Napisane przez: torlin | 11/07/2009

Obraz impresjonistyczno – futurystyczny?

Rain Steam and Speed the Great Western Railway by Turner

Ponieważ pracuję całymi dniami nie mam czasu przygotować dobrych notek. W związku z tym przedstawię Wam jeden z moich ulubionych obrazów i – jeżeli pozwolicie – napiszę na jego temat kilka słów.

Jak wszyscy wiedzą, jestem wielbicielem impresjonizmu, a artystą, na którym wzorowali się przyszli impresjoniści był angielski malarz, znany nam doskonale Wiliam Turner, tak, ten sam od Nelsona i Bitwy. Powyższy obraz, znany w Polsce pod nazwą „Deszcz, para, szybkość” w rzeczywistości nazywa się „Rain, Steam and Speed – The Great Western Railway”. Dla mnie jest to dzieło czysto impresjonistyczne, wyprzedzające swoją epokę, nowoczesne, pełne barw i ruchu.

Właśnie – ruchu. Zauważyliście, że jest to – moim zdaniem – próba uchwycenia ruchu na płótnie, a Koleżanki i Koledzy zaglądający od dłuższego czasu do mojego blogu wiedzą, że fascynuję się Futuryzmem. Pisałem kiedyś o malarzach włoskich z grupy futurystycznej, o polskich pisarzach, ale to był wiek XX, wprawdzie jego pierwsze lata, ale tutaj mamy rok 1844, a badacze twierdzą, że ten obraz namalowany był wcześniej. A dla mnie jest to obraz jakby z początków futuryzmu.

I ciekawostka, obraz przestawia most na Tamizie pomiędzy miastem Maidenhead i wsią Taplow na zachód od Londynu. Oto dzisiejszy wygląd mostu.

Maidenhead_bridge

Pozdrawiam wszystkich i przepraszam, że jestem taki nieaktywny w swoim blogu, ale tak będzie do przyszłej niedzieli włącznie. Wielkie Sorry.

Reklamy

Responses

  1. Co prawda nie jestem wielbicielem,ale malarstwo zawsze robi na mnie duże wrażenie.Impresjonistów to najwięcej w jednym miejscu widziałem w Moskwie i to orginaly ,bo reprodukcja przynajmnie w tych czasach gdy je ogladalem była tylko reprodukcja nie pokazała prawie nic poza malunkiem.Największe wrazenie zrobił na mnie obraz juz nie pomne czy Moneta czy moneta czy innego z tego kieunku to drrzewo nie pamietam czy na ulivy ale szczególy mniej wazne ale technika.Ogladalo sie z dwóch jakby perspektyw z pewnej odległości i wizialo s.e drzewo obsypane liscmi o ronym odcieniu i oswietleniu i druga pespektywa w duzum zblizeniu by obejrzec szczegóły i tu olbrzymie zasokczenie .Nie widać bylo pociągnięc pędzlem,tylko kazdy liśc czy inny detala namalowany był punktowo tak bym to okreslil, czybkiem pędzla stuktura obrazu to różkolorowe punkty tracilo sie zarys rysunku a widziało się orgie kropek.Wrażenie niesamowite.Ale lubie tez tych innych od Matejki Kossaka po tych naszych batalistów jak Orłowski czy Grottger.A nawet tych wykletych akademickich czy jak ich nazywaja jak Delacroix,widziałem tez w oryginałach Renoir`a,Picasso jednak mnie nie zachwyca choc wczesne jego malarstwo wskazuje ze jednaka umiał malować.
    Pozdrawiam

  2. Nic tam się nie zmieniło, tylko pora roku inna.

  3. Piotrusiu:
    Sądzę, że pociągi się zmieniły 😉 Tyle, że na zdjęciu jakoś pociągu nie widać…

    Turner świetny był, ale jakiś takiś „osobny”, przewija się, powraca, ale żeby ktoś sie koncentrował na Turnerze? (Zapewne i ktoś to robi, ale nie jest to tak popularne. Może dlatego, że trudniej znaleźć właściwe słowa.)

  4. Zdzisławie!
    Na tym właśnie polegała wielokrotnie metoda malowania przez impresjonistów – metodą punktową. Ale muszę Ci powiedzieć, że nie zawsze oryginały jest lepiej oglądać – w pałacu Dożów wielkie malowidła Veronese i Tintoretto mnie wygodniej było oglądać w pięknym przewodniku – w rzeczywistości nic nie widziałem w półmroku.
    Piotrusiu!
    Każda pora roku jest piękna. Udowadniał to na swoich obrazach Claude Monet.
    PAKu!
    Widzisz, jak ja jestem dziwnie skoncentrowany? 🙂

  5. William Turner jest jednak artystą szeroko znanym (i zasłużenie uznanym) w świecie sztuki.
    To prawda, w sposobie ukazywania na płótnie światła, barwy i ruchu na długo wyprzedził impresjonistów (i poszedł na pierwszy ogień -atakowany zewsząd przez krytyków, kórzy mawiali np., że maluje za pomocą wiadra i miotły).

    PS. Imprsjoniści nie malowali „metodą punktową”.
    Tak malowali puentyliści (czyli ci od „pointy”, tzn. kropki).

  6. Logosie Amicusie!
    W sumie masz rację, ale u mnie to był skrót myślowy – fragment historii malarstwa: „Impresjoniści rozbijali obraz na plamy światła, malowali szybkimi pociągnięciami pędzla, zapisując ich chwilowe wrażenie – impresję – którego doznali w danym miejscu przy konkretnym stanie atmosfery. Ideę tę rozwinęli puentyliści, malując przy pomocy olbrzymiej ilości maleńkich plamek, które dopiero oglądane z daleka tworzyły właściwy obraz”.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: