Napisane przez: torlin | 12/02/2009

Percepcja i oszczędności

trojkat1
Drodzy: PAKu4 i Tes Tequ!
Spróbuję Wam wyjaśnić, dlaczego jednocześnie macie bardzo dużo racji, a jednocześnie jej nie macie. PAK pisze: „magiczne myślenie’ to odprysk przydatnych umiejętności łączenia i interpretowania zdarzeń wokół”, a Tes Teq: „gdzie nie istnieje prawdziwa przyczyna wiążąca zdarzenia, umysł zaczyna błądzić po manowcach “magicznego myślenia””.
Umysł (rozum) jest bardzo specyficznym narządem u ludzi, pracującym w równie specyficzny sposób. Otóż – moim zdaniem – praca mózgu człowieka jest nastawiona na oszczędności, aby nie doszło do jego przegrzania. Nie uważa on za słuszne każdej nowej sprawy analizowania dogłębnego, w poszczególnych komórkach przechowuje schematy myślenia i w każdej nowej sytuacji najpierw sięga po zapisane już procesy myślowe (jak ktoś sięgający po dawne swoje teksty i teraz bezczelnie z nich zrzynający – tak jak ja teraz). Umysł nie zaczyna błądzić po manowcach „magicznego myślenia”, on sobie ułatwia życie.
Mogę dać przykład innego rodzaju. Co teraz widzicie? Widzimy rzeczy, które nie istnieją, sytuacja taka pokazuje właśnie znakomitą korelację pomiędzy zmysłem (w tym wypadku wzrokiem) a naszym umysłem. W moim  przykładzie każdy zdroworozsądkowy człowiek powie, że widzi dwa trójkąty, u dołu biały, a u góry czarny. Ale w rzeczywistości tych trójkątów nie ma, zostały „stworzone” jedynie w naszym mózgu.

trojkat2

Poprzez percepcję usiłujemy dowolne elementy zestawić w jakąś konkretną, znaną nam całość. Trzeba oczywiście z wielką mocą podkreślić, że nieświadome wnioskowanie ma olbrzymi związek z inteligencją człowieka. W trakcie percepcji umysł ludzki podświadomie usiłuje zarejestrowany obraz dopasować do schematów zakodowanych w mózgu.
Przykład: mężczyzna jedzie samochodem do Warszawy, na granicy miasta spotyka białą tablicę charakterystyczną dla nazw miejscowości, i widzi „ W______a”, gdyż środek tablicy zasłaniają gałęzie dębu. Mężczyzna nie zastanawia się w ogóle, jakich liter „zabrakło” do zrozumienia nazwy. Jego umysł (podświadomość) rejestruje: jadę do Warszawy, już powinna być, pierwsza i ostatnia litera oraz długość nazwy się zgadza – to jest „Warszawa”. Proces percepcji jest tak błyskawiczny i podświadomy, że człowiek ten nie zdaje sobie w ogóle sprawy z tego procesu.
Czy zawsze widzimy rzeczywistość, jaka jest?”. Otóż, bardzo często nie, w olbrzymiej większości przypadków nasze intuicyjne rozumowanie jest jednak prawidłowe. Przy wjeździe do Warszawy biała tablica z nazwą „W——a” powoduje prawidłowy, natychmiastowy efekt skojarzeniowy. Ale ile razy w życiu percepcja skojarzeniowa nas oszukuje, to co jest zgodne ze schematem nie jest zgodne z rzeczywistością. Jakże często mamy złudzenie na dworcu kolejowym, siedząc w wagonie i oczekując na odjazd, że właśnie ruszyliśmy. Po chwili dopiero orientujemy się, że to ruszył pociąg na sąsiednim torze, a nie my. Percepcja nas zawiodła. Błyskawiczne rozumowanie przeprowadzone przez nasz mózg jest przeprowadzone w sposób pozornie doskonały: siedzimy w pociągu, właśnie jest termin odjazdu, obraz za oknem zaczyna się przesuwać – oznacza to, że ruszyliśmy. Ale to jest nieprawda. Jednakże nie dziwi nas to w ogóle, bo po chwili nasz umysł przeprowadza kontrrozumowanie; „Taka scena już była w naszym życiu”.
Identyczna sytuacja zdarza się ludziom na ulicy. Idąc za kimś jesteśmy pewni, że to jest nasz znajomy, ta sama sylwetka, sposób poruszania, ubiór, kapelusz względnie uczesanie. Umysł przeprowadza błyskawiczną identyfikację – tak, to jest on. Po zawołaniu człowiek ten odwraca się i my widzimy, że skojarzenie nas zawiodło, to jest kompletnie obcy mężczyzna. I następują charakterystyczne przeprosiny: „bardzo pana przepraszam, myślałam, że to mój znajomy”.
Badacze od dawna udowadniają, jak łatwo jest naszą percepcję „oszukać”, wprowadzić w błąd, skierować na manowce. Ale po przeczytaniu tekstu doszedłem do wniosku, że mi się on nie udał – trochę piszę koło tematu, ale idę do pracy i nie mam czasu napisać go na nowo.

Poproszę Telocha o komentarz.

Reklamy

Responses

  1. Co do trójkątów: jeden widziałem, ale że tekst mi się tak przewijał, że drugi kawałkowałem, to widziałem trzy postacie z Pacmana zamiast drugiego trójkąta 😉

    ***

    Dobrze, ale właściwie w czym jest niezgoda? Hipotezy także tworzymy stosują pewne popularne wzorce i schematy. I trzeba wielkiego geniuszu by dostrzec schemat innego typu, często zmieniając wtedy stan nauki.

    Tak samo sprawą pewnego wyuczenia jest, co uznajemy za warte sprawdzenia, a co nie. Mnie wyjaśnienia magiczne nastrajają sceptycznie, ale nie każdy jest tak wychowany.

    Albo podam znany mi przykład. Pewna znajoma jest dobra w statystyce, wie jak analizować wyniki prawdziwości nowej metody leczenia. Ale podaj jej metodę, gdzie zamiast statystyki będą ‚świadectwa’ (najlpiej pod szyldem jakiegoś katolickiego wydawnictwa), a chętnie ją podchwyci. Po prostu się nauczyła, że to także właściwy sposób rozumowania i stosuje go, mimo zmiany kontekstu.

    Zresztą przykładów można by podać wiele, gdzie umiejętnie dobrany język do przekonań odbiorcy, zmieniał stosowane schematy poznawcze.

    (Ech… ja się do takiego języka nie nadaję i chyba też poczekam na Telocha 😉 )

  2. Co tu komentować, dużo sam już opisałeś 😉

    Mózg nie jest czymś idealnym. W swojej złożoności jest bardzo podatny na wszelkiego rodzaju manipulacje, zwłaszcza, że jest z natury leniwy i wszędzie szuka skrótów.

    Automatyzacja procesu czytania powoduje, że wyrazy przetwarzamy czasami nawet zupełnie omijając świadomość. Dlatego wyrazy mogą służyć jako przekaz podprogowy. Widniejące na obrzeżach uwagi słowa typu „gwałt” czy „mord” nie są przetwarzane świadomie a i tak wpływają na ocenę ustawionego centralnie neutralnego obiektu. Dltaego też bez trudu czyatamy tekts pisany z literwókami.

    Jednak tworzenie takich automatycznych skrótów, choć ułatwia percepcję, jednocześnie trochę ją zniekształca. Żeby nie uciekać daleko – test Stroopa, czyli czytanie głośno słów typu „Czerwony”, „Niebieski”, „Żółty” które napisane są innym kolorem. Wydaje się proste, ale po 5 minutach zadania niejedna kropelka wysiłku spływa z czoła. Tłucze się tutaj proces automatyzmu z przetwarzaniem świadomym.

    Bałbym się jednak cytowania procesów nieświadomych – pewnie nie pracują one w ogóle na słowach 😉

    Jeśli chodzi o postrzeganie innych osób – tutaj też mózg idzie na skróty. Osobiście mam z tym niemałe kłopoty, bo mając -0,5 dioptrii nie noszę okularów. Rozmywające się w oddali twarze same dopasowują się do wyglądu znajomych ludzi – mózg już tak ma 😉 Ciekawym przykładem tutaj jest prozopagnozja, kiedy to na skutek uszkodzenia mózgu człowiekowi wszystkie twarze wyglądają podobnie, nie może on wyraźnie odróżnić jednej od drugiej.

    W sumie opisałeś tutaj kilka spraw – mózg szuka drogi na skróty, jest pełen automatyzmów i co rusz szuka porównań do znanych już rzeczy, bo wie jak z nimi postępować.

    Trudno odpowiedzieć na ten temat jakoś składnie, bo rozległy jak on jak równiny Syberii, a na dodatek w pracy jestem…

  3. Torlinie, a co to wszystko ma wspólnego z magicznym myśleniem? Bo moim zdaniem tyle, co kot napłakał 🙂

  4. Chyba tyle, że mózg i w tym i tym przypadku robi się w konia, uogólnia, błędnie spostrzega rzeczy widzialne i przewidzone. Chociaż tak jak mówiłem – tutaj jest poruszonych tyle tematów, że można książkę napisać 😉

  5. Hoko!
    Tak mi jakoś zeszło z tematu na temat (sam napisałem o tym w końcówce), ale człowiek ma tak od zarania. Jak jest drzewo pochyłe i szarpane, to znaczy jest duży wiatr, jak jest burza i pioruny – to jasne, że Perun się gniewa, jak umiera Elvis Presley, to to musi być nieprawda i on żyje na pewno.
    Telochu!
    Dzięki za komentarz. Masz rację, poruszam zbyt dużo tematów, ale korci mnie, aby napisać jeszcze o Gestalt.

  6. „A czemu jeden biały PacMan jest pęknięty? Czy to jakiś tajny znak?” – tak to mój umysł szuka jakiegoś magicznego wzorca, do którego może dopasować nieregularność pierwszego rysunku. A to tylko Torlinowi poślizgnęła się mysz. 🙂

  7. Masz rację, Tes Tequ, zgadłeś. A wynika to z mojego nie w pełni pełnego (sic!) zaznajomienia się z problemami komputerowymi, bez syna czasami jestem bezradny.
    Otóż rysunki miałem w komputerze (większość z Was będzie się chciała śmiać ze mnie) w big mapie (mapie bitowej), jak je skopiowałem, to je miałem w Paint. Chciałem do przerzucić do Corela Paint Shop Pro Photo X2, w którym to bawię się w formatowanie zdjęć i mam możność zapisania tego w JPEG. Nie wiem dlaczego, ale Paint po włączeniu ma włączony ołówek, a ja chciałem wycinarkę. I pojechałem jak głupi po rysunku, miałem to skasować i zapomniałem.

  8. O domykaniu figur Gestalt to ja już słyszałem za dużo – koleżanka z grupy prowadzi terapię tą właśnie metodą. Uważam, że jeśli chodzi o percepcję, to teoria domykania jest sensowna, jeśli chodzi zaś o terapeutyczne jej właściwości, to jest na równi z innymi dziwnymi papkami 😉

    Mnie bardziej zainteresowały dwie kropki w środku trójkąta… nieświadomie połączyłem sobie pac-mana w całość i nawet tego nie zauważyłem 😉

  9. Ha! Mi też, pęknięty Pacman umknął, a kropki na środku nie. Co na to terapeuci? Pewnie mam skłonności do neurotyzmu…

  10. Dru!
    Kopę lat!

  11. Jak się ślizgać po temacie to ….. Ślizgawka!!!
    Ze wspomnień kolegi.
    Cytuję dosłownie
    „- Powróżyć Cygance, powróżyć?
    Taką propozycją pewna moja przyjaciółka pozbyła się kiedyś (dawno) napastującej nas Romki. Romka napastowała nas na stacji WKD Tworki. Tak te same Tworki gdzie czasach Fin de siècle uroczyście otwarto Warszawską Lecznicę dla Obłąkanych.
    Przyjaciółka odwalała tam staż zawodowy. WKD uniosła nas do celu. U celu na wstępie rozpoczęliśmy grę. Stawka wtedy wydawały nam się wysoka. Ona pokazywała, ja reagowałem. Talia do gry składała się z 10 kart. Nie powiem żebym nie oszukiwał. Wydawało mi się, bowiem że wiem, jakich reakcji przyjaciółka oczekuje. No cóż … Zostałem grzecznie odprawiony w Warszawską noc.
    Jakie popełniłem błędy¬? Może tylko jeden? Już się nie dowiem, choć chciałbym. To plama na moim macho honorze.”

    http://kadry.tv/pokaz/Wideo/820/Test-Rorschacha/cele-strategiczne-kadra-kierownicza-rekrutacja-test-Rorschacha/

  12. No i klasyk:

    Escher
    http://www.mcescher.com/

    http://escherdroste.math.leidenuniv.nl/index.php?menu=escher&sub=orig

  13. No, wrócił dawny Edwar! A ja już myślałem, że się obraziłeś. A WKD z lubością Tworki nazywała Pruszkowem Wschodnim. Pozdr.

  14. Torlinie
    Chyba pamietasz że mamy wspólne miejsce. „Moją ławkę” przy schodach prowadzących w dół skarpy, w lewo od wejścia na staję Powiśle. W wolnym czasie wpadnij tam i wylej jakieś niedrogie wino. Proszę.

  15. Dzień dobry.
    Pisząc „widzimy rzeczy, które nie istnieją” wpadasz w pułapkę zastawianą na nas przez język. O ile bardziej eleganckie i logiczniejsze byłoby urzycie sformułowania: „sądzimy, że widzimy rzeczy, które w myśl zasad logiki nie istnieją”. Trudne. Ale oszczędziłoby nam dużo czasu. Sądzę.

  16. Brrr. Użycie, użycie, użycie. Sorry. Jązyk jest labiryntem. A wysilanie zwojów w celu wyboru najlepszego sformułowania ilustrującego mętlik wynikający z natury naszej percepcji czyni z człowieka legastenika z dysgrafią.
    Ukłony

  17. Witam Cię Telemachu po dłuższej przerwie spowodowanej moim remontem.
    Przypomina mi to słynne powiedzenie: „Patrzę – jest. Przyglądam się – nie ma. Ja w ruskim cyrku”.
    Edwarze!. Wczoraj wieczorem byłem na Chmielnej i osobiście poszedłem na naszą ławeczkę. Procesu oblewania Matki – Ziemi na Twoją cześć dokonałem z kolegą jednak piwem marki „Strong”, a nie winem. Mam nadzieję, że mi wybaczysz.
    Telochu!
    O domykaniu figur „Gestalt”postanowiłem już nie pisać, boję się, że to zainteresuje tylko Ciebie i mnie.

  18. Naprawdę wielkie dzięki Torlinie bo tam chyba wszystko więdło.

  19. Torlinie – no to masz minimum dwa ważne powody by coś na ten temat skrobnąć 😉 Chociaż już z własnej ciekawości powinieneś się rozpisywać na te tematy.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: