Napisane przez: torlin | 11/02/2011

Największy szkodnik w historii Polski?

Jak dorwę tę książeczkę, to sobie sam odpowiem na to pytanie.

Poszukiwałem materiałów na temat wystąpienia Oleśnickiego przeciwko inkorporacji Prus Królewskich, które to wystąpienie izolowało go w sensie politycznym w Polsce i można powiedzieć przyśpieszyło jego śmierć. Mało mam materiałów na ten temat, chociaż dla mnie temat jest fascynujący, a do zarzucenia Oleśnickiemu jest mnóstwo:
– stworzenie silnego stronnictwa antykrólewskiego,
– zdecydowanie nie po myśli polskiej wystąpienia antyhusyckie,
– zła umowa z Węgrami,
– występowanie przeciwko wojnie z Zakonem,
– zabicie Spytka i osobiste dobijanie rannych,
– żądanie przyłączenia Litwy do Polski.

Właściwie przy prawie wszystkich zarzutach można napisać, że sprawy Kościoła stawiał wyżej niż sprawy polskie. Ale tak do zastanowienia, uczestnicy FORUM zaliczyli Zbyszka do największych szkodników w historii Polski, obok takich osób jak St. A. Poniatowski, Konrad Mazowiecki, Jerzy Ossoliński, Tadeusz Kościuszko, August III, Szczęsny Potocki czy Bór Komorowski. Czy rzeczywiście? Moim zdaniem clou całej sprawy leży właśnie w tym wystąpieniu, do którego nie mogę dotrzeć. Bo, że występował przeciwko wojnie z Zakonem – próbuję zrozumieć. Że występował przeciwko Związkowi Pruskiemu – coraz trudniej mi zrozumieć, ale jeszcze się zmogłem. Ale wystąpić przeciwko inkorporacji Prus Królewskich do Polski – to mi się w głowie nie mieści.

Jakbym mógł spytać się Oleśnickiego, dlaczego tak postąpił, i czy zdawał sobie sprawę z konsekwencji dla niego również tego kroku, to z chęcią bym to uczynił.

Reklamy

Responses

  1. „sprawy Kościoła stawiał wyżej niż sprawy polskie.”

    Rzecz do przemyślenia. Bo weźmy podobne zdanie:

    „stawiał pragmatyzm ponad patriotyzmem”

    I pomyślmy o Powstaniu Warszawskim.

    Sytuacje bywają różne – kwadratowe i podłużne…

  2. Po kolei Torlinie.

    Zbigniew Oleśnicki (starszy) był jak piszesz przeciwnikiem wojny z Zakonem.
    Związek Pruski parł do tej wojny pragnąc uzyskać poszerzenie praw politycznych dla tamtejszej szlachty i mieszczaństwa. Wybuchło powstanie. Hans von Baysin w imieniu Związku Pruskiego zwrócił się do Króla o inkorporację Prus do Królestwa Polskiego.

    Król inkorporował.

    Wybuchła wojna trzynastoletnia, której przeciwnikiem był Oleśnicki.

    Jeśli rozumiesz jego niezgodę na wojnę, jeśli prawie rozumiesz (?) jego niechęć do Związku Pruskiego to powinieneś także rozumieć jego niechęć dla inkorporacji, która z automatu powodowała wojnę.

    Dlaczego tej wojny nie chciał?

    Bo być może prawidłowo oceniał sytuację polityczną. Bo być może prawidłowo oceniał siłę militarną Polski.

    Patrz Cerkwica i Chojnice.

    Dopiero wieloletnia mobilizacja sił i funduszy ostatecznie doprowadziła do rozbioru Państwa Zakonu, który z pewna dozą ironii można nazwać I rozbiorem Prus.

    Faktura: 972 znaków z spacjami

  3. Moja odpowiedź na wpisy Tes Teqa (podziękowanie) i Edwara (podziękowanie) będzie jedna, wspólna. Otóż ja podejrzewam Oleśnickiego o coś gorszego, o stawianie generalnie wiary i Kościoła Katolickiego wyżej nad interes Państwa Polskiego. Bo porównanie pragmatyzm – patriotyzm nie odnosi się do Siły, która jest ponad wszystkie Mocarze, i wszelkie słowa i czyny dokonywane na tym łez padole mają jeden cel – że KK ogarnie cały świat i życie każdej jednostki z osobna (coś na kształt szyitów, życie współczesne i religijne jest nierozerwalne). W sprawie tego porównania możemy się kłócić, w wypadku Oleśnickiego wszelka kłótnia jest niedopuszczalna, on nigdy nie szedł na żadne kompromisy.
    To się odnosi się również do spraw Zakonu. Dla niego to był Zakon Najświętszej Marii Panny i wszyscy, którzy występowali przeciwko niemu, wypowiadali się przeciw Kościołowi Katolickiemu. Był na tyle bezczelny, że obłożył Kraków dwukrotnie interdyktem, jeszcze za pierwszy raz nie mam do niego pretensji, mogę to jakoś zrozumieć, bo ukarał miasto za dysputę pomiędzy krakowskimi i czeskimi uczonymi w 1431 roku, ale za drugim, gdy wojska „sierotek” szły na pomoc Polsce w 1432 roku w wojnie z Krzyżąkami? Za to tylko, że przeszły przez Kraków? Inna rzecz, że Jagiełły się jakoś nie słuchali podwładni, nasz Król prosił Spytka, który ich prowadził, aby nie przechodzili przez Kraków, a Oleśnickiego, żeby się nie ważył obłożyć miasto interdyktem.
    Dlatego piszę, że potrafię zrozumieć niechęć do wojny, w końcu z zakonem chrześcijańskim, niechęć do Związku Pruskiego, bo on występował j.w., to nie mogę zrozumieć, że można tak patrzeć na świat instrumentalnie, żeby się nie godzić w imię KK na włączenie ziem do Polski.
    Uff…

  4. Torlinie

    Jak daleko sięga horyzont czasowy w ramach, którego uprawnionym jest wystawianie ocen moralnych?

    Tak daleko można się cofać w czasie z wystawianiem cenzurek postaciom historycznym za ich jakoby szkodliwą lub pożyteczną aktywność dla Polski – Polski traktowanej, jako realizacja jakiegoś konsekwentnego metafizycznego planu czy projektu?

    Polskie Pomorze Gdańskie – cacy, Krzyżackie – be. A niby, czemu?.

    Husyci – cacy, Kościół Katolicki – be. A niby, czemu?

  5. Powód się zawsze znajdzie!:wink:
    Ja tam na Krzyżactwo nie narzekam, bo miałam w dzisiejszych czasach dzięki nim robotę i to sobie bardzo chwalę.
    Jedyne czego im darować nie mogę, to fakt,że za zbieranie bursztynu na zajętych przez nich ziemiach – karali karą śmierci.Pozdrawiam.

  6. […] Największy szkodnik w historii Polski? « Torla – kamienna wioska via torlin.wordpress.com on 2/12/11 […]

  7. Ja przeciwko Krzyżakom nic nie mam z dzisiejszego punktu widzenia, ale postępowanie Oleśnickiego budzi moje zdumienie. Czy nie uważasz Edwarze, że mam do tego prawo? Dziwić się jest rzeczą ludzką.

  8. Uff…sporo tu rzeczy, do których się odnieść wypadnie… Co do Oleśnickiego osądu, to mniemam, że sądził nas zbyt słabymi, by tej wojny wygrać i…stawiał na to! Imaginujmyż, gdyby rzecz się nie powiodła i król jak niepyszny by musiał jakiego pokoju z Krzyżakiem podpisywać, ze wszystkiego się cofając… Natenczas Oleśnicki byłby ten jedyny najmędrszy, co rzeczy przewidział i którego zatem w każdych cyrkumstancyjach słuchać wypada…
    Co do szkodnictwa, to ja w tej dyspucie widzę poplątanie z pomięszaniem… Szkodnik to dla mnie ktoś, kto z rozmysłem lub właśnie z jego braku szkodzi, źle czyniąc… Exemplum: Opolczyk, którego w tej kompanii się w ogóle pod uwagę nie bierze, czy Radziejowski wtóry, lub Samuel Zborowski… Insza to jest rzecz, jeśli czynność (lub nieczynność) czyja, mimo wolej złe po latach, czy wiekach frukta przynosi… Komorowskiego żem miał zawżdy za wybornego kawalerzystę, niezłego dowódcę pułku i arcymarnego dowódcę czegobądź powyżej… Jego Historia po prostu przerosła… czy to powód, by go liczyć między targowiczan i zdrajców? Od lat wojuję o uchylenie choćby części czarnej legendy z Konrada Mazowieckiego, który jest tu liczony dla jednej jedynej przyczyny: że Krzyżaków sprowadził… Tyle, że uczynił to w bardzo specyficznej sytuacji PO (a nie przed i nie w żadnym 1226!) Gąsawie i najwięcej za naleganiem Jadwigi Śląskiej, którą dziś wszyscy mają za świętą. I w zasadzie szłoby uznać Konrada za pierwszą wiarołomności krzyżackich ofiarę, nie sprawcę…
    Kłaniam nisko:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: