Napisane przez: torlin | 16/10/2009

Polski sztandar na wyspie Pacyfiku

Surtsey

Chciałem dziś napisać o dwóch kwestiach, które w sposób wspaniały łączą się ze sobą. Pierwsza, to jest tworzenie się nowego życia na wyspach świeżo powstałych, najczęściej w wyniku aktywności sejsmicznej. Takim wspaniałym przykładem jest powstanie Surtsey, wyspy koło Islandii. Ja w tym miejscu opisałem całe powstanie w Wordzie, a dopiero później zajrzałem do Wikipedii i ze wstydem daję tylko link, bo to znowu tak jak poprzednio wszystko jest tam opisane – przepisywanie więc jest bez sensu. Piękny opis historii i teraźniejszości wyspy, bardzo dobry.

Jaka to musi być przyjemność dla naukowców obserwowanie powstawanie nowego życia na świeżo stworzonym przez naturę terytorium. Jako pierwsze pojawiły się bakterie, później wodorosty i zielone glony, a najpóźniej mchy i porosty. Pierwszą kwitnącą rośliną był rumian psi, zakwitł w 1972 roku.

Pierwszym ptakiem, który osiedlił się na wyspie, był fulmar, zaczął w 1970 roku wić gniazdo na skalnym występie zachodniego klifu wyspy boga Surtura. Rok później było już 10 gniazd, a do roku 1980 – cała kolonia tych ptaków, gdyż w tych warunkach nie zagrażali tej populacji naturalni wrogowie – drapieżnicy wykradający jaja, np. szczury.

To właśnie ptaki, prądy morskie i wiatry przyniosły życie na wyspę. Naukowcy nie chcieli przepuścić takiej okazji – w końcu w identycznej kolejności roślinnej powstawało życie na Ziemi. Od samego początku pilnowano, aby na wyspę człowiek nie przeniósł nasion czy zarodników, naukowcy przyjeżdżali na wyspę jedynie w sterylnych ubraniach.   Ostatnio czytałem, tylko teraz tego nie mogę znaleźć, że wśród jednego z plemion arabskich czy beduińskich nastąpiło genetyczne uszkodzenie słuchu, przekazywane z pokolenia na pokolenie i rozszerzające się ilościowo w danej społeczności. Ponieważ  ludność ta nie znała języka migowego musiała go wymyślić. Naukowcy nie pomagają, ale z wielką uwagą i podziwem patrzą na niesłychany rozwój tego języka, coraz większe skomplikowanie składni i rozwinięty proces słowotwórczy.

Ale z wyspą i jej historią jest też ciekawy problem polityczny. Francuscy dziennikarze będący jako pierwsi na wyspie oczywiście zażartowali przyłączając ją do Francji, leży ona za blisko Islandii. Ale załóżmy, że powstanie wyspa na wodach Atlantyku, Oceanu Spokojnego czy Indyjskiego daleko od lądu, czy w dalszym ciągu ważna jest zasada, że kto pierwszy zatknie sztandar, ten jest właścicielem. Sam nie wiem. To może pilnujmy np. Pacyfiku, może polski sztandar tam załopoce.

Odpowiedź Pakowi, Grzesiowi i Neli.

Chciałem odpowiedzieć dowcipnie, rozpatrywałem różne koncepcje, niektóre ich cząstki nawet mi się podobały, jak np. że ja mam AND, a nie DNA, ale w sumie byłem wstrząśnięty swoją niemocą. Dałem spokój, Wybaczcie.

Reklamy

Responses

  1. arcyciekawa sprawa z tą wyspą. to trochę jakby spoglądać Bogu przez ramię;)
    rozczuliłeś mnie postem o Jimie. komentarze pierwsza klasa, lepsze niż kabaret;) miłego weekendu, Torlinie!

  2. Dzięki ShyJo! Dzięki za miłe słowa. Ja czytałem oczywiście caluteńkie Twoje posty o wzornictwie i Szamanie, ale nie znalazłem w głowie żadnej ciekawej wypowiedzi. Przeżywam w dalszym ciągu kryzys i stać mnie tylko na ataki u Pana Waldemara Kuczyńskiego. I do tego weekend mam pracujący i zaraz wychodzę i wracam o 22.
    Ale Tobie życzę bardzo, ale to bardzo ciekawego i miłego weekendu. Pozdrawiam Cię serdecznie

  3. to pilnowanie będzie więcej kosztować niż wszelkie mozliwe korzyści z takiej wyspy – lepiej najpierw zrobic porządek na własnym podwórku 🙂

  4. To co proponuje Hoko, jest co prawda bardziej sensowne, ale mniej patriotyczne, a zatem naturze Polaka obce. Zatem nie przejdzie. Będziemy pilnować do ostatniego żołnierza. Porządek u siebie to niech sobie robi tchórzliwy Czech albo Niemiec (w przerwach, gdy nie pluje w twarz).
    Polska Liga Morska i Wulkaniczna – Niech żyje!

  5. Podobno, jak się pisze w Wordzie, to człowiek dostaje strasznej niemocy twórczej. 🙂

  6. do TesTeq: pewnie, lepiej pisac odrecznie i potem zeskanowac. nie ma nic lepszego jak charyzma osobista w duecie z muza tfurcza uchwycona w zawijasie Y, na koniec kropka. pobudza do dalszej pisaniny.
    Torlinie, czy kiedykolwiek dodasz mnie do swoich linkow???

  7. Torline
    Jak na zamówienie grzebiąc w szufladach znalazłem notatki, które poczyniłem z brudnopisu listu Zagłoby juniora skierowanego do kancelarii króla Stanisława Poniatowskiego.

    Brudnopis ten znalazłem przypadkowo w British Library wśród archiwaliów zgromadzanych jeszcze przez British Museum Library. Nie wiadomo czy list ten został kiedykolwiek wysłany. Notatki są sporządzone w pośpiechu, bo wśród księgozbioru zwykł był straszyć duch Marxa, a noc była blisko.

    Dlaczego Zagłoba w Londynie? – Zapytasz pewnie.

    To nie Ten Zagłoba.

    To jego prawnuk, potomek naturalnego syna Tamtego, co go Tamten razem z panią Makowiecką poczęli w dworku Ketlinga.

    Dużo by pisać o nieopisanej historii tego poczęcia i losu potomków Zagłoby, ale tu starczy powiedzieć, że w czwartym pokoleniu ród w osobie Ignacego Onufrego znalazł się Londynie około roku 1769. Zagnał go tam strach przed gniewem Branickich.

    Nie wywiązał się był, bowiem z zadania, za które przyjął był zaliczkę i pieniądze na podróż. Miał on odszukać i ubić, niekonieczne w pojedynku, Giacomo Casanovę, który czymś tam Branickich rozgniewał. Zaliczkę wydał na murwy, a teraz w1769 roku, przed Branickimi po świecie się krył.

    Zagłoba pisał do Króla, iż potrzebuje nieco funduszy, które wyda ku chwale i dla korzyści Rzeczypospolitej. Jest, bowiem taka wyspa, którą mógłby dla Ojczyzny i Króla zdobyć. Nie wątpi, że opis wyspy zainteresuje Króla miłośnika nauk wszelakich. Opis oparty na raporcie pewnego podróżnika miał dołączyć do listu.

    Przyszła kolonia to najlepsze miejsce dla wydawania na niej obiadów czwartkowych – pisał – bo tylko uczeni na niej mieszkają.

    Wyspę można będzie sprowadzić do Rzeczypospolitej, bo jest latająca i łatwo mogłaby posłużyć do zbombardowania i pokonania Konfederatów Barskich, a potem pomogłaby w zwycięskiej wojnie z Moskalem, po której Najmniejszy Pan mógłby zaprowadzić do ołtarza ciupasem na swoich kondycjach Katarzynę.

    Tyle jest w moich notatkach z British Museum Library. Czyżby jeszcze jedna niewykorzystana okazja?

    Acha, zapomniałem dodać, że jak zanotowałem drżącą już ze strachu ręką, wyspa – zwie się Laputa, a odkrywca Lemuel Gulliver.

  8. dana, wcale nie trzeba uciekać się do Lyputy – lepiej pod względem wyspiarskim skupmy się na poszukiwaniu tego co znane, możliwe i doskonale udokumentowane:

    http://pytania.wordpress.com/2008/09/08/udanych-wakacji/

    Przynajmniej będziemy w dobrym towarzystwie 😉

  9. Telemachu
    Upierał się będę uparcie przy Laputa. Korzystam, bowiem z osiemnastowiecznego anonimowego przekładu Gullivera na język polski. Może potem była Lyputa? Nie wiem.

    Było jak było, ale Swift znał hiszpański, w którym la puta to la puta. W niektórych hiszpańskich przekładach gimnastykują się z tym jak mogą. A to jakaś Lapuntu a to znowu Lupata.

    Ale wracajmy na wyspy. Dzięki za nowy adres szczęśliwy. Poszukamy, zobaczymy i opowiemy. Pragnę jednak zwrócić Twoją uwagę na jedno zdanie: „Czyżby jeszcze jedna niewykorzystana okazja?”

    Czy sądzisz, że tylko o wyspy idzie? Może tak, może nie. A może delikatnie, nie chcąc odbiegać zbytnio od tematu zaproponowanego przez Szacownego Torlina na inną możliwość zwrócić chciałem uwagę?

    Na jaką to możliwość chciałem być może zwrócić uwagę? A no na taką:

    Nie mięliśmy szczęścia do kronikarzy wypadków możliwych. Ile tego się zmarnowało!

    Przez pruderię Sienkiewicza i jego skłonność ku typom młodocianych dziewczątek, dzieci prawie, zielonych jak niedojrzałe gruszki ulęgałki, utrąciliśmy możliwość wniknięcia i głębszego spojrzenia na nieprzedstawiony dotychczas aspekt sarmatyzmu. Idzie o staropolski seks dorosłych.

    Pani Makowiecka w dworku na Mokotowie zdała mi się obiektem seksualnym, któremu oprzeć się nie można. Kobieta z prowincji na wsi podstołecznej. Sama wśród pokus wielkiego świata.

    Z bratem? Nie ,to za śmiałe, a poza tym Pan Brat też jakiś chłopięcy i cieleśnie i duchowo, Ketlinga nie ma w domu. Pojawia się, co prawda biskup podkanclerzy Olszowski, kawaler wcale, wcale, ale cały czas o polityce ględził.

    Czyż Zagłoba nie był bliżej? A jak on rozśmieszyć potrafił!

    Bo czyż nie jest prawdą, że tak jak kobieta trafia do symbolicznego serca mężczyzny przez żołądek tak mężczyzna trafia do symbolicznego, a jakże, serca kobiety doprowadzając ją do chichotu.

    A jak już ona Zagłobę ze słuckiego pasa rozwijała migiem, bo spieszno im było, to bywało tak jakby bąka pościła.

    Do cna w głowie mu zawróciła.

    Summa summarum, nie tylko o wyspy szczęśliwe szło. Szło też o szczęście w alkowie na Mokotowie.

  10. Czysta ruja i poróbstwo! I to tak od rana, przy świętej niedzieli?

  11. Nela, sądzę że dana skręcił w dobrą stronę. Mnie się ten skręt bardzo podoba. Mało wulkaniczny co prawda i mało mocarstwowy ale na niedzielę (dwa tygodnie przed zaduszkami) akurat, akurat.

  12. Hoko!
    Odkryjemy wyspę, zrobimy 200-milową strefę ekonomiczną, odkryjemy bogate złoża ropy, gazu, platyny, uranu czy wanadu i będziemy żyli długo i szczęśliwie.
    Telemachu!
    Masz rację, jak to mówią Polacy – Ordnung muß sein.
    ShyJo!
    Jakoś nie pomyślałem. Przepraszam. Ciebie, Geografa i Telemacha.
    Edwarze!
    A wnuk Zagłoby wyemigrował na Syberię, zmienił nazwisko na Beniowski i popłynął na Madagaskar (też wyspa i też w jakiś niepojęty sposób związana z Polską). Telemachu – chciałeś „mocarstwowy” – masz „mocarstwowy”.
    Nela!
    Czyżbyś w delikatny sposób dawała nam znaki, że Pani Makowiecka była za leciwa na poczęcie?

  13. Jak Statystyk dopuści to i z kija wypusci.

  14. Świetny wpis, dużo się dowiedziałem z twojego tekstu i z tekstu z Wikipedii.

    Pozdrówka.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: