Napisane przez: torlin | 02/03/2011

Ile waży kilogram cukru?

 

Ta wiadomość spadła na mnie jak piorun. Ja naprawdę o tym nie wiedziałem. Otóż okazało się, że kilogram to jest po prostu platynowo – irydowy walec. Ot tak sobie, po prostu. To nie jest metr – „długość równą 1 650 763,73 długości fali promieniowania w próżni odpowiadającego przejściu między poziomami 2p10 a 5d5 atomu 86Kr (kryptonu 86) czy sekunda – „czas równy 9 192 631 770 okresom promieniowania odpowiadającego przejściu między dwoma poziomami F = 3 i F = 4 struktury nadsubtelnej stanu podstawowego 2S1/2 atomu cezu 133Cs (powyższa definicja odnosi się do atomu cezu w spoczynku w temperaturze 0 K)”. Kilogram to jest kilogram, tak zdecydowała uchwała I Generalnej Konferencji Miar w 1889 roku. Wprawdzie po drodze jacyś nienormalni naukowcy usiłowali połączyć kilogram z litrem, że nasz kg to jest ”objętość jaką zajmuje 1 kilogram wody destylowanej w temperaturze 3,98 °C przy ciśnieniu 1 atm = 760 mm Hg (1013,25 hPa)”, ale III Konferencja dała temu odpór i zlikwidowała tę tezę.

I problemy się zaczęły, gdy stwierdzono, że platynowo – irydowy walec przechowywany w Sèvres chudnie. A skąd wiadomo, że chudnie? Bo jego kopie nie chudną. Człowiekowi przychodzą do głowy fundamentalne pytania:

1. Jak możemy w XXI wieku opierać się na wzorcu z 1889 roku?

2. A co z niutonem, dżulem czy amperem, powiązanymi z kilogramem?

3. Skąd wiadomo, że oryginał chudnie, a nie na przykład kopie tyją?

4. I pytanie najbardziej podstawowe z fundamentalnych – skąd wiadomo, ile to jest kilogram naprawdę?

Nie chcę przepisywać linku, bo dla mnie jest fantastycznie napisany – przeczytajcie koniecznie Marcina Bójko z „Tygodnika Powszechnego” – „Kosmiczny obciach”. Ale nie dam rady wytrzymać i dam jedno zdanie z artykułu: „Innym sposobem jest podejście przez liczbę Avogadra, czyli liczność atomów zgromadzoną w jednym molu. I znowu definicja jest skomplikowana przez kilogram. Mol substancji to tyle atomów, ile znajduje się w 12 gramach izotopu węgla 12C”. I znowu mamy jednostkę masy.

Advertisements

Responses

  1. A co z miodem? Bo tak mi przyszło do głowy, że powodem ubywania w moich słoiczkach może być naturalne chudnięcie, a nie to, że podjadam. W końcu aż tak dużo nie podjadam, co to, to nie 🙄

  2. > 1. Jak możemy w XXI wieku opierać się na wzorcu z 1889 roku?
    Niektórzy uznają pewne dawniejsze wzorce, które wcale nie uchodzą za obciach. Ale fakt, w SI nie są.

    > 2. A co z niutonem, dżulem czy amperem, powiązanymi z kilogramem?
    Panowie nie żyją. A reszta, to zwykłe konsekwencje znanych faktów.

    > 3. Skąd wiadomo, że oryginał chudnie, a nie na przykład kopie tyją?
    Rozumiem, że da się sprawdzić, o ile zmiany zachodzą w sposób od siebie niezależny.

    > 4. I pytanie najbardziej podstawowe z fundamentalnych – skąd wiadomo, ile to jest kilogram naprawdę?
    Blisko stąd do rozważań nad liczbą diabłów na szpilce 😉 Czy różnice są tak duże, by wpływały na wyniki obliczeń i analiz? Sądzę, że jeśli będzie problem, to się go obejdzie. A prezentować różnice na tak dalekich miejscach po przecinku i tak wcale nie jest łatwo.

  3. Bo w zasadzie to powinno się ustalić wszystkie jednostki na nowo, wg stałych fizycznych i żeby jeszcze liczby były okrągłe. Tylko że chaos i mętlik byłby straszny. Nie mówiąc o ludzkiej niechęci do zmian – vide wciąż funkcjonujące miary imperialne.

  4. No ale właściwie dlaczego nie mamy się trzymać tego starego kilograma – walca nawet jeśli chudnie? Jakie to ma znaczenie? Wszystko jest przecież względne.
    Pozdrawiam

  5. Oto proste wyjaśnienie.
    Jak powszechnie wiadomo wszechświat sie rozszerza. Więc my jako dzieci wszechświata tyjemy wraz znim. I tu sie kłania teoria wzgledności. Skoro my tyjemy, a nie lubimy sie do tego przyznawać więc lepiej twierdzić, że kilogram chudnie.

  6. To może pora wrócić do funtów i cetnarów?:)
    Kłaniam nisko:)

  7. Proponuję, żeby wzorcem jednostki masy stał się tablet Apple iPad 2. Jest śliczny, cienki i lżejszy od dotychczasowego kilograma, więc łatwiej będzie go mieć zawsze przy sobie! 🙂

  8. Hoko!
    Ja wolę miód pić ze szklanki. Tu się z Tobą zgadzam, kilogram to powinna być waga litra trójniaka w temperaturze pokojowej.
    PAKu!
    1. Okazało się, że poza jednostkami masy innych wyjątków nie ma.
    2. No nie! Panów napisałbym z dużej litery.
    3. A w jaki sposób? Najpierw je zważyć?
    4. Jak pisze Tomasz z Akwinu „Każdy diabeł jest również aniołem”, więc on rozważał – „Czy wielu aniołów może być równocześnie w tym samym miejscu?”. Wytłumaczenie jest proste jak blat stołu – „Jednak co do tego pomylili się niektórzy. Jedni bowiem nie potrafiąc wyjść poza wyobraźnię, przypuścili niepodzielność anioła na sposób niepodzielności punktu i dlatego myśleli, że anioł może być tylko w miejscu, które jest punktem. – Lecz rzeczą oczywistą, że się omylili; punkt bowiem jest czymś niepodzielnym mającym położenie, lecz anioł jest niepodzielny istniejąc poza rodzajem ilości i położenia. Stąd nie potrzeba, by anioł miał określone jedno miejsce niepodzielne co do położenia, lecz czy to podzielne, czy niepodzielne, czy większe, czy mniejsze, według tego jak z wolnej woli stosuje swą moc do ciała większego lub mniejszego. (…) Anioł jest w miejscu, przez zastosowanie swej mocy do tego miejsca […] gdzie anioł działa, tam jest (…) A ta jest tego przyczyna, że jest niemożliwem, by dwie przyczyny zupełne były bezpośrednimi przyczynami jednej i tej samej rzeczy. Jest to jasnem w każdym rodzaju przyczyn […]”. A więc w jednym miejscu może być tylko jeden anioł.
    Jurgi!
    Ale należy tak zrobić, ludzie by się przyzwyczaili.
    Kartko!
    Ale to nie o to chodzi. Względne to może jest dla Ciebie, a nie np. w handlu złotem.
    Piotrusiu!
    To dlaczego ja nie tyję razem z Wszechświatem? (Te ciągłe moje wątpliwości – dlaczego się pisze Wszechświat razem, a wszech czasów osobno?
    Wachmistrzu!
    Ten funt też był niezbyt dokładny, w Polsce to w ogóle były – jak pamiętam – dwa różne funty. Jeden z nich był półkilowy.
    Tes Tequ!
    Pomysł taki sobie. Rozwój Twojej ukochanej dziedziny jest tak wielki, że zaraz będzie trzeba wymyślać nowe określenia. Jeszcze niedawno kilogramem mogło być 100 dyskietek 5,25″.

  9. Torlinie, piszesz:
    Rozwój Twojej ukochanej dziedziny jest tak wielki, że zaraz będzie trzeba wymyślać nowe określenia. Jeszcze niedawno kilogramem mogło być 100 dyskietek 5,25″.

    Jesteś genialny! Trafiłeś centralnie w jądro moich myśli ❗

    Czyż postęp nie powinien polegać na tym, że kilogram jest coraz lżejszy ❓

    Powiedzmy raz w roku odbywałaby się premiera nowego kilograma! 🙂

  10. To może zrobimy jakąś szerszą akcję informacyjną w sprawie tego litra? Aczkolwiek nie ukrywam, że ja optował bym za wyżej wymienionym w stanie stałym. 🙂

  11. Torlinie
    Ze złotem jest inaczej. Jego miarą jest troy ounce tłumaczone zwyczajowo jako „uncja”. Jest ona równa 31.1034768 gramom. Jak sądzę jest gdzieś niezależny od kilograma wzorzec uncji.
    Pozdrawiam

  12. Ja lubię Hoko miód w każdej postaci.
    Jesteś Kartko niekonsekwentny, gdyby uncja złota była uzależniona od niezależnych (sic!) parametrów, to kilogram byłby w tej samej sytuacji. I to jednostka masy, i to.
    Pozdrowienia

  13. A to wszystko przez tę naszą złudną nadzieję, że wszystko da się zmierzyć idealnie.
    Idealnie to może nam tylko wyjść w matematycznych obliczeniach. Rzeczywistość jesteśmy w stanie ogarnąć tylko w przybliżeniu – nawet wtedy, kiedy jesteśmy diabelsko precyzyjni.
    Dlaczego?
    Bo nasze instrumenty badawcze (mimo że diabelsko precyzyjne) nigdy nie będą doskonałe?
    Dlaczego?
    A choćby dlatego, że nie panujemy nad czasem, (który zresztą też jest ponoć naszym złudzeniem 😉 )

  14. Ale nie zmienia faktów Logosie, że kilogram to jest rzecz niesłychanie nieprecyzyjna. Właściwie, czy ktoś wie, ile to jest naprawdę kilogram? Mnie się wydaje, że Jurgi ma rację, należałoby przewartościować wszystkie uzgodnienia, łącznie właśnie z czasem (system dziesiątkowy).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: