Napisane przez: torlin | 13/07/2012

Czarny początek Kazimierza

Obraz „Historia Klary Zach” namalowany przez węgierskiego „secesjonistę” Aladára Körösfői Kriescha w roku 1911 w stylu „Art Nouveau” – przedstawia ona przypuszczalnie scenę okaleczenia Klary.

Przyznam Wam się szczerze, że w tym momencie poprawiam już istniejący wpis. Wachmistrz zabrał mi temat, może nie tak dokładnie, ale zawsze. Bo ja miałem ochotę napisać na temat czarnej propagandy dotyczącej Kazimierza, syna Władysława, których potomni oznaczyli kolejno Wielkim i Łokietkiem. Można się oczywiście domyślać, że tę propagandę rozsiewali Krzyżacy, chcąc naszego Króla zdeprymować całkowicie, a naszą Ojczyznę osłabić moralnie.

Pierwszą plotką z czarnej serii była sprawa zgwałcenia Klary Zach. Nie wiem, ale Kazimierz musiałby być idiotą ostatecznym robiąc na dworze Karola Roberta jakiekolwiek „nie takie” ruchy. Przyjechał do Budapesztu do swojej siostry doprowadzić do sojuszu polsko – węgierskiego przeciwko Czechom Jana Luksemburskiego. Jak wszyscy wiedzą (oto, do czego doprowadzili Krzyżacy chcąc pomniejszyć wielkość Polski) nasz młody 18-letni książę rzucił się na piękną dwórkę swojej siostry Elżbiety Łokietkówny i ją zgwałcił. W odwecie jej ojciec wtargnął do sypialni Małżonków i obciął Elżbiecie 4 palce. W odwecie król Karol Robert kazał poćwiartować jego zwłoki, zabić wszystkich z rodziny do trzeciego pokolenia, a Klarę oszpecić. Nawet o tym pisze Długosz – ten to miał wyobraźnię – lelum polelum.

Prawda jest przypuszczalnie taka, że młody książę był po prostu kochankiem Klary, i to za wiedzą swojej siostry, która dyskretnie wychodziła z sypialni i młodych zostawiała samych. Nie przypuszczam patrząc na późniejsze „zdobycze” Kazimierza wśród płci pięknej, aby musiał ją gwałcić. Pozostaje sprawa ataku starego Zacha, przypuszczalnie nie ma to nic wspólnego z Kazimierzem, ale czarna propaganda funkcjonuje do dzisiaj.

Druga, o której pisze Wachmistrz, to jest Jego ucieczka z pola Bitwy pod Płowcami. Nie ma wprawdzie na temat dowodów, ale przypuszczam, że stało się to na wyraźne żądanie Starego Króla.

Reklamy

Responses

  1. @Torlinie:
    > Nie wiem, ale Kazimierz musiałby być idiotą ostatecznym
    Oj, pociąg seksualny robi z ludźmi różne rzeczy — niekoniecznie należy je analizować zdrowym rozsądkiem 😀

    Co do ad remów:
    1) Klara — nie wiemy, jak było między nimi. Możliwości jest trochę… Nawiasem mówiąc: wybranie sobie zbyt wysoko postawionej panny też nie było przykładem rozsądku.
    2) Płowce — zbliża się rocznica Grunwaldu, gdzie dla Jagiełły specjalnie rozstawiono konie, by mógł uciec w przypadku przegranej, bo jest wart „10 tysięcy rycerzy”. Dla mnie zupełnie naturalne, że cennego następce tronu ewakuowano z bitwy, w której przestało iść dobrze. (Zresztą muszę sprawdzić, bo coś mi się obija w pamięci sugestia, że następca tronu miał, po prostu, inne obowiązki.)

  2. pak4 pisze: Oj, pociąg seksualny robi z ludźmi różne rzeczy…”

    Wsiąść do pociągu seksualnego,
    Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
    Ściskając w ręku…

  3. Coś na ten temat można znaleźć w Wiki pod hasłem „Klara Zach”, poszperałem również trochę w źródłach węgierskich, nikt niczego nie wie. Pewnym przypuszczeniem jest wprowadzenie silnej władzy królewskiej na Węgrzech, co staremu Zachowi przez wiele lat się nie podobało i występował przeciw królowi.

  4. „Pewnym przypuszczeniem jest wprowadzenie silnej władzy królewskiej na Węgrzech, co staremu Zachowi przez wiele lat się nie podobało.”
    .
    Ta hipoteza należy do nurtu racjonalizowania polityki. Zgodnie z przekonaniem jego zwolenników nic się nie dzieje przypadkowo, a działania wybitnych postaci historycznych mają zawsze silne i racjonalne uzasadnienie. Ja bym jednak nie odmawiał królom i magnatom prawa do kierowania się uprzedzeniami i emocjami, a nawet chwilowymi impulsami. To też ludzie. A zamach na głowy koronowane uchodził wówczas za najgorszą ze zbrodni. Toż i naszego niespełna rozumu Piekarskiego tracono w okrutny sposób.
    Co do samego Kazimierza, to jak dla mnie, niechby on nie tylko zgwałcił, ale i zamordował dziewczynę, niechby uciekł spod Płowiec w panice, pociągając za sobą połowę wojska. Jakie to ma znaczenie wobec jego późniejszych dokonań?
    Jak w tym pytaniu do Radia Erewań: „Czy to prawda, że Piotr Czajkowski był homoseksualistą?”. Odpowiedź: „Prawda, ale nie za to go cenimy”.

  5. Nie! Pawle, muszę zaprotestować. W ogóle moja notka nie dotyczy tych spraw, one są jedynie obrazem mojej myśli, która brzmi w sposób następujący: „Nie wiadomo do dzisiaj, czy obydwa czyny Kazimierza zasługują na potępienie, ale czarna propaganda krzyżacka istnieje do dziś i w myśli historycznej naszego narodu, i w jej wersji anegdotycznej”. A do tej myśli nic nie mają Jego późniejsze dokonania.

  6. Do winy się nie przyznaję:) Można by o kradziezy mówić, gdybym znał Twój zamiar:) Pogląd swój względem ewakuacji królewicza żem już u siebie wyłożył, to i powtarzać zbytecznie, skoroś linkować raczył… Dodam tylko, że ja na miejscu Łokietka następcy mając jedynego najpewniej bym go ani nawet w bój nie posłał, choćby nie wiedzieć jak prosił i w rzyci bym miał wszelkie w tej mierze krzyżackie obmowy. Oni swoich mistrzów wybierali, to i mogli nimi szafować, a wcale przecie nie czynili tego, u nas dynastów bynajmniej nie było w nadmiarze…
    Co się klary Zach tyczy, to jeśli mię memoryja nie zwodzi, atak rozwścieczonego ojca był historią bez precedensu chyba w całej Europie, co samo jedno dowodzić może, żeśmy z oszalałym jakim mięli sprawę… Osobna czy takim był, czy córki pohańbienie go w to szaleństwo wpędziło… Tyle, że my znów na to baczym dzisiejszymi oczami… Nie pomnę zdarzeń zbyt wielu, by się gdzie jaka panna nadto długo królewskim opierała zalotom, bo to przecie był zaszczyt, prestiż a i wpływ niemały… I nie wiem, zali nie bez kozery ów atak był już po Kazimierza wyjeździe, zatem po zrozumieniu, że z tej mąki chleba nie będzie…
    Kłaniam nisko:)

  7. Dziękuję Wachmistrzu za odwiedziny. I o tym właśnie piszę, jak „czarna propaganda” ma moc trwania. My, trochę orientujący się w historii Polski, wiemy trochę więcej. Ilu Polaków zna imię i nazwisko – Klara Zach? A ilu Polaków wie o tym, że Kazimierz Wielki zgwałcił dwórkę? I uciekł z pola bitwy?

  8. @Torlinie,
    “Nie wiadomo do dzisiaj, czy obydwa czyny Kazimierza zasługują na potępienie, ale czarna propaganda krzyżacka istnieje do dziś i w myśli historycznej naszego narodu, i w jej wersji anegdotycznej”
    Dlaczego akurat krzyżacka? W nie tak dawno zjednoczonym królestwie polskim, pod panowaniem z trudem zdobywającego umiejętności rządzenia dużym państwem Łokietka, który opanował je, po w gruncie rzeczy wojnie domowej, nie jeden Krzyżak 😉 niechęcią do rządzącej dynastii pałał.

  9. Może i masz PAK-u rację, że należy słowo „Krzyżak” traktować metaforycznie, być może to wielmoże polscy niechętni Łokietkowi to też rozpropagowali (wolałbym „rozpropagowywali” – ale takiego słowa zdaje się nie ma), nie zmienia to faktu, że via Długosz, historycy XIX wieku, wszyscy jak za Panią Matką powtarzają te opowieści. My się dziwimy, że nie możemy zwalczyć mitów istniejących 20 lub 60 lat i się denerwujemy, a tu minęło 700 i nic im nie zagraża.

  10. Widzę, że wielmożni już w tamtych czasach znali pojęcie opery mydlanej 😉 I tak jak to często bywa u Wachmistrza, kolejne zdarzenie o którym w moich podręcznikach do historii nie było ani słowa….


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: