Napisane przez: torlin | 27/02/2012

Warszawska sesja fotograficzna

Już dawno planowałem sobie zrobić rundkę po nowej Warszawie, ciągle na tę sesję fotograficzną nie było czasu. Wczoraj w niedzielę po opadach śniegu wyjrzało piękne słońce i pokazało się bezchmurne niebo, więc zabrałem swój aparat fotograficzny i udałem się metrem do Centrum. Słońca niestety nie było cały dzień, więc zdjęcia są lekko ponure – wszystkie zostały zrobione 26 lutego 2012 r.

Na pierwszy ogień poszła Złota 44, słynny i kontrowersyjny projekt Libeskinda, wieżowiec podobał mi się i w fazie projektu, i teraz, gdy już go dużo widać.Do poczytania TU.

Nie ma wybudowanych jeszcze ostatnich pięter, a już zaczęli kłaść elewację, błękitną, lekko wygiętą, jest śliczna.

Cosmopolitan – widok od strony ul. Emilii Plater – do poczytania TU i TU.

Później poszedłem dalej Emilii Plater, aby zobaczyć następne cudo, Cosmopolitan – Twarda 2/4, pierwotnie projekt Kuryłowicza. Dla mnie projekt jest piękny, ale … nie na to miejsce. Moim zdaniem Plac Grzybowski ze swoją niską zabudową będzie przytłoczony tym olbrzymem. Budynek jest dosyć ciekawie ustawiony, bo od Placu Grzybowskiego będzie oddzielony niezależną częścią budynku, gdzie będzie ośrodek kultury żydowskiej.

Tuż obok trwa renowacja ul, Próżnej. Ile lat trwa odbudowywanie kilku kamieniczek? Miała być to taka żywa skamielina po dawnej Warszawie żydowskiej, pokazanie danego charakteru miasta. Mowa na ten temat była już wtedy, jak ja byłem mały.

Do poczytania TU i TU

Następnym miejscem był Dworzec Wileński, a dokładniej mówiąc budowa stacji metra II linii „Warszawa – Wileńska”, ale nie zrobiłem żadnych zdjęć, bo wszędzie pozasłaniane, jakby budowali reaktor atomowy. Kurczę, za czasów komuny to potrafili robić nawet tarasy widokowe, żeby każdy mógł zajrzeć.

A na sam koniec pojechałem na stadion, ale był pozamykany, to tak z zewnątrz zrobiłem zdjęcie. Ale mnie się podoba.

Reklamy

Responses

  1. Chcieli rozebrać Pałac Kultury, by zniszczyć symbol sowieckiego zniewolenia. A wystarczyło tylko postawić parę innych wysokościowców i krajobraz całkiem inny:-)

  2. ten taliowany wieżowiec niesamowity jest, bardzo ciekawy projekt: w gruncie rzeczy skromny, nieprzekombinowany, ale intrygujący

  3. A ja jednak zazdroszczę Francuzom. Całe centrum Paryża jest płaskie, poniżej dziesięciu pięter. I to jest prawdziwe miasto. Wieżowce tylko na obrzeżach. A supernowoczesna dzielnica Defense jest miejscem efektownym architektonicznie, ale wybitnie nieprzytulnym. Coś podobnego nam się kroi w Warszawie na styku Śródmieścia i Woli.

  4. Kraków też w ten sposób jest budowany. Stare zabytkowe -centrum ze średniowiecznym miastem i Wawelem – cudne !!!
    Dzielnica starego Kazimierza Żydowskiego też kwitnąca !

    Na szczęście nie zniszczone przez wojnę , pięknie odrestaurowane . :D)))
    Obrzeża , to nowoczesne osiedla , różne kombinacje w tym i wysokościowce.

    W Warszawie będę na wycieczce w drugiej połowie kwietnia i będę oprowadzana przez urodzonych Krakusów , którzy tam zawędrowali za pracą , jak zresztą większość mieszkańców stolicy. 😉

    Mieszkają w piękny nowoczesnym apartamencie na Ursynowie 😉

    Mam w planie właśnie Pałac Kultury, obejrzenie panoramy miasta z góry.

    Traktuje go jak symbol historii powojennej i jak słynny amerykański 102–piętrowy Empire State Building. Bo jako dziecko patrzyłam z PKIN na Warszawę i teraz też zamierzam. 😀

    Czy te nowe wysokościowce mają tarasy widokowe i można je zwiedzać?….
    I czy przewyższają PKIN i co tam się mieści?…

    W planie oczywiście „stare miasto” , Łazienki , Zamek Warszawski , Wilanów i i wieczorem spektakl w Teatrze Wielkim. To wszystko na dwa dni 😆

  5. Pawle!
    Uważam, że nie ma co porównywać Warszawy, ani z Paryżem, ani z Krakowem. Tego dawnego, przedwojennego miasta już nie ma. Tymczasem te nowe cudeńka architektoniczne wcale nie są nieprzytulne, na dole są sklepy, w środku wielokrotnie różnego rodzaju pasaże. Warszawa jest agresywnym, kapitalistycznym miastem, bez zabytków, i generalnie brzydkim, i mam prawo tak mówić, bo po linii mojej Mamy jestem tu od XIX wieku, a i sam się tu urodziłem. Tak wyglądają nowoczesne miasta, Wachmistrz przysłał mi zdjęcia Kuala Lumpur, pełne właśnie wieżowców i w to wkomponowane zabytki. Co mi najbardziej doskwiera w moim mieście, to brak dbałości estetycznej, te odłażące tynki, brzydkie słupki, pomazane przystanki. Tego zazdroszczę Wrocławiowi.
    Caddicusie i Onibe!
    Mnie się też podoba, tego błękitu dobrze na zdjęciu nie widać, ale robi wrażenie (efekt).
    Julu!
    A może oprócz zabytków też pochodzić po nowej Warszawie?

  6. No własnie będzie Nowoczesny Ursynów, bo tam mieszkają i centrum będzie i z góry i z dołu . 🙂

    Mam w planie też przemieszczanie, poza samochodem również i metrem . Pytałam się, czy w tych nowych wysokościowcach są tarasy widokowe dla wycieczek ?… 😕

  7. Nie wiem.

  8. @jula: Z nowych tarasów w Warszawie są tylko Złote Tarasy, ale żadnej panoramy stamtąd nie widać… 🙂

  9. Napisałam Ursynów, bo ja mylę, ale to będzie wizyta w nowoczesnym małym Ursusie, już teraz jako dzielnica Warszawy. 😉
    No własnie, jak to w kapitalizmie , nic dla szarych ,małych ludzi 😦 😀

  10. Czyli Warszawa potrafi jednak wciąż być zwyczajna, kameralna…nie taka „wielkoświatowa” ? 🙂

    „Serce raduje piosenki tej śpiew…piosenki o mojej Warszawie”… Tak mi się jakoś skojarzyło, w związku z tymi zdjęciami..

  11. Niestety Julu, Ursus to nie Ursynów, i to nie jest nawet obok. Mieszkać na Ursynowie jest pod ty względem korzystniej, że można korzystać z metra, z Ursusa do centrum miasta trzeba się przebijać autobusami.
    Celtusie!
    Warszawa jest wielkim miastem, ma fragmenty nowoczesne, ma bardzo stare i ma urocze i kameralne. Ja mam pretensję do władz o zaniedbania estetyczne, jak się idzie Warszawą, to jest ona szara, jakby brudna, z szarymi budynkami, odłażącą farbą, brzydkimi słupkami, daszkami. Fajnie wyglądają jedynie te fragmenty nowoczesne. Ten sam problem ma Kraków, centrum w obrębie Plant prześliczny, a pójdź dowolną ulicą 500 metrów na bok, zobaczysz brzydki Kraków. Zastanawiało mnie w Madrycie, dlaczego te wszystkie ich piękne gmachy mają białą elewację. Czy to jest kwestia środków użytych do renowacji, czy pieniędzy?
    Tes Tequ!
    Dla mnie „Złote Tarasy” to jest szczyt obciachu, tandety i kiczu. Ale w końcu jak burzą gmachy z lat 90., to nie będzie kłopotu ze zburzeniem tego. Mam nadzieję, że się doczekamy.

  12. „Zastanawiało mnie w Madrycie, dlaczego te wszystkie ich piękne gmachy mają białą elewację. Czy to jest kwestia środków użytych do renowacji, czy pieniędzy?”
    .
    A nie jest to trochę kwestia klimatu?

  13. Pogoda w Madrycie zimą jest plugawa.
    Pogoda w Sztokholmie nie jest lepsza od pogody w Trójmieście.

    Prawo. Ekonomia. Przerwana ciągłość posiadania i związane z tym załamanie obyczajów „kamienicznika”.

    Prawo

    Pewnie jakieś jest. Myślę, że wykonywaniem może jest jeszcze kłopot.

    Ekonomia.

    Warto by sprawdzić, jaki związek w PL ma estetyczna elewacja z zyskiem właściciela nieruchomości. I o ile ten zysk mogą zmniejszyć kary finansowe.

    Przerwana ciągłość posiadania i związane z tym załamanie obyczajów „kamienicznika”.

    Nawet, jeśli w Madrycie jak wszędzie indziej własność nieruchomości jest dynamiczna i nie konieczne personalna to jednak tam nigdy, jak i w Sztokholmie nie było tak, iż nieruchomości były jak za PRL de facto bezpańskie.

  14. E tam prawo, ekonomia – smak się liczy.
    Warszawskie City najładniej wygląda nocą – za dnia rozbabrany plac budowy , oraz klepisko przed pałacem kultury. Poza ścisłym centrum estetyka krajobrazu jak w każdym innym blokowisku. Wysokościowe centrum zostawiło daleko w tyle pozostałe duże miasta. Wrocław sie opatrzył i powoli szarzeje, Kraków bez Euro utracił impet. Poznań nigdy mi się nie podobał i dalej pozostaje Półwiejski.

  15. Tak, dlatego młodzież dysponuje samochodami , a budynek ma wspólny garaż ,zamiast piwnic. 😀
    Młody ma blisko do pracy, bo na Ursusie . Coś związanego z tanimi liniami lotniczymi a młoda pracuje , chyba w centrum Warszawy, bo w Hotelu Holiday Inn ,przy dworcu centralnym , sieć chyba amerykańska jako jedne z głównych udziałowców , ale wykupili czy mają mieć Francuzi . 😉
    Jak się nie wyrobię przed tymi igrzyskami w piłce kopanej, to dopiero na przełomie sierpnia i września sobie pojadę do stolicy zwiedzać 😆
    Zawsze mi mówili ,że Ursynów to duże osiedle a Ursus to małe 😛 🙄

  16. No tak, ale z Ursynowa do mnie bliżej 😀

  17. Torlin pisze: „Niestety Julu, Ursus to nie Ursynów, i to nie jest nawet obok. Mieszkać na Ursynowie jest pod ty względem korzystniej, że można korzystać z metra, z Ursusa do centrum miasta trzeba się przebijać autobusami.”

    Torlinie, czy kiedykolwiek byłeś w Ursusie? Więcej – czy kiedykolwiek jako człowiek z zacięciem historycznym – czytałeś o protestach w 1976 roku?

    Chyba nie ❗

    Bo wiedziałbyś, że z centrum Warszawy do Ursusa dojeżdża się pociągiem podmiejskim / SKM-ką – podróż trwa 15 minut.

  18. Przyznaję, że rzadko jeżdżę do tej dzielnicy, z kolejką masz rację. Ale jestem zdumiony, że 517 jest tak strasznie zatłoczony.

  19. Ponieważ nie mam pomysłu, dzisiaj nowej notki nie będzie. Z przykrością informuję.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: