Napisane przez: torlin | 28/11/2011

Bal Sylwestrowy w żłobku

Zdjęcie jest z cyklu „Z Torlinem po Polsce”, ogłoszenie wisi na słupie przy mojej Puławskiej. Tak się zastanawiam, z którą pójść, 13-miesięczną Izą czy 7-miesięczną Zuzią. No bo 4-letnia Ola to już stara dziewiątka jak na taki bal. Za dużo tych dziewuch się kręci koło człowieka, nie można się zdecydować.

Reklamy

Responses

  1. Oj, Torlinie, nigdy nie spodziewałbym się lokowania produktów i usług (po polsku „product placementu”) na łamach Twojego Blogu.

    Idea uwolnienia w Sylwestra młodych rodziców od trudów opieki nad dziećmi jest wprost rewelacyjna!

  2. Podróże kształcą:-)

  3. ja myślę, że do żłobka dostarcza się dzieci i one się bawią, a dorośli idą na inną imprezę. Jakie to miłe, prawda? 😉

  4. „ja (zaś) myślę, że do żłobka dostarcza się dzieci i one się bawią, a dorośli” wracają do domu by sie wyspać.

  5. No i wyszło na to, że muszę odpowiedzieć na serio. Rzeczywiście jest to firma, która zwalnia rodziców z obowiązków (a raczej je przejmuje za opłatą) w czasie Sylwestra. Ale mnie idea odwrócenia sytuacji się spodobała, że nie to, że zwalniają rodziców, tylko dzieci zapraszają na Noc Sylwestrową. Tylko w pojedynkę? A gdzie partnerzy? Dziadek może być?

  6. sylwestra w żłobku?
    to chyba wigilia byłaby lepsza w żłobku

  7. Przyznam się szczerze Logosie, że tym razem nie zrozumiałem. Dlaczego wigilia byłaby lepsza w żłobku? Przecież Wigilię spędza się w rodzinnym gronie i czeka na prezenty. W Wigilię rodzice wcale nie chcą uciec od swoich pociech, raczej marzą o wolnym Sylwestrze (szczególnie matki siedzące z oseskami po domach, zahukane, samotne, zmęczone, pragnące rozrywek).

  8. Hmm, a kto leży w żłobie jak nie dziecina ❗ Komu się niby śpiewa „lulajże Jezuniu” 😉
    Może to taka żywą szopkę miał na myśli Logus 😆
    W końcu są z żywymi zwierzątkami. 😉
    Do miłego….

  9. @Logos Amicus,
    hm… w żłobku nie wiem, ale niedaleka piwiarnia urządzała w ubiegłym roku pasterkę, konkurencyjną dla tej w kościele. W tym roku nie będzie kontynuacji tej pięknej tradycji, bo piwiarnia zbankrutowała (!?! — to już zakrawa na drugie Węgry!?!?!?!).

  10. Wracając do wątku opieki nad pociechami to najlepsza instytucją w takich awaryjnych sytuacjach byli dla moich pociech dziadkowie. Mało tego… rywalizowali kto tym razem będzie się opiekował:-)

  11. Julu!
    W gruncie rzeczy masz rację. Ty wiesz, że ja nie skojarzyłem dowcipu Logosa? Może dlatego, że mnie się osobiście nie kojarzy żłobek ze żłóbkiem, bo dla mnie to są dwa różne wyrazy (żłob to jest skrzynia).
    PAKu!
    Jedna zbankrutowała, a na to miejsce powstaną trzy inne. Oprócz tego znam wiele sytuacji, że ktoś bankrutuje, mimo że jego interes znakomicie jest rozkręcony. Wystarczy, że nadmiar gotówki włoży w niepewną operację.
    Caddicusie!
    Jestem potrójnym dziadkiem (samych dziewuch) i tak jest mi miło, że wnuczki śmieją się do mnie i chcą ze mną przebywać. Jak mogę, tak pomagam.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: