Napisane przez: torlin | 11/03/2012

Moja nowa miłość jazzowa – Roberto Fonseca

Zobaczyłem Go przez przypadek w Mezzo. Jak puściłem telewizor, koncert na żywo już trwał, nie wiedziałem, kto to gra, a ja nie mogłem oderwać się od ekranu. Napłynęła do mnie muzyka wszech mnie ogarniająca, pasująca do mojej psychiki, indywidualności, dla mnie doskonała. A jednocześnie miałem wrażenie, jakbym tę muzykę znał od dawna, jakbym wiedział, jaka będzie następna nuta czy jaki popłynie w moim kierunku pasaż.

Dopiero na końcu dowiedziałem się, że Moja Nowa Miłość Jazzowa nazywa się Roberto Fonseca, jest 37-letnim Kubańczykiem i tak sobie kombinuję, jak tu sobie załatwić płytę z Jego koncertem.

Jak ja kocham taki fortepianowy jazz.

Advertisements

Responses

  1. No, generalnie, faceci kręcą mnie mniej niż babeczki, ale ten jest niczego sobie… Roberto…

  2. Płytę można załatwić w sklepie z płytami.

    Telewizor bardzo się rozbił?

  3. Tes Tequ!
    Ja mówię o muzyce, a nie o mężczyźnie.
    Hoko!
    Mnie chodziło o muzykę i obraz z koncertu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: