Napisane przez: torlin | 02/02/2011

Prawda historyczna zaznaczona innym kolorem

Klio – muza historii – zdjęcie STĄD

Wpis ten jest poświęcony dyskusji w blogu Edwara i Telemach (wreszcie u mnie aktywny – dziękuję, Pawła tylko się nie mogę doczekać) napisał zdanie, które pozornie jest niesłychanie prawdziwe, ale tylko pozornie: „Torlinie, ja wiem, naprawdę wiem jak mało wiadomo „z całą pewnością”. I zupełnie mi to nie przeszkadza. przeszkadza mi, ba, nawet boli, łatwość, z jaką zwykliśmy przechodzić nad tym godnym ubolewania faktem do porządku dziennego. Nie przeszkadza mi, że nasza tożsamość budowana jest na mitach, wiem – nie my jedni. przeszkadza mi, że budujemy ją na mitach kupy się nie trzymających udając (ukłon w stronę ojców polskiej historiozofii) z wygody, lenistwa lub fałszywie pojętego patriotyzmu, że to fakty.
I dlatego życzyłbym sobie, aby to wszystko co sądzimy, co wydaje nam się prawdopodobne, co niechybnie chyba tak jest bo przecież tak mówili w szkole, otóż życzę sobie aby to wszystko było innym kolorem czcionki podane. Wydaje mi się to nie tylko uczciwe, lecz również nieodzowne jeśli mamy kiedyś dorobić się takiej samej, w miarę pewnie osadzonej na faktografii własnej historii, jak kilka innych, moim skromnym zdaniem (trochę) zdrowszych umysłowo narodów”. I zaraz potem Edwar daje przykład Rashōmonu. I słusznie.

Telemachu! A istnieje coś takiego jak obiektywna prawda historyczna? Co to jest za zwierzę? Pominę fakt, że o dawnych naszych dziejach mamy bardzo mało źródeł, jedyną tak naprawdę porządną jest „Kronika polska”, badacze w gruncie rzeczy nie złapali autora na żadnym kłamstwie. Ale nawet biorąc pod uwagę czasy, gdzie przekazy są przeogromne – dla przykładu – zadam kilka kontrolnych pytań– prawda to czy fałsz?:

  1. II Wojna Światowa zaczęła się 1 września 1939 roku? Jakim kolorem ta wiadomość powinna być potraktowana?
  2. Konfederacja Barska była jednym z najbardziej szczytnych zrywów niepodległościowych w historii Polski,
  3. Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 roku,
  4. Król Władysław Jagiełło był nieokrzesanym Litwinem, który odciągnął Polskę od podstawowego celu, jakim było odzyskanie ziem na Zachodzie, a wciągnął w awantury wschodnie,
  5. Król Władysław Jagiełło był znakomitym królem, który wspaniale rozwinął to, co zaczęli Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki, Polska za jego czasów została potęgą europejską,
  6. Kazimierz Wielki zgwałcił Klarę Zach,
  7. Jan III Sobieski był wielkim patriotą (patrz Ujście),
  8. Rewolucja Październikowa wybuchła 7 listopada,
  9. Władysław Jagiełło był ojcem Kazimierza Jagiellończyka,
  10. Polacy to Słowianie,
  11. Wojska Radzieckie wyzwoliły Polskę.

Ja nie wiem, jak można napisać taki podręcznik. Toż od palety kolorów w oczach się będzie uczniom mienić, a w głowie kręcić.

Reklamy

Responses

  1. Torlinie

    Nie tak. Tentelemachowi nie idzie o oceny. Wiem, że to trudno rozdzielać, bo źródła pisane bywają pełne ocen.

    Prościej jest chyba zapytać jak bezpośrednim źródłem jest np. notka mnicha z Jędrzejowa o wydarzeniu sprzed wielu miesięcy, które miało miejsce we Wrocławiu.

    Prościej jest zapytać, jakim bezpośrednim źródłem jest Anonin piszący o zdarzeniu sprzed stu lat.

    Prościej jest zapytać, jakim źródłem jest numizmat z ptakiem, o którym nie wiadomo czy to paw czy orzeł i kilkoma literami hebrajskiego alfabetu.

    Itd., itd….
    ……………………………………
    Te pytanie w żaden sposób nie powinny podważają wartości historii, jako nauki społecznej.

    Jeśli nie historyk chce w pełni korzystać z „dobrodziejstw” Klio to musi sięgnąć po wiedzę o metodologii nauk historycznych.

    I jeszcze jedno.

    Nie wolno dać sie zwieść nazwie. Przedmiot nauczany w gimnazjach i liceach to nie historia. To katecheza państwa narodowego czy też terytorianego.

    Tak jest z tym przedmiotem wszędzie.

  2. W sumie:

    Czy nie jest z nami tak jak bywa z osobnikami głęboko zaangażowanymi w dialog międzyludzki, którzy żwawo narzekają na prognozy pogody nie mając dostatecznej świadomości metodologii nauk o pogodzie i metodologii PREZENTACJI tych nauk ustaleń?

    A także:

    Ważnym jest rozróżnienie pojęć HISTORIA, HISTORIOGRAFIA, POPULARYZACJA HISTORII, PUBLICYSTYKA HISTORYCZNA.

  3. @dana 1:
    Z przedmiotem to bywa różnie. To znaczy z ową katechezą. Trafiają się bowiem katecheci-heretycy. Do dziś pamiętam moją historyczkę licealną, jak szydziła z powstańców listopadowych. (I słusznie! Ale wówczas to szokiem dla mnie było.)
    PS.
    Może dla Torlina dobrą podpowiedzią byłoby rozróżnienie ekonomii i ekonometrii.

    @Torlinie:
    Ależ pytasz o oceny i klasyfikacje. To nie to samo co twarde fakty, choć niektórym się tak zdaje.

    6. Kazimierz Wielki zgwałcił Klarę Zach,
    No wiesz, sąd nie ustalił jeszcze, czy były prezydent Olsztyna gwałcił, a Kazimierzem (jeszcze nie Wielkim, wówczas) nawet prokuratura się dotąd nie zajęła 😀 Obawiam się zresztą, że sprawa jest przedawniona i już się nie zajmie. Trudno zresztą o dowody rzeczowe, a nawet przesłuchanie świadków.

    10. Polacy to Słowianie,
    Czytam w Wikipedii:
    Słowianie – ogół ludności posługującej się językami słowiańskimi o wspólnych źródłach kulturowych, podobnych zwyczajach, obrzędach i wierzeniach.
    Powiedziałbym, że Polacy to Słowianie, choć niektórzy posługują się językami obcymi 😀
    A poważnie — ze zwyczajami, obrzędami i wierzeniami miałbym problem, bo Europa się schrystianizowała ‚w międzyczasie’. I niezupełnie wiem, czy rzeczywiście o chrześcijaństwo autorowi notki wikipedycznej chodziło 🙂

  4. Z nauki historii i jej pielęgnowania wynikają tylko największe nieszczęścia ludzkości. Już lepiej, żebyśmy wszystko pozapominali – nikt wówczas nie będzie mścił się na nikim, nikt nie będzie żądał odwetu, ani zadośćuczynienia.

  5. PAKu

    Pomarudzę:

    Twoja przygoda?

    To nie była nawet antykatecheza. To się doskonale mieściło w narracji szkolnego nauczania historii. Zauważ, że Pani naigrawała się z powstańców listopadowych. Pewnie też nie lubiła Somosierry.

    Gdyby Pani naigrawała się z szarży lekkiej brygady pod Bałakławą na Krymie nie wywołałby to Twojego zdziwienia. Zapewne jednak zdziwiłbyś się gdyby Pani zaczęła znęcać się nad Mickiewiczem i jego działaniami związanymi z wojną Krymską.

    O „katechizacji” nauczania historii decyduje także – obok wpajania sądów wartościujących – selekcja treści nauczania.

    Głównie dzieje się tak poprzez taką konstrukcje narracji, iż powstaje wrażenie konsekwentnej ciągłości od Mieszka do Balcerowicza czy od Juliusza Cezara do Sarkozy. Wybór wątków, ich prowadzenie splatanie podporządkowane jest losom bohaterek takich jak Marianna czy… (tu pewna trudność) Pola.

  6. @dana 1:
    W tym sensie, oczywiście, trudno mi się z Tobą nie zgodzić.

    @TesTequ:
    Ludzie po prostu lubią się nienawidzić. Historia dostarcza im pretekstu. Ale gdyby jej nie było, znaleźliby inny. I nawet nie mogę powiedzieć, by poszukiwanie go poza historią było jakimś dodatkowym ćwiczeniem intelektualnym.

  7. Zgadzam się z opinią Tes Teqa.Pozdrowienia!I uchylam kapelusza!!

    Niestety nie da się wszystkiego zaczynać od nowa, bez historycznych zaszłości, bez jej zafałszowywania, bo rządzi nami:
    a.Doświadczenie osobiste ( w stosukowo krótkim czasie, na miarę jednego ludzkiego życia)
    b.Przekonania środowiska w jakim nas wychowywano.
    c.Szkoła dość mizernie i nieobiektywnie przykładająca się do tematu.
    Czytam od kilku dni ciekawego bloga, gdzie środowisko jest maksywmalnie skonsolidowane i z osłupienia wyjść nie mogę , taka tam jednomyślność, jeszcze wieksza hipokryzja, a każdy, kto ma inny bagaż doświadczeń i przekoń poddawany jest kpinie.Tam nawet profesorowie, przchwalajacy sią sobą- się kompromitują.
    Więc sobie myślę,że „jak czegoś nie można znieść, to trzeba to polubić” zachowując dużą dozę sceptyzmu.
    Ale generalnie zgadzam się z Tes Teqiem, uważam,że historia to taka broń na którą nikt jeszcze nie wynalazl sposobu.Co rusz to ktoś po nią sięga.Niekoniecznie w zbożnym i humanitarnym celu.

  8. Arcyksiążę Ferdynand czołowym budowniczym Niepodległej Rzeczypospolitej.

  9. Trzeba sobie po prostu wybrać odpowiedni typ narracji historycznej. Taki dobór pod swoje upodobania daje dużo większy komfort psychiczny aniżeli przymuszanie się do wchłaniania narzucanych interpretacji i faktów. Tak jak dopasowujemy do siebie partnerow, ubrania, lektury, rodzaje kuchni tak powinniśmy dopasowywać do siebie rozmaite historie z przeszlości. Na pewno tolerancja dla różnych narracji historycznych wyłagodziła by napięcia polityczne. Bo przecież rozmaite narracje są wynikiem zapotrzebowania politycznego.
    Pozdrawiam

  10. Bardzo mądre @kartko !!Pozdrawiam!

  11. Zaraz, zaraz, Panie i Panowie, nie we wszystkich punktach są oceny. Ja więcej powiem, na tych jedenaście punktów siedem nie jest oceną, tylko potwierdzeniem konkretu historycznego. Ja wiem, co to jest metodologia, ale właśnie usiłuję to napisać, że dla mnie nie ma właściwie żadnego źródła historycznego, na którym mógłby oprzeć się badacz dziejów. Nigdy nie wiadomo, czy to nie zostało sfałszowane, źle przepisane, wyolbrzymione, fantasmagoryczne, nieobiektywne lub kłamliwe.
    A po drugie – historia – moim zdaniem – nie zna ram, to nie jest matematyka, fizyka czy chemia. Nie potrafimy nie tylko dać konkretnych ocen (Sobieski był bohaterem czy zdrajcą, tak jak St. A. Poniatowski, Jaruzelski czy Adam Jerzy Czartoryski), ale i nie potrafimy podać niczego dokładnie (kiedy wybuchła II Wojna Światowa czy kiedy odzyskaliśmy niepodległość po I W. Św.). Jeżeli my nie możemy zgodzić się na temat faktów z naszej najnowszej historii, to skąd możemy wiedzieć, jaka była prawda przed wiekami. Zmuszeni jesteśmy historię traktować jedynie jako tworzywo do popularnej historiografii czyli dziejopisarstwa. Być może dokładnie tak było, ale mogło być zupełnie inaczej.

  12. I o to chodzi Torlinie – niczego nie możemy byc pewni. Stąd wlaśnie bierze się koncepcja rozmaitych narracji. Historia staje sie po prostu tym czym literatura a historycy są mniejszymi lub większymi mistrzami różnych narracji.
    Pozdrawiam

  13. @Torlin: Fizyka? A kot Schrodingera? Żyje czy nie?

  14. Tolinie

    Nigdy nie zakwestionowałem Twojej świadomości metodologii. Zwróciłem tylko uwagę, iż gorączce dialogu mogą nam wymogi metodologii umykać.

    Testequ

    Podstawowym ogniwem postępowania metodo licznego jest postawienie pytania. Musi ono spełniać kilaka koniecznych warunków być sensownym. Musi być to także pytanie lezące na odpowiedniej półce.

    Pytanie Schrodingera o kota jest pytaniem z półki popularyzacji fizyki a nie z półki jej uprawiania.

    Jest pytaniem usiłującym sprowadzić pewien sposób zachwiana obiektów nono do zachowań mieszczących się w tak zwanym zdrowym rozumie bez uciekania się do matematyki.

  15. Dana!
    Ale grunt, że Hoko istnieje.

  16. Oczywiście

    Nie! „postępowania metodo licznego” a METODOLOGICZNEGO

    Tak Torlinie, Hoko jest. Jest na sposób innych Nicków.

  17. Torlinie,
    no jakżeż nie oceny:

    „1. II Wojna Światowa zaczęła się 1 września 1939 roku?”
    OK, powiedzmy, że fakt. Raczej akceptowany, jako prawdziwy 🙂 Dyskusja nie dotyczy jednak tego, czy nazistowska III Rzesza przeprowadziła 1 września 1939 roku, w godzinach porannych agresję na Polskę, a jedynie tego, czy ten konflikt stanowi początek II wojny światowej, czy jedynie jej zapalnik, analogiczny do strzałów w Sarajewie, od których przecież I wojny światowej się nie liczy.

    „2. Konfederacja Barska była jednym z najbardziej szczytnych zrywów niepodległościowych w historii Polski,”
    Ocena ewidentna.

    „3. Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 roku,”
    A co to jest niepodległość? Wybacz, ale dla mnie to ocena, bo próbuje się ustalić konkretną datę dla czegoś, co faktycznie było procesem (niejako sprogować płynną zmianę). I nikt się nie spiera o to, jakie wydarzenia wchodziły w skład procesu — problem jest, i jest o problem oceny, jak wolno stawiać próg, którego przekroczenie pozwala na przypisanie bytowi takiemu jak Polska, takiej etykietki jak „niepodelgłość”.

    „4. Król Władysław Jagiełło był nieokrzesanym Litwinem, który odciągnął Polskę od podstawowego celu, jakim było odzyskanie ziem na Zachodzie, a wciągnął w awantury wschodnie,”
    Trzy oceny — dwie estetyczno-moralne (nieokrzesany, awantury) i jedna polityczna (podstawowy cel). Do tego fakt (orientacja polityki na wschód), oraz zaproszenie do historiozoficznej dyskusji o roli jednostki w historii 🙂

    „5. Król Władysław Jagiełło był znakomitym królem, który wspaniale rozwinął to, co zaczęli Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki, Polska za jego czasów została potęgą europejską,”
    Trzy oceny (znakomity, wspaniale, potęga) i teza polityczna (rozwinięcie polityki (?) ostatnich Piastów).

    „6. Kazimierz Wielki zgwałcił Klarę Zach,”
    No dobrze, fakt.

    „7. Jan III Sobieski był wielkim patriotą (patrz Ujście),”
    Ocena o ocenę. Co to znaczy patriotyzm (w odniesieniu do XVII wieku, zwłaszcza), jak mierzyć jego wielkość. (I, w nawiasie, sugestia by traktować ten życiorys wyrywkami.)

    „8. Rewolucja Październikowa wybuchła 7 listopada,”
    Fakt. Z dwoma zastrzeżeniami — do którego dnia przypisać wydarzenia z nocy z 6 na 7 listopada (1); oraz, czy ta rewolucja w ogóle była rewolucją, czy zwykłym zamachem stanu. To ostatnie zastrzeżenie, to kwestia „oceny”.

    „9. Władysław Jagiełło był ojcem Kazimierza Jagiellończyka,”
    Fakt. Jak w przypadku Klary Zach, trudny do zweryfikowania.

    „10. Polacy to Słowianie,”
    Fakt.

    „11. Wojska Radzieckie wyzwoliły Polskę.”
    Ocena. Słowo ‚wyzwolenie’ nie jest obiektywnym faktem, ale sądem wartościującym.

    Jak dla mnie przewaga ocen wyraźna. (Ale też ja mam doświadczenia wieloletnie z wiekowym profesorem W., nie historykiem, bynajmniej, który często zaczynał spory z ‚młodymi’ od słów — ‚ustalmy definicje’.)

  18. Ależ Drogi PAKu – uzasadniasz to samo, co ja chcę zrobić. Że cała historia jest jednym wielkim zbiorowiskiem ocen, postanowień, sądów wartościujących. Nawet to, co Ty nazywasz faktami, mogą przy niesłychanej pracy badaczy okazać się nie faktami, a mitami. A i dalej nie będzie wiadomo, czy to jest prawda. Skąd wiesz, że ją naprawdę zgwałcił? Skąd wiesz, że Kazimierz Jagiellończyk nie jest z ojca z Rogowa? Ja wiem, że na starość przypominał Jagiełłę, ale ja to wszystko piszę, bo to jest odpowiedź dla Telemacha, który – przypomnijmy – napisał: „Nie przeszkadza mi, że nasza tożsamość budowana jest na mitach (…) I dlatego życzyłbym sobie, aby to wszystko co sądzimy, co wydaje nam się prawdopodobne, co niechybnie chyba tak jest bo przecież tak mówili w szkole, otóż życzę sobie aby to wszystko było innym kolorem czcionki podane”.
    Więc usiłuję udowodnić, że wszystko byłoby podane inną czcionką.

  19. Torlinie,
    używałem słowa ‚fakt’ w znaczeniu kategorii, w opozycji do ‚oceny’ — jak sam pisałem, wiele rzeczy tu nieweryfikowalnych. Ale są też tautologie czasami 😉

    Mam wrażenie, że dyskutujesz nie tyle z Klio, co z jej szkolną potomkinią. Bo, przypomina, u Greków historia była gatunkiem literatury pięknej, a nie Nauką przez duże „N” (bo i nauka, jako taka, nie istniała). I, dla mnie, tak jest wciąż — historia to próba opowiedzenia przeszłości, zrozumienia jakieś cząstki rzeczywistości, a nie zbiór faktów, a nawet faktów i ocen. Owszem, postulatem i kwestią zawodowej rzetelności historyków jest jej zgodność z prawdą. Ale postulat, to nie to samo co sprowadzenie jej do zbioru ‚faktów’, takich jak te, które przytaczasz.

    Jak widzisz, zamiast bawić się w ‚tożsamość’ wśród mitów, wolę słuchać pięknych opowieści*. Oczekując, że będą prawdziwe, ale na pewno nie załamując się, gdy okaże się, że jest inaczej. Bo w formę samą wpisany jest subiektywizm przekazu.


    *) Przyznaję, że w lekturze dzieł o historii bawi mnie jeszcze jedno. Przynajmniej o historii XX wieku — zgadywanie na jaką partię głosuje autor. Zwykle potrzeba mniej niż 100 stron 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: