Napisane przez: torlin | 15/06/2010

Picasso utracony

W nocy z 20 na 21 maja skradziono w Paryżu z Muzeum Sztuki Współczesnej pięć obrazów wielkich malarzy: „Le pigeon aux petits pois”(„Gołąb z groszkami”) Pabla Picassa, „La Pastorale” („Scena pastoralna”) Henri’ego Matisse’a, „L’olivier pres de l’Estaque” („Drzewo oliwkowe przy Estaque”) Georges’a Braque’a, „Nature morte aux chandeliers” („Martwa natura ze świecznikami”) Fernanda Légera i „La femme a l’éventail” („Kobieta z wachlarzem”) Amédéo Modigliani’ego. Przyznaję szczerze, że ten pierwszy obraz zawsze mnie fascynował, ja się wprawdzie do Paryża wybieram od 30 lat i się wybrać nie mogę, ale przyznaję, że obok Muzeum d’Orsay to muzeum było moim celem. Strata dla kultury jest olbrzymia, ale w związku z tym nasuwa się szereg refleksji:

1. Czy naprawdę nie można przypilnować muzeów? Czy nie ma możliwości niedopuszczenia nikogo po zamknięciu do gmachu budynku? Łatwość, z jaką złodzieje kradną cenne obrazy, jest zastanawiająca. Facet w kominiarce na czarno ubrany włamał się przez okno, przeciąwszy pierwej obcęgami kłódkę na jednej z bram. Tak, to można się włamywać do lokalnego sklepiku osiedlowego, a nie do Muzeum Miasta Paryża. Ludzie!!!!!!!!!!!

2. Po co komu te obrazy? Przecież tak słynnych dzieł nie można sprzedać na czarnym rynku. Szaleni kolekcjonerzy? Robert Korzonek, ekspert brytyjskiej firmy ubezpieczeniowej Hiscox przedstawia hipotezę, którą ja tak naprawdę nie bardzo rozumiem: „Ten rodzaj kradzieży to idealna moneta przetargowa w sprawach związanych z handlem narkotykami i bronią. Dla innych złodziei to możliwość, żeby zaistnieć, żeby się wykazać. Czasami celowo dają się złapać, żeby móc się pokazać”.

3. Czy nie lepiej wystawiać kopie? Z drugiej strony nie wiem, czy nie łatwiej będzie ukraść oryginał zakopany gdzieś w piwnicy niż teraz. Ludzie też chcą oglądać oryginały – ale czy ktokolwiek wie, że oglądając Kamień z Rosetty patrzy na kopię?

4. Sprawa Internetu. Do tej notki postanowiłem ściągnąć na „stronę tytułową” „Le pigeon aux petits pois” i … nie mogę znaleźć tego obrazu. To znaczy są, ale w całej gamie kolorystycznej, a nie ma oryginału, Picasso namalował ten obraz w tonacji zielono – szaro – brązowej, tymczasem w Internecie mamy wersje żółte, pomarańczowe, prawie białe. Znalazłem w końcu coś, co w miarę przypomina oryginał.

Szkoda tych obrazów, postanowiłem jednak powiesić gdzieś w domu kopię obrazu Picassa. Mnie on się podoba.

Advertisements

Responses

  1. może przypadek ten jest podobny do casusu szalonego złodzieja dzieł moneta, będącego na co dzień zwykłym robotnikiem który wieczorami przeistaczał się w smakosza impresjonizmu?

    eee…pewnie i tak chodziło o kasę, a jak nie o kasę to o kobiety…zresztą to jeden i ten sam problem 😉

  2. Zrobić dobre zdjęcia i reprodukować w dowolnych ilościach, a oryginały spalić, żeby nie było pokusy – oto recepta TesTeqa.

  3. Napoleonie i Tes Tequ!
    Ach gdyby można byłoby reprodukować kobiety w dowolnych ilościach 😀

  4. – Nie wiem, czy to strata dla kultury. Pewnie gdzie, kiedyś te obrazy wypłyną
    – Nie strasz nas Torlinie tymi kopiami (zamiast oryginałów) w muzeach. Tam już, zresztą, zdarza się coś, czego nie mogę zdzierżyć: pakowanie opbrazów olejnych za szybę 😦 (Oglądanie takich obrazów to dla mnie jak lizanie lizaka przez celofan, albo… uprawianie seksu przez szklaną ścianę 🙂 … tak sobie tylko wyobrażam, bo czegoś takiego jeszcze nie próbopwałem 🙂

    PS. Piszesz: postanowiłem jednak powiesić gdzieś w domu kopię obrazu Picassa
    No, no… Czy aby na pewno to jest kopia, Torlinie? 😉

    Ach gdyby można byłoby reprodukować kobiety w dowolnych ilościach
    Przecież to się odbywa na świecie cały czas. Sami nawet niekiedy przykładamy do tego… hm… „rękę” 🙂

  5. Po co komu te obrazy?-pytasz

    zeby miec !!! u siebie w gabinecie i spokojnie bez tych tlumow, z cygarem i ze szklaneczka dobrego alkoholu spokojnie delektowac 😉

    p.s. przy Mark Rothko sam bym sie skusil 8) 🙂

  6. Wyraźnie widać, że obydwaj lubicie oryginały. I właśnie dlatego na świecie jest mnóstwo oryginałów znanych obrazów 😀

  7. „… na świecie jest mnóstwo oryginałów znanych obrazów”

    Możesz się naigrywać Torlinie, ale zważ, że sama świadomość tego, że ma się przed sobą oryginał, a nie kopię, wpływa na odbiór dzieła sztuki, (i to abstrahując od jego wartości artystycznej).

    Zresztą, artyzm kopii może dorównywać artyzmowi oryginału (ale akurat nie to mam tutaj na uwadze).

  8. Przecież znasz mój stosunek do sztuki. Ale ja zdaję sobie sprawę, że my wielokrotnie oglądamy kopie patrząc jak na oryginał i się fascynujemy.
    A czasami bywa też tak, co mnie spotkało przed laty w Pałacu Dożów, dla mnie tak było ciemno, że z przyjemnością wyszedłem na dwór i obejrzałem sobie obrazy w przewodniku.

  9. Ja Wam powiem, Torlin to falsyfikat, ktoś oryginał rąbnął i się podszywa…

  10. 1. W naukach technicznych istnieje „problem galerii sztuki”, czyli jak dopilnować kompletności obrazów przy użyciu minimalnej liczby kamer. (Ale już nie strażników.)

    2. Albo dobrze zorientowany zleceniodawca. Albo możliwość popisania się.

    3. Jak zrobione kopie? Są obrazy, dla których istotna jest przestrzenna faktura powierzchni. Znane mi sposoby robienia kopii tego nie uwzględniają.

    4. Były już muzea, które chciały zakazać prezentacji swoich zbiorów w internecie, ze względu na niemożność kontrolowania jakości reprodukcji… na monitorze internauty.

  11. Muszę Ci Zeenie powiedzieć, że czuję się ostatnio jak falsyfikat. Dzięki PAKu.

  12. Płakać się chce. Ta kamienica była zawsze. Od kiedy pamiętam mój Wrocław. Nie daleko była moja szkoła, tuż obok lodziarnia, gdzie chodziłyśmy z przyjaciółką na lody cytrynowe, czekoladowe.
    A dziś, kiedy tak pięknie ją odrestaurowano, wali się w gruzy przez jakieś głupie niedopatrzenie.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8029555,Drobnera_Dubois__ewakuowani_lokatorzy_trzech_kamienic.html

  13. Nelu!
    Takie rzeczy zdarzają się na całym świecie, w najbardziej cywilizowanych krajach.

  14. Ani trochę lepiej mi od tego nie jest 😦


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: