Napisane przez: torlin | 21/03/2012

Grant dla MTLSEC

Najsłynniejsza moneta Mieszka I – denar, zdjęcie ściągnięte ze strony numizmatycznej, na którą zapraszam TU. Można przeczytać tam o tej pierwszej monecie, przypuszczalnej wielkości jej emisji i rozpowszechnianiu. Naprawdę warto.

Aby zrozumieć moje wątpliwości, muszę odesłać Was wszystkich do Gazety Wyborczej TUTAJ, gdyż ten właśnie artykuł zmotywował mnie do działania i pisania. Nosi on tytuł: „Jak nazywał się Mieszko I?” i w sposób ciekawy rozważa wszelkie możliwości imiennicze, a także podaje wszystkie wersje imienia: Mesecho, Meseco, Mesco, Mesico, Mesko, Meszco, Mezcon, Misaca, Misacho, Miseco, Misego, Misicho, Misico, Mšk, m.sh.q.ah, Myescho, Myeschco, Myeschko, Myeszczo, a nawet całkowicie pokręcone MTLSEC wybite na monecie Mieszka II.

Mnie najbardziej zbulwersowały następujące 2 akapity: „Czas już najwyższy, aby podjąć próbę wyjaśnienia tej kwestii kluczowej dla oświetlenia początków polskiej państwowości. Wyjścia z patowej sytuacji można poszukać w zorganizowaniu „zmasowanego ataku” – swoistego eksperymentu naukowego. Można to osiągnąć przez jednoczesne skonfrontowanie interpretacji przygotowanych specjalnie dla tego projektu przez najlepszych specjalistów od czasów wczesnopiastowskich. Takie ryzyko podjęło dziesięciu badaczy. Każdy z nich dostanie te same podstawowe informacje: listę form imienia Mieszko znanych ze źródeł spisanych do XIII wieku oraz zestawienie dotychczasowych hipotez.

Jeżeli taki pomysł zainteresuje Narodowe Centrum Nauki i zostanie wsparty stosownym grantem, to wyniki ich przemyśleń zostaną przedstawione podczas konferencji zaplanowanej w rocznicę śmierci Mieszka I (25 maja) w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu. Taka konfrontacja różnych koncepcji pomoże wskazać interpretację najlepszą przy dzisiejszym stanie naszej wiedzy i współczesnych narzędziach badawczych. Jeżeli nie uda się osiągnąć zgodności poglądów, to publikacja przebiegu tego sporu pozwoli później wszystkim zainteresowanym początkami Polski wyrobić sobie własny pogląd”.

Ludzie, naprawdę nie mamy na co wydawać pieniędzy, niż robić „burzę mózgów”? Oni nic nie wymyślą, bo i nie mogą, chyba, że spotka nas niespodzianka wczesnosłowiańska typu rękopisów z Qumran (uważam, że w dalszym ciągu nie wszystkie dzieła zostały skatalogowane w różnego rodzaju klasztorach na terenach wczesnochrześcijańskich).

Najpierw ja – uważam, że Mieszko jest skrótem od imienia Miecisław, od słowa „mieść” – „miotać”, Mieczysław jest błędne, a urabianie do tego „sławiący miecz” lub „słynny swoim mieczem” jest etymologią ludową (Kopaliński w swoich „Mitach” nazywa ten pomysł z Mieczysławem potworkiem lingwistycznym). Ale podoba mi się pomysł Aleksandra Gieysztora, który podejrzewa, że imię Mieszko jest tylko przezwiskiem, aby ukryć prawdziwe imię (tak jak to robiono z niedźwiedziem), a może to mieć związek z tajemniczymi pierwszymi siedmioma latami życia naszego władcy.

Tylko co nam da spotkanie tych 10 uczonych?

Reklamy

Responses

  1. Jedenasty Uczony utrzymuje, że:

    Mieszko bił monety i nosił je w mieszku – stąd przezwisko nadane mu przez wdzięczne niewiasty, które za udostępnienie swoich walorów otrzymywały od Mieszka walory z mieszka.

  2. Tes Tequ!
    O taki mieszek Ci chodzi? (Ale świntuszę, przepraszam Panie)

  3. A dlaczego właściwie to takie ważne, jak się NAPRAWDĘ nazywał? Przywodzi mi to na myśl stary bon mot: „Jak wykazały najnowsze badania, Iliady i Odysei nie napisał Homer, tylko inny poeta tego samego imienia”.
    Mówią, że mediewistyka to dziedzina dla historyków inteligentnych, a leniwych. Źródeł co kot napłakał, możliwości interpretacji prawie nieograniczone.

  4. Bo to jest Pawle ciekawe. Dla mnie. Bo tak demagogicznie można powiedzieć, że nie ma ani jednej mojej notki napisanej z sensem, bo to tak naprawdę wszystko nie jest ważne.

  5. Trochę to jak z alchemią (z alchemią w popularnym uproszczeniu). Czegoś tam szukali a przy okazji znaleźli trochę pożytecznych substancji i sformułowali parę weryfikowalnych praw natury. Może być tak i w tym wypadku.

    Sama wiara w pożytek ustalenia „prawdziwego” (co to znaczy?) imienia Mieszka przypomina swoje przeciwieństwo – wiarę w magiczny pożytek jego zatajenia.

  6. Znacznie ciekawszym od „prawdy” imion i przebiegu zdarzeń rzeczywistych bywa chyba próba prześledzenia, wokół jakich przekazów budowano świadomość bycia poddanymi takiej czy innej dynastii czy przynależności do grupy. Ciekawsza od „prawdy” zapomnianej po kilku pokoleniach jest opowieść, w jaką wierzyli uczestnicy formowania się tego, co dziś nazywamy Europą, czy Polską, Hiszpanią lub Walią.

    Co z tej opowieści odrzucano po jednej czy kilku generacjach, co dodawano, co kamuflowano by na nowo wydobyć?
    To jak było jest ważne, jeśli dotyczy sfery kultury materialnej. Ale to już archeologia a nie klasycznie pojmowana historia.

  7. Czytałem wcześniej ten artykuł. Strasznie mnie zniesmaczył niemierzalną „bzdetnością” cytowanego pomysłu – Choćta, wymyślim se prawdziwe imię półczłowieka/półlegendy. Aaaa, muszom nam dać dużego granta na szklarnie i sadzonki.

  8. Edwarze!
    Z punktu widzenia przeciętnego człowieka był to proces, nad którym on nie panował, procesy dziejowe ciągnęły go w swoje zawirowania jak potok górski patyczek albo liść. Był członkiem małego plemienia, później wielkiego lub częścią imperium. Co mówić o dawnych wiekach, jak jeszcze niedawno człowiek urodził się jako poddany cara, później miał obywatelstwo austriackie, później polskie, a teraz ukraińskie. I życie na pewno nie powiedziało już ostatniego słowa.
    Tempie!
    Święte słowa, Panie Dobrodzieju! Wymyśliliby lepszy pretekst, bo ten aż z daleka pachnie skokiem na kasę.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: