Napisane przez: torlin | 01/03/2009

Hogarth – różnica epoki

william_hogarth

Obraz I – „Bankiet przedwyborczy” – 1755 r., na dole obrazu dedykacja dla Henry’ego Fox’a.

Mój blog jest apolityczny, a będzie teraz właśnie o polityce. Człowiekiem, który od dawna fascynował mnie w malarstwie, był William Hogarth, angielski malarz i grafik. Ale nie tylko jego kreska i miedzioryty tak pobudzały moją wyobraźnię, ale sprawy stojące za tymi obrazami. Wiek XVIII nie był najwspanialszym okresem w historii malarstwa, wielcy ludzie tej epoki nie interesowali się tą dziedziną sztuki, a jednocześnie mocny nacisk na jej funkcje dekoratorskie sprawiał, że bywała ona w ogóle niedostrzegana. Jednak był on w dziejach sztuki pierwszym okresem, w których twórcy próbowali rozerwać więzy stereotypów, nie musieli na swoich obrazach ukazywać wierzeń religijnych ani ukazywać przyrody.

howarth

Miedzioryt „Bankietu przedwyborczego”.

W Europie w tym czasie nie ma w ogóle obrazów odnoszących się do aktualnych wydarzeń, z trudnością można do tej kategorii zakwalifikować Francesca Guardiego z obrazami namalowanymi specjalnie dla Doży Weneckiego Alvisa IV Mocenigo w latach 1776-8: „Wizyta Doży w Kościele Santa Maria delle Salute”, „Przyjęcie wydane przez Dożę w sali bankietowej” oraz „Ambasadorowie na przyjęciu u Doży”. I to wszystko. Francuzi w tym czasie bawią się w malarstwo sztalugowe, różnego rodzaju „Portrety Madame de Pompadour”, „Damy z wachlarzem”, „Ciuciubabki” i „Huśtawki”.

william_hogarth3

Nr 2 – „Agitacja wśród wyborców”.

Tymczasem po drugiej stronie Kanału Angielskiego tworzy swoje miedzioryty William Hogarth, w latach 1754–5 stworzył on cykl czterech znakomitych miedziorytów poświeconych wyborom w okręgu Oxfordshire w 1754 r., a dokładniej mówiąc czterem ówczesnym politykom, którymi byli: Henry Fox, Charles Hanbury Williams, Edward Walpole i George Hay.

william_hogarth4

Nr 3 – „Wybory”

We wszystkich czterech dziełach piętnuje metody wyborcze: przekupstwo, zastraszanie, pranie mózgów, oszustwo, ciskanie cegieł, pokazuje puszczanie krwi przeżartemu dygnitarzowi i proletariat za oknem. Najsłynniejszym z tych 4 miedziorytów był „Bankiet przedwyborczy“ (Soane‘s Museum Londyn), który organizują ubiegający się o władzę kandydaci „Nowej Sprawy“, a za oknem pomieszczenia demonstrują ze sztandarami zwolennicy „Starej Sprawy” (odpowiednio liberałowie i konserwatyści).

william_hogarth5

„Niesiony w triumfie poseł” – obraz nr 4

Przedstawiam wszystkim obrazy powstałe z tych miedziorytów, jeden z nich, najsłynniejszy, postanowiłem pokazać w oryginale. Pierwszym Francuzem, który zabrał się za sprawy aktualne był chyba Jacques-Louis David, noszący tytuł „malarza rewolucji”, przyjaciel Robespierre’a i Marata, od 1792 r. członek Konwentu, człowiek, który głosował za śmiercią Ludwika XVI . Jego pierwszym dziełem bezpośrednio odnoszącym się do bieżących wydarzeń jest „Przysięga w sali gry w piłkę” z 1791 r. , ale najsłynniejszym był jednak „Śmierć Marata” z 1793 roku. Z tego okresu pochodzi również działalność malarsko – polityczna (raczej graficzno) Goyi. Wyrazem jego poglądów społecznych był cykl graficzny „Kaprysy” z 1792 roku, 80 rycin wykonanych techniką akwaforty i akwatinty, w których fantastyczną metaforą i zjadliwą ironią piętnował wyzysk ludu oraz ciemnotę i zacofanie warstw panujących. Inni przebudzili się dopiero kilkadziesiąt lat później: „Rzeź na Chios” z 1824 roku i „Wolność wiodąca lud na barykady” z 1830 r. Delacroix, „Obsesje obłąkanych polityków” (1830–35) i „Ulica Transnonain 15 kwietnia 1834 roku“ z 1834 r. Daumiera czy „Tratwa Meduzy“ (1818 – 9) Gèricaulta.

A przecież Hogartha „Bankiet przedwyborczy” powstał w 1755 roku. O czym my mówimy. Anglicy wyprzedzili Europę o całą wieczność. Przecież pierwsze wybory w okręgu Oxfordshire odbyły się w 1290 r., okręg wysyłał do angielskiej, a następnie brytyjskiej Izby Gmin dwóch deputowanych. W tym czasie w Polsce Przemysł II i Henryk IV Probus próbują zjednoczyć Polskę, a o demokratycznych wyborach nikt jeszcze nie śnił.

william_hogarth6

PS. Zwróćcie uwagę na tę scenę w głównym obrazie, wygląda na to, że komuś wlewany jest rozum do głowy, a to tymczasem jedynie rana na głowie polewana jest dżinem. Można się spytać, skąd w lokalu przedwyborczym facet z gminu, i to z tęgą lagą, który przecież i tak nie mógł głosować. Pewnie wynajęty na jakieś „bigosowanie”.

Ps. 2 Drugą sprawą „załatwianą” przez malarza jest występujący na tym samym obrazie sprzeciw wobec kalendarza gregoriańskiego, który został wprowadzony w Anglii 3 lata wcześniej („Oddajcie mi 11 dni”).

Reklamy

Responses

  1. 1) W XVIII wieku wielcy nie interesowali się malarstwem? No, ja przepraszam, a nasz Stanisław August Poniatowski? A Jerzy Fryderyk Handel 🙂

    2) Co do Goi — dlaczego ‚raczej graficzno’? Ilościowo zapewne tak, ale tylko ilościowo.

    3) Z tego co pamiętam z „Barbarzyńskiej Europy” głosowanie to rzecz stara i normalna i u Germanów i Słowian. I bynajmniej niezupełnie zniszczona przez rozwój feudalizmu. Było to, jak na dzisiejsze czasy, głosowanie dziwne — wymuszano aklamację. Ale było.

    4) Zasadniczo jednak, to trudno oczekiwać polityczności od postaci pozbawionych praw politycznych. A tak zwykle było z artystami. Choć i polityczny wymiar znajdowano w twórczości dawnych mistrzów.

  2. Jakoś nie podoba mi się to „wyprzedzanie Europy o całą wieczność”. Demokracja nie jest remedium na wszystko, a swoje dzisiejsze sukcesy zawdzięcza kapitalizmowi, liberalizmowi, życiu ludzi ponad stan oraz taniemu plastikowi z Chin.

    Bronił bym tezy, że zmiany systemów rządzenia nie ulegają rozwojowi, ale raczej są dostosowywane do istniejących (zmieniających się) warunków.

  3. Niech ci Tolinie będzie ze „przesunięcie” epoki, epoki w sztukach plastycznych.
    1754?
    Jakby trochę zmienić kostiumy może być Sejmik w Sudowej Wiszni.

    pozd z Lublina

  4. PAKu! Moja obrona!
    1. Większość płócien przedstawia sceny z czasów antycznych, z historii danego państwa lub stanowi portrety ówczesnych panujących. W Polsce osobą wyjątkową pod tym względem był Marcello Bacciarelli, autor „Portretu Stanisława Augusta w stroju koronacyjnym” . Przygotowywał on na prośbę króla wystrój Zamku Królewskiego, w 1771 roku opracował dla króla projekt nowej dekoracji Gabinetu Marmurowego, który będąc zaprojektowany w I. połowie XVII w. pełnił rolę swoistego panteonu rodu Wazów z umieszczonymi wizerunkami królów tej dynastii oraz ich poprzedników na tronie polskim. Bacciarelli zastąpił je namalowanymi przez siebie zgodnie z chronologią 22. portretami królów polskich, wykonał też niezachowany niestety owalny plafon przedstawiający „Wieczność albo Sława Głosząca Pamiętne Czyny Monarchów Polskich”. Wizerunki władców polskich Bacciarelli oparł na materiale ikonograficznym, tj. obrazach zebranych z dawnych zamków, pałaców i kościołów, co było bezprecedensowym wydarzeniem w dotychczasowych dziejach malarstwa polskiego. Jedynie postacie Piastów były całkowicie wymyślone przez malarza. Do Sali Audiencjonalnej Bacciarelli wykonał również niezachowany plafon „Rozkwit Sztuk, Nauk, Rolnictwa i Handlu pod Panowaniem Stanisława Augusta” oraz cztery supraporty ukazujące cnoty królewskie: „Wiarę”, „Sprawiedliwość”, „Rozsądek Hamujący Zapalczywość Młodości” oraz „Siłę”. Do zamkowej Sali Rycerskiej Bacciarelli namalował też w latach 1784-86 cykl obrazów przedstawiający sceny z historii Polski wskazane przez króla. Było to sześć ogromnych płócien, obecnie znajdujących się w Zamku Królewskim w Warszawie (tytuły podane w nawiasach pochodzą od króla): „Oswobodzenie Wiednia” (La bataille de Vienne), „Pokój Chocimski” (La Paix de Chotzim), „Nadanie Przywilejów Akademii Krakowskiej” (Wladislaus Jagellon fondant l’Academie de Cracovie), „Kazimierz Wielki Słucha Próśb Chłopów” (Casimir le Grand), „Hołd Pruski” (L’investiture de Prusse), „Unia Lubelska” ( L’Union de la Lithuanie a la Pologne par Sigismond Auguste).
    O ile w kompozycjach „Oswobodzenie Wiednia” i „Pokój Chocimski” widoczne jest wzorowanie się twórcy na materiałach ikonograficznych z epoki, to pozostałe są raczej rozbudowanymi portretami zbiorowymi, w których rolę postaci historycznych odgrywają osobistości z otoczenia króla Stanisława Augusta. Koncepcja tego cyklu, w którym historia Polski jest ukazana przez chwalebne czyny poprzedników Stanisława Augusta Poniatowskiego, miała za cel ukazanie cech władcy idealnego, zgodnych z ideałami Oświecenia; króla charakteryzującego się męstwem, popierającego nauki, sprawiedliwego wobec swoich poddanych, wspaniałomyślnego dla przeciwników.
    Jak to nie jest malarstwo dekoratorskie, to ja jestem Heleną Kurcewiczówną. A malarstwa politycznego w XVIII wieku w Polsce nie było.
    2. napisałem „graficzno”, bo grafiki były pierwsze, a ja starałem się pokazać dzieła jak najwcześniejsze. „3 Maja 1808, Rozstrzelanie powstańców madryckich” i „2 maja 1808, Masakra w Madrycie” powstało już w wieku XIX.
    3. Masz oczywiście rację, ale polskie ziemskie sejmiki szlacheckie powstały pod koniec XIV wieku, a tu pod koniec XIII.
    Dru!
    Pod względem demokracji Anglia zawsze wyprzedzała Europę – mówimy o historii – co Ty z tym plastikiem?
    Dana1
    A dlaczego na Ukrainie? Nostalgia za Tobą przemawia?

  5. Mam wrażenie, że moja podstawowa idea zagubiła się w morzu drobiażdżków. A brzmi ona tak:
    W XVIII wieku nie było malarstwa stricte politycznego, odnoszącego się do wydarzeń, którymi żyła dana społeczność. Jedynym wyjątkiem był Nasz Bohater.
    Dodatek tłumaczący – Goyę i Davida traktuję jako malarzy XIX wiecznych, gdyż – dla mnie – granica pomiędzy wiekami w Europie była w 1789 roku, a w Polsce w 1791

  6. Doskonały wpis. Uświadamia dlaczego jakość debaty politycznej w naszym kraju jejst taka jaka jest. Po prostu niestety jeszcze raczkujemy i najwidoczniej błędy okresu dojrzewania jeszcze przed nami.

    A Hogarth wspaniały i wart przypomnienia. Publicysta z pędzlem i zdolnościami iluzjonisty.

  7. Z plastikiem to przykład 🙂

    Nie podoba mi się słowo „wyprzedzała” bo to sugeruje, iż podążamy jakąś drogą, którą wcześniej przebyła Anglia.
    Nie podążamy. Mamy inną kulturę i nawet demokrację robimy na swój sposób. 🙂

  8. 1) Pisałem, że wielcy jednak się malarstwem wtedy interesowali. Nie twierdziłem, że politycznym. Sam przykładów sztuki politycznej szukałbym raczej we Włoszech i to wcześniej, za czasów potęgi republik miejskich.

    2) Poniekąd o tym, że polityczność sztuki wymaga istnienia praw politycznych obywateli pisałem. (Choć to teza postawiona pospiesznie i może znalazłbym kontrprzykłady.)

  9. PAKu!
    Najważniejsze, ja pisałem o wieku XVIII, i tylko o tym. Wielcy w tym stuleciu interesowali się malarstwem, ale przede wszystkim jako ozdobą, dekoracją. Jeżeli chodzi o włoskie republiki miejskie, to nie znam żadnych obrazów „politycznych”, względnie społecznych – może z wyjątkiem opisanego przeze mnie Guardiego, którego na siłę można wprowadzić do tej kategorii. Przypominam, że pisałem o wieku XVIII.

  10. Torlin
    Ukraina? 1754? Tam? Anachronizm. Do Ukrainy z tamtad bylo wtedy (przestrzennie) daleko. To bylo wojewodztwo ruskie a sejmik odbywal sie Sudowej Wiszni.

  11. Edwarze!
    Zmyliła mnie nazwa miasta, myślałem że piszesz o czasach nam współczesnych, gdyż użyłeś nazwy ukraińskiej. Po polsku to jest Sądowa Wiśnia.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/S%C4%85dowa_Wisznia

  12. Jak uczestnicy tego sejmiku, a przynajmniej pewna ich część zwali miasteczko bałbym się jednoznacznie odpowiedziec.
    Przykład z czasów o pokolenie potem i z innej okolicy:
    Kościuszko pisywał do swojej matki listy w języku ruskim.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: