Napisane przez: torlin | 18/06/2010

Byk wygrał, byk przegrał

Bez komentarza – zdjęcia Angora i Newsweek

Byk wygrał

Byk przegrał

Reklamy

Responses

  1. W obu przypadkach przegrał człowiek.

  2. Ciekawe Tes Tequ, co powie na ten temat wielbiciel kultury hiszpańskiej – Kartka!

  3. Zgadzam się z TesTeq-iem.

  4. Co ja mam napisać? Intryguje mnie corridę i zdaję sobie sprawę, że będę musiał przeczytać gniewne czy złośliwe komentarze na ten temat. Ceremoniał walki z bykiem jest dość skomplikowany i sięga w głąb ludzkiej psychiki – równiez dotyka jej ciemnej strony. Wiele czasu musiało upłynąć zanim zrozumiałem o co w nim chodzi i dlaczego wyzwala tak silne emocje. I zaczęły mnie te walki intrygować, kręcić podobnie jak walki bokserskie. Tym bardziej, że zabijanie byka nie ma nic wspólnego z pogardliwą egzekucją. Widzowie corridy szanują mordowane byki. Najgorsze co może spotkać torreadora to byk, który odmawia z nim walki. Jeszcze raz powtarzam, to skomplikowane i przekraczające ramy komentarza. Zresztą nie będę się rozpisywał, bo i tak nie przekonam przeciwników corridy.
    Ale szczerze napiszę – corrida nie budzi moich oporów moralnych. Uważam, że zdrowsze jest gdy człowiek dręczy byka w walce aniżeli miałby dręczyć innych ludzi. Z moich hiszpańskich obserwacji wynika, żę Hiszpanie traktują się nawzajem lepiej niż my – może dlatego, że swój dręczycielski potencjał wyzwalają właśnie na corridach. Tak więc wolę Hiszpanów z ich krwawym, byczym rytuałem niż niektórych rodaków rozczulających się nad politykami z piekła rodem drapiącymi za uchem sarenki lub owieczki. Taka infantylizacja ma w sobie coś niebezpiecznego i podejrzanego – corrida w swoim barbarzyństwie nie jest tak zakłamana.
    Pozdrawiam

  5. Dzięki Wojtku!
    Ja jestem wielokrotnie w podobnej sytuacji jak Ty, jako wielbiciel przyrody, odnawialnych źródeł energii, zabytków i czego tam chcesz jeszcze – usiłuję w tym złapać zdrowy rozsądek. Strasznie mnie gniewają ruchy pacyfistyczne, ekologiczne, gdyż ja w tym widzę fundamentalizm. Ma być tak, jak ja uważam – i koniec. Bez dyskusji.
    Tymczasem świat mimo wieloletniego glajchszaltowania pozostaje różny w swoich kulturach, co dla jednych jest straszne, dla drugich cudowne. Ja np. nie mógłbym pić soku z żywych dżdżownic lub jeść mózgu małpy.

  6. Torlin przestań!!! Jeszcze nie jadłam śniadania, bo spałam troszkę dłużej po wczorajszym nocnym spektaklu Turandot na Stadionie Olimpijskim.
    Mnie też drażnią takie scenki, jak Bierut z sarenką, Kaczyński z jagniątkiem /wcześniej był z jagniątkiem prymas Wyszyński w Komańczy, ale to inny zupełnie kontekst/.
    Co ekologicznego jest w ubraniach czy opakowaniach z tworzyw sztucznych powstających po poprzednim brutalnym zniszczeniu środowiska naturalnego? Ich produkcja jest dla środowiska niszcząca, rozkład trwa setki lat. A tak wyklinane futro po wyrzuceniu na śmietnik rozkłada się lat niewiele, wzbogacając jednocześnie glebę.
    Cała cywilizacja rozwinęła się w oparciu o myślistwo, rybołówstwo i uprawę ziemi a teraz się robi histeryczne akcje w obronie karpia hodowlanego – czemu nie kurczaka? Histerycznie się podchodzi do myślistwa – co za zbrodnia!!! a jednocześnie spokojnie kupuje w sklepie karkóweczkę na grill albo antrykot na rosół i już nie protestuje się przeciwko nieludzkiemu procederowi masowych mordów przemysłowych na równie przemysłowo wyhodowanych zwierzętach. Fałsz i zakłamanie biją po oczach.
    No… ale na corridę to ja bym się nie wybrała, choć nie jednego zająca, kaczkę, czy dziką gąskę oprawiłam i potrafię przyrządzać dziczyznę i uczestniczyłam jako osoba towarzysząca w paru polowaniach.

  7. Ja zadam proste pytanie: jak cel ma corrida?

    Poza satysfakcją, przyjemnością, błahym udowadnianiem sobie czegoś?

    Kartko z Podróży, piszesz:

    „Z moich hiszpańskich obserwacji wynika, żę Hiszpanie traktują się nawzajem lepiej niż my – może dlatego, że swój dręczycielski potencjał wyzwalają właśnie na corridach.”

    Sorry ale to jakieś anie psychologizowanie, wyżywają się na corridach i sa lepsi dla siebie
    Absurd…

    Nela&Torlin, ja tam wolę polityków z owieczkami czy kotem niż tych, co do tych sarenek strzelają.

    Jestem obłudny, jem mięso, ale to nie znaczy,że
    chcę prezydenta myśliwego:)

    Wolałbym wegeterianina, jakbym miał wybierać:)

    I ekologa.

    A i wasza rozmowa troszkę skojrzyła mi się ze zdaniem pewnej pani, że Komorowskiemu wszystko uchodzi płazem, ciekawe jakie byłyby krzyki od 2005-tego, gdyby któryś z Kaczyńskich był myśliwym:)

    http://www.krytykapolityczna.pl/Wywiady/StrzepkaGlosujemynalepszygarnituranienaprogramy/menuid-1.html

  8. Corrida? Tak, ale na uczciwych zasadach: samotny, nagi byk kontra samotny nagi człowiek. A nie człowiek wspomagany narzędziami i w razie czego ratowany przez kompanów. Taki toreador to trochę „damski bokser”. Nie podoba mi się taki ceremoniał.

  9. Czy przyglądaliście się kiedyś rozjuszonemu psu obronnemu o wadze np 20 kilogramów? Ja bardzo cienko oceniałbym swoje szanse w walce z takim psem. To wyobraźcie sobie walkę z kilkoma tonami furii, bo tym jest byk hodowany na corridę. Szanse człowieka z ulicy wyposażonego nawet w te szpady są zerowe. Radzę przemóc niechęć i obejrzeć choć kilka filmów na youtube – na których są te walki. To nie jest takie proste.
    Ceremoniał corridy wywodzi się z XVI wieku i występuje tylko w krajach iberryjskich lub tam gdzie są ich wpływy. Jest to ich tradycja i nie mam zamiaru jej oceniać. Mnie ona po prostu intryguje. Podobnie zresztą jak zarzynanie zwierząt w celach rytualnych albo walki przepiórek o których dziś czytałem w Wysokich Obcasach.
    Jest coś w tym, że ludzie muszą w sosób kontrolowany upuszczać z siebie emocje. Obłudą jest np twierdzenie, że ludzie oglądają boks zawodowy dla piękna tej walki. Podobnie jest z corridą – jest to jakiś wentyl dla emocji. Powtarzam – wolę by dręczono byki lub by byki dręczyły torreadorów na zamkniętych placach przy widowni, która z wolnej woli to ogląda aniżeli ludzie mieliby się nawzajem dręczyć choćby nadużywając władzę. A obdarzanie zwierząt infantylną miłością jest oznaką nierównowagi psychicznej. I najczęściej wiąże się z przekonaniem, że zwierzęta są lepsze, wierniejsze, bardziej oddane i kochające od ludzi. A to jest bzdurą.
    Pozdrawiam

  10. Z całym szacunkiem kartko, nie da się czytać tych wywodów.
    Obłuda – nie masz pojęcia o tym, jak ludzie potrafią docenić walkę bokserską. Zarzucanie im obłudy to dowód, że nie masz pojęcia, o czym piszesz.
    Postrzeganie corridy jako wentyla dla emocji, to jest dopiero infantylizm! A nie obdarzanie zwierząt miłością. Zarzucanie nierównowagi psychicznej miłośnikom zwierząt – no gratuluję mądrości.
    Gdybym miał psa, na pewno byłby wierniejszy i mądrzejszy od najwspanialszego torreadora wszechczasów.
    I chociaż go nie mam, to on jest mądrzejszy…

  11. Zeen
    Napisałem wyżej, że nie jest to takie proste. W Twoim tekście wyczuwalna jest postawa moralizatorska. Ty oceniasz a ja natomiast staram się patrzeć z boku i tego nie robić.
    Owszem, ludzie potrafią z jednej strony docenić walkę bokserską ale z drugiej strony widzów tych walk kręci, podnieca również przemoc i krew – podobnie jak widzów corridy. Kobiety obserwujące te walki (bokserskie i corridy)są często seksualnie podekscytowane i to okazują.
    Nie wiem co jest infantylnego w tym, że ludzie okazują w czasie tych walk zazwyczaj ukrywane skrzętnie emocje. Przecież to widać i słychać na widowni. Tam nie siedzą tylko koneserzy piękna ale również ludzie rządni krwi. Bo takie skłonności też mają ludzie. Jeśli dopuściło by się do publicznych egzekucji będziesz miał pełne place chętnych do obejrzenia takich ponurych widowisk.
    Okazywanie szacunku dla zwierząt powinno być sprawą naturalną. Mam od dzieciństwa jakieś psy lub koty i zaręczam Ci, że miały i mają niezłe życie. Dbam o nie i traktuje poważnie to znaczy nie obdarzam ich ludzkimi cechami. Chocby dlatego, że taki stosunek je degeneruje. A przede wszystkim nie oczekuję od nich uczuć wyższych – właściwych ludziom. Nie rekompensuję sobie deficytów emocjonalnych związanych z trudnościami w kontaktach ludźmi poprzez emocjonalny stosunek do zwierząt. Naprawdę nie spotkałeś osób nienawidzących innych ludzi a za obdarzających gorącą miłością jakieś wdzięczne i oddane – najczęściej za miskę żarcia – zwierzątka?
    Faceci rozwalający dzieci w obozach bardzo dbali o swoje wilczury i pewnie je kochali.
    Pozdrawiam

  12. Odpowiedź dam w formie nowego wpisu.

  13. @Kartka z podróży:

    Piszesz: „Czy przyglądaliście się kiedyś rozjuszonemu psu obronnemu o wadze np 20 kilogramów? Ja bardzo cienko oceniałbym swoje szanse w walce z takim psem. To wyobraźcie sobie walkę z kilkoma tonami furii, bo tym jest byk hodowany na corridę. Szanse człowieka z ulicy wyposażonego nawet w te szpady są zerowe.”

    To niestety potwierdza moją opinię, że toreador to damski bokser. Pajac, który potrzebuje przedstawienia, żeby zaistnieć. Moim zdaniem po śmiertelnym zranieniu byka powinien wypijać jego krew oblizując się z rozkoszą.

    Każdy naród ma prawo wyjść z barbarzyństwa – Hiszpania też może skorzystać z takiej szansy.

    Piszesz też: „Faceci rozwalający dzieci w obozach bardzo dbali o swoje wilczury i pewnie je kochali.”

    Co ma piernik do wiatraka? To argument z cyklu „a w Ameryce biją Murzynów”, który miał usprawiedliwiać wszelkie „błędy i wypaczenia” komunizmu.

    Piszesz, że Zeen moralizuje? Po prostu pisze przykrą prawdę, która boli.

  14. Nie TesTeq, zarówno Ty jak i Zeen moralizujecie. Z całą sympatią dla waszych dobrych chęci ale torreador jest takim samym pajacem jak każdy inny, który „potrzebuje przedstawienia, żeby zaistnieć”. Włącz telewizor – zobaczysz podobnych pajaców.
    Łaskawie dajesz szanse Hiszpanii pisząc – „Każdy naród ma prawo wyjść z barbarzyństwa – Hiszpania też może skorzystać z takiej szansy.” A może Hiszpania nie chce tej szansy? Może chce pielęgnować i utrzymać swoje tradycje? Może Hiszpanom nie pasuje zdziecinniała wizja świata z animacji Walta Disneya? Znam Hiszpanię i uważam, że mniej tam jest barbarzyństwa niż w Polce mimo, iż kłują byki szpadami. Przynajmniej psów, ktorymi się już nacieszyli, nadrapali za uchem nie wywalają masowo z samochodów i nie przywiązują do drzew w lesie.
    Napisałem „Faceci rozwalający dzieci w obozach bardzo dbali o swoje wilczury i pewnie je kochali.” w bardzo konkretnym kontekście – psychopatów, którzy kompensują sobie nienawiść do ludzi miłością do zwierząt. Nie ukrywam, że drażni mnie – również w Polsce – gdy autorytarni politycy, zwolennicy wieszania ludzi za szyję wzruszają równie autorytarną publikę drapiąc za uszami kotki albo sarenki. To jest moim zdaniem infantylizacja zła – to jest chore.
    Pozdrawiam

  15. Grzesiu!
    Ja do wegetarian mam tzw. uczucia mięszane…
    Wegetarianin na mięsożernych patrzy z wyższością i lekką pogardą… no może nie taką lekką…
    Wolałabym, żeby mnie jednak nie reprezentował…
    Ja mięso lubię, dziczyznę bardzo lubię i chętnie jem.
    Wychowałam się w trudnych czasach, moje dzieciństwo przypadło na lata wojny, mieliśmy krowę, świnie i kury a także króliki. Oczywiste jest, że stworzenia te były zjadane – oprócz krowy 🙂
    Dla mnie nie stanowi to problemu, jestem przyzwyczajona. Mogę też zapewnić, że stworzenia te kończyły żywot znacznie lżej i bardziej humanitarnie, niż te hodowane i zabijane w sposób przemysłowy.
    Zwierze zastrzelone pada najczęściej bez świadomości własnej śmierci. Myśliwy stara się strzelać celnie i zwykle mu się udaje.
    To kłusownicy przyczyniają się do ogromnych cierpień zwierząt chwytanych w sidła i dobijanych bestialsko. Myśliwi mają sporo pracy z odnajdywaniem tych sideł i ich likwidacją.
    Mnie nie przeszkadza taka pasja u kogokolwiek.
    Myślistwo to odwieczna tradycja.
    No ale dziś mało kto ma pojęcie, że mleko jest od krowy a nie z kartonu w sklepie.

  16. Nelu,

    jako odpowiedź pewien link do medium, które chyba wszyscy tu cenimy:)

    http://archiwum.polityka.pl/art/egzekucja-przy-ksiezycu,355073.html

    Ja jem mięso, nawet lubię, jednak jakoś nie jestem apologetą ni myślistwa ni corridy ni żadnych walk zwierząt.

    Wiem, że zwięrzęta hodowane przemysłowo cierpią bardzo.

    Nie znaczy to jednak, że nie cierpią byki na corridzie ani sarenki zabijane przez myśliwych.

    Obłudnie wolę (w wtym spekcie tylko) zwolennika kotów, który wspomaga schroniska dla nich, niż myśliwego…

  17. Karto z podróży, momentami szarzujesz strasznie, jak dla mnie.

    Cos jak kiedyś Ojciec Rydzyk „Ci co za bardzo kochają zwierzęta, to nienawidzą ludzi”.

    Taką wypowiedź pamiętam.

    Z dwojga złego bardziej akceptowalne jest dla mnie wyrzucanie psów do lasu niż corrida.

    Dlaczego?

    Bo to pierwsze każdy sensowny człek uzna za barbarzyństwo, prymitywizm, typowo polskie znęcanie się nad zwięrzetami, bruutalność.

    A tym drugim się liczni zachwycą, bo magia, bo tradycja, bo kultura hiszpańska, bo coś tam.

    A ja brutalnie powiem, „a gówno”.

    I jedno i drugie uważam za tak samo złe…

    P.S. Jak już pisałem wolę obłudne (bo uwarunkowane obecnie niechęcią do Komorowskiego) bronienie sarenek niż realne, nie uwarunkowane niechęcią strzelanie do wszystkiego, co się w lesie rusza.

  18. Grześ, jeszcze raz podkreślam. Nie należy zwierząt obdarzać milością jak kochanków, dzieci, rodziców bo zwierzęta nimi nie są. Nie należy zwierząt stawiać ponad ludźmi.
    To, że szanujemy zwierzęta nie upoważnia nas do zakazywania Hiszpanom corridy, Arabom podrzynania gardeł baranich, Masajom do picia upuszczonej wprost z krowy krwi, Kazachom do organizacji walk przepiórek itp. Bo to ich kultura i zwyczaje – nie pozbawiaj ludzi tradycji szermując utpijnymi hasłami.
    Nie twórzmy pod hasłem „Miłości do zwierza” jakiejś kolejnej fundamentalistycznej utopii. Szanujesz zwierzeta to weź psa ze schroniska i dbaj o niego a nie żądaj zmiany hiszpańskich obyczajów. Albo posprzątaj tam jako wolontariusz psie kojce.
    Nie wiem jak to jaśniej wytłumaczyć.
    Pozdrawiam

  19. @Kartka z podróży:

    Piszesz: „To, że szanujemy zwierzęta nie upoważnia nas do zakazywania Hiszpanom corridy, Arabom podrzynania gardeł baranich, Masajom do picia upuszczonej wprost z krowy krwi, Kazachom do organizacji walk przepiórek itp. Bo to ich kultura i zwyczaje – nie pozbawiaj ludzi tradycji szermując utpijnymi hasłami.”

    Jeśli dodasz do tej listy kanibali i Spartan (w ich kulturze słabe i kalekie dzieci porzucano w górach lub zrzucano ze skały), Twoje poglądy będą dla mnie jasne. Szanujmy różnorodność kulturową!

  20. Kartko, krótko, bo do praczy czas.

    Ja nie chcę zabraniać corridy, uważam ją tylko za zło.
    Aborcję też uważam za zło, ale nie chcę jej nikomu zakazywać.

    A że oceniam?

    No jedyne co mi zostało, szczególnie, że nawet jakbym chciał zakazywac, to moja możliwość wpływu jest żadna.

    psie kojce czy psy w schronisku nie mają tu nic do tematu, acz masz rację, że miłosnicy zwierzat raczej powinni się zająć tym na co mają wpływ i co moga zmienic tu i teraz.

    Nie powoduje to jednak, ze werbalnie mają akceptować corridę.

    pzdr

  21. Grzesiu!
    To ja się uprzejmie zapytam – a czym się karmi koty? I odpowiem – a mięskiem! A skąd to mięsko? A ze sklepu 😉
    I wracamy do naszych baranów.
    Wszelka przesada i afekty w życiu się słabo sprawdzają.
    Mam koleżankę, która wraz z zaangażowaną grupą dokarmia koty obok swego bloku. Koty jedzą mięsko świeże, codziennie kupowane. Nie mielone, lecz krojone. Ktoś to kupuje i przynosi do niej tak ok. 5 kg dziennie. Ona toto kroi na kawałeczki, a potem ktoś to zabiera i wychodzą sobie na wieczorne karmienie. Kotów jest cała wielka czereda, punktów wykładania żywności kilka. Akcja trwa już kilka dobrych lat. Towarzystwo się dramatycznie starzeje, następców nie ma. To ja się pytam, co to będzie, kiedy ich zabraknie? I jak można do tego stopnia uzależnić się od bezpańskich kotów?
    Czy to jest normalne?
    Dodam, że koleżanka i reszta ekipy to ludzie wykształceni, można z nimi interesująco porozmawiać na różne tematy.
    Ale w tym punkcie to ja się wypisuję.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: