Napisane przez: torlin | 04/05/2010

Refleksje kosmiczne

Czytam sobie szczerze mówiąc dużo i czasami nachodzą mnie różnego rodzaju refleksje, jeżeli uważam je za ciekawe, rzucam je wtedy na łamy blogu (nie wiem, czy słowo „łamy” nie powinno być w cudzysłowie). Takie wrażenie dziwne miałem podczas czytania o polskich satelitach, padały różne nazwy, mowa była o różnych instytucjach i co najciekawsze, za każdym razem dany satelita miał co innego robić. Z lekka wnerwiło mnie to polskie warcholstwo i trochę głębiej zainteresowałem się tematem. I co się okazało? Że trzy różne grupy badawcze pracują nad trzema rodzajami satelitów przeznaczonych do trzech różnych zadań. A to się Polska rozzuchwaliła, i to mi się podoba. Muszę tylko dodać, że skończyły się czasy satelitów wielkości ciężarówki i kosztujących 10 mln dolarów.

  1. Mimo wszystko najważniejszym jest projekt prawdziwego satelity naukowego o nazwie BRITE PL. Ten mały satelita mający kształt sześcianu o boku 20 cm i wadze około 6 kilogramów powstaje jako jeden z kilku wyprowadzonych na orbitę w ramach wspólnego projektu z uniwersytetami kanadyjskimi i austriackimi (dla Austriaków to też pierwszy satelita), a zajmować się on będzie wewnętrzną budową jasnych gwiazd (nawet nazwa od tego pochodzi – BRITE – BRIght-star Target Explorer).
  2. Najbiedniejsi, ale i najbardziej zawzięci i ambitni są studenci, mający zamiar wysłać swojego satelitę celem posprzątania Kosmosu. Studenci Politechniki Warszawskiej chcą wystrzelić w kosmos pierwszego polskiego satelitę PW-Sat, duży to on nie będzie, tylko nieco większy od kostki Rubika (sześcian o boku 10 cm). Ponieważ w tej chwili wokół naszej Ziemi krąży więcej niedziałających satelitów niż działających, dużych śmieci jest ponad 10 tysięcy, a tych mniejszych nawet ponad 100 tysięcy – studenci postanowili skonstruować satelitę, który będzie przy pomocy balonów wysyłał śmieci w kierunku atmosfery celem ich spalenia. Musi to być skomplikowane, bo studenci mieli wysłać swojego satelitę w 2005 roku, później 07, 09, a teraz mówią, że ostatecznym terminem jest październik. Pierwszy tego typu satelita  powstał w Stanach Zjednoczonych, nosi nazwę CubeSat, jest lekki, niedrogi i może przy nim pracować mała ilość osób, w związku z tym świetnie nadaje się do studenckich eksperymentów.
  3. I najbardziej tajemnicza „Mazovia”, ma ważyć około 200 kg i znaleźć się nad biegunem północnym na wysokości blisko 700 km. Ponieważ głównym zadaniem satelity będzie fotograficzne dokumentowanie obserwowanego obszaru, zostanie on wyposażony w nowoczesną kamerę o wysokiej rozdzielczości, wykonane przez niego zdjęcia pozwolą rozpoznać obiekty o wymiarach dwa na dwa metry. Przewidywany czas jego funkcjonowania to 5 – 6 lat. Tak mówi się oficjalnie, tymczasem…w budowę polskiego satelity zaangażowane jest Ministerstwo Obrony Narodowej finansujące przedsięwzięcie w ramach dziesięcioletniej strategii rozwoju sił zbrojnych. Satelita ma podnieść możliwości bojowe Wojska Polskiego i jego rangę wśród sojuszników w NATO, a jakością ma dorównywać satelitom francuskim i niemieckim. Ma pełnić także funkcje szpiegowskie.

I tak sobie myślę, co będzie szpiegował nasz satelita w tak wysokiej inklinacji? Misie polarne? Rosyjskie łodzie podwodne? Nam nie jest bardziej potrzebny satelita nad Polską lub Afganistanem? A może ja źle rozumiem określenie „orbita biegunowa”? Ciągle nie możemy dostać się do ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej), a płacimy sporo forsy. A Czesi już tam są.

Ale w sumie są to dla mnie dobre wiadomości, ja strasznie tęsknię za jakimikolwiek informacjami, że Polska przestaje być zaściankiem Europy.

Reklamy

Responses

  1. Masz Torlinie rozmach! Dopiero co zajrzałem a tu już 3 notki!
    Najciekawszym projektem wydaję się ten kosmiczny recykler – wreszcie Polacy troche posprzątają 😉

  2. Ja w kwestii formalnej,
    czy wolisz, by Polska była ściankiem lub przedściankiem Europy?
    Bo obrotowym przedmurzem już była…
    😉

  3. Ja mam dużo dystansu do opisanych zadań satelitów. Myślę, że to sprzątanie i obserwowanie jasnych gwiazd to sciema. One wszystkie będą szpiegować. Moje przekonanie bieże się stąd, że naszych czasach tylko na szpiegowanie i inwigilację nikt nie żałuje pieniędzy.
    Pozdrawiam

  4. Napoleonie!
    Staram się jak mogę
    Zeenie!
    To wszystko zależy, po której stronie muru się znajdujesz. 🙂
    Kartko!
    Szczerze mówiąc po Tobie nie spodziewałem się teorii spiskowej. Jest jasno powiedziane, który satelita będzie szpiegował, , że na obserwacje gwiazd daje ESA i to dla Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika (CAMK). A studenci nie będą planować maszyny szpiegowskiej. To robi wojsko.

  5. Ściemnianie z tym studenckim satelitą to widać od razu.

    Nie dość że będzie szpiegował wykładowców, to jeszcze w sytuacji krytycznej będzie potrafił wykorzystać okołoziemski złom to unieszkodliwienia samochodu profesora lub adiunkta.

    W dzisiejszych czasach, w których można przeprowadzić zamach przy użyciu mgły i nierównego terenu wszystko jest możliwe.

  6. Dru’!
    Już dawno nikt nie zrobił mi takiej przyjemności jak Twój powrót. Stęskniłem się za starą paczką, ale z Wami tak jest – Komerski się uaktywnia raz na miesiąc, Hoko jeszcze rzadziej. Będziesz coś pisał u siebie?

  7. Polski satelita szpiegowski? Tylko czekać jak zbudujemy własne odgałęzienie Echelona… 😉

  8. Nie wiem Dru czemu kpisz i sprowadzasz problem szpiegostwa do smoleńskich „spisków”. Większość wynalazków, ktore nam ulatwiają i umilają życie to pochodne technologii wojskowych. Telefon w naszej kieszeni służy do kontaktów ze swiatem ale równocześnie pozwala na podsłuchiwanie tych kontaktów i namierzanie właściciela. Karta bankomatowa również pozwala precyzyjnie określić gdzie przebywa jej właściciel itp, itd. To nie są teorie spiskowe, po prostu tak wygląda życie
    Pozdrawiam

  9. Same przemiłe niespodzianki – Quake żyje i się odzywa. Bardzo mnie to cieszy.
    Ja wiem, że żartujesz, ale ja jestem człowiekiem jednoznacznie nastawionym na to, aby Polska była potężnym, nowoczesnym państwem. Skoro Echelon budują między innymi Kanada, Nowa Zelandia i Australia, to dlaczego nie może Polska?
    Ale z tym związana jest inna sprawa, to jest drenaż mózgów z krajów gorzej rozwiniętych od Polski – do Polski. Cynizm – powiadacie? A ja nie widzę jako coś bardzo obrzydliwego zaproponowanie np. bardzo zdolnemu Mołdawianinowi stypendium, mieszkania i pracy (Zeen z Kartką zaraz dopowiedzą „i dziewczyny” 😀 ). Ale przede wszystkim trzeba zacząć wyszukiwać orły w polskich szkołach, a takie są. Matura z matematyki to jest krok w dobrym kierunku.

  10. Pogłoski o mojej śmierci były mocno przesadzone… 😉

  11. Zawsze można napisać, ze jest… „przedściankiem” Europy 🙂
    (Na zasadzie analogii z „przedmurzem” 😉 )

  12. Powinienem z tego zrobić notkę, ale tak banalnej matury z matematyki to się po prostu nie spodziewałem. To nawet nie jest poziom gimnazjum, tylko ostatnich klas szkoły podstawowej, Wstyd. I z tego materiału mają rosnąć przyszli inżynierowie. Trzeba było im od razu podać rozwiązania, po co mają się męczyć. Maturzyści…
    http://d.wiadomosci24.pl/g2/pdf/581_3c47fbfcff656f9d8d2f9ec40b17d333.pdf

  13. Orbitę biegunową można niby wygooglać, ale ja się pogubiłem — znalazłem orbitę polarną, zwaną też okołobiegunową…:
    Orbita polarna to orbita satelity przebiegająca nad biegunami lub w ich pobliżu. Orbita taka, w zależności od jej promienia (zatem i okresu obiegu), przecina płaszczyznę równika przy każdym obrocie w innym miejscu (Ziemia, przy każdym obrocie satelity, obraca się o stały kąt). Umożliwia to obserwację całej powierzchni planety, dlatego na orbicie polarnej umieszcza się m.in. satelity meteorologiczne, szpiegowskie.

    PS.
    Nie wiem, czy to nie tajemnica wojskowa, ale gdy kiedyś byłem służbowo na WA(T)cie, to się nasłuchałem, że problemem nie tyle jest zdobycie zdjęć (dostajemy ich sporo), co ich interpretacja. Ale może i w tym się robi coś dobrego.

  14. Dzięki PAKu za komentarz tutaj i w poprzednim wpisie. Najlepiej to byłoby ustawić satelitę nad np. prowincją Ghazni i posadzić ludzi do ciągłego monitorowania.

  15. No to wyobraźmy to sobie. Generał laborant Torlin patrzy w monitor. (Generał, bo być pułkownikiem w służbie czynnej z twojego rocznika to była by poruta).

    Na szczęście masz do czynienia z Afgańczykami i możesz ja wiesz gdzie patrzeć zawołać do sierżanta Luśni w słuchawki:

    „Uwaga! 171° stopni w lewo czają się 3 Afgańskie rzuty pionowe. Mogą coś rzucić.”

    Wyraź sobie jednak Meksyk. Każdy Meksykanin w rzucie pionowym jest podejrzany. Nie wiadomo co robi z „rencami” Luśnia, a nawet Soroka by zwariował.

  16. @Kartka z podróży

    Nie znam się na satelitach kompletnie, ale jeśli ludzkość finansuje tylko satelity szpiegowskie to znaczy, że:
    (a) zaczynamy być bardzo nudni
    (b) to wszystko zmierza w złym kierunku
    (c) za niedługo każdy będzie mógł sobie zamówić na maila zdjęcie źle zaparkowanego samochodu sąsiada.

    @Torlin
    Ależ ja piszę bardzo regularnie ostatnio 😀

  17. Fajna rozmowa, jeden żartuje, drugi mówi poważnie, a później się zamieniają.
    Prawdą jest, że większość najważniejszych współczesnych wynalazków ma proweniencję wojskową: komputer, Internet, komórka, teflon, GPS.
    Dru’!
    Ja nic o tym adresie nie wiedziałem, trochę dziwny nick jak Guzdrajew.
    Edwar!
    Zagłębiasz się w szczegóły, ale przeprawę dużej ilości wojsk lub broni przez graniczne góry można byłoby zaobserwować.
    W Polsce następuje postępująca paranoja, ostatnio siedziałem przy jednym stole z emerytowanym 55-letnim pułkownikiem. „Za co ta emerytura?” „Jak to za co, miałem ciężką służbę”. „A gdzie pan był: Irak, Afganistan, Kosowo, Serbia, Czad, Syria?” „Nie, ja nie jeżdżę ani w siłach pokojowych, ani okupacyjnych”. Świat się wali…

  18. Dru’
    Jest tak jak piszesz – tylko nie wiem czy zdjęcie z satelity żle zaparkowanego samochodu sasiąda nie jest opatrzone „gryfem (klauzulą)tajności”. Uwielbiam tę szpiegowską nowomowę.
    Pozdrawiam i ducha nie trać. Nie ma się czego obawiać – szczególnie gdy niebo zachmurzone.

  19. To akurat łatwo obejść poprzez dyspozycję: „Proszę wykonać zdjęcie rejonu ulicy Wiejskiej przy numerze 54 i przesłać go na posterunek policji przy ulicy Miejskiej 14”
    Sąsiad nie musi wiedzieć jak wygląda zdjęcie, wystarczy że wie jak wygląda fotografowane miejsce o konkretnej godzinie.
    Poszukam w googlach czy już ktoś tego nie oferuje. 🙂

    Torlinie, z nicku się kiedyś wytłumaczę 😀

  20. BTW niebo może i zachmurzone, ale ja komórkę mam obok na stole, a godzinę temu płaciłem w sklepie kartą.

    Niemniej mnie osobiście szpiegowanie bardzo nie przeraża. Do ukrycia mam tylko ubłocone podeszwy i słabość do Snikersów.

  21. Dru’
    Każdy tak mówi. A jak co do czego to … Na każdego coś się znajdzie, gdy się z satelity poszuka
    Pozdrawiam

  22. W moim przypadku mogłoby się wydać, że handluję organami…
    😉

  23. Napoleonie!
    Własnymi? 😀
    Kartko!
    Ja nie wiem, dlaczego tak przyczepił się Ciebie Łotrpress. Dawniej prześladował Dru’ i wsadzał go do spamu, a teraz Ciebie. Ale solennie przyrzekam – każde podejście do komputera zaczynam od sprawdzenia tego Łotra.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: