Napisane przez: torlin | 22/01/2010

Sjesta chorobowa przedweekendowa

Sjesta zdaniem SJP to jest w pkt. 1 „odpoczynek południowy w niektórych krajach o ciepłym lub gorącym klimacie” czyli się wszystko zgadza. Doszedłem już dawno do wniosku, że większość komentarzy i tak się ma nijak do treści notki, w związku z tym postanowiłem dzisiejszy wpis poświęcić takim sobie oto lekkim wynurzeniom. Siedzę w domu, choruję od soboty, jeżeli jest jakaś poprawa, to iluzoryczna, a ponieważ jestem chodzący, niegorączkujący i w gruncie rzeczy poza potwornym kaszlem i morzem z nosa możnaby uznać mnie za zdrowego, postanowiłem od czasu do czasu zająć się tematami, na które od dawna miałem ochotę, ale za to zawsze mi brakowało czasu (lub szkoda mi było czasu). Takim czymś było pogrzebanie w YouTube.

Już pisałem, że mam słabość do śpiewających kobiet, napisałem kiedyś fajną notkę na temat Dam z Dawnych Lat, których słucham i zachwycam się do dnia dzisiejszego. Przeczytajcie, bo króciutka (wśród komentujących Nela i Grześ – jejku, ile my się znamy lat). Wśród dzisiejszych mam dwie swoje Ulubienice, które wprost uwielbiam: Dianę Krall i Norah Jones, posłuchałem sobie wczoraj kilkunastu nagrań, ale zwróciło moją uwagę, że obydwie nagrały którąś ze swoich piosenek z Willie Nelsonem. Bardzo lubię jego tembr głosu, a od czasu absolutnego hiciora nagranego z Iglesiasem „Wszystkie dziewczyny, które kiedyś kochałem” uważam, że jest świetny w duetach. No to na początek Diana Krall w cudownej kompozycji „Crasy” z nim właśnie i ze swoim mężem Elvisem Costello

A cała zabawa jest w tym, że jeżeli ktoś wie, że kompozytorem tej piosenki jest właśnie Willie Nelson, to ma dodatkowy smaczek. Nagrał ją specjalnie dla Patsy Cline w 1961 roku.

Drugą moją miłością muzyczną, „dla której ja jestem dla niej idolem, a ona moją wielbicielką” – jest Norah Jones. Jak Willie Nelson, to Willie Nelson

Ażeby Was pognębić całkowicie – jeszcze trzy piosenki z dawnych lat  z komentarzami. Pierwszą jest Lulu, dziewczyna o niesamowitym głosie, z polskich dzisiejszych wykonawczyń możeby dała sobie radę Chylińska, Przemyk, Kora czy Urszula, ale większość piałaby ją cienkim głosem

Kolejną wykonawczynią jest najpiękniejsza (moim zdaniem) piosenkarka przełomu lat 50. i 60., Sandie Shaw, głosem znacznie ustępująca Lulu, ale urodą…

I na sam koniec wspaniałe połączenie Rity Hayworth z Doris Day – autorstwa Fabiana Andre i Wilbura Schwandta „Dream a Little Dream of Me”

Przepraszam, jeżeli zanudziłem.

Reklamy

Responses

  1. Dlaczego „Przepraszam, jeżeli zanudziłem”?

  2. Ostatecznie blogowanie to pisanie osobistej kroniki „do publicznego wglądu”.

    Oczywiście że kronika może być nudna (nie Twoja) ale „zanudzić”? :O:

  3. Widzisz Edwarze, muzyka jest moim zdaniem czymś innym, z jednej strony piszę, że uwielbiam jazz, a zaraz po tym daję słodką muzykę. Czy ja wiem, czy ja prawdę napisałem? Bo przecież (patrząc na dawne lata) byłem zawsze wielbicielem Felliniego, Pasoliniego, Antonioniego czy Bertolucciego, a przecież „Rzymskie wakacje” to jest mój podstawowy odstresowywacz. Bo mi wyszło w tym wpisie takie pomieszanie z poplątaniem, żadnej przewodniej myśli, żadnej koncepcji. No – niby koncepcja jest – to są Panie.
    Ja już dostaję wyjca w tym domu, i pomyśleć, że siedziałem tak pięć lat i mi nie przeszkadzało.

  4. Proszę bardzo

  5. Dzisiejszym dziewczynom tez nic nie brakuje Torlinie
    „From Paris With Love”

    Kasia Smutniak

    http://images.google.se/imgres?imgurl=http://www.cinemovies.fr/images/data/photos/16481/tn-from-paris-with-love-2010-16481-2014891659.jpg&imgrefurl=http://www.cinemovies.fr/photo-16481-12.html&usg=__DgqDGG4o-A-ZZqKoyBLHY3D6OW4=&h=100&w=66&sz=10&hl=sv&start=7&um=1&tbnid=vucO2jn7ooEqRM:&tbnh=82&tbnw=54&prev=/images%3Fq%3D%2522From%2BParis%2BWith%2BLove%2BKasia%2BSmutniak%2522%26hl%3Dsv%26sa%3DN%26um%3D1

  6. Według „Plotka” ranking ośmiu najładniejszych polskich aktorek wygląda tak
    http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,6934756,Ranking_najladniejszych_polskich_aktorek.html
    tylko cała sprawa w tym, że nie zmieściła się w tej ósemce aktorka mnie najbardziej się podobająca – Karolina Gruszka

    Bardzo również odpowiada mi uroda Laury Samojłowicz, chociaż trudno ją uznać za klasyczną piękność (ale np. czy Czyżewska nią była?)

  7. Gruszka? Tak.

    Ale ja Jej nawet w myślach zdadzić nie mogę:

  8. Z Francuzek z dawnych lat to najpiękniejsza była Jane Birkin

    Ale co przy niej robił ten stary brzydal – dalibóg nie wiem.

  9. Jak to co?

    Robił Dalibóg.

  10. O dziewczynach i kobietach wypowiadać się nie będę, bo zawsze bardziej mi się panowie podobali…
    Dzięki za Gregorego!
    „Gregory Peck, Gregory Peck…
    Kochany mój Gregory!”

  11. Nelu!
    Ja już kiedyś opisywałem tę historię, ale może warto ją powtórzyć. Howard Hawks zawsze narzekał, że na westerny chodzą tylko panowie, a panie za nic nie chcą. Wziął się na sposób i do filmu „Rio Bravo” zaangażował słynnego w owych latach piosenkarza Ricky Nelsona, 18-latka, w którym na zabój kochały się młode dziewczyny, do roli Colorado. Dziewczęta poszły szturmować kina, a film jest uznany (przeze mnie) za najlepszy western świata

  12. Podzielam twoją opinię! Nam się bardzo podobał „gest Colorado” – wyciągnięta przed siebie ręka z otwartą dłonią i leciutka rotacja tej dłoni…
    Dyskretny, stanowczy, nie pozostawiający wątpliwości GEST!

  13. Torlinie
    do rozmowy o muzyce aż prosi sie by zaprosić PA 2155 i Rysberlina mają fantastyczną wiedzę ,rozmowa z nimi to przyjemność

    a ja wolalam Spencera Tracy od Gregorego
    a teraz posłucham http://www.youtube.com/watch?v=oHowqKYSXNI
    ps. a „plotka”itp to podobno kobiety czytają 😉 mowie podobno bo ja jestem …….nietoperzem i nie znam zwyczajów kobiet

  14. Nietoperzyco!
    Ja nie czytam „Plotki”, ale po wrzuceniu do Googla, jak mi ona wyjdzie, to nie odrzucam jej ze wstrętem. Szukałem rankingu najpiękniejszych aktorek polskich. Rysberlin bywa u mnie dość często, acz falami, PA2155 nigdy jeszcze nie był.
    Nie jestem absolutnym zwolennikiem bluesa. A tak nawiasem mówiąc przypominam Ci, że jesteś Nietoperzycą, a nie nietoperzem, więc chcąc nie chcąc musisz znać zwyczaje kobiet.

  15. Torlinie
    Rysie tak mają :)) a co do zwyczai to ja tylko nasze znam , pozostałe są mi obce 😉

  16. Torlinie, zdrowiej szybko! Z całego serca Ci tego życzę i przy okazji dziękuję za świetny zestaw muzyczny!

  17. Życzę zdrowia! (I sam się próbuję nie dać złapać… Nie wie, czy wspominki Dam z Tamtych Lat (u mnie „trochę” późniejszych na to pomogą…)

  18. Przesłuchałam wreszcie te wszystkie piosenki, bardzo mi się spodobały – jakżeby inaczej! i stwierdziłam, że najbardziej lubię to co znam 🙂
    I co ja na to poradzę?
    Lubię, kiedy piosenka jest piosenką, da się zanucić, wolę skromny widok zespołu i piosenkarza, niż kiedy reflektory, stroboskopy i lasery biją po oczach, gigantofony zaś gwałcą uszy, tłum się kłębi wokół tego, co podobno coś śpiewa, ale trudno powiedzieć co. Lubię widzieć tego, co śpiewa, zespół towarzyszących instrumentalistów i jeszcze, żeby piosenka była o czymś… „Poodchodzą numery mnie wolne… fa ra ra ra oho!”

  19. Uwielbiam Patsy Cline i zawsze kiedy slucham „Crazy” mysle o tym , ze zginela w katastrofie samolotu. Szkoda…

  20. Bardzo dziękuję za życzenia. Co za cholerne choróbsko, trzyma tyle czasu. Mija ósmy dzień, a ja kaszlę i kicham jak na początku.
    Szymonie i Miziole!
    Witam Was bardzo serdecznie i przepraszam, że musieliście siedzieć w Czyśćcu. Cieszę się, że się podobało.
    Nelu!
    Ja to już dawno zauważyłem, że człowiek kształtuje się w konkretnych rytmach życia, formuje się w konkretnej epoce, i to zostaje mu na resztę życia. Nie powiem, lubię nowoczesną muzykę, film, nie żyję tylko i wyłącznie nostalgią, ale tak szczerze mówiąc, jak zobaczę film z epoki Gierka, to tak, jakby został zrobiony w moim rytmie, ja przy nim wypoczywam, to jest moja szybkość.
    PAKu!
    Kobitki z Dawnych Lat nie zależą od naszego wieku (daty urodzenia). Bo co ma mój 1951 rok do Elli Fitzgerald, Niny Simone, Billie Holiday, Leny Horne, Sarah Vaughan, Dinah Washington czy do Julie London.

  21. Torlin!
    Solidaryzując się z tobą, też odrobinę niedomagam…
    Cóś mnie za gardło złapało i trzyma, ale bez gorączki. Nawet podejrzewałam, że to chyba uroki i od ciebie poprzez blog jestem zachorowana. No ale takiej zarazy, to ty byś mi chyba nie przekazał?

  22. Z konieczności wchodzę dwa razy.

    Raz by zmienić dominujący język

  23. Drugi raz by sprawić przyjemność choremu Gospodarzowi

  24. Dzięki, właśnie obejrzałem sobie dwa odcinki „Czterech pancernych”, w tych dawnych filmach to były kreacje aktorskie, taki Czereśniak w wykonaniu Tadeusza Fijewskiego, toż to są wyżyny aktorstwa. A w ogóle w tym filmie są świetne piosenki żołnierskie, do moich ulubionych należy „Moja najmilejsza” i „Siódma kompania” – linków nie daję, bo w Twoim Edwarze na dole są do odtworzenia (bez odtwarzania piosenki Marusi trzeba najpierw nacisnąć przycisk na dole pierwszy z prawej, ukazuje się wtedy wybór).
    Nelu!
    Trzymaj się ciepło.

  25. Wow, jak nastrojowo, czy ja mogę dla przeciwwagi ;), zrobić wyliczankę moich ulubionych aktorów i o dziwo , też nie będą z mojego pokolenia.

    1.Słynny „Stirlitz” , czyli popularny aktor rosyjski Wiaczesław Tichonow .

    2.Tutaj zajmują to miejsce dwaj panowie , których uwielbiam , świetni aktorzy-
    Newman & Redford , szkoda, że tak mało razem grali 😦

    3.Z polskich aktorów, z taką aura tajemniczości Tadeusz Janczar.

    4.Usposobienie dobrego Amerykanina, klasyka westernów ” W samo południe” – Gary Cooper” 😉

    Z francuskich aktorów , to oczywiście Alain Delon , to będzie nr. 5.

    No i Włoch , chociaż generalnie nie trawię tej nacji .Hehehe… Nr.6 Marcello Mastroiani

    6.Oczywiście potomek imigrantów włoskich , słynny Al Pacino .

    Hmm..To byliby na dzień dzisiejsi najbardziej męscy panowie w moim osobistym rankingu ;)))

    A na poprawę humoru , oczywiście słucham sobie nagrań , słynnych Trzech tenorów, zarówno w słynnych ariach , jak i pieśniach 🙂

    Pozdrawiam i zdrówka życzę! PA!

    Są jeszcze i słynni komicy i też klasyka 🙂

  26. Julu!
    Wiesz, jak to jest z rankingami, można przyklasnąć Twojemu wyborowi, a można dać dziesiątki konkurencyjnych nazwisk. Dla mnie od czterdziestu lat największym aktorem amerykańskim jest Gene Hackman, ale mam wrażenie, że Hackman, podobnie jak nasz Pawlik i czeski Vladimír Menšík, występowali we wszystkich produkowanych filmach.
    Do moich polskich ulubionych aktorów należy przede wszystkim Gajos, oglądałem sobie ostatnio „Kolację na cztery ręce” z nim i z Wilhelmim. Genialne. Ale jak dodamy do tego Pieczkę to należy się zastanowić, dlaczego z tej czwórki pancerniaków trzech zostało wybitnymi aktorami, a jeden Press nie. Nie wiem, dlaczego.

  27. Odnośnie Pressa, też jestem zdziwiona ?…

    Wiem ,że z czasów serialu „czterech pancernych”, był dla niektórych nastolatek „obiektem nr.1 ;D

    Dorobek swój, tez ma ciekawy i grał w teatrach warszawskich ?…

    Doczytałam się na googlach ,że przez jakiś czas był na emigracji we Francji, ale przecież nie on jeden?…

    Czy ta specyficzna uroda?… a może brak szczęścia?….

    ale np. oglądałam , chyba w 2004 roku w Warszawie w jakieś współczesnej farsie „Marusię” i wyglądała cudownie.

    Bardzo elegancka i zadbana pani, szczupła sylwetka i piękne włosy modnie przycięte.

    Siedziałam w pierwszym rzędzie , prawie miedzy aktorami , to mogłam się dobrze przyjrzeć przepięknej twarz bez zmarszczek ?…

    Ta scena była w jakieś starej fabryce, nie jestem z Warszawy , to nie znam nazwy 😉

    Z młodych aktorów razem z nią grali, Olga Borys i chyba taki paskudny , co obecnie jest dyrektorem Teatru na Woli 😉

    Jednym słowem Pola Raksa nadal piękna, sama ją widziałam i z tego rankingu wirtualnej (to chyba ranking nie z talentu , urody tylko może z częstotliwości pokazywania się w gazetach;) bije wszystkie swoją uroda nadal o głowę !!!

    Ciekawa jestem , dlaczego nie gra?…

    Tyle innych starszych aktorek popowracało na ekrany ?…

    Taka, wówczas młodziutka Olga Borys , była przy niej po prostu „nijaka” a przecież nie można jej niczego zarzucić.

    Pozdrawiam! :)))

  28. Pozdrowienia zbiorowe
    Nela,Torlin ,EDD, nieznana Nietoperzyca i Inni.
    Z przyjemnością poczytałem i słuchałem piosenek .
    Trafione w mój gust.
    Choc kolejność i wykonawcy inni ale sposób grania jazz i blues to tip-top Ja jeszcze lubię swing z orkiestr to Glen miler.
    Z nazwiskami wykonawcow to dopiero terza ucże sie tych nazwisk
    Torlin udzielaj sie wiecej w tej materii.
    EDD. piszesz cos u siebie?
    Zycze wszystkim zdrowia

  29. Krótko: Patsy i Lulu wymiatają:), choć wszystkie piosenki świetne.

    Tej pani Lulu to nie znałem zupełnie, a dobre to klimaty.

    A nie wiedzieć czemu Norah Jones w dłuższych dawkach to mnie nudzi, Dina Krall jak i Billie Holiday kojarzą mi się ze świetnym filmem Woody Allena (choć oczywiście obie panie znałem przed tym filmem)

    A takie niektóre piosenki brzmią niekiedy w filmach, oglądałeś Torlinie „Rewers, ten głos Niny Simone na końcu, cudowna sprawa, czy ostatnio „Lola rennt” Tykwera oglądałem, też jest taki fragment, też jest cudowny jeden fragment muzyczny

    pzdr


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: