Napisane przez: torlin | 20/08/2011

Rzecz o zmianie w parkach narodowych

W prasie codziennej jest cisza na ten temat, buzuje właściwie tylko na forach ekologicznych i wśród ludzi specjalizujących się w tematyce ochrony przyrody. Parki narodowe, ich tworzenie, utrzymywanie, działalność, zmiana granic, otulina, możliwości działania, wstęp do nich –wszystko to są tematy budzące kontrowersje i wątpliwości. A jest okazja do mówienia na ten temat, gdyż w ostatnich dniach Sejm przyjął nowelizację ustawy o lasach i ochronie przyrody, przyjętą pod względem politycznym w sposób nieprawdopodobny, gdyż za przyjęciem noweli głosowało 343 posłów, żaden nie był przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.

Od dawna było wiadomo, że ludzie mieszkający albo w parku narodowym, albo w jego sąsiedztwie (otulinie) generalnie parków nie lubią. Nie pozwalają im na zbiory runa leśnego, na unowocześnienie swoich gospodarstw, batalie toczone ze społecznością lokalną w sprawie powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego przejdą do historii. Od lat też podnoszone były kwestie finansowania parków, było wielu zwolenników na pozwolenie im na prowadzenie działalności gospodarczych. Ale tutaj niezgoda oparła się na takim samym sposobie myślenia jak w wypadku samorządu terytorialnego, że po pierwsze działalność gospodarcza może przesłonić podstawowe cele, dla których organ ten został powołany, a po drugie, że w wypadku plajty lub niegospodarności nie bardzo kto ma pokryć straty.

W ostatnich dniach rząd przyjął projekt zmian w ustawie o lasach i ustawie o ochronie przyrody, zmieniają one w sposób istotny status parków narodowych, mają one stać się państwowymi osobami prawnymi, a nie będą, jak to jest obecnie – jednostkami budżetowymi. W chwili obecnej parki muszą przekazywać swoje dochody do budżetu państwa, skąd otrzymują można powiedzieć te pieniądze z powrotem. W ramach nowego statusu będą mogły korzystać ze swoich dochodów bezpośrednio.

W ten sposób park narodowy będzie mógł prowadzić samodzielną gospodarkę finansową na podstawie rocznego planu finansowego. Przychodami parku narodowego będą m.in.: dotacje z budżetu państwa, budżetów samorządu terytorialnego i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz środki z Unii Europejskiej.

W przyjętej 18 sierpnia przez Sejm RP zmianie ustaw parki narodowe jako państwowe osoby prawne zyskają możliwość zatrzymania swoich przychodów i przeznaczania ich na cele ochrony przyrody. Bo dotychczas to było bardzo skomplikowane, parki, aby nie oddawać pieniędzy państwu, tworzyły tzw. jednostki pomocnicze i tam chomikowały pieniądze. Rząd jak to rząd, takie jednostki zlikwidował, i dochodziło do paranoi. Dyrektor TPN Paweł Skawiński powiedział „Dziennikowi Polskiemu”, że za pierwszy kwartał rząd przekazał Parkowi ok. 1,8 mln zł, czyli tyle o ile wnioskowano. Dodał jednak, że TPN z kolei przekazał Skarbowi Państwa ponad 2 mln, a od marca czeka na drugą transzę pieniędzy od rządu – właśnie ponad 2 miliony złotych. (O)Błędne koło… I to właśnie zostało zlikwidowane, wszystkie przychody z poboru biletów wstępu, działalności edukacyjnej, wynajmu zostają do dyspozycji parku.

Ale w sumie dookoła parków nie ma najzdrowszej atmosfery, samorządy lokalne likwidują w zarodkach zarówno utworzenie nowych parków (Mazurski, Jurajski, Turniczki, Suwalski), jak i propozycje powiększenia starych (Białowieża). Jest jeszcze gorzej, ludzie proponują ograniczenie parków, lub wręcz ich likwidację.

Reklamy

Responses

  1. >przyjętą pod względem politycznym w sposób nieprawdopodobny, gdyż za przyjęciem noweli głosowało 343 posłów, żaden nie był przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.
    Bardzo niedobrze. Jeśli nie ma sprzeciwów, to albo nikogo to nie interesuje, albo nikt się nie czuje kompetentny.

    > w sumie dookoła parków nie ma najzdrowszej atmosfery
    Ha! Ależ szerokiego problemu dotknął Gospodarz. Nie. nie czuję się kompetentny by go omawiać.

  2. Widzę PAKu, że złośliwości przeniosły się do mojego blogu, gdybyś jeszcze dał emotikon. Rząd w chwili likwidacji jednostek pomocniczych zdawał sobie sprawę, że doprowadza do kuriozalnej sytuacji, wszystkie partie polityczne popierały to nowe rozwiązanie – a to jest rzadkość – przyznasz.
    A w sprawie atmosfery dookoła parków, czasy się zmieniły, i mentalność ludzi również. Nie zawsze na lepsze.

  3. „Widzę PAKu, że złośliwości przeniosły się do mojego blogu, gdybyś jeszcze dał emotikon.”

    .Drogi Torlinie, emotikony są przecież estetycznie obrzydliwe, a ich nadużywanie – w moich oczach – z lekka infantylne. Nie sądzę również, aby PAK pisał to w rybie ironicznym. Problem jest rzeczywiście szeroki i wymaga sporej wiedzy aby rozsądnie skomentować. Naprawdę.
    Dlatego tylko uwaga na marginesie:
    Nasz kraj jest, jeśli chodzi o parki narodowe i inne obszary chronione – europejskim karłem. O czym większość rodaków nie wie. Nawet. w porównaniu z zachodnim sąsiadem z jego wysoce uprzemysłowionym krajobrazem nie wyglądamy najlepiej (my: 3000, Niemcy 7000 qkm parków). Tyle tylko, że np. na terenie byłego NRD ponad połowa całego obszaru objęta została innymi formami ochrony, parki są jedynie jedną z wielu form. Np. krajobraz nie uzyskał u nas jeszcze powszechnie statusu dobra wartego nadzoru, ochrony i pielęgnacji. Problem siedzi w głowach, a ostatnie rozwiązania prawne budzą moje wątpliwości. Dyktat pieniądza może, i prawdopodobnie doprowadzi u nas do disneylandowacenia i tak mikroskopijnych obszarów. Pamiątki, bilety, kioski, frytki, pocztówki, prezentacja folkloru na pewno będą się miały teraz lepiej. Ale czy w idei parków narodowych ich twórcom o to chodziło?

  4. mylisz się, telemachu:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Park_krajobrazowy

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_przyrodniczo-krajobrazowy

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Obszar_chronionego_krajobrazu

    Możliwości i prawodawastwo są. Problem tkwi w korzystaniu przez samorządy z tych możliwości oraz w egzekwowaniu poszanowania istniejących uregulowań. Mogę podac przykład z niedalekiego podwórka – obszar chronionego krajobrazu znajduje się nad jednym z kaszubskich jezior – Jeziorem Gowidlińskim. W ubiegłym roku dysponujący odpowiednimi środkami finansowymi gbur kupił od pazernego i mającego w nosie rolnika działkę znajdującą się na tym obszarze a stanowiącą pas ziemi nad samym jeziorem o szerokości ok 200 m. W zimie, bez pozwolenia i prawem kaduka, podzielił ją drucianym płotem na działki i wybudował w ziemi szamba. Z zamiarem dalszej sprzedaży na cele rekreacyjne. Okoliczni mieszkańcy domów letniskowych zgłosili rzecz do prokuratury, która umorzyła sprawę ze względu na niską szkodliwośc społeczną czynu. Mieszkańcy próbują. Ale czy im się uda – nie wiadomo. Wójt też nie jest za bardzo zainteresowany po tym jak przedstawiciele gbura zajechali nad jezioro kawalkadą czarnych bmw i ogłosili, że komu się nie podoba mogą spalić mu dom. Co zrobić? Mam nadzieję, że nie wszędzie tak jest. Od której strony popsuła się ta ryba?

  5. Torlin.
    Ja do wielkiego nic.
    nie załamuj się warto Ciebie czytać i też Tych którzy niby są przeciwni. W/mnie robią to przez przekorę,by Cię wkurzyć.
    czyżby im się to udało?

    PS. co do tego gdy pisałeś że nie lubisz francuzów, to ja zrozumiałem to inaczej,Ty nie lubisz polityki francuskiej,(zamiatania) ale do nacji czyli pospólstwa chyba nic nie masz są tacy jak my

    Pozdrawiam wszystkich,

  6. Obydwaj macie i nie macie racji. W Polsce jest tak wielostopniowa ochrona przyrody, że trudno jest określić, jak wielkość jest chroniona:
    1. parki narodowe;
    2. rezerwaty przyrody;
    3. parki krajobrazowe;
    4. obszary chronionego krajobrazu;
    5. obszary Natura 2000;
    6. pomniki przyrody;
    7. stanowiska dokumentacyjne;
    8. użytki ekologiczne;
    9. zespoły przyrodniczo-krajobrazowe;
    10. ochrona gatunkowa roślin, zwierząt i grzybów.
    Np. obszary chronionego krajobrazu wynoszą ok. 70 tys. km², czyli 1/3 Polski. Nie jest też tak, że wszystko zależy od samorządu, najważniejsze typy jak parki narodowe, rezerwaty i obszary Natura 2000 są tylko konsultowane z samorządem, a powołują je albo odpowiedni ministrowie lub wojewodowie, albo Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska
    Ale dla przykładu ustanowienie pomnika przyrody, stanowiska dokumentacyjnego, użytku ekologicznego lub zespołu przyrodniczo-krajobrazowego następuje w drodze uchwały rady gminy, a parki krajobrazowe i obszary chronionego krajobrazu w wyniku uchwały sejmiku wojewódzkiego.
    Śpiku (witam Cię serdecznie), zawsze bronię się przed jednostkowymi przykładami, szczególnie na granicy mafijnej, bo to nic nie wnosi do sprawy, tak czasami bywa wszędzie.
    Ale opór społeczności lokalnych wobec instytucji ochrony przyrody zaczyna być doskwierający. Najlepiej powinniśmy trzymać się rozwiązań unijnych.

  7. Mieszkam (można powiedzieć )w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, spotykam tu rośliny, których nigdy przedtem nie spotkałam. Ustawa lekko mnie przeraziła, bo te srogie kary za zbieranie szyszek,kory itp. Jeśli dobrze rozumiem musi ona jeszcze przejść przez poprawki senatu?
    A wczorajszy tryumf miłośników zwierząt, ale i tam były niedoróbki, np.dotyczące konieczności spuszczania zwierząt z łańcucha na 12 godzin. Ktoś słusznie zauważył,że jak spuścić buhaja na 12 godzin i potem go jeszcze schwytać?
    Ps. A dzisiaj z rana jakiś matoł zadał sobie trud i przeciągnął w poprzek liczne używanej przez rowerzystów ścieżki ogromne zwalone drzewo! („A niech sobie łby porozbijają”- czyta się samo).
    Zaiste człowiek to najbardziej niebezpieczne zwierzę na naszej planecie. Nawet wąż zbożowy pałętający się po jakimś parku w Wa-wie nie jest pewnie tak groźny.

  8. @śpik:

    „Nie masz racji Telemachu”

    Pod jakim względem? Zwróć uwagę, że nie narzekałem na brak martwych rozwiązań prawnych. Te naturalnie zawsze były i są. Napisałem przecież:

    „Np. krajobraz nie uzyskał u nas jeszcze powszechnie statusu dobra wartego nadzoru, ochrony i pielęgnacji. Problem siedzi w głowach”.

    Twój przykład tylko ilustruje ten problem. Opisana przez Ciebie sytuacja byłaby w Niemczech nie do pomyślenia. Po prostu na miejscu demonstrowałyby dziesiątki tysięcy zwyczajnych ludzi, prasa by huczała, a reporterzy nie wychodzili by z sali sądowej. U nas jest taki rozwój wypadków trudny do pomyślenia. Sam zamieszkuję w Polsce na granicy Parku Krajobrazowego, którego granice, bez brania pod uwagę CHRONIONYCH GATUNKóW i krajobrazu zostały wytyczone tak, aby nie kolidowały z interesami poszukiwaczy gazu. Aby im było wygodnie, z jednej strony otulinę zredukowano z 10 km do 500m. W zasadzie kryminał, ale wojewódzki obrońca przyrody jest na pasku Górnictwa Nafty i Gazu reprezentując ich interesy, a nie środowiska. A wyborcom to najwidoczniej nie przeszkadza.

    To czego mi brakuje to świadomość, że np. krajobraz jest wspólnym dobrem i gotowości zwykłych ludzi do jego obrony przed barbarzyństwem taniej, masowej turystyki i zakusami zwolenników niszczenia tego dobra w imię swego widzimisię i kalekich wyobrażeń o tym co jest piękne. Nie ma już ani jednego regionu w Polsce w którym istnieje regionalna, dominująca architektura, jesteśmy gigantycznym rezerwatem architektonicznego kiczu i kolorystycznej samowoli. Jesteśmy krajem pełnym betonowych płotów, góralskich chat nad morzem, kostki Bauma w dzikich kolorkach (tu możemy konkurować tylko z Kosowem), zielonej blachodachówki na Mazurach i plastikowego Sidingu w sercu Beskidu Niskiego. Anten satelitarnych na fasadach rokokowych kamieniczek, wycinanych stuletnich alei na Podlasiu (bo napadają na kierowców) i garaży z pustaków postawionych pomiędzy barokową zabudową co poniektórych miasteczek Dolnego Sląska. A to wszystko jest krajobraz.

    A przecież Polska mogłaby być naprawdę pięknym krajem.

    @torlin:

    70.000 kw kw. to obszar istotnie imponujący. Ale przyznasz chyba, że wyznaczyć nie wystarczy, prawda?

  9. Torlinie, przepraszam,że nie na temat,ale mam pytanie dot.Twojego wpisu u Wachmistrza.Rozumiem ,że On-ci szczególny,a ja za co?
    Chyba za niewinność? 😉

  10. Telemachu, nie zrozumiałem Cię dobrze, sądziłem, że mówisz o braku ureglowań prawnych. Pora była dość wczesna jak dla mnie, przepraszam że tak z grubej rury pomyłkę wytykałem. Właściwie nic dodać nie muszę ani nie chcę do tego, co napisałeś. Zyczyłbym sobie jedynie, aby się zmieniało.

    Torlinie, w podanym przykładzie nie chodziło o mafię, ale o brak zainteresowania szerszego niż zza płota. Umówmy się, że Gowidlino to nie Neapol i paru gburów w bmw, nawet czarnych, udałoby się pewnie przepędzić, gdyby spotkali się ze zdecydowanym i powszechnym oporem. Nie spotkali się z powodów opisanych wyczerpująco przez Telemacha.

  11. Jeżeli chodzi o mnie. Babko, ja wiedziałem, że wpadnę w pułapkę, i szczerze mówiąc sam nie bardzo widzę wyjście z tej sytuacji. Muszę to wszystko przemyśleć. Ale powrotu do moich dawnych polemik na łamach blogów już nie ma, jeżeli będę się wpisywał, to pojedynczo i na temat wpisu.
    Śpiku i Telemachu!
    Mimo wszystko moim zdaniem za bardzo czarno to widzicie. Widzę olbrzymie zmiany w Polsce na plus, sprawy ekologiczne i ochrony przyrody dawno nie były tak wysoko postawione. Co nie oznacza, że nie może być lepiej, ale my byliśmy zawsze kilka kroków za Zachodem.

  12. telemach pisze: emotikony są przecież estetycznie obrzydliwe, a ich nadużywanie – w moich oczach – z lekka infantylne.

    Proponuję zatem wydzielić część bloga Torlina i utworzyć tam Emotikonowy Parka Narodowy. 🙂

    Torlinie, dostaniesz dotację z Unii ❗

  13. To mi się podoba – Torliński Park Narodowy.

  14. Jestem ZA ❗ 💡 🙄

  15. 🙂

  16. Nelu, Tes Tequ, L.A.!
    Ten pomysł mi się podoba, Torliński Park Narodowy, i skrót ma ładny TPN. Strefa specjalna pod ochroną, to jest to. Zastanawiałem się tylko pod względem językowym, czy „Torliński” czy „Torlinowski”, ale rdzeniem jest wyraz „Torla” czyli „Torl”, a więc powinien być Torliński”.
    Muszę opracować regulamin. 😉
    Logosie, a dla mnie największym przebojem Chicago był:

  17. Ja tam bardzo lubię te emotykony. Z jednej strony przypominają mi zamierzchłe czasy dzieciństwa internetu, w których używano je również w dyskusjach, a nie jak dzisiaj głównie w zbiegowiskach dla klasy wiekowej 8-14. To tak samo, jak z notorycznym pozdrawianiem się pod każdym komciem.Zupełnie has been, a szkoda. Pomysł z rezerwatem doskonały.

    ;), .), >:->, >;->, :*), 8-), :-{, :-@, :-9, X-(

  18. Ja Mono też lubię emotikony, bo pozwalają na pokazanie, że człowiek pisze z ironią, dowcipnie czy żartuje. Wobec wielu blogowiczów takie pokazanie jednoznaczne jest jedyna obroną przed obrażeniem się.
    Sam pozdrawiam – has been – to jest senior? Ja nie znam angielskiego.
    Co to jest na samym końcu? Łotrpress nie rozumie emotikonów?

  19. Nie Torlinie. „Has been” mówi się na to, na co się kiedyś mówiło „passé”. dawno przeminione. A na końcu jest kilka najpopularniejszych niegdyś emotikonów. Których już obecnie nawet Łotrpress nie rozumie. Sic transit gloria mundi. Ale może w rezerwacie to się zmieni?

  20. @mona:
    że Ty się nie wstydzisz!!!
    🙂

  21. @Torlin:
    nie daj się!

  22. „Ja Mono też lubię emotikony, bo pozwalają na pokazanie, że człowiek pisze z ironią, dowcipnie czy żartuje.”

    Torlinie Drogi, ależ ja uwielbiam to zdanie 🙂 🙂 🙂
    Zresztą, cały ten komentarz (z którego ono pochodzi) jest bombowy!!!
    🙂 🙂 🙂
    Sorry… jeszcze to 😉

  23. Kiedy piszę coś „na poważnie” to emotikonów nie używam, ale kiedy lekko traktuję temat, albo też własne kompetencje w aktualnie toczonej dyskusji, to lubię te buźki, bo one pokazują coś, na czego opisanie i wyrażenie należałoby napisać kilka zdań, co i tak nie chroni przed tym, że ktoś wypowiedź zrozumie na opak i się nadmie albo i przyłoży jak murarz szorstką ręką. A ja szczególnie wygadana nie jestem i stawiam na to, że ten co czyta, powinien rozumieć o co mi chodziło, a jeśli nie rozumie i się bzdyczy… to niech mu będzie.
    Co ja mu będę tłumaczyła 😉

  24. Nelu!
    O 🙄 właśnie!

  25. Torlinie,
    1) Nie pisałem ironicznie, ani złośliwie. Jak Telemach uważam, że główny problem tkwi w głowach Polaków, pełnych z jednej strony antyekologicznych uprzedzeń, z drugiej wcale miłujących anarchię. To oczywiście w największym skrócie, bo rozwijanie skrótu, omawianie historycznych (i nie tylko) przyczyn takiego stanu rzeczy, dalece mnie przerasta.
    2) Piszesz o „obszarach chronionego krajobrazu” — albo jest ich za mało, albo prawo nie jest egzekwowane skutecznie. Znowu, w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Zapraszam do Pszczyny, chociażby, gdzie ktoś wkomponował duży gmach mieszkalny w krajobraz z zamkiem… To oczywiście drobny przypadek, ale też przypis do wielkości tego „chronionego” w Polsce obszaru.

  26. Tylko widzisz PAKu, obraz ten nie jest z jednej strony tak czarny, jak Ty to malujesz, ani nie jest tak biały, jakbym chciał. Mnie się wydaje, że to jest właśnie rdzeń nieporozumień moich z Kartką, cokolwiek nie napisałby w czarnych barwach, to nosi to w sobie jądro prawdy. Nikt temu nie może zaprzeczyć. Ale z drugiej strony widzę olbrzymi, niesamowity postęp, zarówno w ochronie przyrody i krajobrazu, jak i w uwarunkowaniach prawnych. Ciągle szamocemy się ze szklanką do połowy pełną i połowy pustą.

  27. @pak4: Skandal z tą Pszczyną. Nadzór budowlany powinien nakazać wyburzenie zamku, żeby nie było dysonansu. Usuwajmy skamieliny przeszłości budując świetlistą przyszłość ❗

  28. Jak nie zaprzestaniecie tej szamotaniny ze szklanką, to się ta połówka wychlapie a szklanka stłucze i będzie spokój.

  29. To była połówka? Jak przyszedłem było tylko trochę na dnie! 🙂

  30. Bo resztę połówki przepiliśmy. 😉

  31. śpik:
    „W ubiegłym roku dysponujący odpowiednimi środkami finansowymi gbur kupił od pazernego i mającego w nosie rolnika działkę…” itd tak ładnie, a potem”
    „Okoliczni mieszkańcy domów letniskowych zgłosili…” itd.
    A skąd ten ton zupełnie niezaangażowany? A czemu nie swołocz, która zrobiła to szybciej, a teraz nie chce następnej swołoczy?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: