Napisane przez: torlin | 22/01/2012

Trzy opowiadania mojego Mistrza

Zadawane jest czasem pytanie w moim blogu, co aktualnie czytam. Informuję więc, że jestem w trakcie lektury „Trzech żywotów świętych” Eduarda Mendozy.

Od dawna mam słabość do tego autora, nie czytałem wszystkiego, ale moja przygoda z tym pisarzem rozpoczęła się od pierwszego tomu trylogii humorystyczno – kryminalnej „Przygody fryzjera damskiego”. Takie natężenie absurdów, komicznych zdarzeń, a w ogóle zlokalizowanie głównego bohatera w menelu, który wyszedł z zakłady psychiatrycznego nie było dotychczas zauważone w piśmiennictwie polskim. Dwa pozostałe tytuły cyklu to „Sekret hiszpańskiej pensjonarki” i „Oliwkowy labirynt”.

Dla mnie najlepszą książką Mendozy jest „Brak wiadomości od Gurba”, wspaniała, finezyjna opowiastka sf. O nowej trudno mi cokolwiek powiedzieć, bo dopiero co zacząłem. Ale jednocześnie wpadłem w „Tygodniku Powszechnym” na wywiad z Mistrzem, przebywający w wtedy w Polsce. Kto chce przeczytać – TO TU.

Żeby rozdrażnić Pawła w sprawie nacjonalizmów 😀 daję w z wywiadu jedno pytanie i jedną odpowiedź:

Jest Pan w Polsce jednym z najpopularniejszych pisarzy, doczekał się Pan edycji praktycznie dzieł zebranych. Zastanawia się Pan czasem nad przyczynami swojej popularności w różnych krajach?

Nie spędza mi to snu z powiek, ale rzeczywiście bardzo interesuje. Mam wrażenie, że w Polsce istnieje tradycja inteligentnego humoru, jakiej inne kraje nie znają. Na przykład w Niemczech literatura jest strasznie poważna, więc humorem zajmują się humoryści dość niewybredni. To połączenie humoru i inteligencji jest specjalnością anglosaską oraz – nie wiem dlaczego – polską.

W Polsce nie brak pisarzy z dużym poczuciem humoru i zarazem na wysokim poziomie literackim. Mam nawet wrażenie, że nie czytałem żadnego polskiego pisarza czy poety, u którego nie pojawiałby się jakoś humor, co się raczej gdzie indziej nie zdarza. No, a dlaczego tak jest – to już pytanie do Polaków.

Advertisements

Responses

  1. Szczęśliwe Hisz hasz – Panisko! Ani Przybosia, ani Żeromskiego nie czytał! Dobrze mu tak!

    Ups!

    Przepraszam. U Żeromskiego ksiądz w sutannie włazi na młodziutką sosenkę, która najpierw ustępuje, ale tylko po to by już wewnątrz wyprężyć się na całą swą skromną, lecz skuteczną wysokość.

  2. Wenn ist das Nunstück git und Slotermeyer? Ja! Beiherhund das Oder die Flipperwaldt gersput! 😀

  3. hmm… czyżbyśmy byli uodpornieni na polski humor, skoro go nie zauważamy? Dziwne i do przemyślenia…

  4. Czy ten Paweł, którego chcesz rozdrażnić, to ja? Dlaczego niby miałoby mnie to rozdrażnić?
    Podejrzewam, że ta opinia Mendozy jest zwykłą kurtuazją. A jeśli nie, to jest raczej powierzchowna.

  5. „U Żeromskiego ksiądz w sutannie włazi na młodziutką sosenkę…”
    .
    Gdzie u Żeromskiego? Nie pamiętam. Czy to ma być „inteligentny humor”?

  6. Przedwiośnie. Myślę że Żeromski próbował. Wyszło jak wyszło.

  7. Przyznajcie się, czytaliście coś Mendozy?

  8. Nie czytałem.

  9. Przyznaję się: ja też nie czytałem. W ogóle hiszpańskiej literatury nie znam prawie wcale.

  10. O tyle się dziwię, ponieważ Ty Pawle jesteś chyba tłumaczem, to i do literatury blisko, a Ty Edwarze mieszkasz w Hiszpanii. Ten kraj ma dwóch znakomitych pisarzy godnych polecenia: jeden z nich to Arturo Pérez – Reverte, drugi to Eduardo Mendoza. Jeżeli zdołałbym namówić Was na przeczytanie jednej czy dwu pozycji tych autorów, to byłbym zaszczycony.
    W przypadku Reverte zakochałem się w nim … po filmie. W telewizji widziałem film pt. „Szachownica flamandzka” z Kate Beckinsale (zawsze będzie kojarzyć mi się z Selene z „Underworld” – a tak a propos, wchodzi na ekrany „Underworld: Przebudzenie”) i Johnem Woodem i tak mi się ten film spodobał, że sięgnąłem po pierwowzór i … zakochałem się. Jeżeli nie wszystkie powieści, to chociaż proponowałbym właśnie „Szachownicę”, a na drugą nóżkę cieniutkiego „Fechtmistrza”, ale właśnie w utworze wielkości noweli, większego opowiadania Mistrz pokazał swoją klasę. Na podstawie innej jego powieści „Klub Dumas” nasz Polański nakręcił „Dziewiąte wrota”.
    Jeżeli chodzi o Mendozę to zacząłem od „Przygód fryzjera damskiego”, książki tak niesamowicie dowcipnej, pełnej purnonsensu, przewrotności, tak że pozostałe dwie książki trylogii wręcz połknąłem. Jeżeli ktoś się chce zakochać w tym autorze, ale by się przy okazji nie namęczyć, proponuję cudowne (i cieniutkie) „Brak wiadomości od Gurba”, a o książce przeczytajcie w „Polityce.pl”.
    http://www.polityka.pl/kultura/ksiazki/recenzjeksiazek/1506242,1,recenzja-ksiazki-eduardo-mendoza-brak-wiadomosci-od-gurba.read

  11. Péreza znam z lektury Mendozę z recenzji. Ogólnie to więcej „pisarzów” nie czytałem niż czytałem. Dotyczy to także polskich pisarzy. Nie wynika to z jakiejś niechęci, ale z tego, że moim czytelnictwem steruje przypadek i nastrój. Mendoza jest (tak mi się zdaje na podstawie recenzji) przewidywalny. Może się mylę, ale to właśnie to podejrzenie wstrzymało mnie od czytania.

    Ale jeśli polecasz przeczytam.

  12. Precyzuję, bo to chyba konieczne. Mendoza wedle recenzji ze swoim typem wyobraźni i traktowania opowieści wydaje mi się przewidywalny [u] dla mnie[/u]. Jakoś niewierzę że mnie zaskoczy.

    Zobaczę

  13. „O tyle się dziwię, ponieważ Ty Pawle jesteś chyba tłumaczem, to i do literatury blisko.”
    .
    Tłumacz tłumaczowi nie równy. Ja tłumaczę z angielskiego i to nie literaturę piękną – tej bym się raczej nie podjął.
    Nawiasem mówiąc, od dawna mało czytam literatury pięknej, chyba że rzeczy już czytane i dobrze znane – dla odprężenia. Nowe jakoś mi nie wchodzą.

  14. Humor czeski… to jest dopiero mistrzostwo świata 🙂

  15. W prehistorycznych czasach opowiadanie już wydano stąd na słowo „floret” zwykle reagowałem jak po magdalence. Dziękuję za link, stąd przypomnienie. Właściwie, to przygodę z literaturą mogę chyba zacząć raz jeszcze, od początku.

  16. Logosie!
    To Ty już wróciłeś? Nie lubię humoru czeskiego, tak zresztą, jak mało bawi mnie humor angielski.
    Cmss!
    Tak to właściwie możnaby zacząć czytanie od początku. Ale zmieniły się czasy, ja już wielkich dzieł objętościowo chyba nie dałbym rady przeczytać.
    Pawle!
    „Nowe jakoś mi nie wchodzą”. Zacznij od Gurba.
    Edwarze!
    Piszesz: „moim czytelnictwem steruje przypadek i nastrój”. A moim czytelnictwem steruje przypadek i nastrój oraz posiadanie danej książki przez Bibliotekę Publiczną, Wypożyczalnię nr 7.

  17. A ja juz zaczynam „lykac” humor angielski. Chyba przez ta pogode :-)). Mendoze znalazlem na Chomiku i od jutra zabieram sie do czytania. Pozdrawiam

  18. Błagam o garść refleksji po przeczytaniu.

  19. Prosze bardzo, chociaz przeczytalem dopiero fragment pierwszej czesci „Trylogii o detektywie lumpie”. Nie lubie takich ksiazek. Mam wrazenie , ze sa obliczone na odbiorce niezbyt wymagajacego albo jako usypiacz(kilka stron przed zasnieciem, bez zadnych emocji). Humor jest tu zbyt wysilony, tzn. Mendoza probuje napisac kazde zadnie tak, zeby zabrzmialo dowcipnie, a to sie po prostu nie da. Troche meczy przy dluzszym czytaniu i w ogole nie bawi. Troche to przypomina latynoamerykanskie powiesci, gdzie opowiadanie leje sie jak woda, ale co chwila napotyka na jakies meandry i nie daje szansy na nude. Wlasnie jestem tez w trakcie (chyba juz trzeci raz) „Ciotki Julii i skryby” Vargasa Llosy i tam tez jest duzo takich surrealistycznech sytuacji ale poziom o niebo lepszy i momentami naprawde genialne dowcipy. Nie chce calkiem grzebac Mendozy i sprobuje jeszcze „Rok potopu”. Moze zaczalem od niewlasciwej pozycji. A jesli Tobie Torlinie odpowiada taki rodzaj literatury to polecam „Kobieca agencje detektywistyczna nr 1” Alexandra McCall Smitha. Pozdrawiam

  20. No cóż! Każdy jest inny. Mimo wszystko przypominam, że jego najlepszą książką jest Gurba. „Nikt nie jest doskonały” – że zacytuję.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: