Napisane przez: torlin | 27/04/2009

Z mojej poczty e-mailowej – list trzeci

trocki-karaim

Zdjęcie stąd

Drogi Torlinie!

Sahynczy rastłarnyn bołhej ałhyszcha!
Pamięć sprawiedliwych niech będzie błogosławiona!
Da sahynczy tiuźlarniń, akkyłyłarnyn, aruwłarnyn da aziźlarniń bołhej ałhyszch!
Takoż pamięć prawych, mądrych, czystych i świętych niechaj będzie błogosławiona!

Piszę do Ciebie Torlinie, gdyż znamy się od lat, a my wszyscy od dawna podziwiamy Twoją niestrudzoną walkę z mitami. My, Karaimi, potomkowie mutazylitów z Basry, uznający rozum jako kryterium rozstrzygające kwestie religijne, odrzucający Koran i Talmud, my potomkowie Braci Czystości z Basry, dziedzice trzech wielkich religii: muzułmańskiej, chrześcijańskiej i żydowskiej, znaleźliśmy się w strasznym położeniu. To my, potomkowie Bene Mikra, Synów Zakonu, odżegnywaliśmy się zawsze od wszelkiej ksenofobii, niechęci do „inności”, odrzucaliśmy zawsze ostracyzm i rygoryzm. Dla nas Stara Księga, a w niej 10 przykazań Mojżeszowych jest najważniejsza. Czy jeżeli wierzymy w Stary Testament, to jesteśmy religią żydowską? My się tylko z niej wywodzimy, jak właściwie wszystkie wielkie religie tego świata. Dlaczego chrześcijaństwa nie zalicza się do religii judaistycznej?

Dla nas Dekalog jest najważniejszy, jak mówi Księga Powtórzonego Prawa: „Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i nic z tego nie odejmiecie, zachowując nakazy Pana, Boga Waszego, które na was nakładam”. A Mateusz cytujący słowa Chrystusa: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim” (Mt 5,17-19).

I to jest nasz wielki problem, we wszystkich polskich encyklopediach traktowani jesteśmy jako religia judaistyczna. To nawet Izrael traktuje naszą religię jako pozajudaistyczną, a Polacy z nieprawdopodobną konsekwencją wszędzie umieszczają to błędne określenie. My wywodzimy się ze wszystkich Wielkich Religii, nasi teologowie pozostawiają każdemu swobodę rozumienia Księgi i wywodzących się z niej prawd wiary, nie chcemy nikogo nawracać, jesteśmy wyrozumiali i tolerancyjni. Jesteśmy Karaimami.

Ale mamy drugi problem, nie wiem czy nie ważniejszy, ale nie ma on związku z mitem. Ten problem to jest nasze dalsze istnienie w tym kraju, w naszej ojczyźnie Polsce. Jesteśmy tu od wieków, sprowadził nas do Trok sam Książę Witold, o pierwszym Karaimie pozostał jedynie czterowiersz:

Kacán catýr andá kurdú
Karáj Jork-jerli konák
Jazýsłardá unútułdú
Necik edi-biłéd jomák

Kiedy tam namiot rozbił Karaim,
Ów gość z dalekiej ojczyzny,
O tym zapomniały napisać dawne księgi –
– wie tylko legenda.

To my wykupywaliśmy polskich jeńców z jasyru, my byliśmy na usługach Rzeczpospolitej jako tłumacze, lekarze, dyplomaci, pisarze wojskowi, to nam Kazimierz Jagiellończyk nadał przywilej organizowania dżymatów, czyli własnych gmin z wybieralnym wójtem i samorządem, to nam Król Jan III dał przywilej mówiący „Karaimowie, lud wszelkiego stanu i kondycji, tak kupieckiego, jak i rzemieślniczego, ludzie sprawni, handlowni, zabiegli i kupiectwem koni trudniący się”, zezwalający nam kupowanie domów, zakładanie ogrodów i rządzenie się na podstawie prawa magdeburskiego, wybudowanie własnej świątyni i założenie cmentarza, „a wszelkie prawa i wolności ustanawia się po wsze czasy”.

No i mamy cmentarz w Warszawie przy ulicy Redutowej. Mały, zapomniany, z coraz większą ilością współczesnych grobów. Coraz mniej nas, zaledwie kilkaset osób przyznaje się do naszej narodowości, a i tak spolonizowani zostaliśmy właściwie wszyscy całkowicie. Został nam ten cmentarz, ale co zrobić, żeby był odwiedzany? Żeby oprócz zmarłych byli również żywi?

Z drugiej strony jest światełko nadziei, mamy Związek Karaimów Polskich, wydajemy pismo historyczno – społeczno – kulturalne „Awazymyz”, duże znaczenie w ostatnich latach w nawiązywaniu i podtrzymywaniu więzi społecznych Karaimów i osób o pochodzeniu karaimskim zaczął odgrywać Internet, medium pozwalające w sposób szybki i bezproblemowy przekazywać informacje i dane. Zagonionym i zapracowanym pozwala w chwilach wytchnienia zająć się dyskusją i pogłębianiem wiedzy na tematy karaimskie z respondentami z Polski, Litwy, Ukrainy, Rosji, Francji, Australii, USA, Kanady. W lutym roku 2001 podjęto nawet próby nauczania języka karaimskiego wykorzystując pocztę elektroniczna.

Pozdrawiam Cię w imię Tenri Jaratuwczu, Boga przedwiecznego i nieskończonego
Jeden z ostatnich Karaimów

Bakkal Abdymowicz

Reklamy

Responses

  1. Imię i nazwisko wymyślone, wszelkie podobieństwo do osoby żyjącej lub historycznej jest całkowicie przypadkowe.

  2. oczywiście fajnie jak dba się o własną tożsamość, ale czy jest sens odwracanie przeszłości drogi Bakkalu, gdy jak sam stwierdziłeś jestes spolonizowany?
    🙂
    btw. niezłe popiersie Bakkalu 😉

  3. Napoleonie!
    Wyprężyłem tors – widać? 😀

  4. Odmeldowuję się brakiem komentarza, gdyż nic o temacie nie wiem 🙂

  5. Odmeldowanie zostało przyjęte i zaakceptowane, acz niechętnie 😀

  6. Drogi Bakkalu!
    Z przykrością muszę stwierdzić, że to bardziej wygląda na garbienie się 😉

  7. Szanowny Bakkale Abdymowiczu

    Zacznijmy od tego ze każdy jest tym za kogo się uwaza. Pan także Bakkale Abdymowiczu.
    Przypomnieć jednak warto ze obecnie to Izrael jest krajem w którym żyje najliczniejszą grupa Karaimow.
    Karaimom przysługuje prawo powrotu czyli obywatelstwo Izraela. Tylko środowiska ortodoksyjne uważają ich za mauzerów czyli niepełnoprawnych w sensie religijnym zydów.
    Tyle ze strony Izraelskiej, Żydowskiej i zydowskiej.

    W czasach Holocaust Karaimi nie byli z zalozenia traktowani jako Zydzi.
    Dochodziło jednak do „pomyłek” i w czasie Niemieckiego marszu ZSSR dochodziło do eksterminacji Karaimow.

    Wielu Żydów doznało pomocy ze strony Karaimów korzystających ze swego statusu by pomoc zagrozonym.
    Odnotowano jednak także służbę Karaimów Krymskich w Wehrmachcie Waffen SS czy Legionie Tatarskim. Była też tragedia getta w Lucku.

    Tak więc losy Karaimów, ich autoidentyfikacja i identyfikacja przez innych nie jest sprawa prosta. Różnie bywało i różnie jest ale nigdy w tych sprawach nie było „prosto”.
    Nie ma chyba „prostej” historii
    żaden naród, żadna grupa etniczna.

    Ukłony
    Dana 1

  8. „Mamzerów” powinno być.
    To wina mojego „polonizatora” którego mam pod ręką.
    Ta maszynka, „polonizator” ma wyraźne militarne inklinacje.

    😀

  9. „W czasach Holocaust Karaimi nie byli z zalożenia traktowani jako Żydzi.”

    Zgadza się. Dość szczegółowo pisze o tej sprawie Jonathan Littell w książce pt. „Łaskawe”.

  10. Ja bardzo Wam wszystkim dziękuję za wpisy, ale nie wiem, czy zauważyliście, że ja … w ogóle na ten temat nie piszę. Moim skromnym pytaniem, stanowiącym meritum powyższej notki, jest:
    Dlaczego we wszystkich encyklopediach polskich przy religii Karaimów jest napisane „religia judaistyczna” lub „wywodząca się z judaizmu”, a przy chrześcijaństwie o tym ani słowa. Jedyną wzmiankę znalazłem w Wiki przy haśle „Judaizm” – „Z judaizmu wywodzi się chrześcijaństwo”.

  11. Nie tylko po polsku:

    „also known as Karaims and Qarays, are a community of ethnic Turkic adherents of Karaite Judaism in Eastern Europe.”

    „En adoptant ce principe de libre examen du texte sacré, les caraïtes sont en quelque sorte les „protestants” du judaïsme.”

    „Nerabínští Židé se usadili na Krymu již v době, kdy toto uzemí ovládala Byzantská říše. Později se sjednotili jako ostatní nerabínské směry v Karaitském judaismu.”

    Hipoteza
    Karaimi są traktowani jako forma judaizmu bo:

    1.Mesjasz jeszcze nie przyszedł.
    2. Hebrajski jako język religijny.

    „Dlaczego przy chrześcijaństwie o tym ani słowa?”
    Dlatego, że żyjemy w kulturze zanurzonej w chrześcijaństwie po uszy, nawet ci który za chrześcijan się nie uważają.
    Wiedzą o tym, że chrześcijaństwo historycznie zrodziło się z konfliktów wewnętrznych w judaizmie jest wiedzą banalną i oczywistą. To „ani słowa” niekoniecznie wynika z wrogości, choć może.

    Można oczywiście Torlinie przyjąć za postmodernizmem, że każda klasyfikacja jest represją, ale na Boga…
    w ten sposób wszystko może być represją.

  12. Pozostaje mi zgodzić się z daną1 — chrześcijaństwo jest religią tak wrosłą w naszą rzeczywistość, że nikt takich rzeczy nie tłumaczy.

  13. A mnie się wydaje, że chrześcijanie … się tego wstydzą. Jakie oburzenie wywołuje przypomnienie, że Jezus Chrystus był Żydem. Ten niesłychanie popularny we wsiach mit, że tak naprawdę Matka Boska była Polką. Ja wiem, że to wyrasta z wielosetletnich naleciałości polsko – żydowskich (pod słowo „polsko” można wstawić dowolny naród), ale ten fakt Europejczycy starali się zawsze wyrzucić z pamięci i w ogóle nie mówić na ten temat.
    To trochę przypomina sprawę etymologii słowa „niedźwiedź”, gdzie prawdziwe prasłowo „arktos” zostało zastąpione eufemizmem „jedzący miód”, aby przypadkiem nie wypowiedzieć prawdziwej nazwy i „nie wywołać wilka z lasu”.

  14. Torlinie
    „niesłychanie popularny we wsiach mit, że tak naprawdę Matka Boska była Polką”
    Czy nie jest tak że to nie jest „wiejski mit” a raczej mit inteligencki o wsi?
    Przy okazji zabawie się w adwokata diabła i przypomnę ci że nie tak dawno żydowski
    rodowód chrześcijaństwa wyeksponował JP II.
    Czego chcieć więcej?
    Bardziej niepokojąca niż mniemania inteligentów o wsi i jej religijności wydaje mi się żywotność inteligenckich mitów na temat byłych sasiadow. Na temat Żydów ich religijności, kultury i folkloru. Oczywiście ulega takim mitom grupa marginalna i malejąca ale jej żywotność mimo to jest zastanawiająca.

    Ale zostawmy to.
    Sprawę zamazywania genezy instytucji społecznych można prześledzić także na przykładzie historiografii nie religijnej a narodowej.
    Jak wiele polska klasyczna historiografia poświęciła energii by pomniejszyć wpływ tego co potem stało się Niemcami na to co w średniowieczu stawało się Polską.

    Nie wchodzę tu w meritum. Nie pytam jak bylo. Ważnym jest jak chciano to opisać, jakim chciano żeby się jawilo.
    Tu też z resztą nastąpiła zresztą zmiana. Historiografia stała się bardziej racjonalna.

  15. Piszesz Edwarze „Ważnym jest jak chciano to opisać, jakim chciano żeby się jawiło”. Przecież to w historii literatury znane jest od stuleci, zobacz tak popularne książki jak „Trzech muszkieterów” czy „Ogniem i mieczem” (że nie wspomnę o „Tarasie Bulbie”)
    Edwarze!
    Miałem napisać do Ciebie e-mail, ale idę do roboty, to tak w skrócie. Ja bym się zastanawiał nad kontynuacją emigracji wewnętrznej. Nieobecni nie mają racji, a bardzo nam Cię brakuje.

  16. Ja Orlinie pisze tu o historiografii. Historiografia to prezentacja wyników badań NAUKOWYCH w zakresie historii. 😀
    Sienkiewicz to nie historiografia.

    Tekst referatu o wynikach badań w klasycznej historii Polski zmierzał do redukcji tego o czym wspomniałem.

    Oczywiście nie jest błędem kiedy historyk- histograf pisze z klasa taka ze można jego tekst klasyfikować jako tekst literacki, ale to inna opowiesc.

    PS
    „Nieobecni nie mają racji”???
    OBECNY!!!

  17. @dana:

    „Przy okazji zabawie się w adwokata diabła i przypomnę ci że nie tak dawno żydowski rodowód chrześcijaństwa wyeksponował JP II.
    Czego chcieć więcej?”

    Ja bym chciał aby to wyeksponowanie doszło do adresata. 🙂

  18. Wychodzę na cały dzień, ale mam prośbę Edwarze. Ja nie bardzo pojmuję zdania: „Jak wiele polska klasyczna historiografia poświęciła energii by pomniejszyć wpływ tego co potem stało się Niemcami na to co w średniowieczu stawało się Polską”. Gdybyś był łaskaw…

  19. Wyjaśnienie tego co napisałem niejasno.
    ….
    Ze zrozumiałych względów od zaborów przez II RP i PRL w historiografii polskiej ( jeszcze raz przypominam ze historiografia to nie lit. piękną) dominowała tendencja by podkreślać np. ze cywilizacja przyszła na ziemie polskie za pośrednictwem Czech, podkreślano niezależność ziem polskich od Cesarstwa,
    starano się pomniejszać rolę kolonizacji niemieckiej i rolę niemieckiego elementu etnicznego w urbanizacji.Demonizowano
    Zakon Krzyżacki. itd.
    Traktowano naukę historię jako broń ideologiczna. Oczywiście tak było nie tylko w Polsce.

    To samo ze znakiem przeciwnym robili Niemcy. Podobnie wyglądała nauka historia (nie nauka historii bo to jeszcze inna sprawa) w Francji.

    I jeszcze jeden przykład dotyczący epoki wcześniejszej: komiczna ze współczesnego punktu widzenia polsko – niemiecka wojna o Biskupin. 😀

  20. dana1:
    Chciałbym, żeby tak było.
    To znaczy zgadzam się — gdy widzę dzieła (owszem, ja to popularno-historyczne, choć jednak raczej historyków niż Sienkiewicza) sprzed pięćdziesięciu, czy stu lat, to różnica jest odczuwalna.
    Ale ta tendencja się utrzyma?

    telemachu:
    A kto jest adresatem?

    To znaczy uważam, że Torlin ma trochę racji — często spotykałem ludzi, którzy mówili: „Niby historycznie chrześcijaństwo ma korzenie w Starym Testamencie, ale…” — i tu pojawiały się preteksty by jak najdalej od judaizmu się oderwać i aby przypadkiem nie powiedzieć, że korzenie w Starym Testemencie oznaczają korzenie judaistyczne. Ale — ten motyw wydaje mi się jednak drugoplanowy wobec powszechności chrześcijaństwa, tego że chrześcijaństwa już w ten sposób nie trzeba (zdaniem autorów) objaśniać.

    Ale wracam do pytania: kto jest właściwym odbiorcą tego przypomnienia JPII?

  21. @pak4: doskonałe pytanie. Owieczki? Pasterze? Owieczki i pasterze? Opinia publiczna kształtujący wizerunek? Starsi bracia w wierze?
    Niezależnie jednak kto jest adresatem to pozostaje wątpliwość czy wyeksponowanie doszło.

  22. Jako ilustrację do „historiografii” podsyłam link dotyczący III Powstania Sląskiego. „Rewelacja” jest dość banalną dla kogoś kto aktywnie interesuje się historia ale dla wielu zwykłych konsumentów „historii” jako katechezy narodowej może być ciekawa.

    http://wyborcza.pl/1,75515,6553613,Powstania_slaskie_to_byla_wojna_domowa.html

    PS
    Tu powtarzam zdanie Telemacha:
    Ja bym chciał aby to wyeksponowanie doszło do adresata. 😀

  23. Witaj Torlinie.
    Pierwszych chrześcijan zjadły lwy zanim zdążyli przekazać drugim skąd się wzięli.
    Dana 1 (7:35) – bałamutny ten link i mało prawdziwy.

  24. Piotruś
    To jest źródłowo uzasadnione. III powstanie śląskie było dziełem (udanym) polskiego wywiadu ściślej polską dywersją.
    Wreszcie zaczęli chłopcy nowocześnie myśleć.

    Ślązacy (zgodnie z polską inicjatywą wszyscy, którzy urodzili się na Śląsku) wypowiedzieli się w plebiscycie. Coś przeciw temu trzeba było zrobić. Czy nie?

  25. Dana 1 zaglądnij proszę w ostatni numer „Tygodnika Powszechnego” – więcej informacji i bardziej rzetelne.
    Obszar przemysłowy jako strategiczny obsadzony był przez wojska aliantów przy których powstańcy nic nie znaczyli, a Niemcy niczego nie mogli.

  26. Piotruś
    Ja nie mieszkam w PL. Mam dostęp tylko do wydania internetowego TP a tam tylko „zajawki”.
    Przeczytam jak dotrę. Obiecuję.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: