Napisane przez: torlin | 01/05/2010

Artykuł – notatka

Już dawno jeden artykuł nie doprowadził mnie do takiego myślenia. Żeby to artykuł – notka jedynie, a zmusiła mnie do zastanawiania się nad sobą. Reasumując notatkę w GW – we Włoszech przy adopcji para ma prawo odmówić przyjęcia proponowanego im dziecka bez wypadnięcia z kilkuletniej kolejki adopcyjnej tylko w wypadku jego poważnej choroby. Prośba, żeby to były dzieci białe i o europejskich rysach jest niedopuszczalne.

Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że w Polsce to by w życiu nie przeszło, bo Polacy są rasistami i każde dziecię murzyńskie jest wytykane palcami. Ale czy rzeczywiście każde wspomnienie o kolorze skóry jest natychmiast rasizmem? Tak się zastanawiam, czy gdyby to mnie spotkało, nie wycofałbym się z adopcji? Moje pytanie brzmi – czy jeżeli nie chcę wychowywać murzyńskiego lub arabskiego dziecka – jestem rasistą? Bo to jest bardzo poważne oskarżenie. Czy rzeczywiście państwo jest od tego, aby takie sprawy narzucać? Dlaczego ludzie nie mają wolnej woli, aby sami decydować o własnym życiu? Czy można zmusić człowieka do pokochania małej istoty? Czy można wydać rozporządzenie, że miłość rodzicielska będzie wydawana sądownie? Czy nie lepiej dla tak małego dziecka, aby przyjęła je do siebie rodzina, dla której będzie szczęściem, a nie rozpaczą i przymuszeniem?

Ludzie są tylko ludźmi, ze swoimi kompleksami i słabościami. Nie zawsze są poprawni politycznie i obyczajowo, mają jakoś tam ukształtowany sposób patrzenia na świat i tego rodzaju wyroki sądowe raczej wprowadzą jeszcze większą ksenofobię i rasizm.

Reasumując – wyrok ten jest nieszczęściem dla adoptowanych dzieci i wzbudzi jeszcze większy rasizm wśród Włochów. Z przykrością stwierdzam, że fundamentalizm obrońców praw życia, człowieka, zwierząt lub przyrody powoduje utratę wiarygodności haseł, które powinniśmy nosić na sztandarach.

Advertisements

Responses

  1. Ta cała poprawność polityczna i nie tylko, może człowieka doprowadzić na skraj rozpaczy, ale ja nie o tym. Znalazłam rodzynek, który powinien zainspirować ambitnego dziadka, który swe dziadostwo traktuje równie serio jak ty Torlinie.
    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7826947,Mamo__tata_myje_kochanke_w_kuchni__Kochanke_gazowa.html
    Tego nie powinieneś przegapić 😆

  2. Nelu!
    Dzięki nie tylko za ciekawy link, ale także – niechcący – dałaś mi bardzo fajny pomysł na następny wpis.

  3. W pełni zgadzam się z ostatnim akapitem. I za sensowne uważam słowa rodziców, że sytuacja, kiedy kolorowy maluch ma białych rodziców może być najbardziej stresująca dla dziecka i naraża je na docinki. Tudzież od razu wiadomo, że to dziecko adoptowane, a to też niekoniecznie dobrze.

    Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że w Polsce to by w życiu nie przeszło, bo Polacy są rasistami i każde dziecię murzyńskie jest wytykane palcami.

    Nie wiem, nie mam wielu spostrzeżeń, ale chyba niekoniecznie. W sąsiedztwie mamy czarnego chłopca (dokładniej to chyba Mulat), pamiętam jak rósł od niemowlaka do wielkiego chłopa, już dawno jest dorosły. Zawsze bawił się z rówieśnikami, nigdy nie widziałem, żeby ktokolwiek wytknął go palcem.
    Oczywiście bywa różnie i zależy to na pewno od wielu czynników, ale też na pewno nie jest to tak, że automatycznie murzyńskie dziecko będzie wytykane u nas.

  4. Jurgi!
    Może niedokładnie mi o to szło. Same dzieci nie są narażone na docinki, w przedszkolu, szkole czy na obozach. Bardzo dużo dobrego w tym kierunku zrobiła „Rodzina zastępcza”. O wiele bardziej narażona jest na kpiny prowadząca się biała kobieta, a szczególnie blondynka, z Murzynem i dwojgiem dzieci – Mulatów.
    Ps A czasami jestem świadkiem dla mnie tak cudownych scen, że zapadają mi do końca życia w pamięć. Warszawa, klasa szkolna wczesnych lat podstawówki ładuje się do autobusu, w tym śliczna Murzyneczka fantastycznie uczesana po swojemu w warkoczyki. W autobusie jest sporo wolnych miejsc, ona siada przy oknie, obok dwie koleżanki, a trzecia za wszelką cenę chce usiąść na czwartą na dwumiejscowym siedzeniu. Murzyneczka gnieciona w szybę odwraca się w końcu do wciskającej się i mówi najczystszą polszczyzną: „No co się pchasz!”. „Posuń się”. „Gdzie mam się posunąć? W szybę? Chodź, usiądziesz mi na kolanach”. Czy to jest objaw rasizmu, jak patrzę z zafascynowaniem i podziwem na młode dzieci murzyńskie, wietnamskie czy kubańskie mówiące najczystszą pod słońcem polszczyzną, z idiomami, slangiem młodzieżowym czy dziecięcym?

  5. Torlinie

    Ad adopcja we Włoszech i rzeczy podobne.

    Pragnę Torlinie w Twoim blogu wyrazić wielkie zadowolenie z samego siebie i z mojej sytuacji „egzystencjalnej”.

    A więc z ogromnym zadowoleniem konstatuję, że jest wiele spraw na ziemi i w kosmosie, których nie muszę rozstrzygać, o których mogę powiedzieć, że nie wiem jak być powinno.

    Wiem też że są problemy których ani na płaszczyźnie prywatnej ani publicznej nigdy nie będę musiał rozstrzygać.

    Do takich należy przywołany przez Ciebie temat. Dobrze że go poruszyłeś i pozwoliłeś nie dokonać powyższego odkrycia. 😀

    Wiem, wydaje mi się, jedno, mianowicie to, iż Polacy na tle innych społeczeństw nie są szczególnymi rasistami.

    Zresztą: Jak to mam mierzyć?

  6. Hehehe…

    Ta śliczna Murzyniątka, to chyba Ola Szwed, Murzynka a polskie nazwisko i jak pięknie i z dykcja mówi po polsku, co?…. niejedno „białe” dziecko zwłaszcza ze wsi ale i z miasta też ;D, mogłoby jej pozazdrościć ! …
    Sama zna Afrykę jedynie z filmów, chyba ,że na wycieczce była. 😉

    – I pomyśleć,że świat starożytny nie znał słowa „rasizm” i etc… Że to wymysł dopiero XIX wieku , na potrzeby ekspansji, podboju świata przez Anglików, Francuzów , Hiszpanów , „Flamandczyków” . . .

    – I ,że właściwie Niemcy , to tylko ich kontynuatorzy , bo to samo zaczęli robić w EUROPIE , bo ówczesny ŚWIAT już był podzielony, czy raczej rozgrabiony ! …

    A te Twoje odczucia i mnie są nie obce , czyżby to te nasze „patriotyczne wychowanie” , że Polak to PIAST i KATOLIK ! … Hahahha…

    Jednym słowem stereotypy nami rządzą, pomimo rozumowi 😦

    Pozdrawiam! ;D)))

  7. Julu!
    Masz rację generalnie.
    Jeżeli chodzi o przykłady, to Szwedówna jest oczywiście z „Rodziny zastępczej”, jak wiem jest córką Nigeryjczyka i Polki, z tym że ojciec zostawił żonę, jak Ola była malutka. Teraz jest córką dwojga ludzi o białej skórze.
    Mój przykład autobusowy jest „z życia wzięty” i oczywiście nie ma nic wspólnego z Olą.
    Dana!
    Masz do tego prawo, ale w końcu zastanawiać się bez podejmowania decyzji można – nie?

  8. Torlinie, przykład włoski, moim zdaniem jest przykładem „złej” politycznej poprawności, takiej, która robi więcej złego niż dobrego, na siłę.

    Zresztą jeśli państwo niszczy wolność jednostki, nawet w szczytnych celach, chcąc tę jednostkę nawrócić , to fajne nie jest.

    W sprawie maila twojego, niestety muszę ci się przyznać, że nie potrafię, pogooglowałem chwile, ale nic mi to nie pomogło, też znaczy owego kawału nie rozumiem, podejrzewam, że brak mi tu jakiejś wiedzy kulturowej, pozajęzykowej.

    pzdr

  9. Dzięki Grzesiu. A na Twoją ankietę odpowiedziałem całkowicie na serio. Muszę pamiętać, aby Cię zmienić w Blogrollu u siebie.

  10. A jak jest z adopcją w Polsce?…

    Czy rodzice maja prawo wyboru , tj. wybierają te dzieci , które im pasują?…

    Koleżanka mieszkająca obecnie w Kanadzie , bo tam wyemigrowała i wyszła za mąż za Kanadyjczyka , wypatrzyła sobie w Polsce dziewczynkę do adopcji (bo wydawało się ,że w jakimś stopniu przypominała ją samą jak była w jej wieku) i też miała problemy, może innej natury ale też !…

    Po wielu problemach udało się i dziewczynkę wywiozła do Kanady ;D)))

    Dziewczynka ma się dobrze , chodzi do prywatnej szkoły, obecnie na poziomie liceum i od samego początku była nauczana o swoich prawach, to znaczy , w razie jakiegokolwiek nadużycia ze strony „rodziców” może zgłosić problem i wybrać inną rodzinę ;D)))

    Pozdrawiam! 😀

  11. Julu!
    Dla mnie to jest „terra incognita”, zupełnie się na tym nie znam. Mam dwoje dzieci i nie miałem i nie mam zamiaru nikogo adoptować (a może jednak adoptować jakąś osiemnastkę i pójść śladami Woody Allena 😀 )?

  12. ano zmień, bo TXT zmarło sobie śmiercią gwałtowną:), acz teksty moje wspaniałe dalej tam sobie wiszą, co mnie cieszy, więc w sumie linkować tez można, no.

  13. Ja bym chętnie zrobił takie śliczne dziecko z jakąś atrakcyjną mieszkanką Afryki albo Azji. Ważne żeby z miłości robić dzieci – wtedy rasowe kalkulacje nie mają znaczenia.
    Pozdrawiam

  14. Kartko z podróży

    Dlaczego zakładasz a priori „śliczne dziecko”?

    Czy to nie kalkulacja?

    Wiem, wiem, że każdy prawie rodzic udaje, że jego dziecko jest „śliczne”.

    Ale tylko udaje.

  15. Ciąg dalszy tego, co było do Kartki z podróży:

    Przemknęło mi kiedyś przed czytającymi oczyma sprawozdanie z badań genetycznych prowadzonych wzdłuż tradycyjnych szlaków pielgrzymek.

    Badaniami objęto tę cześć ludności, o której można sądzić, iż ich przodkowie żyli od wieków przytyci szlakach.

    Okazuje się, że materiał genetyczny wykazuje tam duże zróżnicowanie, że pojawiają się dziedzice bardzo „odległych” genów. Oczywiście nie pamiętam opisu metodologii badania i zasad doboru próby. Może uda mi się to znaleźć.

    Z Polski znam opowieść z miasteczka, którego nazwy na wszelki wypadek nie wymienię. Sprzedał mi ją znajomy lekarz.

    Krótko:

    Do miasteczka przyjechał cyrk, kobieta z pobliskiej, ale zapadłej wsi też była miasteczku, w cyrku występował murzyn.

    Znajomy lekarz z kolegami nadużywając swego autorytetu jakoś skutek tych pobytów „Józefowi” wyjaśnili.

    Wtedy, kiedy te opowieść słyszałem rodzina żyła szczęśliwie w zapadłej (może na szczęście) wsi. Nie wiem jak jest dziś. To było 30 lat temu.

  16. Dana 1
    Napisalem śliczne, bo dzieci na zdjęciu Torlina są śliczne. Pisząc myślałem o tym zdjęciu no i pewnie apetycznych mamusiach tych ślicznych dzieci.
    A co do wymieszanego materiału genetycznego na szlakach pielgrzymek i innych wędrówek ludów to w pelni się zgadzam. Mało tego – uważam, że materiał genetyczny powinien byc jak najbardziej dynamicznie mieszany. To jest wręcz nasza powinność wobec ludzkości. Czyli jak mawiali hippisi -„Czyńmy miłość nie wojnę”
    Pozdrawiam

  17. Tylko co wtedy z blondynkami o niebieskich oczach? To kolor czarny jest podstawowy, gen dominujący decyduje o włosach ciemnych, a gen recesywny o włosach jasnych. Tak jak gen dominujący decyduje o ciemnym kolorze oczu, natomiast recesywny o niebieskim. Wszyscy będziemy mulatami? Nie bardzo mi to odpowiada.

  18. Znam Wyspy Szczęśliwe prawie pozbawione blondynek.

    Prawdę mówiąc odkrycie przez człowieka związku seksu z prokreacją musiało być jednym z pierwszych wielkich odkryć ludzkości.

    To dla powierzchownego obserwatora bardzo nieoczywisty fakt.

    Podejrzewam, że tego odkrycia dokonały kobiety.

    Wniosek:

    To kobiety stoją u początku odkryć i nauki, to one pierwsze związały skutek z przyczyną a może nawet koniec z końcem.

    też pozdrawiam Kartko

  19. Czytałem książkę „Wojna plemników” w której autor twierdził, że kobiety podświadomie szukają dawców najlepszego materiału genetycznego. Podejmują podświadomie nawet ryzykowne dzialania by „zdobyć” jak najlepszy materiał genetyczny.
    Tak więc zgadzam sie z Tobą Dana 1, że kobiety stoją u początku odkryć i nauki.
    Pozdrawiam

  20. Wybacz Kartko, ale to, co piszesz to sofistyka.

    Podświadoma docentka?

    Podświadoma nadzwyczajnie profesorka?

    Świadome macierzyństwo to jest to.

    😀

  21. Gdybym miała coś do powiedzenia, to bym się opowiedziała za świadomym ojcostwem 😉

  22. Przypomniałeś mi „Milczenie owiec” i stwierdzenie, że morderca wybiera zwykle ofiary z własnej grupy etnicznej. Jak widać, można o tym mówić dość poprawnie politycznie 😉

    A tak poważnie — nie wiem, czy problem tkwi w samej poprawności politycznej, czy może raczej różnicy między „podażą i popytem”. Bo mogę się spodziewać, że dzieci ‚białe’ mają większe wzięcie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: