Napisane przez: torlin | 05/01/2012

Rzeczpospolita Trojga Narodów

Rzeczpospolita Trojga Narodów według postanowień ugody hadziackiej – 1658 rok
Z pewną nutką nostalgii spojrzałem do swojego dawnego blogu w Interii, znalazłem swój wpis przez przypadek w przeglądarce Googla. Chociaż od 2007 roku WPIS TEN trochę przestał być aktualny, bo powiększyły się wątpliwości co do autentyczności autorstwa, ale zaciekawiła mnie odpowiedź Wachmistrza (Boże – ile to już lat). Treść rewersu medalu: „Trzechsetna Rocznica Unii Polski, Litwy, Rusi. 1569. 11 sierpnia 1869” Wachmistrz skomentował: „Nie było nigdy tworu cożby się Unią Polski, Litwy i Rusi zwał”, ja już wtedy chciałem odpisać, że to jest nieprawda, ale tak jakoś się złożyło, że nie odpisałem, a później zapanowała mroczna strefa niepamięci.
Otóż taki twór był, powołany został ugodą hadziacką w 1658 roku, istniał jednak tylko jeden rok. Długoby opisywać, dlaczego tak się stało, jeżeli kogoś to interesuje, to bardzo ciekawie na ten temat pisał w „Polityce” Janusz Tazbir w artykule „Jak Polska Ukrainę straciła” (do przeczytania TU), a podstawowy opis umowy na stronach kresy.pl TU lub w Wiki TU. Czytamy tam m.in. ”Ugoda między państwem polskim a kozactwem, zawarta w Hadziaczu na Zadnieprzu w 1658 r. Na jej mocy województwa: bracławskie, czernihowskie i kijowskie miały jako Księstwo Ruskie tworzyć trzeci składnik Rzeczypospolitej obok Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Zarządzać nim miał hetman wojsk ruskich, podlegający bezpośrednio królowi. Hetman miał zasiadać w senacie, a rejestr kozacki miał wynosić 60 tys. ludzi. Kozacy mogli tez ubiegać się o nobilitację, czyli o przyjęcie do stanu szlacheckiego. Proces ten miałby jednak przebiegać stopniowo”.


O przyczynach upadku umowy pisało się już po wielokroć, mnie zainteresowały dwie najważniejsze głowy podpisujące umowę – co to były za czasy (a i historia trzeciego nazwiska też zasługuje na uwagę).
Następcą Chmielnickiego został Jan Wyhowski, urodzony w 1616 roku w rodzinie szlacheckiej w województwie kijowskim, skończył Akademię Mohylańską w Kijowie, a później pracował w kancelarii grodzkiej w Łucku na Wołyniu razem (zapamiętajcie to nazwisko) z Pawłem Teterą. Rzucił jednak palestrę, zaciągnął się do wojska i w klęsce pod Żółtymi Wodami dostał się do niewoli kozackiej, z której wykupił go sam Chmielnicki. Poprzez najpierw funkcję pisarza osobistego, później generalnego (odpowiadającego za administrację i politykę zagraniczną) już teraz Iwan Wyhowski dochrapał się w końcu stanowiska hetmana zaporoskiego. W wyniku utraty zaufania zrzekł się buławy i został wojewodą kijowskim, na scenę polityczną próbował powrócić w 1664 roku w czasie powstania przeciwko ówczesnemu hetmanowi… Pawłowi Teterze, który go złapał razem z Polakami i po krótkim sądzie rozstrzelał.
Współtwórcą Unii był Jerzy Niemirycz, jeden z najbogatszych ludzi Rzeczpospolitej, arianin, uważany powszechnie za zdrajcę, a zabity w końcu przez Kozaków (warto przeczytać TU o nim w Wikipedii).
Co to były za czasy.

Advertisements

Responses

  1. Co to były za czasy.

    Nie? Kto wtedy słyszał o kryzysie.

  2. O jakim kryzysie?

  3. Przyznaję, żem w pochopności myślowej, o ugodzie hadziackiej jako papierowej i zdarzonej już po wykopanej między nacyjami naszemi krwawej przepaści nie myślał wtedy wcale… Ale masz rację, Torlinie, że czego by złego o Niemiryczu nie prawić, sam ten koncept przywiedziony ku realności jakie ćwierć jeszcze i wieku może przódzi, byłby tem pewnie, co by nas w ośmnastem wieku ocalić mogło… Często myślę o tem, jakaż była różnica między cyrkumstancyjami Unię w Krewie składającymi, a naszemi z kozactwem relacyjami… I wychodzi mi, że nie nawet najazdy uprzednie, bośmy i z Litwinami wzajemnych rejz uprawiali i nawet nie pogarda szlachty dla hołoty kozackiej, bośmy i Litwinów, a osobliwie Żmudzinów też mięli w XIV wieku za niedźwiedzi krewnych… Tyle, że groza krzyżacka przemogła wszystko, a tu tego zewnętrznego elementu zbrakło… I wychodzi na to, że winien traktat przez Zygmunta Starego z Solimanem zawarty, co nam na sto lat tamtejszej granicy w pokoju ubezpieczył… Byłażby ta groza od Turka ustawiczna, któż wie, czybyśmy się z Kozaki nie ugodzili i na pół wieku przódzi…
    Kłaniam nisko:)

  4. Gdy pomyśleć o spartaczonych fragmentach historii to jeno skowyt jakiś…

  5. Postanowiłem napisać coś w rodzaju eseju na temat poruszony przez cmss z uwzględnieniem komentarza Wachmistrza. Ale jeszcze bez szczegółów, rzecz jest dopiero w dopracowaniu.

  6. Czy naprawdę losy Ugody Hadziackiej to „spartaczony fragment historii”?

    Gdyby się ta ugoda utrwaliła – utrwaliła jak wszystko w historii na pewien czas – byłoby trochę inaczej niż było, ale jeden czort wie jakbyśmy to dziś opisywali. Wszystko, co „straciliśmy” to możliwość opisywania rzeczywiście kiedyś działającej Ugody. Nie straciliśmy ani mniej ani więcej.

  7. Edwarze!
    Nie zgadzam się, ale o tym w następnym wpisie, mozolnie przeze mnie „produkowanym”.

  8. I ja się z Tobą nie zgodzę, Edwarze i jeśli o meritum idzie, to uszanuję Torlinową wolę przeniesienia tej dysputy pod Jego notę nową… Tu jedynie przywołam przykład przeciwnej ugody, która się zdarzyła, zadziałała i dziś wszyscy wiemy, że była błędem nad błędami… O Chamberlaina mi idzie i o Monachium… Nie dostaliśmy żadnej nowej szansy czy możliwości „opisywania rzeczywiście kiedyś działającej ugody[…] ani mniej, ani więcej” tylko zmarnowaliśmy (w sensie Europy i przyszłych aliantów) szansy rozegrania nadciągającej wojny inaczej, w innym czasie i na własnych warunkach… W ostatecznym rozrachunku zapewne też idzie o kilkanaście przynajmniej milionów istnień, które by nie musiały postradać żywota…
    Kłaniam nisko:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: