Napisane przez: torlin | 13/09/2011

Kto od kogo ściągał?

Dzieło słynnego japońskiego drzeworytnika Hokusaia (1760 – 1849), mistrza impresjonistów, pt.  „Wielka fala w Kanagawa” z cyklu „36 widoków na górę Fuji”.

Dzieło słynnego fotoreportera z RPA Nica Bothoma. Ta kropka pod falą to jest Jake Kolnik – surfer, biorący udział w zawodach w pobliżu Kapsztadu

Reklamy

Responses

  1. Czy ten Kolnik wypiętrzył się i został górą Fuji ❓

  2. Czy ten Jake Kolnik przeżył? … 😆 ❗
    alęz to ekstremalny sport!..

  3. Wypiętrzył się!

  4. wow, zobaczyć taką falę na żywo i… przeżyć, to jest dopiero coś 😉

  5. Tu można zobaczyć kilka takich fal „na żywo”:

    http://amicuslogos.wordpress.com/category/hawaje-panoramy/

    Robi wrażenie!

  6. @Logos Amicus: Zdjęcia wspaniałe, ale znacznie więcej płaskiego oceanu niż pofalowanego. Przereklamowane te Hawaje.

  7. No przecież od razu widać, że ten cały Lapończyk, Fokusaj, rypnął komuś aparat, szczelił zdjęcie temu serferu i przedewszystkim fali, skrycie się z Kapsztadu do Laponii zmył i tam na ichniejszym ajbiemie poprawił i wydrukował niby swoje malowidło. Jednym słowem: plagiat! I skandal artystyczny!

  8. No i Bekas zdradził nam całą prawdę.
    Trochę większych fal na Hawajach zauważyłem (w drugiej części fotoreportażu) – ale inna sprawa, że piękne zdjęcia robisz Logosie. Pozazdrościć. Chyba będę w Nepalu specjalnie wędrował przed Twoim aparatem.
    I jak wiem, to surferzy wpływają w taki kanał pod falą, gdyż ona się całkowicie nie zamyka. To jest podobnie, jak można często wędrować pod lodowcem, jednak jest to skrajnie niebezpieczne.
    Co? Julu? A kobiety mimo wszystko śpiewają: „gdzie ci faceci, prawdziwi tacy…” 😉

  9. Eh, TesTequ, jakby tak policzyć zdjęcie, to chyba jednak wyjdzie więcej z falami i to wielkimi 😉 – i tak jak pisze Torlin, pojawiają się one w drugiej części wystawki.
    Czy Hawaje są przereklamowane?
    Moim zdaniem są źle reklamowane, bo zachęcają ludzi do powielania stereotypu wypoczynku masowego. Dla mnie zaś na Hawajach najciekawsze było to, co leżało poza schematem powitania aloha, żółtej plaży i koszulki w kwiatki.

    Pisałem o tym tutaj:

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2011/04/01/zapiski-hawajskie/

    Pozdrawiam

  10. I jeszcze a propos Torlinowego zapytania w tytule wpisu:

    oczywiście, że zawsze człowieka „ściąga” od natury.

  11. Dla mnie te dwa dziela nie maja nic wspolnego ze soba poza tematem.
    Na fotografii obiektyw jest ustawiony w porownaniu z drzeworytem troche banalnie… Mistrza perspektywy i ujecia tematu widac w drzeworycie na odleglosc. Japonczycy ogladaja obraz od lewej do prawej i tutaj artysta rozpoczyna obraz od widoku gory, ktora z perspektywy jaka wybral wydaje sie byc niska i spokojna, rogrywajaca sie dynamiczna scena jest zupelnie po lewej, na koncu „czytania” obrazu, to nadaje rownowage i statecznosc przy uzyciu dynamicznych linii. Na fotografii, ktora jest zrobiona przez osobe czytajaca od lewej do prawej dla osob czytajacych tak samo – fotografia jest ciezka i niezrownowazona Na drzeworycie ludzie walcza z zywiolem, jedna barka jest polowicznie pod woda a jednak kazdy marynarz jest na swoim stanowisku w panujacym idealnie porzadku posrod nieobliczalnego zywiolu fal. Postawa marynarzy wobec natury jest jak rowny z rownym. Na fotografii czlowiek zwraca uwage swoja maloscia. U Hokusai zakrzywiony czub fal nawiazuje wyraznie do symbolu Yin -Yang , calosc dziela dostarcza bardzo bogatych wrazen i przezyc. Wielu artystow kopiowalo lub wzorowalo sie na pracach Hokusai, ale akurat nie ustawilabym Nica Bothma w pierwszym rzedzie.
    Oczywiscie – fotografia jest swietna, ale nie jest to dzielo sztuki…
    Pozdrawiam.

  12. errata -Japonczycy czytaja od prawej do lewej
    -)

  13. Marto!
    Dzięki za komentarz. Ale wydaje mi się, że podchodzisz do tego mojego żartu zbyt serio. Zastanawiam się jednak, czy fotografia reporterska, strzelona z biodra, jeżeli tak można powiedzieć, może być banalna? Toż o zrobieniu tak wspaniałego zdjęcia decydują już nawet nie sekundy, a ułamki sekund.
    Ale nawet, jeżeli potraktujemy serio obydwa dzieła, toż czy drugie nie „dostarcza bardzo bogatych wrażeń i przeżyć”? Moim zdaniem tak, może mam inną wrażliwość odbioru od Japończyków, ale jeżeli chodzi o przerażenie, to zdjęcie na mnie o wiele bardziej oddziałuje niż wspaniały drzeworyt.
    A wszystko to polegało po prostu na skojarzeniu, kiedy zobaczyłem zdjęcie doszedłem do wniosku, że chyba taką falę widziałem kiedyś u Hokusai, sprawdziłem i sam zacząłem się śmiać, że obydwa dzieła są plagiatami (oczywiście Matki Natury :D).

  14. Gdy porownamy to zdjecie do dziela sztuki rzucaja sie w oczy ulomnosci – czyli wyciagniecie podrzednego zdjecia na podium moze jest smieszne, ale tez troche okrutne…(swoja droga twierdzenie, ze dzielo Hokusai jest plagiatem natury troche mnie bulwersuje, ale przezyje -).
    Na drugi raz ogranicze sie do komentarza q ale ta fala duza -)
    Pozdrawiam -)

  15. Marto – uśmiechnij się. 😉

  16. q… ale ta fala duża 😉

  17. Noooo!!!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: