Napisane przez: torlin | 19/04/2009

Z mojej korespondencji e-mailowej – list drugi

saisy-de-kerampuil-_de_1

Wielce Szanowny Panie Torlinie!

Odpowiadając z przyjemnością na Pańską prośbę przesyłam na Pana ręce fragment mojego wystąpienia w Senacie, który wygłosiłem w dniu 15 marca 1897 roku:

„Nie znalazłem ani jednego arcydzieła pośród prezentowanych obrazów. Głośno wyrażam zdziwienie faktem, że taka placówka jak Muzeum Luksemburskie przyjmuje w następstwie zupełnie niezrozumiałej pobłażliwości kolekcję przekazaną przez miernego malarza nazwiskiem Caillebotte, dziś już nieżyjącego. Pytam panów, w jaki sposób, wobec dzieł zgromadzonych w tym muzeum, które są odbiciem sztuki, jakby jej emanacją, ta żałosna kolekcja miałaby służyć nauczaniu czegokolwiek, co sztukę by przypominało? Ta nieszczęsna innowacja nie tylko nie przedstawia niczego, co byłoby godne naszych wielkich malarzy, ale uwłacza dobremu smakowi odbiorców, jest wręcz zaprzeczeniem francuskiej sztuki”.

Chciałbym jednocześnie dodać do Pana wiadomości, że nie satysfakcjonuje mnie w żadnym stopniu odpowiedź przedstawiciela rządu na moje wystąpienie: „Komitet wydał taką opinię, ponieważ uważał, że w chwili obecnej trudno jest, wobec tak zróżnicowanych poglądów w dziedzinie sztuki, przyjąć inną postawę niż postawa liberalnego eklektyzmu”.

Śpieszę również donieść, że czytałem Pańską notkę poświęconą temu beztalenciu Caillebotte i jestem pewien, że zmieni Pan zdanie pod wpływem mojej argumentacji.

Pozostaję z poważaniem

Hervé de Saisy de Kérampuil

Senator nieusuwalny Trzeciej Republiki Francuskiej

Paryż, dn. 19 kwietnia 1897 roku

Reklamy

Responses

  1. „Senator nieusuwalny”

    O, i to jest świetne stanowisko. Myślę, że wielu chętnie wprowadziłoby podobne rozwiązanie u nas 😉

  2. Może nie umiem czytać, ale nie widzę w tym liście ż a d n e j argumentacji.
    Fakt, że ktoś „nie znalazł arcydzieła(nieuzasadniony) o niczym nie świadczy.

  3. Defendo!
    Jest to autentyczna wypowiedź Senatora na posiedzeniu Senatu, wzięta została z najnowszej pozycji wydanej w 2009 roku: Pascal Bonafoux, „Monet. Biografia”. Dla Was znalazłem zajawkę
    http://tygodnik.onet.pl/0,58,23862,malarz_sportretowany,artykul.html
    Quake’u!
    Hmmm… „wielu” … to chyba „wielu senatorów”, bo wśród normalnych ludzi to chyba chętnych bym nie znalazł (chyba że sami chcieliby zostać senatorami) – he, he.

  4. nieusuwalność a dokładniej dożywotność senatora ma swoje plusy(oczywiście przy wielu minusach) i jest w użyciu do dzisiaj 🙂

  5. Niezłe ziółko było z tego Kerampuil. Był przeciw wszystkiemu aż do końca. Zmarł w 1904 roku (czyli 7 lat po napisaniu tego listu) i została po nim notatka w najbardziej zakurzonych zakamarkach archiwów.

    http://www.senat.fr/sen3Rfic/de_saisy_de_kerampuil_herve1529r3.html

  6. Wyprzedziłeś mnie Telemachu, bo chciałem na podstawie tej strony odpowiedzieć Napoleonowi, że z jednej strony „nieusuwalny” może spokojnie podejmować decyzje i nie musi grać pod publiczkę, z drugiej, jak go złapie demencja starcza, to jest kłopot.
    Ale kłopot to miałem ja, bo nie znam francuskiego, a tłumaczenie strony wyglądało tak:
    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=fr&u=http://www.senat.fr/sen3Rfic/de_saisy_de_kerampuil_herve1529r3.html&ei=fiHqSdKnD87KjAetipybCg&sa=X&oi=translate&resnum=1&ct=result&prev=/search%3Fq%3D%2522Herv%25C3%25A9%2Bde%2BSaisy%2Bde%2BK%25C3%25A9rampuil%2522%26hl%3Dpl%26lr%3Dlang_pl%26sa%3DG%26as_qdr%3Dall

  7. Defendo:
    Pan de Kérampuil to prawdziwy wzór zaangazowanego publicysty, choć sam jest nieusuwalnym (czy śmierć usuwa ze stanowiska?) senatorem — po co argumentować w sprawie, która jest oczywista 😉

  8. A tam nieusuwalny. Wystarczy zmienić republikę z trzeciej na czwartą albo inna i już będzie usuwalny 🙂

  9. Trzecia, czy czwarta – to nieistotne, chodzi o brak zgody na liberalny eklektyzm i uczynienie go usuwalnym…

  10. te google tłumaczy indentycznie jak ja podczas łaciny 😀

  11. Napoleonie!
    Ale mówiąc poważnie – to jest wspaniała rzecz. Ja wiem, że wielokrotnie przyprawia to człowieka o paroksyzmy śmiechu, ale ile razy to tłumaczenie dawało mi pogląd na jakąś sprawę, wiedziałem o co chodzi. Bardzo dużo pisząc jak dotąd korzystałem tylko ze stron polskich (odrobinę niemieckich i rosyjskich), teraz bez wahania zaglądam do tłumaczeń np. włoskich, portugalskich czy węgierskich.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: