Napisane przez: torlin | 18/03/2011

Latem bliżej

I pomyśleć, że George Gershwin żył tylko 38 lat. Był wspaniały, jego „Błękitna Rapsodia” jak i „Amerykanin w Paryżu” do dzisiaj powodują, że ciarki mi po plecach chodzą. „The Man I Love” w wykonaniu Colemana Hawkinsa uważam za najlepszy utwór jazzowy na świecie, ale jednak najsłynniejszą melodią (utworem, piosenką, kołysanką, balladą, arią) jest „Summertime”. Ilu wykonawców próbowało sił przy tym utworze, jakie sławy, jakie nazwiska. I pomyśleć, że jest to część opery „Porgy and Bess” wystawionej 10 października 1935 r., a ten utwór w premierowym przedstawieniu zaśpiewała aktorka i piosenkarka Abbie Mitchell. Słowa do niej napisali: DuBose i Dorothy Heyward, oraz Ira Gershwin. Gershwin mówił, że pomysł utworu oparł się na ukraińskiej kołysance Oi Khodyt Son Kolo Vikon (A Dream Passes By The Windows), którą usłyszał podczas występów Ukraińskiego Narodowego Chóru Aleksandra Koszeca w Nowym Jorku.

Do wyboru, do koloru, proszę sobie wybrać. Na pierwszym miesjcu rzecz najsłynniejsza, niepowtarzalna, wykonanie, które odcisnęło ślad na moim pokoleniu (ale czy ma ono jakikolwiek związek z duchem oryginału – śmiem wątpić)

Następny chyba najbliższy oryginałowi

Moja ulubiona Sarah

Klasyczne wykonanie i moja duma z zakupu -wyciągnąłem wszystkie płyty ze świeżo dostarczonego kosza w supermarkecie z przygodnie poznanym takim samym pasjonatem i kupiłem oryginalne wykonanie całej opery w tym wspaniałym wykonaniu za 2 złote i coś tam: „Panowie, ale włożycie te wszystkie płyty do kosza, tak jak były” 🙂

A może coś bardziej muzycznego

albo

Reklamy

Responses

  1. Summertime? A może „In The Summertime” Mungo Jerry: http://www.youtube.com/watch?v=zc9wIzi96_E ?

  2. Tes Tequ!
    To jest tak wesoła piosenka mojej młodości, że sam się zastanawiałem, czy jej nie dać, ale doszedłem do wniosku, że jak Gershwin to Gershwin. Taką dla mnie również optymistyczną piosenką jest dla równowagi…

  3. Torlinie
    „Summertime” na mnie wycisnęło piętno w wykonaniu Janis Joplin. Tak się złożyło, że jej interpretacja towarzyszyła mi w momencie rownie silnych przeżyć osobistych. To było jak pietno wypalone gorącym żelazem – noszę to mimo upływu lat w sobie. I w trudnych, życiowych momentach do tej interpretacji wracam.
    Pozdrawiam

  4. Jesteśmy w końcu Kartko pokoleniem Woodstock.
    Pozdrawiam

  5. Piętno Janis Joplin pozwala przypuszczać, że zbiera się w tym miejscu całkiem niezła banda równolatów. Moje emocje również przy NIEJ. A w moim życiu Summertime jest zaraz za Me and Boby Mc Gee. Wystarczy przypadkowe skojarzenie, a oczy mętnieją. Ludzie o połowę od nas młodsi przyznają się do zazdrości o to, że jako starsi nastolatkowie mieliśmy taką MUZYKĘ. Kończę, bo mięknę od tego, co mi przelatuje przez głowę.

  6. Dla mnie Ella i Satchmo.Kiedy mi smutno właśnie ich słucham.

  7. Muzyka łagodzi obyczaje, zatem w tych smutnych czasach tylko słychać dobrej muzyki.Pozostawiłam…dziesiąt płyt analogowych , wśród nich jedną z nagraniami Elli .Płyta wydana przez Electrocord w Rumunii w 1977.Wieża, która ma adapter, też z historią, bo kupiona w stanie wojennym.

  8. O parę lat mi się Woodstock obsunęło – za mlody byłem. Do mnie po kilku latach dotarło tsunami po Woodstock. Ale wciąż silne było. Na marginesie, film Woodstock oglądalem w 1981 roku na poł oficjalnym pokazie. Sala była nabita, siedzieliśmy na podłodze stloczeni jak śledzie w beczce. Fajnie było.

  9. Watro!
    Lubię, jak do mnie wpadasz. Płyty analogowe z wytwórni socjalistycznych były jednym z podstawowych źródeł szczęśliwości muzycznych w tamtych nieciekawych czasach. Moją pierwszą płytą było „A Hard Day’s Night” chyba enerdowskiej Amigi, płyta kupiona w 1965 roku (miałem 14 lat) i zasłuchana była do szczętu. Do dzisiaj pamiętam, że kosztowała 300 złotych.
    Kartko!
    To jest coś niesamowitego, jak te lata zmieniły świat, zupełnie jak rok 1989. To nie jest tylko Woodstock, to jest polski marzec, to są chwile, w których młodzi Niemcy zaczęli się pytać swoich rodziców: „A ty tato, co robiłeś podczas wojny”, to jest uzyskanie przez młodzież podmiotowości (obyczajowej, w handlu, reklamie, produkcji dla niej) (1989 był z kolei rokiem uzyskania podmiotowości przez dzieci).

  10. Babko!
    Oni są wielcy, i Holiday, i Nina Simone i wiele, wiele innych.
    Temp!
    Piosenka Janis Joplin robiąca na mnie największe wrażenie to jest

  11. Co tu kryć – „Summertime” po raz pierwszy usłyszałem dzięki Janis Joplin (ale dlaczego piszesz Torlinie, że jej wersja nie ma NIC wspólnego z oryginałem?)

    Niespodziewanie, z zamieszczonych przez Ciebie wersji najciekawiej słuchało mi się Ala Jarreau.

    Nie myślicie Torlinie, Kartko, że należałoby kiedyś napisać coś (oddać poniekąd tym samym hołd) muzyce epoki Woodstock – Hendrixa, Morrisona… i właśnie Janis?

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2010/09/12/poeci-przekleci/#comment-2190

    Pozdrawiam

  12. Ponieważ ja do pracy na cały weekend, to krótko – Amicusie – „Summertime” Joplin jest cudownym utworem, ale nie ma brzmienia oryginału, to ma być w założeniu murzyńska pieśń z Południa.
    Masz rację, trzeba, poczytam późnym wieczorem.

  13. Mam spory zestaw płyt z owego czasu.Ale słucham oszczędnie.Od roku nie mogę dostać igły do mojej wieży, mozecie mi poradzić, gdzie szukać?Będę wdzieczna.

  14. Może to to?

    http://allegro.pl/koniecznie-zobacz-igly-gramofonowe-patefon-i1502551548.html

  15. Wydaje mi się Torlinie, że Janis Joplin ma jednak równie wiele wspólnego z „murzyńskimi pieśniami z Południa”, co Gershwin (a w tym przypadku, to chyba jednak na pewno więcej – motyw „Summertime” pan Gershowitz podsłuchał u śpiewających piosnkę ludową Ukraińców).

  16. Bez urazy, Logosie Amicusie – pozwól, że włączę do swojego słownika nadzwyczajnych zwrotów Twoje:
    „chyba jednak na pewno”

  17. nie czuję się urażony, Testequ 🙂

    Napisałem to w pełnej świadomości lekkiego niewydarzenia takiego określenia.
    To był taki sobie żart językowy.
    Wiesz… czasami ja też sobie chcę zażartować 🙂

    Jednak widzę, że chyba nie na pewno to wyłapałeś 😉

  18. Dziękuję Dano-1 udam siepod wskazany adres.Miłej niedzieli autorowi i wszystkim życzę.

  19. Niestety Babko pracowita 😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: