Napisane przez: torlin | 03/07/2009

Wyprawa na Madagaskar

http://www.youtube.com/watch?v=s5xVEmBqqpE

Koniecznie puśćcie ten filmik z Youtube. Pozostałe zdjęcia stąd.

ZOO wrocławskie miało jednocześnie pecha i szczęście, mając za dyrektorów Gucwińskich. Z jednej strony zostało rozsławione, z drugiej zdjęcia pokazujące poranione zwierzęta, leżące bez pomocy, w ciasnych klatkach udowadniają, że dobrze, że się skończyła epoka dyrektorowania medialnej pary.

zoo1

Nowy dyrektor postanowił zrobić rzecz wielką – zbudować do roku 2012 wrocławskie Oceanarium – Afrikarium „Życiodajne Wody Afryki” na powierzchni 14 tys. mkw. za 100 mln zł, z dofinansowaniem ze strony Unii Europejskiej. W rozpisanym konkursie I nagrodę w wysokości 35.000,00 złotych wraz z zaproszeniem do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej reki na wykonanie kompleksowej dokumentacji projektowej AFRIKARIUM wraz z zagospodarowaniem terenu została przyznana pracy złożonej przez ARC-2 z Wrocławia.

zoo2

Oceanarium w przeważającej części będzie wybudowane pod ziemią, aby zobaczyć rekiny turyści będą przechodzić przezroczystym tunelem, a one będą przepływać tuż obok. Pod wodą będą pływać również hipopotamy. Atrakcją zapewne będzie również spoczywający na dnie wrak pirackiego okrętu udostępnionego turystom. Zwierzęta będą ulokowane ,,geograficznie”, aby jedne sąsiadowały z innymi z tego samego kontynentu. Reasumując – Afrykarium  będzie przeglądem różnorodnych ekosystemów związanych ze środowiskiem wodnym, będziemy mieli możność zapoznania się ze środowiskami rafy koralowej Morza Czerwonego,  bogatą ekspozycją ryb z wielkich afrykańskich jezior, florą i fauną afrykańskich mórz i rzek. Będzie można zobaczyć w naturalnym środowisku afrykańskie pingwiny (Namibia), niezwykle rzadkie wodne ssaki manaty, zwane także syrenami, krokodyle nilowe, pielęgnice z jeziora Malawi, a uchatki zwane afrykańskimi kotikami (gatunek fok) wygrzewać się będą na plaży namibijskiej.

zoo03

Wszystkie pomysły Dyrektora wrocławskiego ZOO Radosława Ratajszczaka bardzo mi odpowiadają. Dzieci przychodzące z rodzicami mają niezwykłą możliwość obcowania ze zwierzętami na tzw. „zwierzęcym dziedzińcu” – zgromadzone w tym miejscu nieagresywne gatunki takie jak kucyki, osiołki, wietnamskie świnie zwisłobrzuche, kozy syryjskie oraz karłowate stanowią niezwykłą atrakcję dla najmłodszych. Wrocławskie Zoo uczestniczy w kampanii organizowanej przez Europejskie Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych (EAZA) pod nazwą „Parszywa dwunastka” poświęconą ochronie drapieżników europejskich, aby chronić zwierzęta cieszące się od wieków niesprawiedliwą opinią krwiożerczych bestii: wilki, niedźwiedzie, rysie. Budowana jest restauracja mieszcząca się naprzeciw wybiegu lwów, są już tam trzy młode dzikie koty rasy angolańskiej patrzące ciekawie przez szybę na powstający budynek. Zwiedzający będą dużo bliżej zwierząt, a od niektórych gatunków oddzielać nas będzie jedynie specjalnie wzmocniona szyba.

zoo4

Ale jest i afera. Zoo ma zezwolenie Prezydenta i radnych na przejęcie terenów po stadionie Ślęzy, aby wybudować tam sawannę z dzikimi zwierzętami chodzącymi swobodnie (to turyści byliby zamknięci). Prezes Inatkusa Bogdan Ludkowski najpierw zrobił na stadionie targowisko, aby uniemożliwić przejęcie, a jak zostało one zlikwidowane przez straż miejską, został drugoligowej Ślęzy Wrocław i „na złość” miastu dofinansowuje klub licząc na reakcję kobiców. Ale jużślady nowego możemy zaobserwować w Zoo : Wyspa Lemurów, Pagoda Gibbonów, Skała Pawianów, staw ptaków wodnych czy inne wybiegi nawiązujące do naturalnego środowiska zwierząt.

A może zrobić od razu stacjonarny cyrk?

Advertisements

Responses

  1. Ja bym dodał jeszcze pawilon ze zwierzętami korporacyjnymi: bielus kołnierzykus, szefus dupkus, szczurus wyścigus, turkuć podkradek i typowa blondynka. 🙂

  2. Tes Tequ!
    I najgorszy ze wszystkich – sykofant quid nunc

  3. To pytanie o cyrk to mam rozumieć takie podchwytliwe. 🙂

    Pan Bogdan Ludkowski, taki niezwierzęcy. W ZOO nie ma co ustawiać. 😉

  4. To nie jest pytanie podchwytliwe. Skoro wszyscy są przeciwko cyrkom przenośnym ze zwierzętami – to można zbudować arenę w Zoo, na której występowałyby słonie, konie i małpki.

  5. Torlinie,

    zastanawiam się, czy nie warto byłoby we wszystkich ogrodach zoologicznych zakładać specjalnych wybiegów dla zwierząt gospodarskich. Obawiam się, że wielu młodszych mieszkańców wielkich miast (a to w nich w końcu ogrody zoologiczne są lokalizowane) mogło nie mieć w życiu okazji zobaczyć np. krowy czy drobiu pasących się luzem. Te, które w kawałkach trafiają na półki hipermarketów, pochodzą głównie z przemysłowych hodowli. Kto wie, czy poczciwe Krasule nie stałyby się z czasem równie wielką atrakcją jak lwy? 🙂

    Pozdrawiam!

  6. Gucwińscy byli dobrzy w dawnym systemie. Kiedy nam wybuchła Solidarność, stali się solą w niejednym oku. Atakowano ich bez pardonu i niekoniecznie sprawiedliwie. Dla wrocławskiego ZOO poświęcili całe swoje dorosłe życie i byli przygotowani na bezkolizyjne przekazanie kierownictwa nad tym obiektem, jednak takie rozwiązanie nie było na rękę młodym i niecierpliwym. Pozbyto się ich w sposób bezwzględny i bardzo nieelegancki, jako z żywą skamienieliną socjalizmu. Nie zasłużyli sobie na to. W nowych warunkach nie mogli załatwić ani terenów pod rozbudowę ZOO ani pieniędzy na cokolwiek. Mało tego – organizowano na sąsiadującym z ZOO stadionie imprezy rockowe – hałas bardzo stresował zwierzęta. Rozbijały się o ogrodzenia uciekając w popłochu przed hałasem i światłami. I co z tego, że Gucwińscy protestowali?
    Kto by się przejmował starymi komuchami?
    Młodemu zespołowi życzę sukcesów, bo życzę sukcesów mojemu miastu, ale bardzo ostrożnie podchodzę do ambitnego założenia, że inwestycja zostanie oddana w terminie.
    Tereny jeszcze nie są własnością ZOO…
    No i potrzeba niemałych pieniędzy, a mamy kryzys, gdyby ktoś zapomniał.

  7. Dodam je4szcze, że zwierzęce przedszkole we wrocławskim ZOO funkcjonowało już za Gucwińskich. Tak gwoli sprawiedliwości. Był wybieg, na którym dzieci mogły się bawić z małymi zwierzakami, które nie stwarzały zagrożenia dla maluchów.

  8. Nelu!
    Bardzo emocjonalna wypowiedź. Ja – szczerze mówiąc – jestem za, a zarazem przeciw. Sam ich słuchałem, podziwiałem i nie robię kampanii antyGucwińskiej. Ale nie zmienia to faktów, że wielokrotnie słyszałem o tym, że Gucwińscy nie dają sobie rady z Zoo, spotęgował to uczucie fotoreportaż wykonany tuż przed odejściem Pana Antoniego.
    http://www.terrarium.com.pl/zobacz/zoo-wroclaw-929.html
    Jeżeli chodzi o „Afrikarium”, to ziemia jest własnością Zoo, jeżeli chodzi o „Sawannę”, to jest ona obiecana przez Prezydenta i radnych, ale rzeczywiście nie jest własnością Zoo.
    Wyobraź sobie Geografie, że coś w tym stylu zaczyna zachodzić w Polsce, ale nie w Zoo, ale w gospodarstwach agroturystycznych. Gospodarze specjalnie zostawiają inwentarz wolno, bo po pierwsze są smaczniejsze (albo dają smaczniejsze – mleko, jaja), po drugie – dzieci przyjezdne nie będą wołać na świnkę „cip, cip, cip”, jak w pamiętnej scenie zdaje się z „Nie ma mocnych”.

  9. Pewnie, że emocjonalna wypowiedź. Obserwowaliśmy tu, w lokalnej prasie bezpardonową nagonkę na Gucwińskich. Wiele złego zrobiono aby się ich pozbyć nie dając satysfakcji odejścia z honorem. Odmawiając podziękowania za wieloletnią, ciężką pracę. Oni tę pracę kochali, to było ich całe życie. A młodzi, żądni stanowisk i chwały chcieli ich dorobek przejąć najprędzej, jak to możliwe, a przy okazji udowodnić im nie tylko złą wolę, ale działanie na szkodę ZOO, które przez dziesięciolecia w trudnych warunkach realnego socjalizmu prowadzili na poziomie europejskim. Bo mieli znakomite kontakty z podobnymi placówkami na całym świecie. I nie było łatwo tak z dnia na dzień powiedzieć im, że od jutra są na emeryturze. Trzeba było odebrać im zasługi i upokorzyć. Tego tym młodym wrocławianie nie zapomną, choć będą się cieszyli z rozwoju ZOO, bo to ważne dla miasta. Jeśli za jakieś 10 – 15 lat pojawią się młodzi, ambitni i wygryzą tych, co teraz tak ambitnie zaczynają, nie będą im współczuli. To raczej pewne. Bo tu nie bardzo wierzą w to, że Gucwińscy znęcali się nad zwierzętami.

  10. Droga Nelu, na pewno wiesz więcej ode mnie na temat Wrocławia, na pewno masz dużo racji, że postanowiono bezpardonowo pozbyć się – jak mówisz – „komuchów”. Było to bezpardonowe, bo sąd uniewinnił Gucwińskiego od zarzutu znęcania się nad niedźwiedziem, było to wyssane z palca, ale – przyznaję – robiące atmosferę. Ja bym nie stawiał zarzutu znęcania się nad zwierzętami, tylko zarzut zaniedbania.
    Pozdrowienia

  11. Torlin – Żeby nie ciągnąć tematu ponad potrzebę… Gucwińscy wobec zmasowanego ataku działaczy Solidarności i metod przez nich zastosowanych okazali się bezradni, czemu trudno się dziwić. Było zaplanowane ich uroczyste pożegnanie z placówką, odznaczenie w ratuszu, oficjalni goście… Takiego scenariusza solidarnościowcy nie mogli strawić, bo to się kłóciło z ich „ludowym poczuciem sprawiedliwości”. Postąpili, jak prawdziwi czekiści. Wprawdzie nie rozstrzelali, ale choć zniszczyli.
    Takie postępowanie się niestety wtedy przyjęło.
    Solidarnościowcy z obsługi technicznej potrafili wywalić dyrektora teatru…
    I dlatego ja powtarzam jak ta katarynka; życzę im sukcesu w dokonaniu czegoś dobrego dla miasta, ale dobrze pamiętam, jaką metodą dostali się na szczyty.
    A wizualizacja piękna. Nie pierwsza i nie ostatnia. Jak ktoś potrafi tak ładnie na komputerze, to jest już sukces. A teraz trzeba zrobić dziurę w ziemi i ją wypełnić treścią wizualizowaną 🙂
    Powodzenia i zdolności do przeprowadzenia tej operacji. Jestem za!

  12. Rozumiem że ZOO powiększa się z finansów miasta? Jeśli tak to życzę powodzenia, bo jeszcze trochę a do Wrocławia wejdzie zarząd komisaryczny (grozi mu przekroczenie 60% zadłużenia)

  13. Witam.
    Przeczytałem wizję zoo z nowa dyrekcją Piękna.
    Ale z ciekawości,przeczytalem tez komentarze.I w jednej wypowiedzi Torlina przeczytałem link podany na temat wycinka tegoż ZOO. Autor publikacji o wizji i o terrarium ten sam>raz chwali raz gani. więc jak to jest nowa dyrekcja jest cacy czy be.
    Mniejsza o zadłużenie te 60% bo tu chodzi chyba nie o zadłużenia tylko przekroczenia 60% budżetu,ciekaw jestem innej sprawy do roku 2012 realizacja chyba mi kaktus wyrośnie na ręce.
    Pozdrawiam

  14. A założywszy, że inwestycja zostanie szczęśliwie zakończona… czy ktoś policzył koszty zapełnienia tego oceanarium morską wodą i egzotycznymi zwierzętami? Czy ktoś pomyślał i policzył – ile będzie kosztowało utrzymanie tego obiektu wraz z jego mieszkańcami? Z tego, co wiem, to oceanaria na całym świecie są budowane w pobliżu morza. No ale Polak potrafi, kiedy wiatr w żagle dmie! 😆

  15. Zdzisławie!
    A nie szkoda Ci rąk, jak przegrasz zakład?
    Nelu!
    To naprawdę nie tylko chodzi o pieniądze. Sama dałaś link u Pana Waldemara na temat marki „Wrocław”. I tam było wyraźnie napisane, że nawet przegrane sprawy jak Expo, ale nagłośnione, zwiększają popularność danego miasta. Takie oceanarium przyciągnęłoby turystów nie tylko z Polski, a to dla finansów miasta byłoby zbawienne. Kalkulację kosztów w takim wypadku trzeba liczyć o wiele szerzej (noclegi, gastronomia, pamiątki).

  16. Torlin – Jak pewnie zauważyłeś, o pieniądzach napisałam w ostatniej kolejności. Jestem entuzjastką i każdy pomysł promujący Wrocław ma moje poparcie. Ten jednak ma realną szansę pozostania w sferze wizualizacji, chociaż… cuda się zdarzają. No cóż, bywam też sceptyczna.

  17. Do prowadzenia zoo potrzeba pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. (Co piszę pamiętając dyskusje o tym, skąd wziąć pieniądze nawet nie na inwestycję, co na karmę… Niestety, projektować trochę łatwiej.)

    Jeśli chodzi o ‚zoo i dzieci’, to muszę powiedzieć, że widzę dużo dobrych inicjatyw. Lokalne ZOO ma coś takiego jak ‚małe zoo’ (co prawda położone na uboczu, ale są tam małe zwierzęta gospodarskie i nie tylko — dzieci mogą chodzić pomiędzy nimie). Nie tak dawno oglądalem w Ustroniu „Park Atrakcji Leśnych”, gdzie co prawda nie zawierzęta gospodarcze, ale daniele i muflony przechadzały się wśród zwiedzających (a do tego plac zabaw dla dzieci). To dobrze, że inicjatywy są podchwytywane dalej.

    Zdjęcie z Ustronia:
    http://pak4.fotosik.pl/albumy/650180-19.html

  18. Torlin
    już się wyleczyłem z zakładów (ciekaw sam jestem na jak długo) tylko ten kaktus na ręce to wyraz dużego nie realizmu.Jak przy budowie autostrady czy drodze szybkiego ruchu kupić kawałek terenu na ktorej stoi budka trwa latami w najgorszym razie.A jak chwycą to ekolodzy miłośnicy zwierząt to będzie jak z tą „motyka na słońce”ale daj im Bóg może bym jeszcze ja zobaczył?
    Byłaby okazja WQrocław widziałem 47 lub 48 i chyba w latach gierkowskich.
    Więc za jednym zamachem 2 pieczenie
    Pozdrawiam

  19. Nelu!
    Oby Twoje prognozy się nie sprawdziły. Wrocławiowi tego życzę.
    PAKu!
    Bardzo fajne zdjęcia, a o Ustroniu nie wiedziałem. Dzięki!
    Zdzisławie!
    A ja sądzę, że Wrocławiowi się uda.

  20. Torlin!
    Słowo – „sądzę” proponuję zmienić na „wierzę”…
    tylko, ze ty jesteś zakamieniały ateista 🙂
    Gdybyś zobaczył na własne oczy, jak dziś wygląda Wrocław z rozkopanymi do fundamentów arteriami przelotowymi (przejazd przez miasto, to test na odporność psychiczną) – trwającą budową obwodnicy, budową od zera stadionu na Euro 2012 i gmachu Filharmonii, gdzie w wykopie dziś pływają kaczki… a w planie remont – gigantyczny! – Hali Ludowej obok ZOO… to stałbyś się realistą. Jestem tego więcej, niż pewna.
    A wizualizacja jest przepiękna 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: