupić nowy komputer, ale teraz z powodu remontu i kupowania nowych sprzętów do domu nie mam pieniędzy,
    3. zaproponowano mi pracę zawodową i bardzo często pracuję do 21.
    Reasumując, jakiś czas ciągnąłem, ale nie dałem rady. Wybaczcie. Poddałem się. Wszystkich Was bardzo serdecznie pozdrawiam.T

  27. Więć trzymaj sie cieplutko i wracaj wraz ze wszystkimi świętymi :)). Potem Ciebie pomęczę.
    pozdrawiam

  28. No ale za to jak już Torlin zasiądzie w tym wyremontowanym mieszkaniu przy nowym komputerze to będzie wrzucał pewnie z pięć wpisów na tydzień 😉 😎

  29. Torlin wraca na Wszystkich Świetych?
    To my go przywitamy. A było to za panowania Pawła IV kiedy nastąpiła czystka w niebie.

    Pochód świętych

    Z wielkim żalem, z wielkim wstydem, z płaczem, szli na ziemię święci.
    Szli na ziemię, bo już w niebie, w niebie byli niepotrzebni.
    I Dionizy, i Gerwazy i Herkules, święty Krzysztof.
    Nawet święty Atanazy i święty Euzebiusz z myszką.

    Szedł Wenery oraz Józef, stary święty betlejemski.
    Grając dumkę na harmonii szedł Kostka Napierski
    Szła Edyta i Eugeniusz, a za nimi na ostatku
    Szedł nieszczęsny Szymon Słupnik, z wielkim słupem w zadku.

    Na organach gra nam Idzi, bum, bum – wali w bęben Krzysztof,
    A na tubie gra Dorota, rety, na co jej przyszło.
    Na skrzypeczkach święta myszka, cienko, Józef na klarnecie,
    A nieszczęsny Szymon Słupnik solo gra na flecie.

    Czemu ciągle tak płaczecie, ach powiedzcie że nam święci,
    Po co płakać? Tu na ziemi miło, życie szybko leci,
    Każdy tu się bawi, tańczy, płynie czas wesoło
    Można nieźle się zabawić ! Tańczcie z nami wkoło!

  30. Pawła VI oczywiście

  31. Technika mknie do przodu jak bolid Kubicy – człowiekowi kabel się złamał i komputer musi wskutek tego kupić…

  32. Świat się kończy. Za niedługo jak ściany w pokoju się odbarwią to dom będą burzyć… 😀

  33. Trudno i darmo….Czekać zatem będziem, póki co naleweczką na różach zdrowie Gospodarskie przepijając…:)
    Kłaniam nisko:)

  34. To czekam na powrót, jakis taki czas, Defendo zamilkła, kilku jeszcze ciekawych blogerów,, których lubię w gorszej formie lub nie pisze.

    Pozdrówka.

  35. I ja czekam na Twój powrót, Torlinie…

  36. Kurczę, ten Torlin to piramidę jakąś stawia? Bo dalibóg remont chałupy nie może tyle trwać….
    Chyba, że mieszka w piramidzie…

  37. Wszyscy Święci maszerują…
    Są tuż, tuż…

  38. Nawet, tu na bloogu daje się zauważyć pewną życiową prawidłowość. Można dostać więcej komentarzy czyli swego rodzaju laurów za nic nie robienie, niż za sumienne przyłożenie się do pracy 🙂 Żebyś tylko Torlinie bazując na tej regule, zbyt nie upodobał sobie stanu słodkiego lenistwa.

  39. No, Torlinie!!!
    Listopad za pasem, a jak wiemy listopad to niebezpieczna pora dla Polakow.
    Jestes nam potrzebny bysmy nabrali poczucia bezpieczenstwa w mroku jesieni.

  40. Torlin się remontuje a tu mu stuknęło 100 tys czytaczy … 🙂

  41. LIST GOŃCZY
    Poszukiwana jest pilnie Ariadna. Wiek i wygląd nieistotny. Ważna jest jej misja odszukania zaginionego we własnoręcznie wzniesionym labiryncie piramidy Torlinia i wywiedzenia Go z obowiązków domowej niewoli, niewoli umysłowego lenistwa, wygodnictwa czy …. no właśnie ,Torlinie. Co to za labirynt i dlaczego nie pozwalasz nam po nim pomyszkować?
    pozdrawiam, zgodnie z tendencja Zaduszkową :upiornie uparta :))

  42. Wygląda na to że Torlinowi się to spodobało:
    olewa nas co najmniej od miesiąca, a my, mimo wszystko, tu się wpisujemy.
    No, dobre sobie…

  43. Miesiąc już będzie z okładem jakem za Twój, Torlinie, powrót przepijać począł… Miejże Waść mizerykordii choć krzynę dla mej wątroby steranej…:)
    Kłaniam nisko:)

  44. No i zostałem wykasowany przez Wielkiego Nieobecnego 🙂

    (Za napisanie prawdy?)

    PS. Torlinie, uważam, że w internecie też powinny obowiązywać pewne reguły postepowania z ludźmi. Np. zawiadomienie swoich znajomych (to nie ważne, że wirtualnych) o przyczynach milczenia.
    W przeciwnym razie można to odebrać jako lekceważenie.

    Pozdrawiam.

  45. Link do ciekawej historii.

    http://www.rp.pl/artykul/2,231828_Genetyczne_skutki_inkwizycji.html

    Torlinie to juz jest niepokojace.

  46. Torlin,
    Nie bądź taki….
    Czy mam Ci Wesołych Świąt życzyć już teraz?
    Trudno…., niech już chociaż u Ciebie będą wesołe…

  47. Wszelkiego Świątecznego dobra i piękna.
    Pomyślności w Nowym Roku 2009.
    Życzę Autorowi, jego Bliskim oraz Gościom tego Blogu

    🙂 🙂 🙂

  48. Responsów nie doczekawszy, żem po prawdzie myśli czarnych… Jeśliś jednak Torlinie przy jakiej przytomności, to życzenia przyjmij, przede wszystkim zdrowia, bo coś się lękam, że z tem nietęgo… I byś nawrócić się mógł ku nam, bodaj jak najrychlej…:)
    Kłaniam nisko:)

  49. Życzenia……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..
    dana1

    Do wypełnienia przez adresata

  50. Zrowia i Wszelkiej POmyslnosci zyczy Jacobsky

  51. Wybaczcie!
    Składam wszystkim swoim przyjaciołom najserdeczniejsze życzenia świąteczne, naprawdę przepraszam, że dopiero teraz.
    Po czterech miesiącach walki z ekipami budowlanymi, pozbawiony przez ten czas komputera, radia, telewizji, łazienki, czystości, pralki i wolnego czasu, po dwutygodniowej, bezskutecznej walce z pyłem i wszechobecnym bałaganem w domu zdołaliśmy przygotować święta. Ja wreszcie mogłem wyjąć swój nowy komputer i jeszcze nie mając myszki ani żadnych wgranych programów postanowiłem napisać kilka słów na swoje usprawiedliwienie.
    Zmieniłem całe swoje życie, zacząłem pracować u kogoś, a nie na swój rachunek, zmieniłem swój pokój, operatora, bank, wymieniłem cały swój sprzęt, przy nowym laptopie czuję się jeszcze nieswojo, ale obiecuję, że każdy dzień w moim wykonaniu będzie intensywniejszy.
    Z blogu nie rezygnuję, ale wydaje mi się, że muszę zmienić jego charakter. Oprócz tego będę miał o wiele mniej czasu na jego prowadzenie.
    Wszystkim, którzy byli ze mną przez cały ten czas, i o mnie pamiętali – wielkie wyrazy wdzięczności. Torlin wprawdzie powoli, ale wraca do gry. Serdeczne pozdrowienia

  52. Witaj zatem Torlinie i odnowa!!!

  53. Uff! Kamień spadł z serca!

    Czekam(y) na nowe wpisy!

    Pozdrawiam

    Geograf

  54. alive! wspaniale! powodzenia! i do zobaczenia

  55. „Torlin wraca do gry” – no to będzie się działo 😀

  56. Na nowym sprzęcie to będzie śmigało 🙂
    To faktycznie rewolucja była….

  57. No nareszcie!
    Witaj i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !
    Powodzenia w nowym życiu, nowym entourage’u i z nowym laptopem !
    Bars
    Strrrrrasznie Cię brakowało!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: