Napisane przez: torlin | 04/09/2009

Chwila zadumy nad chamecem

szukanie i palenie chamecu

Muszę przyznać, że jako niewierzący jestem człowiekiem zafascynowanym religiami. Może nie dokładnie religiami, a ich uzewnętrznieniami, zastanawia mnie, jak można wmówić ludziom działania będące w gruncie rzeczy – patrząc na to z boku – bez sensu. Jest na to dziesiątki przykładów ze wszystkich religii, ale jest jedna, której absurdalność pobija wszystkie na głowę. Ja od razu piszę, że nie kpię z religii, nie naśmiewam się i nie piszę satyrycznego tekstu. Jestem jak najbardziej poważny. Ale nie mogę zrozumieć szukania i palenia chamecu.

Dla ludzi nie znających w ogóle religii żydowskiej dwa krótkie słowa wyjaśnienia, cytaty z dzieła, które można bezkarnie kopiować. Chamec to produkt z każdego z pięciu podstawowych zbóż: pszenicy, żyta, jęczmienia, orkiszu i owsa, który wszedł w kontakt z wodą na czas co najmniej 18 minut. Przyjmuje się, że w takim zbożu rozpoczął się już proces zakwaszania, ponieważ właśnie po 18 minutach w cieście powstałym z mieszanki mąki z wodą rozpoczyna się proces fermentacji, jest to także każde jedzenie i napój wytworzony z użyciem tych zbóż lub w którym któreś z nich występuje choćby w minimalnych ilościach. (Wyjątkiem jest maca przygotowywana w szczególny sposób specjalnie na Pesach), w święto Pesach (czyli polskiej Paschy)  zakazane jest również używanie naczyń i przyborów kuchennych mogących zawierać choćby minimalne ilości chamecu.

Chamecu nie wolno nie tylko jeść, ale i posiadać. Przed świętem Pesach w żydowskich domach dokonuje się specjalnego oczyszczenia z chamecu, którą to ceremonię określa się mianem bedikat chamec. W dniach poprzedzających Pesach należy bardzo dokładnie sprawdzić cały dom i inne miejsca, jak garaż, samochód, altana na działce i usunąć z nich wszystkie produkty zawierające chamec. W zaciemnionym domu, z jedną świeczką w ręku, głowa domu przechodzi z pokoju do pokoju, sprawdzając dokładnie każde pomieszczenie. Należy wtedy bardzo skrupulatnie przeszukać wszystkie półki, szafki itp. oraz kieszenie ubrań. Ale jest postęp – rabin Owadja Josef zawyrokował, że można użyć latarki elektrycznej do bedikat chamec.

Oto fragment ze strony „Forum Żydów Polskich” – „Talmud na początku Massechet Pesachim (6b) mówi o okruchach mniejszych niż jeden kezajit (wielkość rzędu owocu oliwki). Talmud uważa takie okruchy za „lo chasziwej”, czyli nieistotne. Wydawałoby się więc, że nie musimy poszukiwać takich kawałków chamecu – tzn. mniejszych niż jeden kezajit. A jednak później, w tym samym traktacie, Tamud mówi o kawałkach ciasta – mniejszych niż kezajit – które znajdują się w szczelinach arejwa, czyli naczynia do wyrabiania ciasta. I Talmud nakazuje nam zniszczenie tych kawałków ciasta, bo inaczej mogłyby zlepić się z innymi w całość o wymiarze przekraczającym kezajit. Jak mamy rozumieć tę widoczną sprzeczność?”

Ja rozumiem, że jest to tradycja i tylko dzięki tej niej Żydzi zachowali swoją tożsamość. Ja wiem, że jest to na pamiątkę wyjścia z Egiptu, podczas którego musieli zabrać niewyrośnięte ciasto, a chleb kojarzył się tylko z bogatymi właścicielami niewolników w delcie Nilu. Ale w takim razie, niech ktoś mi wytłumaczy, po co istnieją takie dwa przepisy:

  1. Z uwagi na to, że znalezienie chamecu jest bardzo mało prawdopodobne, jeśli dom został uprzednio starannie sprzątnięty, jest zwyczajem, aby przed bedikat chamec w kilku miejscach umieścić dziesięć kawałków chamecu – np. okruchów chleba, tak aby na pewno coś znaleźć.
  2. Na koniec wypowiada się kwestię: „Wszelki chamec, który znajduje się w moim posiadaniu, ten, który widziałem i ten, którego nie widziałem, ten, który spaliłem jak i ten, którego nie spaliłem niech będzie unieważniony i uznany za pył ziemi”

Tego mój rozum pojąć nie jest w stanie. To nie można od razu powiedzieć, że wszystko unieważniamy i uznajemy za pył ziemi?

Reklamy

Responses

  1. Torlinie,

    słyszałem już o tej tradycji, ale szczegóły są naprawdę fascynujące… Zastanawiam się teraz, czy nie mam jakichś żydowskich przodków ze strony matki, która wykazuje takie właśnie, maniakalne podejście do sprzątania domu (nie tylko na wielkanoc) 🙂

    Pozdrawiam!

  2. Ja natomiast się zastanawiam jak można palić chleb(którego rodzajem jest chamecu)?
    dla mnie to niewyobrażalne 🙂

  3. Geografie!
    patrząc na moje nieszczęsne wysiłki zachowania jakiego takiego porządku w moim mieszkaniu nie mam żadnych przodków żydowskich. U mnie to jest nieustanna walka z góry przegrana.
    Napoleonie!
    Zawsze zastanawiała mnie irracjonalność niektórych postępowań religijnych, pisałem kiedyś o Teodozji Morozowej, która dała się zamorzyć głodem w ziemiance i stracić cały majątek, tylko żeby nie żegnać się trzema palcami, a dwoma. Do tej strefy należy powyższe palenie, kanibalizm chrześcijan (jedzcie ciało moje i pijcie moją krew) i chowanie się Arabów za skrzynią i jedzenie tam w okresie Ramadanu, bo „Bóg tutaj nie widzi”. Ja na to nic nie poradzę, ja się nad tym naprawdę poważnie zastanawiam – może rzeczywiście to ja jestem dziwny?

  4. Nie czuję się na siłach by opisywać cały fenomen religijności. W każdym razie wielką w niej rolę odgrywa swoista teatralność — przeżywanie sztuki i uroczystości religijnej ma wiele z sobą wspólnego. Czy w teatrze pytałbyś, dlaczego ktoś schował w szufladzie pistolet, który wypala w trzecim akcie? 😉 🙂

  5. Torlinie

    Znana wszystkim opowieść (oczywiście Żydowska) o takich jednych, który oglądali weselisko z tak odległego miejsca, ze nie słyszeli muzykantow. Wygibasy i podrygi gości weselnych zdały im się bez sensu. Dopiero kiedy znaleźli się dostatecznie blisko, zrozumieli.

    Nawiasem mówić, czy na niżu polskim, w wiejskim pejzażu jest możliwym by widzieć wesele, ale go nie słyszeć?

    Wątpie. Co prawda patrzący z daleka człowiek nieoświecony pomyśli źle o słuchu i poczuciu rytmu tancerzy, zrozumie jednak „co jest grane”.

    To dyskwalifikuje nieco przesłanie opowiastki.
    …………
    A teraz z drugiej rury.

    «Mój Boże! kur się odzywa,
    Zorza błyska w okienku.
    Gdzie znikłeś? Ach! stój, Jasieńku!
    Ja nieszczęśliwa.

    Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,
    Bieży za nim, krzyczy, pada;
    Na ten upadek, na głos boleści,
    Skupia się ludzi gromada.

    «Mówcie pacierze! — krzyczy prostota —
    Tu jego dusza być musi.

    Jasio być musi przy swej Karusi,
    On ją kochał za żywota!»
    I ja to słyszę, i ja tak wierzę,
    Płaczę i mówię pacierze.
    «Słuchaj, dzieweczko!» – krzyknie śród zgiełku
    Starzec i na lud zawoła:
    „Ufajcie memu oku i szkiełku,
    Nic tu nie widzę dokoła.
    «Duchy karczemnej tworem gawiedzi,
    W głupstwa wywarzone kuźni.
    Dziewczyna duby smalone bredzi,
    A gmin rozumowi bluźni».
    «Dziewczyna czuje — odpowiadam skromnie —
    A gawiedź wierzy głęboko;
    Czucie i wiara silniej mówi do mnie
    Niż mędrca szkiełko i oko.
    «Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
    Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce;
    Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
    Miej serce i patrzaj w serce!»

    „Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,
    Bieży za nim, krzyczy, pada;
    Na ten upadek, na głos boleści,
    Skupia się ludzi gromada.

    «Mówcie pacierze! — krzyczy prostota —
    Tu jego dusza być musi.

    Jasio być musi przy swej Karusi,
    On ją kochał za żywota!»
    I ja to słyszę, i ja tak wierzę,
    Płaczę i mówię pacierze.
    «Słuchaj, dzieweczko!» – krzyknie śród zgiełku
    Starzec i na lud zawoła:
    „Ufajcie memu oku i szkiełku,
    Nic tu nie widzę dokoła.
    «Duchy karczemnej tworem gawiedzi,
    W głupstwa wywarzone kuźni.
    Dziewczyna duby smalone bredzi,
    A gmin rozumowi bluźni».
    «Dziewczyna czuje — odpowiadam skromnie —
    A gawiedź wierzy głęboko;
    Czucie i wiara silniej mówi do mnie
    Niż mędrca szkiełko i oko.
    «Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
    Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce;
    Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu! ”

    😀 😀 😀

  6. dana 1 w eleganckiej formie, ja zaś wprost: Torlinie, daj sobie spokój, to nie na prosty, magisterski łeb….

  7. „Bóg stworzył człowiek na Swój obraz i podobieństwo, a człowiek oddaje Mu to z nawiązką”

    Józef Tischner 🙂

  8. Torlinie

    Chamec to drobiazg

    Ale przy okazji pytania ad hoc wydumane, a może być ich więcej, nieskończenie wiecej.

    1. Jaką rolę w rozwoju logiki, tego młota na zabobony, odegrały spekulacje mające na celu wyjaśnienie np. Trójcy Świętej, Natury nieskończonego, wiecznego, doskonałego Boga, nieskończenie dobrego stworzyciela świata w którym to świecie, obecne jest zlo.

    2. Jaką rolę w rozwoju myśli europejskiej odegrała Kabała poszukująca ukrytego w Piśmie kodu.

    3. Jaka rolę przymus postu, coraz sprawniej egzekwowany, a dopuszczający spożywanie ryb, przyczynił się do budowy szlaków „dalekiej wymiany” w średniowiecznej Europie?

    Itd, itd, itd.

  9. Nie Edwarze, teraz to już przesadziłeś. Ja jestem pełen pokory i absolutnie się nie wywyższam i nie twierdzę, że mam rację, ale Twoje pytania są w stylu: „Jaki wpływ na wyższą matematykę miało obliczanie ilości diabłów na czubku szpilki czy igły?”
    Ja po prostu usiłuję zrozumieć, ale mając prosty magisterski łeb – jestem bez szans.
    Tak się zastanawiam, może dać nową notkę? Mam ją gotową. A tą usunąć?

  10. Dlaczego usunac?

    Ja nie w imieniu religijnosci, wiesz ja nie z tego przedzialu.

    Ja tylko chcialem poprzec to co napisal PAK i nieco to poszezyc.
    Idzie o kulturotworcza role religijnosci.

    O nic wiecej.

    I jeszcze jedno. W zyciu spotykamy sie z takim mrowiem nieracjonalnych zachwan pozareligijnych , cudzych i wlasnych wlasnych ,ze czasu nie starczy by je ex post racjonalizowac.

    😀

    Z nowy wpisem to ja bym poczekal jak wedkarz (nie rybak, bo to by bylo zbyt religijne) na pare innych wypowiedzi.

  11. ad 1 u dana 1 – otóż logicznym się wydaje, że bez istnienia zła nie poznalibyśmy dobra jako przeciwieństwa. Jak bardzo dobry jest Bóg możliwym jest okazać w zestawieniu z ogromem jego przeciwności, złem. Skoro zło istnieje i istnieje Bóg będący dobrem, znaczy to, że Bóg dopuszcza zło do człowieka, a właściwie pozwala mu je wybrać, zastrzegając sobie prawo ingerencji – ale nie obowiązek! Zatem Bóg nie jest sprawiedliwy, Bóg jest miłosierny, co tylko potwierdza, że niesłuszne są oczekiwania nasze sprawiedliwości. Godząc się na istnienie zła, Bóg stworzył dla niego przeciwwagę w postaci dobra, którym sam jest, nieskończonym… Człowiek zostaje doświadczony złem, które może jedynie dobrem pokonywać. – z grubsza – jeśli dobrze zapamiętałem…

  12. Ja tam się na tym nie znam, ale skoro Bóg stworzył świat, to stworzył również zło. Bo skoro zła nie stworzył, to się okazuje, że są pewne sfery tego świata nie stworzone przez Boga. Idąc dalej tym tropem należy się zastanowić, co jest stworzone przez Boga, a co nie. I kto o tym decyduje.

  13. No i widzicie Panowie. Ziarnko do ziarnka i odtworzymy w blogu rozwój kultury judeo chrześcijańskiej.
    😀

  14. Nie tak dawno skończyłam czytanie Szołema Alejchema „Z jarmarku”.
    Już myślałam, że sporo się o obyczajach żydowskich dowiedziałam, a tu taka niespodzianka!
    Pojęcia nie miałam, że taki obyczaj istnieje.

  15. PAK dobrze mówi: to się nazywa „konwencja”. I nie takie konwencje się już w życiu widziało… 😆

  16. Dana 1 nie zapominaj o Grekach – starożytnych niedowiarkach. Uwielbiam Herodota z jego „racjonalnym” tłumaczeniem wszystkiego – każdej lokalnej osobliwości.
    Torlinie spójrz na uczonych tych wielkich dziwaków XIX wieku. Gdyby ich ateizm nie był tak głębokiej wiary niczego by nie odkryli. Tak jak Kolumb najpierw uwierzyli, że istnieje Ameryka by dopiero później podjąć trudy żeglugi.

  17. Oj nie, Piotrusiu, ja jeżeli bym pisał pracę na ten temat, to przedstawiłbym przede wszystkim Oświecenie, a nie XIX wiek. Wiek XVIII jest to okres głębokiego kryzysu światopoglądu religijnego i wynikająca z tego konieczność nowego zdefiniowania problemu „ładu”, który przestał być rozwiązywalny w kategoriach chrześcijańskich i metafizycznych. Szukano prawidłowości obserwowanych zjawisk w kategoriach rozumu i obserwacji. Ład wyobrażano sobie jako jednolity porządek moralno – prawny, chętnie nazywany naturalnym.
    Jednak pierwszym zadaniem, jakie postawili przed sobą materialiści francuscy okresu Oświecenia jest walka z teizmem i religią poprzez radykalną krytykę wszelkich jej form. Ich zdaniem, nawet jeżeli miałoby to doprowadzić do ateizmu, autorytet religii i tradycji musi zastąpić autorytet przyrody i rozumu. Powodowało to konstruowanie obrazu świata mający deterministyczny, naturalistyczny, mający charakter bliski materializmowi; ich zdaniem każde zdarzenie jest jednoznacznie określone przez ogół warunków, w jakich występuje, a każde zjawisko podlega prawidłowościom ogólnych praw rozwoju. Do podstawowych zadań, jakie postawili przed sobą materialiści francuscy było wyzwolenie człowieka z oków tradycji społeczno – religijnej, ale również naukowo – instytucjonalnej. Siła ich idei miała tak wielką moc, że stała się światopoglądem całej wykształconej młodzieży Francji, a odzwierciedlona została w fundamentalnym dziele: „Wielkiej Encyklopedii Francuskiej”, od którego zostali nazwani „Encyklopedystami” .
    I tak mógłbym opisywać Holbacha, Helvétiusa…

  18. Piotruś

    Herodot?

    Kapuściński wykreował go jakby na patrona reporterów z dalekich krajów i pisarzy podróżników. Celowo przywołuję tu Kapuścińskiego by to, co napiszę za chwile nie było kojarzone z nim. Nie jego, innych mam na myśli.

    Tak mój los zrządził, że znam dobrze trzy kraje europejskie, przebywałem w nich długo i nadal przebywam lub często odwiedzam. Byłem w tych krajach jakoś aktywny zawodowo, żyłem nie jak turysta.

    Oczywiście tej znajomości nie można porównać z „wrodzoną” znajomością Polski.

    Zdarza mi się czytać o tych krajach to, co piszą różni reporterzy czy pisarze, zdarza mi się czytać, co pisze się o Polsce. Nie skarżę się na „faktografię”. To pestka dzisiaj, kiedy wszystko można łatwo sprawdzić.

    Mój ból zaczyna się, kiedy taki po półrocznym pobycie stypendium czy nawet po dwu miesięcznym czytaniu i miesięcznym pobycie zaczyna „wyjaśniać”, „racjonalizować”, interpretować.

    Przekonałem się, że o ile „swój” może łatwo ulec otaczającym go mitom i zabobonom to obcy, kiedy wychodzi poza opis faktów bardzo często bredzi jak Piekarski na mękach.

    Nie wiem, jaki jest „środek”. Kto powinien nam opowiadać o „dalekich” krajach? A może po prostu lepiej samemu nie wiedzieć i przyjmować jak leci, byle było barwnie i w miarę logicznie?

    To tak zupełnie poza tematem podsuniętym przez Torlina Piotrusiu. Myślę jednak, że nam wybaczy.

  19. Torlinie
    „ilości diabłów na czubku szpilki czy igły”

    Czy jesteś pewien że pytanie o „ilość aniołów” na dyskotece w klubie „Główka Od Igły” było kiedykolwiek rozważane przez scholastyków? (bo o nich ci idzie)

  20. Dla mnie Oświecenie i XVIII wiek to epoka „zbuntowanych aniołów” – przeważnie wychowanków kolegiów jezuickich. Wiek XIX to już nie spontaniczny bunt, ale wyrafinowanie.
    Dana1 – „środka” chyba nie ma, ale każdy z nas stara się uogolniać subiektywne doznania. Wiara zaś pozwala zatrzec granice miedzy obiektywnym, a intersubiektywnym. W końcu wszyscy WIDZIMY, że Ziemia jest płaska. Ale skoro nawciskali w szkole kitu, że jest okragła to po co sie wychylac – wygodniej WIERZYĆ, ze tak jest.

  21. Nie Piotruś. Sam widziałem jak maszty fregaty powoli wyłaniały się spoza linii horyzontu, a potem wyszła cała. Nawet pamiętam datę, która jest zupełnie przypadkowa i zupełnie przypadkowe miejsce. 04 06 1989. Ponza. Włochy.
    Recepcjonista z hotelu wychodził po „zmianie” i wspaniałym włoskim głosem wywodził cos takiego:

    Dlaczego pamiętam? Bo bardzo było trudno dodzwonić się do Polski.

    Popatrz jaki „cud”.

  22. Dana1 widać zbytnio się wychyliłeś 😀 – duża liczba przypadków zamiast cudu zniechęca do wiary. Czyżby Nabucco byl pierwszym ?

  23. Piortuś. Czy się wychyliłem? Może. Nie mnie autorowi sądzić. Tu daję nie moje, i bardzo niedoskonałe „literacko” tłumaczenie. Dlaczego to?
    Bo „niedoskonalość” nie znaczy nietrafność.
    …..

    Va’ pensiero sull’ali dorate
    Attraversa le montagne e vola
    Sugli oceani.
    Raggiungi la terra, trova il luogo
    Dove vanno tutti i bambini
    Ogni notte dopo aver sentito questa ninnananna.
    Lì troverai i loro eroi vivi
    Che proteggono la loro innocenza
    Benedicili tutti perchè il loro animo semplice
    è tanto puro e meraviglioso.

    Va’ pensiero sull’ali dorate
    Fai continuare questo sogno bellissimo
    Per tutta la notte.

    Presta loro le tue ali dorate
    Tutte le paure voleranno via
    Prendili per mano
    Aiutali a trovare una strada facile
    Riportali alla luce, riportali alla luce
    Alla quale appartenevano un tempo
    Dove possono restare
    Bambini per tutto il tempo che vogliono.

    Va’ pensiero sull’ali dorate
    Attraversa le montagne e vola
    Sugli oceani.
    Raggiungi la terra, trova il luogo
    Dove vanno tutti i bambini
    Ogni notte dopo aver sentito questa ninnananna.
    Ogni notte dopo aver sentito questa ninna nanna.
    ….
    lec mysli na skrzydlach zlocistych
    przemiarzaj gory i lec
    nad oceany
    dotrzyj do ziemi, znajdz to miejsce
    dokad udaja sie wszystkie dzieci
    kazdej nocy, po uslyszeniu tej kolysanki

    tam znajdziesz ich zyjacych bohaterow
    chroniacych ich niewinnosc
    blogoslaw im wszystkim bo ich prosty duch
    jest tak czysty i wspanialy

    lec mysli na skrzydlach zlocistych
    spraw aby ten przepiekny sen trwal
    przez cala noc

    pozycz im twoich zlocistych skrzydel
    wszystkie obawy odleca
    wez je za reke
    pomoz im znalezc latwiejsza droge
    przyprowadz ich do swiatla, przyprowadz ich do swiatla
    do ktorego niegdys nalezeli
    gdzie moga zostac
    dzieci, na tak dlugo, jak zechca

    lec mysli na skrzydlach zlocistych
    przemierzaj gory i lec
    nad oceany
    dotrzyj do ziemi, znajdz to miejsce
    gdzie udaja sie dzieci
    kazdej nocy , po uslyszeniu tej kolysanki
    kazdej nocy , po uslyszeniu tej kolysanki

  24. Serdeczne dzięki. Dobranoc. W końcu Torlin straci cierpliwość i nas wykurzy.
    Świat Sumerów został odkryty zupełnie niedawno. Czy komuś z współczesnych podróżnych przychodzi do głowy myśl ,że rozstaw szyn kolejowych nawiązuje w prostej linii do rozstawu kół sumeryjskich wozów. Może podobnie z tytułowym chamecem – potrzeba właściwego czasu na odkrycie przyczyn dla których został wymyślony.

  25. Zastannawiałem się czy włączyć sie do tak „uczonego ” pytania i toz samej dyskusji.? Ale postanowilem włączyś sie. mimo braku „magisterskiego łba”
    Dla mnie to dosyć prosta odpowiedz .Religie powstały odkąd człowiek zaczął obserwacje otaczającego świata.i zjawisk natury. Oceniając swe możliwosci i na przykład burze z piorunami,musiał zastanowić sie jak to jest i kto tą burze stworzył bo kawałek kamienia ociosanego to on,ale burze to jakis bardzo wielki wladca którego on nie widzi. I powstał mit „sily wyższej’ a jeszcze chcąc podporządkować sobie grupe jemu podobnych rozpowiada że ten władca z nim rozmawiał i polecił mu itp 10 przykazań Moizeszowych później obserwując ze tam gdzie oni zyją mięso sie szybko psuje wiec trzeba by jeśc je w miare bezpiecznie (roztrój żołądka) i to tak powiedział stwórca a ze najlepiej jest zachować pewne przepisy w spożywaniu potraw w niezmienionej formie,ubral to w forme poleceń wiary.
    Reszte mozna sobie dopowiedzieć i przeczytać w bibli w talmudzie czy koranie a takze w buddyzmie. Czy do przyjęcia jest moja interpretacja?
    Pozdrawiam

  26. Absolutnie do przyjęcia, ale dotyczy sprawy Boga w ogóle. Mnie chodziło o absurdalność powyższego postępowania, ja mogę zrozumieć, że nie należy jeść wieprzowiny (uznanie mięsa za nieczyste) i w związku z tym podział na potrawy i narzędzia mięsne i mleczne, ja mogę zrozumieć siedzenie na słupie i kąpanie się w brudnym Gangesie, ale niszczenie ziarna? Jego palenie? Gdzie dla mnie ziarno jest symbolem powstawania nowego życia? Odrodzenia?

  27. Dla mnie natomiast nade wszystko ciężkiej pracy 🙂

  28. Torlin
    ŻYDZI kiedyś byli nomadami, może to palenie ziarna wprowadzone do rytuału religijnego to wstrzymanie ich od osiadłego trybu zycia i ze społeczności nomadów zamienić w rolników?Wiadomo co bylo wglowie Abrama gdy zawieral Przymierze z Bogiem? A moze nie tyle juz tego pozniejszego Abrahama co w glowach rabinow cadykow i nakazach talmudu i Tory sam zaznaczyleś ze ta slepa wiara w naród wybrany i przykazania zchowały ponad kilka tysiacleci ten narod w swego rodzaju niezmienionej formie .Wiara tu jest tym wiązadłem i we wszelkiego rodzaju nakazy zakazy wiara bez zastanawiania sie . to bylo w mentalnosci ludow wschodu dopiero chyba grecy zaczeli sie zastanawiać i doprowadzili do absurdow zycia i ma to skutek do dzis i jedno i grugie wiara i sceptycyzm (zastanowienie sie filozofia)

  29. Torlinie
    A za co Abel zabił Kaina, czy odwrotnie?
    Za jakość spalania.

  30. A tak przypatrując się Żydom i ich religii widzę nieprawdopodobne wprost podobieństwo do Islamu, do postępowania muzułmanów.

  31. Podobieństwo jest takie ze nie ma Kościoła (no może szyityzm ma) Tak więc „ judaizmów” jest wiele.
    Katolicyzm, kościoły episkopalne to taki judaizm któremu nie zburzono Świątyni.

    Jest wiele odmian judaizmu będących produktem ludowej, plebejskiej religijności, są też inne. Nie często następuje wykluczenie, tak więc całość jest tęczowa.

    W chrześcijaństwie, na ogół, jest Główny Urząd Miar Wag i Patentów.

  32. Nie na darmo Judaizm islam i chrześcijaństwo nazwano religie księgi.czyli elementy biblii sa we wszystkich tych religiach.

  33. „Tego mój rozum pojąć nie jest w stanie.”

    A to jest wyraz błędnego założenia, że wszystko można i trzeba objąć rozumiem 😉

  34. A ja jakiej podstawie piszesz, że to jest błędne założenie? Skąd wiesz?

  35. Torlin
    Lubisz zagadki,mam taka która Cię pewnie zainteresuje.”Brama slońca” w Andach nad jeziorem Tiahuanaco kiedy zostali zbudowana,mam taka „madra ksiazke” i tam trochę jest na ten temat.podam bliższe dane jak zbudzi to zainteresowanie A wydaje mi sie ze to frapujacy temat i nie na nasze dociekania ,ale ? może.

  36. Torlinie, nie tak nerwowo. Emotikon na końcu mojego komentarza oznacza, że była to w założeniu wypowiedź żartobliwa.

  37. Torlinie – może to pierwszy, udany krok w kierunku spełnienia wizji o tym WIELKIM OCEANARIUM?
    Czego szczerze – mimo różnych wątpliwości – życzę miastu i zwiedzającym.
    😀 😀 😆

  38. http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/10,88292,6992383,Nowa_atrakcja_wroclawskiego_zoo__kotiki.html
    No tak… gapa i tyle 😉

  39. Torlinie:
    Bóg stwarzał nie z siebie, ale z niczego. Niestety „nic” to materiał marny (nic gorszego wszak znaleźć nie sposób) więc i niedoskonałość w bożych wytworach się znalazła.

    Grecy dla odmiany w okresie Wielkanocy rozsypują po kontach domu mieszaninę ciasta i orzechów. Bezpośrednie korzyści z tej tradycji mają z pewnością karaluchy.

  40. Bóg ze znanych sobie powodów w komunikowaniu z człowiekiem często posługuje się symbolami.
    Nie chodzi tu o samo ziarno bo mąka już nim nie jest ale o fakt zakwaszenia tejże.
    Kwas jest symbolem grzechu i taki należy wymieść ze swojego życia i domu.
    Święta które takie stawiały wymagania nie były dla Żydów zaskoczeniem więc zazwyczaj nie musieli niszczyć zapasów ale wymiatali okruchy, resztki aby dom był czysty.
    Ta symbolika jest też zapowiedzią przyszłości dostępnej dla zbawionych gdzie czystość będzie też codziennością a nie tylko świętem.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: