Napisane przez: torlin | 30/01/2011

Rasizm kulturowy Webera

Józef Mehoffer (1869-1946) „Europa jubilans” (1905) z pięknej Galerii Lwowskiej

W dyskusji z Edwarem padł termin „weberyzm”. Szczerze mówiąc słyszałem, ale żeby mi to na 100 % się z czyś kojarzyło, to nie powiem. Sięgając jak najdalej w pamięci dostrzegłem, że Weber pisał coś na temat wyższości Europy nad resztą świata. Edwar zaprotestował, że Weberowi chodziło o sprawę wyższości protestanckiej Europy nad katolicką.

Mnie się wydaje, że w dzisiejszych czasach zanikł ten podział. Jeszcze pół wieku funkcjonował on całkiem dobrze, wszyscy dawali przykład Holandii, Danii czy Szwecji, że nie wspomnę o Niemczech, jaki to boom jest u nich, a Włochy, Polska, Hiszpania czy Portugalia – sami widzicie. Dzisiaj to nie jest takie proste, Bawaria w Niemczech jest jak dawniej Kalifornia dla Stanów, perła w koronie, Francja, Włochy czy Hiszpania są jednymi z największych gospodarek Europy.

To może wróćmy do mojego rozumienia słowa „weberyzm”. Czy Europa dominuje na świecie? Ja nie mówię o dominacji stricte politycznej, gospodarczej czy kulturowej, raczej traktuję to na zasadzie dominacji poglądów i idei. Czy nasze spostrzeganie rzeczywistości i ułożenie świata według naszych wyobrażeń rzeczywiście przeorało świadomość światową? W bardzo ciekawym artykule James M. Blaut pisze m.in.: „Europejczycy byli zawsze najbardziej postępowym ludem, a nie-Europejczycy trwali w zacofaniu i stanowili jedynie pewnego rodzaju „odbiornik” postępowych idei, przedmiotów i przedstawicieli cywilizacji europejskiej” ( widzę, że nie ma sensu cytowanie, bo bym musiał całość przepisać, przeczytajcie chociaż proszę IV rozdział pt. „Rasizm kulturowy” tego bardzo CIEKAWEGO ARTYKUŁU).

Możemy się oburzać, ale czy w tym nie ma przypadkiem autentycznej prawdy? Jeżeli potraktujemy Stany Zjednoczone, Kanadę czy Australię jako wytwór myśli europejskiej (co do idei i zasad – z tym się musimy zgodzić), to my dominujemy na świecie z nieprawdopodobną siłą. Począwszy od demokracji, wyborów, funkcjonowania państwa, stanowisk. Oglądałem ostatnio film australijsko – kanadyjski „Odpowiemy ogniem” o wyborach w Timorze Wschodnim (jako że mnie to niesłychanie pasjonuje), to były one przeprowadzone według naszych zasad. I Timorczycy z wielką nadzieją wzięli w nich udział, nie zastanawiając się, że w ich stronach wybory były przeprowadzane według innych zasad. Premier, prezydent, parlament, partie polityczne – a co powiedzieć o kulturze dnia codziennego? Samochody, samoloty, koleje, T-shirty, coca-cola, radioodtwarzacz, muzyka amerykańska?

Miałem ostatnio w ręku przez przypadek katalog wietnamskich firm i produktów przeznaczony dla klientów z Wietnamu, on nie był dla obcokrajowców. Kartkując go sobie spokojnie, nie rozumiejąc ani jednego słowa, patrzyłem na stoły, kuchnie, krzesła, sprzęt elektroniczny, wiertarki, samochody, tornistry i widziałem normalny katalog europejski.

I na co trzecim zdjęciu widniała ładna blondynka o europejskich rysach.

Blondwłosa Europejka do celów wewnątrzwietnamskich?

Advertisements

Responses

  1. Nie tak Torlinie.

    Sprecyzowałem że W TYM WYPADKU szło o protestantyzm i katolicyzm (szło sens sformułowania „weberyzm jaskiniowy”).

    http://edwarddana.blox.pl/2011/01/Dzieje-pila.html#ListaKomentarzy

    komentarz 2011/01/27 13:04:26

    Zresztą najlepiej zrobię jeśli zacytuję samego siebie:

    2011/01/27 20:52:06

    „Idzie tu o wulgaryzację pomysłu Maksa Webera jakoby etyka protestancka (precyzyjniej: przesąd o predestynacji) była źródłem sukcesu cywilizacyjnego krajów protestanckich i ich wyższości nad krajami katolickimi.
    Sama teza jest bardzo dyskusyjna, ale nie o nią tu idzie.

    Idzie o marudne już narzekanie wielu publicystów na nieszczęście, jakie katolicyzm sprowadza na Polskę.

    Przybiera to czasem formy komiczne na poziomie blogów, kiedy bloger leci zasłyszanym jakiegoś wieczora mniemaniem Webera jako argumentem.
    Maks Weber trafił pod strzechy i zbanalizował się.”

    A teraz spokojnie przeczytam Twój wpis.

  2. Nie wypada bym kontynuował cytowanie samego siebie. Potraktuj mój komentarz: 2011/01/28 07:16:30 jako mój wkład do ewentualnej dyskusji.
    Od Torlina. Ja jednak zacytuję, bo to, co piszesz, jest – moim zdaniem – bardzo ważne:
    „Do czasów zintegrowania globu przez morskie wyprawy europejczyków poszczególne cywilizacje żyły odizolowane same dla siebie. Oczywiście, jakieś kontakty nieomal zawsze występowały, ale miały one wymiar śladowy z względu na ogrom przestrzeni do pokonania.
    Pokonanie, skrócenie tego dystansu, integracja komunikacyjna i integracja informacyjna globu odbyła się w rytm rozwoju Europy i jej rozgałęzień.
    Uleganie szantażowi, obawa przed gębą rasizmu kulturowego prowadzi do ślepoty. Prowadzi do niedostrzegania faktu, że to wzorce europejskie zintegrowały glob.
    Nie oznacza to, że może kiedyś jakiś obszar stanie się nowym źródłem inspiracji i producentem wzorów kulturowych.
    Czy jednak tak się stanie? Czy czas centrów nie odchodzi w przeszłość? Czy ostre do niedawna rozróżnienie centrum i peryferii nie ulega stopniowemu zatarciu?”

  3. Ciekawe, gdzie w tym podziale religijnym lokowana była Francja?
    Rasizm odkrywają u siebie Europejczycy po dłuższym, niz dwa tygodnie pobycie poza Europą. Poza tym Europie wszyscy zazdroszczą i nieudolnie probują naśladować.
    Torlinie te blondynki nie były aby tlenionymi Wietnamkami ?
    Edwar globalizjacja trwa w najlepsze, więc skąd OBSZAR nowych inspiracji. Obszar może się podczepić do trwajacego procesu. Ramy zostały chyba określone.

  4. Przykład z katalogiem wietnamskim świadczy, że ta identyfikacja z Europą jest tylko pozorna. Co z tego, że kusi ich do zakupów blondynka? To, że Wietnamczycy będą skuszeni wizją konsumpcji europejskiej siedzieć i polegiwać na europejskich meblach nie zmieni ich wietnamskiej mentalności. Tak jak mojej europejskiej mentalności nie zmieni wietnamska zupka, którą może sobie za chwile przygotuję.
    Chłopaki oblegający budynki rządowe w Kairze też jak zauważyłem ubrani są w dresy, kurtki skórzane i buty adidasa – pewnie podrabiane w Chinach. No ale przez swoje komórki nie głoszą ideałów rewolucji francuskiej tylko islamskiej.
    Czasem, czując się Europejczykiem mam wrażenie, że zaciska się wokół mnie czy wokół Europy pierścień obcych kultur, ktore za cholerę nie mogą znieść tej naszej całej europejskości. Emanujemy nią a oni nas za to nie znoszą.
    Pozdrawiam

  5. Bo ja wiem Kartko, czy masz rację? Czytam teraz np. na temat Sudanu, tam też są olbrzymie demonstracje, a jaki jest ten kraj, to sam wiesz: burki, biczowanie, mordy na chrześcijanach i animistach, ostatnio referendum wygrane jak w Timorze Wschodnim.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9026572,_Czas_na_zmiany___Tysiace_ludzi_na_ulicach_stolicy.html
    „Na Facebooku zarejestrowało się ponad 16 tysięcy ludzi popierających ruch „Młodzież dla zmian”. Liczba jego zwolenników nadal rośnie. W oświadczeniu zamieszczonym na profilu grupy można przeczytać:”Demonstrujemy przeciwko rosnącym cenom, korupcji, bezrobociu i złym działaniom rządu, takim jak przemoc wobec kobiet. Biczowanie łamie wszystkie prawa religijne i prawa człowieka. Jesteśmy również przeciwni łamaniu praw mniejszości. Ludzie w Sudanie nie będą już dłużej milczeć. To czas, by pokazać, jacy jesteśmy. Powstaniemy albo stracimy honor. To czas, kiedy walczymy o swoje prawa. Nasi bracia w Tunezji i Egipcie już to zrobili. Teraz przyszedł czas na nas.” Czy to nie są początki haseł Rewolucji Francuskiej? Ja nie mówię, że identyczne, ale arabskich Sudańczyków nikt nie podejrzewał o takie teksty.
    Edwarze!
    Co ja mam biedny Ci napisać? Że masz rację? Ale Twoja teza, że „wzorce europejskie zintegrowały glob” kłóci się z tezą Kartki, że „zaciska się wokół mnie czy wokół Europy pierścień obcych kultur”, chyba że stwierdzimy, że każdy ma na swój sposób rację i na każdą sprawę można spojrzeć wielowymiarowo.
    Piotrusiu!
    To były autentyczne blondynki typu nasza Krupa, czyste Europejki, nawet rzekłbym Słowianki. Katalog został przywieziony z Wietnamu właśnie po to, aby pokazać, jakie babki rajcują Wietnamczyków. Widzę, że nie tylko Murzyni mają takie preferencje.
    To, że zazdroszczą Europie widać na każdym kroku, w mistrzostwach Europy gra Kazachstan, Turcja, Cypr czy Izrael, Turcja, Maroko czy Tunezja chciały się koniecznie dostać do Unii Europejskiej, a Liban i Izrael do Grupy Wyszehradzkiej. Jakoś Hiszpania mając Melillę i Ceutę nie usiłują grać w mistrzostwach Afryki.

  6. Piotruś
    Z ujawnioną przez Ciebie ciekawością w sprawie Francji mam pewien kłopot ze sfery savoir vivre.
    Nie wiem po prostu czy wypada mi polecić Ci pewną lekturę.
    Nie wiem, bowiem kim jesteś z wykształcenia, zawodu czy realizowanych zainteresowań. Jeśli jesteś historykiem, ekonomistą, socjologiem czy antropologiem polecanie tej lektury jest nietaktem.
    Z kolei bez polecenia lektury byłbym zmuszony do próby napisania komentarza o rozmiarach sporego artykułu publicystycznego. Na taki wyczyn zdobyć się nie potrafię. Brak mi dostatecznych umiejętności w wypowiadaniu się na piśmie.
    Ale niech będzie. Zaryzykuję. Moim zdaniem na początek, jeśli jeszcze tego nie znasz sięgnij po Fernanda Braudela – „Kultura materialna, gospodarka i kapitalizm” III tomy.
    Czyta się to jak romans. Tam jest także o Francji.

    I jeszcze jedno Piotrusiu w sprawie „Obszaru”:

    Na zakończenie komentarza 10:37 zadałem sobie kilka pytań. Myślę, że te pytania załatwiają sprawę „Obszaru”.

  7. „Katalog został przywieziony z Wietnamu właśnie po to, aby pokazać, jakie babki rajcują Wietnamczyków. Widzę, że nie tylko Murzyni mają takie preferencje.”

    Ależ to tylko ciekawość tego, czego nie mamy na co dzień , jeszcze w zasięgu ręki 😉

    A ta słynna afera z pewnym „murzyńskim” pisarzem, który pozarażał kilkadziesiąt kobiet i chyba ich mężów 😀

    Szły z nim do łózka , chyba nie tylko z powodu jego „niezwykłej inteligencji”.

    Chce powiedzieć, że jeżeli chodzi o seks , to tak u ludzi , jak i u zwierząt – uwielbiamy urozmaicenie.

    I który z panów tutaj komentujących nie marzył o przespaniu ze śliczną np. Wietnamką czy Chinką , albo nie marzył o japońskiej Gejszy -podobno tam jest jakiś podział – Gejsza to tylko dama a seksem zajmuje się inna kobieta inaczej nazwana 😉

    Natomiast co do tych rewolucji w krajach arabskich , to się nie dziwie, w końcu w obecnych czasach ,żadne państwo nie jest odosobnione i nawet pomimo granic, ludzie (zwłaszcza młodzi- bardziej otwarci i ciekawi innego! ) poprzez internet widzą jak żyją inni – myślę ,że teraz bardziej jest zbliżenie pokoleniowe .

    To tak jak i w Polsce, co z tego ,że KK,że Rydzyk, Ze paru idiotów posłów, którzy dla mnie teraz już nie będą autorytetami, bo ja mam porównanie z innymi ludźmi żyjącymi równolegle w innych CYWILIZACJACH !

    Uważam,że żyjemy w naprawdę w bardzo ciekawych czasach. Nikt mi nie wmówi, że ktoś tam z racji innego koloru skóry to nie człowiek, jak to miało np. miejsce w jeszcze w XIX wieku , bo taka była potrzeba polityczna rządzących !…

    Tak myślę ja. Nie wiem jak się rozwinie dalej , z tym podziałem krajów na biedne i bogate, jak wiadomo,że korporacje są ponad państwowe i raczej dążą do tego by nigdzie nie płacić daniny – chyba ,że jest określona współpraca na wspólny „zysk” 🙂

    Pa! 😀

  8. @jula:

    „A ta słynna afera z pewnym „murzyńskim” pisarzem, (…)”

    Pisarstwo murzyńskie jest fenomenem zasługującym na najwyższą uwagę. Podobnie, jak murzyńska moralność, murzyńskie stolarstwo, murzyńska statystyka i murzyński patriotyzm. Jula, potrafisz zainspirować.

    „Szły z nim do łózka , chyba nie tylko z powodu jego „niezwykłej inteligencji”?”

    Mam dwa pytania:
    1. Na jakich przysłankach opiera się to stwierdzenie?
    2. Dlaczego inteligencja jest w cudzysłowie?

  9. Ja nie kwestionuje zdolności, konkretnie tego człowieka. Ja nie neguje kultury afrykańskiej, pisarstwa i doskonale wiem ,że architekci , malarze kreatorzy mody i inni twórcy z całego świata czerpią inspiracje z tego lądu .W starożytności nie było pojęcia „rasizm” i cywilizacje afrykańskie były na równi z ówczesnym starożytnym światem na terenie obecnej europy . My byliśmy na drzewach, gdy tam w starożytnym Egipcie była „niezwykła cywilizacja, która zdumiewa nas po dzień dzisiejszy! …

    „„Szły z nim do łózka , chyba nie tylko z powodu jego „niezwykłej inteligencji”?”
    Spraw była nagłośniona, człowiek był oskarżony i osądzony!…

    Tylko na boga,żeby docenić kogoś talent , to ja muszę z nim spać ?….

    Bo wiedząc o swojej chorobie nie spółkowałabym z nikim bez zabezpieczenia!…

    I jeszcze to dodam,

    „Tu nie chodzi czy to Murzyn, Indianin, Biały, Chińczyk,
    Japończyk czy stary Mandaryn – to nie ma znaczenia. Ja tak samo potępiałbym
    przeciętnego Kowalskiego – hm ale w zasadzie we wszyskich postach ktore
    napisałem nie tyle facet, który zarażał mnie poruszył, bo to akurat -jeśli
    wiedział i świadomie zarażał -kwalifikuje się pod usiłowanie morderstwa, bez
    znaczenia na kolor skóry, wyznanie, pochodzenie itd.
    Mnie poraża fakt głupoty, naiwności i ślepego oddania. Jak można być tak
    naiwnym, wierzac że skoro ktoś pięknie gada wierszem, czy walczy o prawa
    człowieka itd to wszytstko z nim jest ok.
    Przeraża mnie głupota i naiwność studentek – przyszłej elity intelektualnej tego
    kraju.
    To już za przeproszeniem jakas zwykła dziewuszyna z blokowiska wie że stukając
    się z ziomem z bloku obok załozyć gumkę- fakt może wtedy bardziej zabezpiecza
    się pod kątem niezajścia w ciążę niż złapania jakiegoś choróbska – ale się
    zabezpiecza. ”

    Ps.
    Ja to rozumiem pod pojęciem „Inteligencja”
    – umysłowa zdolność do postrzegania, analizy i optymalnej (lub zbliżonej do optymalnej) adaptacji do zmian otoczenia.

    – Dlatego ten cudzysłów ze znakiem zapytania !…

  10. Witajcie.Dyskusja niezwykle ciekawa, ale i tak nic nowego do niej nie wniosę, moze tylko taką zapowiedź :jeszcze się doczekacie wietnamskich katalogów z brunetkami.Jeszcze farby: heban, mahoń- zabraknie.W tym zwariowanym świecie wszystko jest możliwe!!
    Nie mam jednak przekonania,że adidasa nie można zlapać z białym .

  11. Jula: chodzi mi nie o to, o co (jak sądzę) przypuszczasz, że mi chodzi. Chodzi mi o język, a dokładnie, o sposób (tegoż języka) stosowania.

    Piszesz:
    „Tu nie chodzi czy to Murzyn, Indianin, Biały, Chińczyk,
    Japończyk czy stary Mandaryn – to nie ma znaczenia. Ja tak samo potępiałbym
    przeciętnego Kowalskiego”

    Co mnie cieszy. Ale czy podkreśliłabyś słowiańskość pisarza (bądź też jego polskość) gdyby pisarzem był Kowalski?

    „Tylko na boga,żeby docenić kogoś talent , to ja muszę z nim spać ?….”

    Zdania są podzielone. Z pewnością istnieją inne sposoby – ale czy tak samo przyjemne?

  12. Babko
    Urokiem Europy jest tygiel kulturowy i rasowy. Oczywiście liberalny czyli oparty na wolnościowych tradycjach. Trudno sobie wyobrazić piekniejsze i bardziej pociagające dziewczyny niż np wemancypowane Francuski z indochińskim rodowem. Albo Hiszpanki z korzeniami arabskimi.
    Pozdrawiam

  13. Dzięki wszystkim za wpisy, ale jak to bywa, dyskusja poszła znowu bokiem. Ja, będąc perfidnie natrętny, zadaję powtórnie pytanie, o które przede wszystkim szło w tym wpisie.
    Czy ma rację Edwar pisząc: „wzorce europejskie zintegrowały glob”?
    Czy ma rację Kartka pisząc: „zaciska się wokół mnie czy wokół Europy pierścień obcych kultur”?

  14. Cóż ja bym mógł tu dodać, Torlinie?

    Chyba tylko to, iż od lat wiem od znajomej pielęgniarki, że klaustrofobia może być twórcza.

    Była to jednak dla mnie prawda niepoparta żadnym doświadczeniem czy też przykładem.

    Niedawno jednak czekając w barze lotniska na spóźniający się odlot poznałem magistra filozofii. Od drinku do drinku zeszliśmy ku klaustrofobii.

    Opowiedział mi magister o greku Platonie, który skuty łańcuchami w jaskimi w panice wymyślił kino.

    …………………………….

    PS

    Moją odpowiedz dla Tentelemacha znajdziesz zaraz po Twojej w moim blogu.

  15. Moim zdaniem wzorce eurpejskie zintergowały glob w czasach kolonialnych.
    Poza Europejczykami nikt inny nie prowadził tylu i tak skutecznych mordów – nazwanych wojnami. Nikt nie umial tak skutecznie zorganizowac procesu produkcji (od wody sodowej po smierć) co Europejczycy. Skuteczność działania (radzenia sobie w życiu) rodzi zawiść innych.
    Obecnie w epoce pokolonialnej syci Europejczycy z przerażeniem obserwują skuteczność innych – to może rodzić klaustrofobię.

  16. Jakaż tam klaustrofobia – to tylko stwierdzenie faktu. Przed nosem mam góry i czeską granice a za plecami wschód. Czuję się trochę jak na ziemi niczyjej, bo te wschodnie obyczaje np polityczne się tu nieźle mają. Dla mnie to jest zona graniczna Europy. Podobnie jest na południu np w hiszpańskiej Galicji gdzie prawie codzien tv informuje o statkach z nielegalnymi emigrantami, które wylapuje straż graniczna. Tą zoną jest klif i zamglony horyzont oceanu zza ktorego te statki się wynurzaja. Za zoną na wschodzie czy na południu są obce dla mnie terytoria.
    Pozdrawiam

  17. Piotrusiu!
    Co Ty opowiadasz? Europejczycy królami mordów? Jesteśmy maluczcy wobec tego, co wyczyniali Azjaci w swojej historii, poczytaj sobie o Majach i Aztekach, co się działo w Afryce.
    Ja przy granicach nie czuję klaustrofobii, wręcz przeciwnie, świetnie się czuję.

  18. „(…)zadaję powtórnie pytanie, o które przede wszystkim szło w tym wpisie.
    Czy ma rację Edwar pisząc: „wzorce europejskie zintegrowały glob”?
    Czy ma rację Kartka pisząc: „zaciska się wokół mnie czy wokół Europy pierścień obcych kultur”?”

    Torlinie, ale przecież tu wcale nie musi być żadnej sprzeczności! Rację (o ile można mówić o racji) mają obaj. Wpierw wzorce integrowały (i patrząc na zewnętrzne atrybuty cywilizacyjne – zintegrowały), a teraz – gdy się zaciska pierścień, dostrzegamy jak złudne było nasze przeświadczenie, że inni podążali za nami. Z faktu, że talib ma telewizor i komórkę – nie oznacza że przestaje być talibem. Z faktu, że w krajach arabskich istnieją instytucje o „demokratycznych” nazwach – jak parlament, premier, prezydent, wybory – nie oznacza że emocjonalna inteligencja i świadomość podążyły za nomenklaturą i że zmiany są trwałe. Nie są.

  19. Chyba masz rację Telemachu.

  20. Technologia Torlinie liczy się technologia.
    W czasach, gdy Indianie dla igrzysk wyrywali sobie serca kamiennymi nożami szeregowy konkwistador biznesmen zysku obcinał im mieczem głowy niczym główki kapusty.
    Azjatów temperował karabin maszynowy i atom. Obecnie róznej masci fanatykow stopują technologie informatyczne. Irańczycy co chwila wyłapuja wirusy w własnym programie atomowym i wcale nie sa pewni, że ich rakiety nie eksplodują przed startem.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: