Napisane przez: torlin | 10/03/2010

Nie wszystko, co sztuczne, musi być brzydkie

Postanowiłem powtórzyć tytuł swojej notki z 6 września 2007 roku, zamieszczonej jeszcze w Interii. Warto ją przeczytać, jest króciutka, ale należy wręcz również zajrzeć do komentarzy, już dawno u mnie nie bywająca Dora, Teloch, Grześ się też gdzieś zapodział. Ale temat pozostał. Zmieniłem troszeczkę daną obietnicę, gdyż miała to być kolejna odpowiedź Telemachowi, ale w międzyczasie padły ważkie słowa Paka, który we wspaniały sposób napisał w kilku zdaniach to, co ja miałem ochotę zawrzeć co najmniej w eseju. W trakcie czytania bardzo proszę obejrzeć sobie kilka fotografii dotyczących piękna kolei (chyba sprawię frajdę Jacobskiemu i Geografowi).

I o to właśnie chodzi. Czy to tylko jest beton, żelastwa, huk, zatracenie przyrody? Czy jest to również piękno, pomoc, uśmiech, ułatwienie? Bo przecież ten sam mieszkaniec Warszawy walczący, aby droga szybkiego ruchu nie przebiegała mu pod oknami, wybiera się z rodziną na wakacje do Świeradowa Zdroju i głęboko się zastanawia, czy jechać samochodem, koleją czy autobusem. I nic mu nie pasuje, ponieważ na trasie do Wrocławia nie ma … autostrady ani szybkiej kolei.

Taka jest prawda, trzeba za wszelką cenę utrzymywać przyrodę w niezmienionej postaci, tworzyć parki, obszary Natura, badać korytarze przemieszczania się zwierząt, terenów pobytowych, zostawiać ostoje rozrodcze. Ale jednocześnie musimy żyć, rozwijać się, nie może tak być, że nie wiem jak zagrożony motylek powodował zakaz budowy lotniska. To wszystko musi być wyważone, wzięte pod uwagę wszystkie „za i przeciw”, należy zauważać również ludność okoliczną, aby mogła przejeżdżać pod (nad) autostradą czy szybką koleją.

Ale naprawdę, powtórzę, nie wszystko co sztuczne, musi być brzydkie, podstawowe zdjęcie Dunajca z blogu w Interii chyba to ukazuje w całej okazałości. Mamy również dziesiątki przykładów połączenia staroci z nowoczesnością, że nie wspomnę o  dawanym już przykładzie Wieży Paryskiej, czy o Piramidzie w tym samym mieście. Czy Wieża Eiffla jest złomem? Czy Piramida Luwru jest szklarnią? Bardzo często związane jest to z mitami, np. dotyczącymi Warmii i Mazur, we wspaniały sposób rozprawia się z nimi Gazeta w artykule „Mity o przyszłości regionu”. Wspaniały przykład.

Moje prywatne zdjęcie Innsbrucku, nawet w tak wąskiej dolinie mieści się autostrada. Inną sprawą jest zachowanie tkanki miejskiej. I tutaj podzieliłbym miasta na dwie części, grody autentycznie zabytkowe, pełne pięknych domów, średniowiecznych ulic, takim sztandarowym przykładem jest niemiecki Rothenburg nad rzeką Tauber, jakby żywcem przeniesiony ze Średniowiecza. W Polsce Kraków i miasteczka śląskie i wielkopolskie. Ale np. Warszawa powinna dbać o swoje największe zabytki, a moim zdaniem odpuścić sobie pomniejsze, gdyż nikt do Warszawy nie przyjeżdża w poszukiwaniu staroci z wyjątkiem, jak powiedziałem, tych największych: Starego Miasta, Traktu Królewskiego, Łazienek czy Wilanowa. Warszawa musi być miastem nowoczesnym, o współczesnej architekturze, a czasami trzeba sobie pomniejsze zabytki odpuścić, tak jak pisałem o fabryce Norblina, czy o domu – kamienicy Lejba Osmosa w moim wpisie „Zabytek czy rudera”?

PS. Prezent dla Edwara uwielbiającego takie ciekawostki. Chciałbym, abyś zobaczył, na jakie cele wydaje pieniądze Społeczny Komitet Ratowania Zabytków Radomia, a na jakie pionkowski oddział Fundacji Polskich Kolei Wąskotorowych. Ci z Radomia to po prostu dla mnie rewelacja, ciekawe, co na to ich statut? Przecież jakiś muszą mieć, jak są społecznym komitetem. Dla mnie bomba.

Advertisements

Responses

  1. Zdjęcia , jak i obiekty przepiękne Torlinie, gratuluję!Gdybyż rzadzący nami chcieli czytać i te spostrzeżenia uwzględniać w planach zagospodarowywania przestrzeni.
    EEE, nic , tak sobie tylko… marzę.

  2. Jeśli się nie mylę to w PL rządzący (czyli obywatele) i rządzący (czyli wydelegowani przez obywateli) przywiązują coraz większa wagę do tych spraw.

    Świadczą o tym choćby przykłady pokazywane w tym tu blogu wielokrotnie.

    Nawet ta kolejka do Pionek. (Dziękuję Torlinie)

  3. O, tak Dano 1 !
    Albo ciuchcia, która z Proszowic do Kocmyrzowa jeżdziła,zalniala przed zakrętem, wyskakiwało się z niej, kupowało ogórki małosolne od baby i doganiało ciuchcię na zakręcie.
    Tak jeżdziłam na weekendy z Krakowa do cioci w Klimontowie z licznymi przesiadkami i spory kawałek per pedes.
    Na naszych Żuławach ponoć-jeżdzi też wożąc turystów ciuchcia z Lisewa do Nowego Stawu.

  4. No a stara kolejka kursujaca po wale wiślanym z Salwatora na Bielany?

  5. Wrocławska ciuchcia dawno skończyła swoją karierę. Dojeżdżała aż do miasta ostatni odcinek pokonując jednymi kołami po torze własnym, drugimi po tramwajowym. Jeszcze nie tak dawno na ul. Reymonta była po środku tramwajowych ta ciuchciowa szyna.
    Piękna lokomotywka trafiła jakimś cudem na któreś z wrocławskich podwórek i była atrakcją placu zabaw do chwili, gdy wypatrzył ją i sfotografował jakiś zachwycony reporter. 😀
    Prawie natychmiast znikła i nie wiadomo kto i gdzie ją zabrał. Przypuszczam, że PKP zezłomowało swoją znalezioną przypadkowo własność. A żal.

  6. Torlinie

    Ja bym o MDM nie zapominał.

  7. witam !!!

    tutaj link do mostu,beton,metal,beton,metal,a i tak

    ladny 🙂

    Telemach ma duzo racji,a demagogia dodaje pieprzu
    dyskusji 🙂

    p.s. Telemachu Drezno jest pieknym miastem
    i bez tytulu UNESCO takim pozostanie,a sprawa przeprawy mostowej jest zlozona i to nie tylko
    „wygodnie i nowoczesnie”

    pozdrawiam bywalcow Torlina 😀

  8. dodam jeszcze (przypadek !) doskonaly artykul z

    FAZ,jak widac punkt widzenia zalezy od miejsca

    siedzenia 🙂
    http://www.faz.net/s/Rub5C3A58B4511B49148E54275F4B025915/Doc~E9DD742F3CC054143AA278EB26BAB9FB8~ATpl~Ecommon~Scontent.html

  9. Pozdrowienia i podziękowania dla wszystkich.

  10. A może taki mix starego z nowym

    Pozdrawiam

  11. Ładne. I ta zieleń taka soczysta.

  12. Torlin
    Szukając materiałów do tekstu znalazłem piękną panoramę Picos Europa. U mnie niestety jakoś słabo chodzi – może Tobie się uda połazić po tych górach.
    http://viewat.org/?i=pl&id_aut=1039&id_pn=5812&pag=2&sec=pn
    Pozdrawiam

  13. Ja lubię oglądać w TV z cyklu „DESIGN” , mieszkania projektantów , architeków, wizażystów etc…

    Bo ich domy, czyli ich wnętrze świadczy również o idei projektowania przestrzeni przez nich. 😀

    Zauwżyłam, że cudownie komponują własne domostwa z przyrodą, do tego stopnia ,że dachy zamieniają w łąki czy ogrody… ;D))))

    Poza tym , położenie geograficzne , mentalne , czy historyczne, np. Włochy , gdzie co krok zabytki… baaardzo wpływa na wizje , nawet łączenie róznych epok odbywa się w jakims uporządkowaniu,w pozornym bałaganie.

    Co do ulic, to tylko moga sie prezentowac w pieknej krasie bogate dzielnice, na pozostałych bieda natychmiast odciska pietno i wszystko traci na uroku.

    Bo zaaniedbany , niezamieszkany dom , natychmiast ulega dergadacji;(((

    Pozdrawiam! 😀

  14. Grześ się odnalazł, ale nie ma chwilowo nic mądrego do powiedzenia:)

    pzdr


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: