Napisane przez: torlin | 12/05/2009

Z cyklu: moje ukochane obrazy

Dali

Dzisiaj chciałbym napisać o jednym z obrazów Salvadora Dali, który w sposób niesamowity na mnie wpływa. Od dawna usiłuję poznać jego tajemnicę  i w polskim Internecie próbuję coś na ten temat znaleźć. Nawet nie można uzgodnić prawidłowej wersji nazwy tego dzieła, w mojej poważnej „Historii sztuki” nosi ono nazwę „Ukrzyżowanie”, w innych „Chrystus Św. Jana od Krzyża”. Robi na mnie niesamowite wrażenie.

Ja wiem, że Św. Jan od Krzyża (Juan de Yepes Alvarez) urodził się w Fontiveros w Hiszpanii w 1542 r. i był jednym z największych mistyków chrześcijańskich, zwany był Doktorem Mistycznym oraz Doktorem Wiary i Nocy Ciemnej. Stworzył Karmelitów Bosych. Mistykiem został również Dali, a z serii obrazów mistycznych najbardziej znany jest właśnie „Chrystus św. Jana od Krzyża”, kompozycję tę zainspirował rysunek wykonany w stanie ekstazy przez św. Jana od Krzyża. Tak o genezie tego obrazu pisał Salvador Dali: „Wszystko zaczęło się w 1950 od kosmicznego snu, w czasie którego zobaczyłem obraz w kolorze. W moim śnie przedstawiał jądro atomu. Później jądro otrzymało metafizyczne znaczenie: widzę w tym jedność wszechświata – Chrystusa! Po drugie dzięki ojcu Brunowi, karmelicie, zobaczyłem postać Chrystusa narysowaną przez św. Jana od Krzyża; wymyśliłem geometryczną konstrukcję zawierającą trójkąt i koło, estetyczne podsumowanie wszystkich moich wcześniejszych doświadczeń i umieściłem mojego Chrystusa w środku trójkąta”.

Tutaj jest po angielsku.

Advertisements

Responses

  1. Dali… Po prostu niepowtarzalny!

  2. Juan de Yepes Alvarez

    ŚPIEW DUSZY

    1. W noc jedną pełną ciemności,

    Udręczeniem miłości rozpalona,

    O wzniosła szczęśliwości!

    Wyszłam nie spostrzeżona,

    Gdy chata moja była uciszona.

    2. Bezpieczna pośród ciemności,

    Przez tajemnicze schody osłoniona,

    O wzniosła szczęśliwości!

    W mroki ciemności, w ukrycie wtulona,

    Gdy chata moja była uciszona.

    3. W noc pełną szczęścia błogiego,

    Pośród ciemności, gdzie mnie nikt nie dojrzał,

    Jam nie widziała niczego,

    Nie miałam wodza ni światła innego

    Ponad ten ogień, co w sercu mym gorzał.

    4. On mnie prowadził jasnością

    Bezpieczniej niźli światło południowe,

    Tam, gdzie mnie czekał z miłością,

    Gdzie nikt nie stanął istnością,

    O którym miałam przeczucie duchowe.

    5. O nocy, coś prowadziła,

    Nocy ty milsza nad jutrznię różaną!

    O nocy, coś zjednoczyła

    Miłego z ukochaną,

    Ukochaną w Miłego przemienioną!

    6. Na mojej piersi kwitnącej,

    Którą dla Niego ustrzegłam w całości,

    Zasypia w ciszy kojącej,

    Wśród moich pieszczot szczodrości,

    A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości.

    7. Rankiem, wśród wiatru,

    Gdym Jego włosy w pęki rozplatała,

    Prawica Jego pełna ukojenia

    Szyję mą słodko opasała,

    Żem zatonęła pośród zapomnienia.

    8. Zostałam tak w zapomnieniu,

    Twarz mą oparłam o Ukochanego.

    Ustało wszystko w ukojeniu,

    Troski żywota mojego

    Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu.

    Jeśli interesuje was interpretacja to znajdziecie ją tu:

    http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/noc-1-1.htm

  3. Święty Jan od Krzyża nie stworzył Karmelitów Bosych tylko zreformował istniejący już zakon. Dopiero po jego śmierci doszło do rozdzielenia na dwie gałęzie: Bosych (zreformowanych) i Trzewiczkowych (dawnej obserwancji). Ani Jan od Krzyża ani Teresa od Jezusa (reformatorka Karmelu żeńskiego) nie planowali podziału zakonu ile raczej jego odnowę…

    Tyle w największym skrócie, jeśli chodzi o Jana (jako miłośnik duchowości karmelitańskiej mógłbym tu się za bardzo rozpisać…)

    Jeśli chodzi natomiast o obraz Dalego to subiektywnie przyznam, że nie jestem jego zwolennikiem. O ile rysunek Jana od Krzyża jest owocem doświadczeń mistycznych, o tyle obraz Dalego odwołuje się do kosmosu i geometrii. Patrząc na szkic Jana ma się wrażenie, że widzimy Ukrzyżowanego z perspektywy nieba. Dali próbuje naśladować ten efekt, jednak to, co razi mnie w jego ujęciu to sposób padania światła. Ukrzyżowany wyraźnie oświetlony jest od dołu – nie pada na Niego światło z góry (od Boga Ojca), ale raczej od spodu czy z boku.

    Nie kwestionując niewątpliwej wartości artystycznej tego dzieła pozostaje ono jednak dla mnie mało czytelne i nie pobudza mnie do głębszej refleksji czy modlitwy tak, jak na przykład obrazy Caravaggia (zwłaszcza dzięki roli światła!).

    Pozdrawiam serdecznie!

  4. A jeśli światło jest modlitwą i wiarą tych co wierzą?
    A jeśli zabawić* się w przypuszczenie ze motywem Boga by stworzyć Stworzenie była potrzeba ustawienia się w świetle?
    Oświetlenia siebie, Boga, wiarą wierzących?

    * Słowo użyte świadomie, ale nie w bluźnierczym celu. Trochę tak jak ja rozumiem Daliego i ewentualnego Boga. Tak jak staram sie zrozumiec ich OBU na mój prywatny użytek i odpowiedzialnosc. 😀

  5. dana 1 – ciekawa i niebanalna interpretacja. Wierzący faktycznie są źródłem światła w świecie (por. Flp 2, 15b). To światło – idąc karmelitańskim tropem św. Teresy od Jezusa – bierze się ostatecznie z Boga, który w nich zamieszkuje niczym w wewnętrznej twierdzy.

    Przyjmuję zatem, że to nie ja oświetlam Boga, ile raczej sam siebie poznaję w Jego świetle.

    Ukłony!

  6. Coś jednak postawę krzyża z góry oświetla?……….

    Simon
    Czy nie banalną?
    Są tacy co sądzą ze kiedyś zdarzył się „szwirat kelim” שביה”כ (Rozbicie pojemników). Światło uległo rozproszeniu a jego część „iskry” tkwią w niewoli, w „skorupach”.
    Ludzie powinni dokonać „tikkun” – przywrócić boskie iskry Bogu.

    Św. Teresa od Jezusa i Izaak Luria chyba nie znali się, ani nie czytali wzajemnie. Wydaje mi się jednak ze oboje znali Zohar. To znaczy Luria znał go niewatpliwie.
    A może idee i pomysły leżą rozproszone w „skorupach”. Wystarczy się schylic.

    Ukłony.

  7. No, za wiele już centymetrów do Torlina wpisałem. Starczy.

    Oczywiście nie:
    Czy nie banalną?
    ale Czy niebanalna?

    „Polonizator” wymknął się kontroli. 😀

  8. Tes Tequ!
    Całkowicie się z Tobą zgadzam, ma on wielki na mnie wpływ.
    Edwar i Simon!
    Jak ja Wam jestem wdzięczny za tę dyskusję. Zrobiliście mi straszną przyjemność.
    Edwarze!
    Dzięki Ci za ten utwór. Jednocześnie Cię informuję, że według jednej ze stron w Internecie
    http://dziedzictwo.ekai.pl/text.show?id=4304
    Św. Jan od Krzyża „w 1567 r. spotkał Teresę od Jezusa”, a strona karmelitów bosych pisze
    http://www.karmel.pl/historia/baza.php?id=18
    w swojej historii „Wprawdzie przełożonym domu został o. Antoni od Jezusa, na kamień węgielny reformy wybrała jednak św. Teresa o. Jana od św. Macieja, który odtąd będzie się nazywał o. Janem od Krzyża. Przedtem kilka tygodni spędził ze św. Teresą w Valladolid, aby mógł poznać nowy styl życia wprowadzony przez nią w klasztorach karmelitanek”.
    Simonie!
    Cieszę się, że się odezwałeś, już myślałem, żeś o mnie zapomniał. Pod względem założenia zakonu wydaje mi się, że nie masz racji, zarówno Wiki
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karmelici_bosi
    jak i strona zakonna piszą – mnie się wydaje – jednoznacznie na ten temat.
    Moim zdaniem Twój tekst „Święty Jan od Krzyża nie stworzył Karmelitów Bosych tylko zreformował istniejący już zakon” winien brzmieć „Św. Jan nie stworzył karmelitów, tylko karmelitów bosych”.
    Wielkie dzięki za wpis. Mnie ten obraz podobał się od samego początku, patrząc na niego mam jakieś uczucie patrzenia na pierwotne chrześcijaństwo, wtedy, kiedy było ono najwspanialsze.
    Hoko!
    Nie gniewaj się za słowo „ulubiony”. Nie wracajmy do dawnych sporów.

  9. Torlinie
    Ja pialem o Izaaku Lurii!!!
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Izaak_Luria

  10. Masz rację, przeczytałem dokładnie, a później w mózgu utkwił ten Jan. Sorry.

  11. Torlinie wielkie dzieki za przedstawienie tego obrazu! dla mnie świetny

  12. Wiesz co Napoleonie?
    Mnie też się podoba 😀

  13. najciekawsze jest to że swego czasu także interesowałem się postacią Salvadora Dali…a tego obrazu na oczy nie widziałem!
    Twój blog jest naprawdę inspirujący np Twoja notka o rozbiciu dzielnicowym zainspirowała mnie do bliższej lektury artykułów dotyczących testamentu Krzywoustego, co zaowocowało pracą semestralną 🙂

  14. Dzięki za miłe słowa. Czerwienię się jak piwonia.

  15. Torlinie, nie zapomniałem o Tobie i regularnie tu zaglądam!

    A wracając do Jana i Teresy to chyba trzeba ich postrzegać bardziej jako reformatorów istniejącego już zakonu niż twórców nowego – ich intencją była przede wszystkim wewnętrzna odnowa Karmelu, powrót do jego eremickich źródeł (w XVI wieku życie klasztorne było bardzo, ale to bardzo dalekie od ideału!).

    Potocznie mówi się oczywiście o nich jako o „twórcach” karmelitów i karmelitanek bosych, mnie natomiast chodzi tylko o podkreślenie tego, że mamy tu do czynienia nie tyle z czymś nowym, ile po prostu z reformą czegoś już istniejącego.

    Ufam nieskromnie, że jako student Teresianum, mam w tej sprawie do powiedzenia nieco więcej niż Wikipedia 😉

    Pozdrawiam!

  16. Napoleonid pisze: „swego czasu także interesowałem się postacią Salvadora Dali… a tego obrazu na oczy nie widziałem!”

    Ja też nie znałem tego obrazu, ale to dlatego, że Torlin trzyma go w piwnicy. 🙂

  17. Wybacz Torlinie ze w twoim blogu testuję moje „umiejętności” komputerowe.
    Mam nadzieję ze się nie obrazisz jeśli spróbuję zamieścić u ciebie jeszcze trochę Dali.

    Tego oto i tego tu

    Może one nie najlepsze ale idzie mi o ich katolicką hiszpanskosc.

    Kogo z polskich malarzy by tu przywołać?

    Oczywiscie. Duda Gracz.

  18. Ten

    i ten

  19. Duda Gracz
    dla porównania

  20. Jestem oczarowany – proszę o więcej.

  21. Piotruś
    Będzie, tylko Torlin odblokuje to co zablokowane.
    Pewnie spam.

  22. Simon
    Czy to Teresianum toto, czy
    href=”http://it.wikipedia.org/wiki/Pontificia_Facolt%C3%A0_Teologica_Teresianum”>to?

    Pytam, bom ciekaw.

  23. Śmiecę u ciebie Torlinie. Przepraszam.
    Pytanie nie było testem.

  24. Simonie!
    Edwarowi chodzi o to:
    http://it.wikipedia.org/wiki/Pontificia_Facolt%C3%A0_Teologica_Teresianum

  25. Piotrusiu!
    To było do Edwara czy do mnie? 😀

  26. Torlinie prośbę kieruję do wszystkich potrafiących generować pozytywne wibracje.

  27. Staram się jak mogę.

  28. O przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale trochę byłem ostatnio zajęty. Chodzi o Teresianum w Rzymie, gdzie staram się zgłębiać duchowość chrześcijańską.

    Pozdrawiam z Wiecznego Miasta!

  29. Simon
    Dziękuję.

  30. Dziękuję za obraz Dali i komentarz. Pozdrawiam serdecznie!

  31. Ja Cię też Pette pozdrawiam gorąco i zapraszam do częstszego bywania u mnie w Torli – Kamiennej Wiosce.

  32. Dali był przede wszystkim surrealistą…
    A ma to swoje konsekwencje 🙂
    Które warto uwazględnić interpretując ten właśnie obraz.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: