Napisane przez: torlin | 10/11/2009

Katedra na Antarktydzie

Shackleton_s-hut_-Cape-Royd

Pozycja 15 na liście – chata sir Ernesta Shackletona w Cape Royds na Wyspie Rossa, zbudowana w lutym 1908 roku, odrestaurowana w styczniu 1961 r. przez Nową Zelandię.

Jestem wielkim wielbicielem ochrony przyrody, materii żywej i nieożywionej.

Jestem wielkim wielbicielem ochrony miejsc pamięci, obiektów historycznych i zachowania w pamięci wielkich ludzkich czynów.

Jestem wielkim wielbicielem uregulowania wszelkich spraw w układach międzynarodowych.

Ale jest pewna sprawa, która nie daje mi spokoju. Jak wszyscy wiedzą Antarktydą (a dokładniej mówiąc Antarktyką – zgodnie z definicją zawartą w Traktacie Antarktycznym za granicę Antarktyki przyjęto równoleżnik 60 stopni szerokości geograficznej południowej, a więc razem z morzami, wyspami i lądolodami) rządzi Traktat Antarktyczny, rozszerzony w 1991 o Protokół o Ochronie Środowiska Naturalnego, zwany Protokołem Madryckim (Protocol on Environmental Protection to the Antarctic Treaty). Jest to jeden z najważniejszych dokumentów dotyczących ochrony Antarktydy, nie wszyscy wiedzą, ż obejmuje m.in. takie punkty jak artykuł 4 o zakazie wprowadzenia gatunków niemiejscowych, pasożytów i chorób, to znaczy, że żadne gatunki zwierząt lub roślin spoza obszaru Układu w sprawie Antarktyki nie będą wprowadzone na ląd lub szelf lodowy albo też do wód obszaru Układu w sprawie Antarktyki, zakaz dotyczy również psów i drobiu. Protokół ten (wprawdzie w sposób tymczasowy) rozwiązał też sprawę wydobycia kopalin, zakaz jest ustanowiony na 40 lat.

A teraz Was bardzo przepraszam, ale muszę zacytować żywcem dokument, bo to jest ważne dla moich następnych wywodów:

Załącznik V do Protokołu o ochronie środowiska do Układu w sprawie Antarktyki pt.

„Ochrona i zarządzanie obszarem” w Artykule 3 mówi:

Szczególnie Chronione Obszary Antarktyki

1. Jakikolwiek obszar, w tym obszar morski, może zostać wyznaczony jako Szczególnie Chroniony Obszar Antarktyki w celu ochrony specyficznych walorów środowiskowych, naukowych, historycznych, estetycznych lub pierwotnych, wszelkiego połączenia wyżej wymienionych walorów bądź prowadzonych lub planowanych badań naukowych.

2. Strony będą dążyć do wyodrębnienia w ramach systematycznych badań środowiskowo-geograficznych oraz włączenia do grupy Szczególnie Chronionych Obszarów Antarktyki:

(a) obszarów wolnych od jakiejkolwiek ingerencji człowieka, co umożliwi w przyszłości porównanie z miejscami dotkniętymi ludzką działalnością;

(b) typowych przykładów większych lądowych, w tym lodowych i wodnych, ekosystemów oraz ekosystemów morskich;

(c) obszarów obejmujących istotne i niespotykane zbiorowiska gatunków, w tym większe kolonie rozmnażających się rodzimych ptaków i ssaków;

(d) miejsc typowych dla przebywania jakichkolwiek gatunków lub jedynie znanych ich siedlisk;

(e) obszarów będących obiektem szczególnego zainteresowania z punktu widzenia prowadzonych i planowanych badań naukowych;

(f) przejawów szczególnych form geologicznych, glacjologicznych i geomorfologicznych;

(g) obszarów posiadających szczególne wartości estetyczne i pierwotne;

(h) miejsc lub pomników o uznanej wartości historycznej.

I wreszcie jesteśmy w temacie notki – miejsca i pomniki o uznanej wartości historycznej. Na Antarktydzie. Przecierałem oczy ze zdumienia, bo Katedry Notre-Dame z Reims na tym kontynencie się nie spodziewałem. Mało tego, tej tematyce jest poświęcony w całości jeden artykuł, który postanowiłem przytoczyć in extenso (do pewnego stopnia):

Artykuł 8

Miejsca i Pomniki Historyczne

1. Miejsca lub pomniki o uznanej wartości historycznej, które zostały wyznaczone jako Szczególnie Chronione Obszary Antarktyki lub Szczególnie Zarządzane Obszary Antarktyki lub które znajdują się na terenie takich obszarów, powinny zostać zaliczone do Miejsc i Pomników Historycznych.

2. Każda Strona może zaproponować zaliczenie do Historycznych Miejsc i Pomników jakiegokolwiek miejsca lub pomnika o uznanym walorze historycznym, który nie został wyznaczony jako Szczególnie Chroniony Obszar Antarktyki lub Szczególnie Zarządzany Obszar (…),

3. Istniejące Historyczne Miejsca i Pomniki, zaliczone do takich przez dotychczasowe Spotkania Konsultatywne Układu w sprawie Antarktyki, zostaną umieszczone w wykazie Historycznych Miejsc i Pomników, zgodnie z niniejszym artykułem.

4. Umieszczone w wykazie Historyczne Miejsca i Pomniki nie mogą zostać uszkodzone, usunięte ani zniszczone.

5. Wykaz Historycznych Miejsc i Pomników może zostać uzupełniony zgodnie z ustępem 2. Depozytariusz prowadzi wykaz aktualnych Historycznych Miejsc i Pomników.

Pełen szok, ale jeszcze większy przeżyłem, kiedy zobaczyłem, że Polacy biorą w tym udział z pełnym zaangażowaniem. LISTA jest niestety po angielsku, może nasi Angliści pomogliby nam w zrozumieniu niektórych punktów, a szczególnie nr 45, 49, 50 i 51.  W każdym razie chronimy każdy ślad stopy Polaka odciśnięty na białym całunie antarktycznym.

Ciekawostką są również chaty, ponieważ np. Scott wybudował ich kilka, to zgodnie z logiką wszystkie powinny być poddane ochronie. A co zrobić z tranem, który dotychczas będąc zamrożony pod wpływem ocieplenia zaczyna śmierdzieć?

Poczytajcie sobie TAM, tylko znowu po angielsku, ale można sobie na tej stronie pooglądać antarktyczne zabytki. Nooooooo, Katedra Notre-Dame w Reims to to nie jest.

Reklamy

Responses

  1. Myślę Torlinie, że żyjemy u schyłku epoki, w której wybujał kult oryginału.

    Szybki rozwój technik kopiowania doprowadzi „sakralizację” oryginałów do szczęśliwego końca. Opowiadałem już jak to wiedziony naiwną chęcią bycia przy oryginałach polazłem do Uffizi. Wizyta szybko zakończyła się lunchem na tarasie w czasie, którego oryginalne gołębie oryginalnie paskudziły mi do talerza.

    Jak to zwykle pod koniec bywa dochodzi się do absurdów i w piwnicach z oryginalnego średniowiecznego kamienia spożywamy oryginalne potrawy według starych przepisów; jakieś, mięsiwo duszone a la włościanin, kiszkę grubą podworską, wymiociny Wójciny i gołąbka tego, co do Noego wrócił na Arkę z oliwką w paszczy.

    Że jakoś kulinarnie? Najadłem się czegoś, co za długo czekało w lodówce.

  2. Hej Torlinie! ja tylko na momencik, lyknelam wszystko jednym łypnięciem oka. odonosnie zanikania blogow; ja mysle ze to czas zanika! nie wiem co sie z nim dzieje, ale on sie kurczy w sobie i kruszeje, a w zyciu coraz wieksze wyzwania przed nami, coraz bardziej czasochlonne. ja sama ledwo kiedy mam czas zajrzec, poodwiedzac, napisac. smutne. dzieje sie.
    zajrze na dluzej w weekend, mam nadzieje, pozdrawiam cieplo:)

  3. To takie ludzkie… i powtarza się regularnie w rozmaitych konfiguracjach. Wpierw tworzy się sztywny KANON, wszyscy są dumni 🙂
    Następnie wprowadza się udoskonalenia 😉 z tego rodzą się wyjątki i tych wyjątków z czasem tak przyrasta, że o podstawowej regule już nikt nie pamięta, zresztą i dotrzeć do niej coraz trudniej, bo skąd niby wziąć jednolity tekst???

  4. Nie będę klepał dziobem. Szopa bardzo mi się podoba.

  5. Torlinie, moja uwaga na marginesie tej notki: jeśli nie oglądałeś filmu „spotkania na krańcach ziemi”, to polecam:

    http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=34636

    Dość nieszablonowy dokument 🙂

  6. Dzięki za wpisy, ale zrobiłem błąd z konstrukcją tej notki. Jej podstawą jest link do listy, tymczasem tam zajrzały tylko dwie osoby. Muszę bardziej uważać.

  7. Angliści? Oj, nikt się nie przyznaję. Ze mnie nie anglista, ale trochę…

    49. Betonowy słup wzniesiony przez Pierwszą Polską Wyprawę Antarktyczną w Stacji Doborwolskiego na Bunger Hill…
    (PAK: Coś kręcą, Śtację wnieść miał ZSRR i Polsce przekazać. A może sobie nasi dobudowali?)

    50. Mosiężna płyta z polskim orłem, narodowym godłem Polski, pochodząca z lat 1975 i 1976 (PAK: Jedna płyta z dwóch lat???), oraz następującym tekstem w językach polskim, angielskim i rosysjkim:
    „Pamięci członków pierwszej polskiej, morskiej, antarktycznej ekspedycji badawczej na okrętach „Profesor Siedleci” i „Tazar” w lutym 1976 roku.”
    Płyta umieszczona jest na południowy-zachód od baz chilijskiej i radzieckiej, na klifie nad Zatoką Maxwella, Półwysep Fildes, Wyspa Króla Jerzego.

    51. Grób Włodzimierza Puchalskiego, zwieńczony żelaznym krzyżem, na wzgórzu na południe od Stacji Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego. W. Puchalski był artsytą i twórcą filmów dokumentalnych poświęconych przyrodzie, który zmarł 19 stycznia 1979 podczas pracy na stacji.

  8. Dzięki PAKu, ale nie zmienia to moim zdaniem prawdy, że w tych „miejscach i pomnikach o uznanej wartości historycznej” następuje przerost formy nad treścią.

  9. Ja cytowałem, bo chciałeś 🙂 Nie oceniałem wagi i znaczenia.
    Myślę, że dobrze byłoby dbać — zarówno o grób Puchalskiego, jak i plakietkę z godłem, podobnie jak o chatę Shackeltona. Oczywiście, nie są to katedry w Reims, ale każda ziemia ma taką listę zabytków, jakiej się dorobiła. Wiesz, jak się zdziwiłem, gdy okazało się, że moje byłe liceum to zabytek i każdy remont musi mieć zgodę konserwatora zabytków? A to architektura z lat 30-tych (XX wieku), nawet nie szczególnie wybitna. To chyba z braku Reims w pobliżu 🙂

  10. Torlin
    Ten wpis bardziej pasuje do przedniego tematu Kamienia z Rosetty ,ale juz tam nie wracam i podrzucę Ci pewne podobno prawdziwe zabytki ze starożytności.Lubię te mity bo cos chyba w tym jest.
    „W muzeum w Kairze znajduje się wielkie jajo strusie z dokładną mapą świata przedstawiającą widok Ziemi z powietrza sprzed 3 tysięcy lat! A także makieta samolotu z czasów faraonów, a poza tym… dzisiejsi inżynierowie nie byliby w stanie zbudować piramid. Czyżby przed wiekami opanowano metodę zmiękczania i kształtowania kamienia?”
    Sławna mapa juz nie pamiętam nazwiska admirała tureckiego chyba z 16w, lub wczesniej on zył która była bardzo dziwna bo uwzględniała Antarktydę.
    I dopiero w XX w, po zastosowaniu techniki komputerowej odtworzona ja we właściwej skali .
    Troche pewnie pokręcilem fakty ,ale przypuszczam ,że Ty i blogowqicze znają je lepiej.
    Pozdrawiam

  11. Zdzisławie — polecam „Z powrotem na Ziemię”:
    http://www.wiw.pl/biblioteka/zpowrotem_wroblewski/01.asp

  12. Pak4

    dzięki za link,poczytam,ale te”niby mity jakieś racje mają ,mnie interesuje czy faktycznie te np. mapy są bo podobne zaginęły juz dawno i skąd zrobiono te kopie i czy faktycznie antarkdyda jest tak znakomicie oddana w kształcie i powierzchni ,czy prawdą jest ze znaleziono jakiś przyrząd który po spełnieniu jakiś tam czynności przepływa prąd,wiele takich rewelacji słyszałem, czytałem
    Teraz czytam z doskoku książkę wydaną przez Amber autorstwa Peter James, Nick Thore Niewyjaśnione Tajemnice Przeszłości wyjaśniają ,ale te wyjaśnienia też nie sa przekonujące .
    Przyznam sie ze wiele spraw byłoby wytłumaczone gdyby przyjąć że jednak nam „ktoś pomagał”

  13. Hmm..odnośnie budowania piramid , właśnie obejrzałam program , z cyklu tych podróżniczych pt.10 zdobyczy starożytności 😉

    I współcześni naukowcy udowodnili, jak to w starożytności „inżynierowie”, zmyślnie oddłubywali te olbrzymie kamienie.

    1. pracą zajmowali się wyspecjalizowani robotnicy, organizacja do pozazdroszczenia i porównywalna z dużymi korporacjami(coś na wzór brygad specjalistycznych.

    2.Było coś na zasadzie osłony socjalnej.
    robotnicy byli wysokiej klasy specjalistami – pewna grupa zajmowała wydobywaniem kamieni, musieli to robić w miarę szybko, bo taki Faraon chciał jeszcze za swojego życia doczekać się piramidy! (średnio czas rządów wynosił 10lat)

    3.ówcześni inżynierowie, mieli super opanowana geofizykę, wyszukiwali w tych skałach uskoków, takich naturalnych pęknięć , następnie wzdłuż tej linii podgrzewali skałę (kontrolowane ognisko na powierzchni i to powodowało,że skała pod wpływem temp. odskakiwała.:)

    a.Potem inna grupa specjalizująca się w transporcie , przeciągała na miejsce.

    b.Następna grupa wnosiła za pomocą dzwigni na piramidę.

    To wszystko „uczeni egipscy pokazywali ;)))

    Inne czasy , inna technika – ale jakże pełna pomysłów i precyzji !

    4.Opieka socjalna sprowadzała się do opieki medycznej i wolnego dnia co drugi dzień , byli dobrze opłacani.

    Robotnicy wiadomo byli narażeni na liczne kontuzje .Z grobów z miasteczka z
    którego chodzili do pracy (bo sobie też budowali grobowce to wszystko opisali , całe swoje życie aż dziw ,że ich życie było bardzo podobne do naszego , bo po pracy też mieli swoje chobby , zainteresowania etc…

    Było coś nawet na wzór poczty , na kawałkach skałek takich malutkich płaskich kamieni, prowadzili między sobą korespondencje, czyli plotkowali, cudzołożyli, bawili się i etc..

    Zdjęcia rentgenowskie pokazały ,że mieli precyzyjnie składane połamane kończyny, że i współczesna medycyna , przy całej obecnej technologii mogłaby tego im pozazdrościć 😉

    Mieli wolne co drugi dzień.
    Byli , jak wspomniałam w pracy podzieleni na specjalistyczne , hmmm brygady.

    Układ był porównywalny do współczesnych przedsiębiorstw.

    Jak się okazuje , czasy inne a ludzie tacy sami :>

  14. Specjalnie zaznaczyłam ROBOTNICY, bo to byli wysokiej klasy specjaliści ówcześni , bardzo cenieni i dobrze opłacani , i lubiacy swoją pracę 😉 a nie niewolnicy!!!

  15. Julu!
    Odpowiedź na te pytania jest znana od wieków, z przykrością to piszę, ale olbrzymi wpływ na całość nauki i techniki najróżniejszych ludów pozaeuropejskich, ale będących w jej okolicach, miała religia muzułmańska. A dokładniej mówiąc w średniowieczu, po najazdach mongolskich i tureckich do głosu doszła grupa ludzi uważających, że wpływ religii na codzienne życie przeciętnego Araba ma prymarne znaczenie dla jego rozwoju. Wszystkie te państwa były podbite aż do XX wieku, gdzie przeszły pod kontrolę mocarstw europejskich.
    To właśnie w średniowieczu załamała się nauka, medycyna, poezja, technika, dzisiaj możemy jedynie podziwiać nędzne resztki dzieł tych dawnych ludów.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: