Napisane przez: torlin | 25/11/2011

Idzie wiosna?

W moim ogrodzie zakwitła stokrotka. Coś niesamowitego. Idzie wiosna? (Chciałem zdjęcie powtórzyć następnego dnia, jak zobaczyłem, że jest ruszone, ale niestety mój kwiatek zmarniał :().

Przeczytajcie TU krótki artykuł. Coś niesamowitego – co się dzieje?

A w „Angorze” fascynujący artykuł Konrada Godlewskiego „Tonące kraje” (nr 46, str. 50). Kilka najciekawszych fragmentów:

„Chociaż Maledywy składają się z ponad 1.200 wysp i wysepek, to nie ma wśród nich kawałka lądu, który wystawałby więcej niż  2,3 metra ponad poziom Oceanu Indyjskiego”.

„W ciągu ostatniego stulecia poziom mórz i oceanów podniósł się średnio o 20 cm”.

„Władze 10-tysięcznego Tuvalu zawarły umowę z Nową Zelandią. Jeżeli poziom Oceanu Spokojnego wzrośnie o 30 cm, 9 wysp składających się na to państwo przestanie nadawać się do zamieszkania, więc tubylcy przeprowadzą się do sąsiada, który podobnie jak Tuvalu jest częścią Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Z Nową Zelandią oraz Australią porozumiały się też władze sąsiedniego Kiribati (110 tys. mieszkańców)”.

„Na ratunek 243-tysięcznemu Vanuatu gotowa jest pośpieszyć Kanada”.

„Ale rozwiązanie tego typu rodzi wiele problemów, jak choćby niechęć państw docelowych do przyjmowania takich inwestycji i kryjącego się za nimi exodusu. Według tygodnika „Economist” specjaliści od prawa międzynarodowego już dyskutują nad  ewentualnym statusem zatopionych krajów. Według powszechnej definicji pojęcie państwa jest bowiem nierozerwalnie związane z terytorium. Po drugie, prawo morskie przyznaje krajom wody terytorialne w odległości 12 mil morskich od linii brzegowej oraz strefę ekonomiczną rozciągającą się na 200 mil od wybrzeża. Pogrążony w wodzie kraj musiałby zatem przestać istnieć także na niwie prawa międzynarodowego, a jego mieszkańcy straciliby m.in.  prawo do połowów. Z drugiej strony dalsze istnienie kraju bez ziemi jako samodzielnego podmiotu prawa międzynarodowego mogłoby doprowadzić do politycznej rewolucji – ostrzega „Economist”. Poszerzeniu uległby bowiem termin „państwo””.

„Kiedy bowiem znika wspólnota ziemi, jedynym, co łączy ludzi, pozostaje kultura. Wiedzą o tym wszyscy uchodźcy, nie tylko klimatyczni”.

„Sceptycy uważają alarm wszczęty przez wyspiarskie państewka za przesadzony. W sukurs idą im naukowcy. Nowozelandzki geograf Paul Konch zrekonstruował rozmiary 27 wysp na Pacyfiku, biorąc pod uwagę fakt, że przybór wód w ciągu ostatnich 60 lat wyniósł ponad 12 cm. Uczony wykorzystał m.in. stare fotografie lotnicze m.in. Tuvalu i Kiribati, a jego ustalenia opublikował tygodnik naukowy „New Scientist”. Okazało się, że tylko cztery ze zbadanych wysp zmalały. Pozostałe utrzymały swój rozmiar, a inne nawet się powiększyły”.

„Profesor Hajime Kayanne z Tokio wpadł na pomysł uratowania Tuvalu(…). Opiera się on na niewielkich morskich żyjątkach – otwornicach, które budują sobie pancerzyki z węglanu wapnia. Kiedy giną, morze wyrzuca na brzeg pancerzyki, mieszając je z piaskiem. Japończyk, który zna ten piasek z plaż Okinawy, opracował metodę hodowli otwornic. Chce na Tuvalu uruchomić cztery zbiorniki i wyprodukować taki właśnie naturalny morski piasek, który będzie można wykorzystać do wzmocnienia znikających plaż”.

Fascynujące.

Reklamy

Responses

  1. Oui, ale pokład samolotu chyba, a pokład statku na pewno, przynależy do terytorium kraju. Można więc państewka zaokrętować 😀

    Ale co ma do tego stokrotka? (U mnie się magnolia zabierała za kwitnięcie, ale jej przeszło… podatków się wystraszyła, czy co? 😀 ) Że globalne ocieplenie? Globalne ocieplenie to mierzalny fakt, a podniesienie poziomu wód, to jego konsekwencja, ale to nie jest proces tak szybki, jakby sugerowała owa stokrotka, czy panikarskie opinie dotyczące terytorium wysp. W przypadku stokrotki mamy zwykłe wahania temperatury, w przypadku wysp… no właśnie, niektóre maleją, ale tragedii nie ma.

  2. Stokrotka to jest, Drogi PAKu, ciekawostka przyrodnicza.
    Czy ja muszę być zawsze tak przerażająco konsekwentny we wszystkim, co robię? 😉

  3. fascynujące
    ale i przerażające…

  4. Przyszedł mi do głowy plan żeby kupić kilka jachtów, zacumować je gdzieś na środku oceanu w odległości 24 mil morskich od siebie i ogłosić niepodległość.

    W zasadzie mogą być mniejsze odległości, nie jestem zachłanny terytorialnie.

  5. I cała ta propaganda tylko po to, żeby paru kolesi zbiło majątek na handlu prawami do emisji dwutlenku węgla do atmosfery (carbon credits) ❗

  6. Wieksze zagozenie, jesli juz o tym mowa, czeka swiat z tego miejsca: http://www.canariesnews.com/el_hierro_live_webcam.html
    Podobno osuniecie sie w tym miejscu jakiejs tam podwodnej gory ma doprowadzic do tsunami o wysokosci 20 metrow na calym Atlantyku. W kazdym razie miejscowych juz ewakuowano, wiec cos sie dzieje naprawde. Pozdrawiam

  7. biedna stokrotka 😦

  8. No i widzicie, jak ta stokrotka narozrabiała 😉

  9. Ale, ale — Wy o Pacyfiku, ale przy tej okazji też się mówi, że mamy utracić Mierzeję Helską, może jeszcze w tym stuleciu. I teraz można zrozumieć, dlaczego stokrotka zmarniała… 😦 😀

  10. pak4 pisze::mamy utracić Mierzeję Helską

    A to dlatego wizytowała ją Angela Merkel ❗


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: