Napisane przez: torlin | 28/09/2009

Alabama w niemieckim kabarecie

Notka poświęcona ShyJi i Grzesiowi (Jej za inspirację, Jemu z przeprosinami).

Już na samym początku piszę, że napracowałem się przy tej notce, uważałem ją za niezmiernie oryginalną, chciałem po prostu przypomnieć prahistorię Alabamy Doorsów. Na końcu wszedłem do blogu Grzesia i zdrętwiałem, widniała przede mną notka jotka w jotkę identyczna jak moja. Nie gniewaj się Grzesiu.

Ta notka jest nawiązaniem do komentarza ShyJi we wpisie „Słowa – “wielki twórca” – w odpowiedzi zenowi”, w którym poruszyła niezmiernie ważną sprawę. „Alabama song – Whisky Bar” jest bardzo starym utworem, skomponowanym jeszcze w 1927 roku przez niemieckiego kompozytora Kurta Weilla (1900 – 50) do tekstu Bertolta Brechta. Dokładniej mówiąc był to cykl songów napisanych przez Bertolda Brechta i Kurta Weilla  jako krótka śpiewogra „Mahagonna” na festiwal muzyki współczesnej w Baden-Baden, jak pisałem – w 1927 roku. Olbrzymi sukces „Opery za trzy grosze” spowodował, że autorzy postanowili rozbudować „Mahagonnę” i stworzyć z tego trzyaktowe dzieło pod nazwą „Rozkwit i upadek miasta Mahagonny„. Wystawili je po raz pierwszy w 1930 roku w Lipsku, w Polsce premiera odbyła się w Teatrze Wielkim w 1963 r.

Niemiecka piosenka kabaretowa lat 30. znana jest chyba przede wszystkim z filmu „Kabaret” i z „Opery za trzy grosze”, nie zdajemy sobie sprawy, jak była ona wtedy popularna w Niemczech. Muszę obiektywnie przyznać, że wykonania ówczesne są bardzo często nie do słuchania współczesnego, aż czekają na nowocześniejsze propozycje. Kilka słów chciałbym poświęcić kompletnie nieznanej w Polsce Ute Lemper, piosenkarce, której ideą fix jest przybliżenie tych czasów współczesnemu słuchaczowi. Nie będę dawał linków, wystarczy w Youtubie wpisać jej imię i nazwisko i zanurzyć się w niemieckim kabarecie lat trzydziestych. Niestety jej wykonanie tej piosenki, zapisane w moich archiwach, zostało zlikwidowane. Schade.

Ale w Youtube można również znaleźć filmik z wykonaniem piosenki z początku lat 30., z czasów Weilla i Brechta, przedstawiam Wam Lotte Lenya, austriacką piosenkarkę wykonującą ten utwór od 1931 roku, zaczynając od berlińskiego wykonania śpiewogry.

http://www.youtube.com/watch?v=6orDcL0zt34&feature=channel

Do tych wspomnień nawiązuje niezmiernie oryginalna wykonawczyni – Nina Hagen – ekscentryczna niemiecka piosenkarka.

http://www.youtube.com/watch?v=5mco9RCoEOU&feature=related

A oto kilka innych ciekawych wykonań – dla mnie fantastyczne, oddające ducha pierwotnego brzmienia utworu – wykonanie Marilyna Mansona, można go nie lubić, ale tutaj jest fantastyczny.

http://www.youtube.com/watch?v=ouAI4cKschg&feature=related

Dla spokojności ducha klasyczne wykonanie David Bowie

http://www.youtube.com/watch?v=kNCEURBYEGo&feature=related

—————————

Ja Torlin też mówię:

“Wskaż mi drogę
Do najbliższej knajpy z whisky
Oh, nie pytaj o powód
Nie pytaj o powód”,

bo ja bardzo lubię whisky.

“The news of Mahagonny spreads quickly, and sharks from all over flock to the bait, including the whore Jenny Smith, who is seen, with six other girls, singing the „Alabama Song”, in which she waves goodbye to her home and sets out in pursuit of whiskey, dollars and pretty boys”. Ten tekst rozumiem pi razy drzwi razy futryna, ale ma on sens.

Ale jednak wersja Doorsów jest najciekawsza.

A teraz z cyklu „Poczytaj mi Mamo

Wskaż mi drogę
Do najbliższej knajpy z whisky
Oh, nie pytaj o powód
Nie pytaj o powód

Pokaż mi drogę
Do najbliższej knajpy z whisky
Oh, nie pytaj o powód
Nie pytaj o powód

Jeśli zaraz nie znajdziemy
Tego whisky-baru
Powiem ci, że będziemy musieli umrzeć
Powiem ci, że będziemy musieli umrzeć
Powiem ci, powiem ci
Powiem ci, że będziemy musieli umrzeć

Oh, księżycu Alabamy
Musimy się teraz pożegnać
Straciliśmy naszą poczciwą mamuśkę
A przecież musimy mieć whisky, wiesz dobrze dlaczego

Oh, księżycu Alabamy
Musimy się teraz pożegnać
Straciliśmy naszą poczciwą mamuśkę
A przecież musimy mieć whisky, wiesz dobrze dlaczego

Wskaż mi drogę
Do najbliższej małej dziewczynki
Oh, nie pytaj o powód
Nie pytaj o powód

Wskaż mi drogę
Do najbliższej małej dziewczynki
Oh, nie pytaj o powód
Nie pytaj o powód

Jeśli zaraz nie znajdziemy
Małej dziewczynki
Powiem ci, że będziemy musieli umrzeć
Powiem ci, że będziemy musieli umrzeć
Powiem ci, powiem ci
Powiem ci, że będziemy musieli umrzeć

Oh, księżycu Alabamy
Musimy się teraz pożegnać
Straciliśmy naszą poczciwą mamuśkę
A przecież musimy mieć whisky, wiesz dobrze dlaczego.

Reklamy

Responses

  1. Ech, męczyli ludzi w tej Alabamie i całej Ameryce.
    Lata siedemdziesiąte w W-wie. Wsiadasz do taksówki i mówisz:
    „Na Brzeską!”.
    Nikt nie musiał wyć do księżyca!!!

  2. Dana Jedyny Niepowtarzalny!
    Whisky na Brzeskiej?
    Ps. Wczoraj idąc do pracy widziałem w krzakach, w których przesiadują lokalni pijaczkowie, leżącą pustą butelkę po bardzo dobrej whisky. Czyżby społeczeństwo nam się cywilizowało? 😀

  3. Torlinie

    Czy „księżycówka” w Alabamie tamtych lat była lepsza od naszych napojów z Brzeskiej?

  4. Łyski?
    Też piją…

  5. Zeen

    Sam widziałem jak górnicy na Mazurach, na pokładzie zakładowego jachtu Ida, dawali znanemu Łyskowi piwo.

  6. Witaj dana 1.
    I co? Nie zawiadomiłeś Towarzystwa Ochrony Zwierząt?
    Nieładnie…

  7. Zeen
    Daj spokój, bo Torlin napisze że po raz pierwszy znowu rozmawiamy poważnie.

  8. No to mała wrzutka w klimacie wpisu:

  9. „Niemiecka piosenka kabaretowa lat 30. znana jest chyba przede wszystkim z filmu „Kabaret” i z „Opery za trzy grosze”, nie zdajemy sobie sprawy, jak była ona wtedy popularna w Niemczech.”

    Dr Joseph Paul Goebbels wiele zrobił dla popularyzacji kultury swojego kraju, jednak Europa okazała się oporna…

  10. Dzięki wszystkim.
    Tes Tequ. Nie złapałem dowcipu. Naziści zwalczali teatry kabaretowe uważając je (zresztą powiedzmy sobie szczerze po cichu – słusznie) za siedlisko dekadencji, rozpusty i bezhołowia. A popularna była.

  11. Dr Goebbels propagował poważną kulturę przez duże „K”, a nie kabarety przez małe „k”. Tak mi się po prostu skojarzyło po „Bękartach wojny”, gdzie drugoplanowymi bohaterami są też Hitler i Goebbels.

  12. Torlinie, już dawno zauważyłem notkę, ale nie było sposobności napisać.

    Ty to lepiej opisałeś, bardziej rzetelnie, bo moja historia jednej piosenki bardziej chaotyczna była.

    A z wykonań różnych Marilyn Manson świetny, a do Doorsów mam sentyment straszny i uwielbiam ich za to wykonanie, jeden z moich ulubionych otworów, jeszcze „people are strange” ma taką lekkość i urok 🙂

    Pozdrówka.

  13. hej Torlinie! alez mnie ominelo!!! milo mi, nie do konca wiem gdzie i jak sie to objawia ( w sferze uczuc i emocji zapewne) , ale mi milo, ze zainspirowalam! milo to bardzo kiepskie i nieadekwantne do sytuacji slowo, ale brak mi innego. i jeszcze sobie Grzesia poczytam, skoro o tym samym pisal. dzieki!!!

  14. ShyJo!
    Dzięki. Grzesia warto czytać, bo jest cudowny, ja to nazywam stylem anarchistycznym.
    Grzesiu!
    Jak już kiedyś pisałem, kocham ich „Riders on the Storm”, chociaż to właśnie przy tej piosence nastąpił konflikt zespołu z Paulem A. Rothchildem i jego odejście.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: